Atmosfery „zahamowanych” planet.

No proszę, jednak znalazłem coś na temat atmosfer „zahamowanych” planet. A więc nie, atmosferze nie grozi „wymrożenie” dla ziemiopodobnej planety krązacej w środku ekosfery czerwonego karła. Oto ciekawe doniesienie, bazujące na symulacjach opublikowanych w „Icarus”:

www.treitel.org/Richard/rass/tidelock01.txt

Konkluzja: „In short, not only can such a tide-locked planet maintain an

atmosphere, but it might even be habitable over much of its surface,

with an active water cycle and maybe even a near-breathable surface.”

Re: Nauka jazdy ;)

czytelniczkaa:

> Hej, planuje w tym roku zrobić kurs jazdy autkiem 😉

Nie wiem, co nazywasz ,,autkiem”, ale jeśli to jest pieszczotliwa nazwa autyzmu, to na tym forum chyba nie ma specjalistów od takich jazd.

Zamiast tego polecam jazdy na przygodnie napotkanych kometach. W Krakowie takich kursów wprawdzie nie prowadzą, ale słyszałem o niezłej szkole na Gammie Cephei b. To tylko 45 lat świetlnych od Krakowa,

– Stefan

uzupełnienie

Dadam jeszcze, że mniejszy dołek rozrodczy w latach 80. XVIII w. w Szwecji i Norwegii odpowiada nieurodzajowi spowodowanemu wybuchem islandzkiego wulkanu Katla w 1783 r.

Re: Olga Woźniak bioetycznie ;-)

kornel-1 napisał:

> Być może zerknę do nagrodzonych publikacji.

N, dobra, zerknąłem do tekstu Olgi Woźniak pt. Bardzo ludzka muszka

Fragment A

„Dwa lata temu rzucono koktajl Mołotowa w kierunku samochodu Davida Feldheima z Uniwersytetu Santa Cruz w Kalifornii. Spalono także auto należące do innego badacza. Kolejny naukowiec otrzymał telefon z pogróżkami. Wszyscy prowadzą badania nad rozwojem mózgu u Drosophili melanogaster. – Jestem przekonany, że 99 procent ludzkości nie interesuje samopoczucie tych much – skomentował wtedy te wydarzenia Frankie Trull, przewodniczący Fundacji na rzecz Bioetyki Badań (Foundation for Bioethical Research) w Waszyngtonie.”

Fragment B

Early on Saturday morning, a Molotov cocktail exploded on the porch of David Feldheim, a neuroscientist at the University of California Santa Cruz, while his family was sleeping inside. A car belonging to a second researcher was also burned, and another received a threatening phone call. They all study how the brain develops ? not in the bigger mammals most of us feel some kinship towards, but in mice and fruit flies. „I’m 99% sure that the public doesn’t care about the wellbeing of fruit flies,” says Frankie Trull, president of the Foundation for Bioethical Research in Washington, DC.”

Jedyna różnica, to błędnie przetłumaczone zdanie: zamiast „mam 99% pewności” jest „99 procent ludzkości”.

Reszty nie chciało mi się czytać.

Brawa dla nagradzających.

LOL

Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re: Propaganda jak za Gierka

Propaganda jak za Gierka. Brakuje tylko dopisku „artykul sponsorowany”. Prawda jest ta, ze urzedy pracy sa urzedami pracy, ale tylko dla zatrudnionych tam urzednikow, a dla petentow to nic innego jak urzedy bezrobocia. Te wszystkie szkolenia to pic na wode i do tego bardzo kosztywny. Jedyni realnymi beneficjentami tych szkolen sa organizujace je firmy i ich pracownicy. Szkoleni dostaja kolejny swistek papieru, ktorym mozna sobie wytrzec tylek, a za wszystko placa podatnicy…

W Polsce praca jest najwyzej opodatkowanym „dobrem”, tuz obok takich „luksusow” jak alkohol, benzyna czy papierosy. Wysokie podatki obciazajace prace, powoduja, ze pracodawcom zwyczajnie nie oplaca sie zatrudniac ludzi ani solidnie ich wynagradzac. Z tych podatkow sa utrzymywane rzesze urzednikow, zatrudnionych rowniez w urzedach pracy, ktorzy nic produkuja, a jedynie obciazaja budzet panstwa kosztami swojego zatrudnienia. Gdyby zlikwidowac urzedy bezrobocia i parenascie inny urzedow i agencji rzadowych, moznaby zmniejszyc podatki obciazajace prace, a tym samy zwiekszych zatrunienie w sektorze prywatnym.

