O symulowaniu mózgu dowcipów kilka

Zeszliście na dowcipy, co świadczy o bezradności.

Ale ważne jest to, co napisała wyżej coelka:

Trzeba rozróżniać wiedzę o tym jak działa mózg od wiedzy jak zrobić maszynę żeby działała lepiej niż mózg. Wiedza o mózgu ludzkim jest szczątkowa. Przeczytajcie np.: „Drugi mózg”.

Ale to nie przeszkadza pracować nad samoświadomą inteligentną maszyną zdolną do samouczenia i rozumienia swego miejsca we wszechświecie a także odczuwania piękna, harmonii i innych uczuć wyższych.

Ja wyżej starałam się przekonywać, że ważniejsze jest rozumienie jak działa lub może działać mózg, niż tworzenie petaflopów bez koncepcji, co one mogłyby wykonywać. Stare algorytmy mogą zapchać dowolną pojemność bez szans na uzyskanie symptomów świadomego myślenia.

Na szczęście są silne grupy pracujące nad modelami mózgu. To się dzieje na naszych oczach i na tym forum warto to zasygnalizować, żeby nie przegapić rewolucji. Może także w Polsce ktoś się za to weźmie.

Nie jest możliwe, żeby ten postęp zatrzymał się na poziomie czyjegoś konkretnego mózgu. Jeśli się do tej granicy zbliżymy, to bardzo szybko ją drastycznie przekroczymy. O rząd wielkości co dwa lata?

Co wtedy? Warto się już teraz zastanowić.