Ameryka, Chiny i Kosmos

Chiny wystrzeliły „Niebiański Pałac 1”. USA wsadziły wahadłowce do muzeów i zrezygnowały z powrotu na Księżyc. Ameryka się wycofuje, Chiny zajmują należne im miejsce w Kosmosie. Owszem, może tak na pozór wyglądać, ale… Byłbym ostrożny z prognozowaniem „zmiany warty”.

Rok – dwa temu sytuacja amerykańskiej astronautyki rzeczywiście wyglądała nieciekawie a decyzja przezydenta Obamy oparcia się w większym stopniu na inicjatywie firm prywatnych budziła ogromne wątpliwości. Powoli zaczyna sie jakby pojawiać nowy obraz, bardzo interesujacy. W tej chwili już cztery firmy prywatne budują własne statki załogowe, firma SpaceX jest ze swym Dragonem bardzo zaawansowana (lot bezzałogowy do stacji ISS jeszcze w tym roku). Niezależnie od tego trwają prace nad bardziej „rządowym” Orionem. Po raz pierwszy możliwe jest, ze Ameryka bedzie eksploatować dwa typy pojazdów załogowych jednocześnie.

Niezależnie od tego ciekawe rzeczy dzieją sie w dziedzinie rakiet nośnych. Potężny Falcon Heavy ma zrewolucjonizować przemysł kosmiczny, ogromnie obniżając koszty startów. Niedawno NASA zaprezentowała projekt swej ciężkiej rakiety, która mogłaby być wykorzystana i do lotów okołomarsjańskich. Najciekawszy jest może rozwój rakiet pionowego startu i lądowania. Niedawno rakieta tego typu firmy Blue Origin uległa katastrofie (i dopiero wtedy dowiedzielismy sie o zaawansowaniu prób). Teraz okazuje się, ze równiez firma SpaceX pracuje po cichu nad takim pojazdem i niedługo przeporwadzi pierwsze próby!

Natomiast obecny obiekt chiński jest raczej platformą eksperymentalną. Około 2013 roku ma zostać wystrzelona pierwsza stacja orbitalna typu Salut, około 2015 typu Salut-6 (długotrwale loty, wiele węzłów cumowniczych). Wielomodułowa stacja orbitalna typu Mir ma powstać najwcześniej około roku 2020. Prawdę mówiąc, nie ma jeszcze rakiety nosnej, która miała by wystrzeliwać jej moduły. Rakieta ta, nazwana Długi Marsz 5, byłaby odpowiednikiem np. rakiety Delta IV Heavy.

Gdy więc wielka stacja chińska dojdzie wreszcie do skutku, będzie ona o około 35 lat późniejsza od radzieckiego Mira. Będzie obsługiwana pojazdami pochodzącymi z technologi Sojuzów sprzed ponad 50 lat. W tym czasie część z mnogości amerykańskich pojazdów nowej generacji powinna być operacyjna. W tym jeden lub dwa pojazdy załogowe, zdolne do lotów poza orbitę Księżyca i jedna lub dwie rakiety nośne, wynoszące te pojazdy w głęboką przestrzeń.