Coraz mniej zostaje…

Radość z polowania zamieniła się w radość zabijania. Coraz mniej zostaje w łowiectwie kultury polowań. Coraz bardziej zbliżają się myśliwi do graczy w komputerowe strzelanki. Stąd biorą się tak absurdalne decyzje odstrzału. Przestaje się liczyć przygoda i obcowanie z przyrodą, zaczyna się liczyć niezdrowa adrenalina pobudzana zapachem świeżej krwi.