nowe teorie fizyczne

Poniważ mam wrażenie, że na tym forum udziela się kilku aktywnych pracowników naukowych, chciałbym dowiedzieć się, czy kontynuowany jest pewien uniwersytecki zwyczaj.

W swoim czasie byłem najmłodszym fizykiem-teoretykiem na pewnym uniwersytecie. Raz po raz przychoodziły do nas prace naukowe nawiedzonych amatorów, którzy a to obalali teorię grawitacji, a to elektrodynamikę albo teorie kwantowe.

Poinformowano mnie, że zwyczajowo (i o ten zwyczaj pytam) na takie listy odpowiada najmłodszy pracownik. Kiedy dostałem do obróbki pierwszy z takich listów, odpisałem amatorowi fizyki zgodnie ze swą najlepszą widzą: że sformułowane przez niego hipotezy są nizgodne z obserwacjami (tu lista obserwacji), że przedstawiony przez niego problem był analizowany już w latach dwudziestych i trzydziestych (lista publikacji) i żeby zajął się czymś innym. Mój profesor poinformował mnie, że to tak się nie pisze. Należy odpisać w nastepującym duchu: pana praca jest niezwykle ciekawa i stawia w nowym świetle problemy współczesnej fizyki. Jednak z przykrością informuję, że nasz instytut nie specjalizuje się w podjętych przez pana badaniach. Sądzę, że kompetentną odpowiedź uzyska pan od pracowników uniwersytetu….. (jakiegoś innego, najchętniej nielubianego).

Nie muszę dodawać, że zwykle otrzymywaliśmy takie listy po ich pielgrzymce przez kolejne uniwersytety.

Taką strategię profesor tłumaczył tak: jak pan mu odpisze tak, jak pan to zrobił, to on do nas przyjedzie i zabije pana i mnie. A tak, to może mu się sprzykrzy, albo dojdzie do wniosu, że to mafia żydowsko/masońsko/…(tu cokolwiek) próbuje zniszczyć jego idee. I będzie spokój.

Ponieważ na forum „Nauka” raz po raz pojawiają się wpisy o charakterze zbliżonym do tego, co przez parę lat czytałem, to byłbym wdzięczny za odpowiedź na pytania:

1. czy tradycja najmłodszego jest kontynuowana?

2. czy też może ci nieszczęśnicy wyładowują się już tylko na forach internetowych?