Olga Woźniak górą!

Być może zerknę do nagrodzonych publikacji. Tu chciałbym się odnieść do nagrody przyznanej red. T. Ulanowskiemu za tekst „Bosy Maratończyk”.

Swoje uwagi poczyniłem w poście pt.

Tradycyjny brak rzetelności u dziennikarzy GW 🙁

z dn. 17.03.10, 00:23. Zacytuję in extenso:

„T. Ulanowski pisze:

„Jak pisze McDougall, już w 1989 r. szwajcarski lekarz z Uniwersytetu w Bernie dr Bernard Marti opublikował w „The American Journal of Sports Medicine” wyniki analizy urazów odniesionych przez ponad 4 tys. biegaczy w berneńskim wyścigu na 15 km. Kontuzje odniosła prawie połowa z nich i dr Marti postanowił sprawdzić, czym były one spowodowane. Okazało się, że zależały od… ceny butów.”

Publikacja On the epidemiology of running injuries The 1984 Bern Grand-Prix study pochodzi nie z 1989 a z 1988 roku. To zwykła niechlujność. Ale już dziennikarską nierzetelnością jest podawanie zniekształconych, nieodpowiadających rzeczywistości faktów.

Jak można przeczytać w abstrakcie pracy (i co należało do zawodowych obowiązków autora artykułu) liczba urazów zależała przede wszystkim od ilości przebiegniętych kilometrów w ciągu tygodnia i wcześniejszych urazów (odnawianie się kontuzji).

Związek liczby kontuzji z parametrami obuwia (a więc i ceną) był nieistotny statystycznie:

Occur rence of jogging injuries was independently associated with higher weekly mileage (P < 0.001), history of previous running injuries (P < 0.001), […] Injuries were not significantly related to race running speed, training surface, characteristics of running shoes, or relative weight.

To „oczywista oczywistość”. Ktoś, kto więcej biega ma częstsze kontuzje; ktoś, kto więcej biega, kupuje trwalsze, ergo droższe obuwie.

Ot i cała tajemnica.

Wstyd dla autora!”

Jak widać, PSDN przyznając nagrody, kieruje się względami pozamerytorycznymi.

Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re: Ola nagrodzona!

Chyba pomyliłeś „ole”… Choć pewnie nie jest to trudne, zważywszy na fakt, że ta Twoja też wkleja plagiaty.

Ale nic straconego. Znając poziom dziennikarstwa naszej „oli”, można być pewnym, że ona też, wcześniej czy później, dostanie jakąś Ważną Nagrodę Dziennikarską… 😉

Re: Ziemia coraz bardziej zatłoczona

Starałem się zmieścić wszystko na jednej stronie, ale jednek końcówkę obcięło:

Spadek wartości HDI w roku 1997 wynika ze zmiany sposobu liczenia, ale dynamikę z lat 1992-1995 i 1997-2007 można sensownie oceniać. Wartości HDI za lata 80. mają raczej charakter szacunkowy, gdyż składowe pochodziły z różnych lat, więc przypisanie ich do konkretnego roku jest „z grubsza”.

Nauka jazdy ;)

Hej, planuje w tym roku zrobić kurs jazdy autkiem 😉 Jestem z Krakowa i nie wiem z jakiej firmy skorzystać jeśli chodzi o lekcje jazdy. W ośrodku Adrenal-i-na mają fajną ofertę cenową i jeszcze darmowe pomoce naukowe, ale nie wiem czy się to opłaca, bo najważniejsze jest to żeby mieć kompetentnego instruktora. Dlatego też zwracam się do was o pomoc 😉 Robił tam ktoś kurs i wie czy instruktorzy są dobrzy? I o którego starać się najlepiej? A może mi polecicie jeszcze inną w miarę tanią szkołę?