największym problemem jest wymaganie tłumacza przy

sięgłego bo to kosztuje i jest kłopotliwe, tak by wynikało z tekstu, bo gdyby „nasi” naukowcy nie potrafili przetłumaczyć tego co sami napisali na język polski, to byliby naukufcami których dzieła pewnie większej wartości nie mają;]

ps. pełno jest polskich dzieł łacińskich z średniowiecza których największymi fanami są mole i pleśń, nic istotnego w nich nie ma, bo inaczej dziś, byłoby dużo ich tłumaczeń na język polski.