A co on winny, że na ciebie naleciał?…

…On na to nie liczył.

Komputer też człowiek, też chce żyć!

mobit napisał:

> Nie wiem skąd ten hurra optymizm, ale mnie wystarczył kwadrans, żeby wyprowadzi

> ć tego bota w pole. Zaczął „gadać” kompletnie od rzeczy i nie na temat naszej r

> ozmowy. Dziękuję serdecznie za taką „inteligencję”.