Chinski „Kolchoz” milionerow

Najbogatsza wioska w Chinach, odlegla od Szanghaju o 100mil, Xianti, liczaca okolo 2000 czlonkow Komuna czyli Kolchoz jest wzorem krzyzowki komunizmu z kapitalizmem.

Przed 25-ciu laty, wiekszosc to pastuchy zamieszkali w malych chatkach, majacy problem zaoszczedzic na zakup roweru.

Obecnie ich wille maja srednia 450m. kwadratowych powierzchni i co najmiej jeden samochod w rodzinie.

Kazdy z czlonkow pracuje i otrzymuje roczna pensje, tak jak wiekszosc w Chinach, w przeliczeniu na dolary, okolo $1500

Do tego dochodzi $10 tys. premi plus $25 tys. rocznej dywidendy.

Jednak do reki nie dostaja wszystkiego.

80% premi i 95% dywidendy idzie na reinwestycje. Dlateg obecnie ich wspolny majatek przrkracza wartosc $10 miliardow.

Jak twierdzi jeden z mieszkancow w wywiadzie dla prasy. W dziecinstwie mieso jadl raz w tygodniu. Teraz przyjmuje gosci z wystawnymi potrawami.

Jednak jesli ktos opusci wioske, jego bogactwo przepada

Obecna populacja wioski to okolo 60 tys. mieszkancow, wliczajac w to migrantow z ktorych 30 tys. pracuje w fabrykach i instytucjach bedacych wlasnoscia Kolchozu.

Dostaja taka sama pensje jak czlonkowie Komuny, lecz bez premi i dywident.

Wioske odwiedza rocznie okolo 2miliony turystow.