Czy tylko Big Bang?

Tak na chlopski rozum.:))

Zalozmy ze na sliskiej powierzchni czy tez poduszce magnetycznej dla zmiejszenia oporow tarcia, rozmiescimy wieksza ilosc wirnikow z lopatkami.

Wirujac z duza szybkoscia, zasysane w okolicy swej osi powietrze, te winiki wyrzucaja je na zewnatrz swego obwodu. Zwiekszone cisnienie powietrza miedzy wirnikami powinno powodowac wzajemne odpychanie sie.

Do czego zmierzam?

Tak jak kazdy uklad gwiezdny, tak i galaktyka wiruje wzgledem wlasnej osi. Nie mam pojecia z jaka szybkoscia, ale skoro srednice galaktyki mierzy sie w milionach lat swietlnych, wiec i gwiazdy w zewnetrznych rejonach galaktyki powinny szybowac w przestrzeni ze znaczna szybkoscia.

Pytanie:

Czy sila odsrodkowa wirujacej galaktyki nie wyrzuca w przestrzen; czy to czarnej materii czy ciemnej energi? – co w efekcie mogloby powodowac wzajemne odpychanie sie galaktyk. A tym samym ekspansja wszechswiata.