problem niebieskich galaktyk

To nie jest/był problem, ale normalna wpadka BB.

Najwięcej tych niby niebieskich galaktyk,

czy karłowatych (one są chyba normalne, ale obraz się deformuje),

widać dla z ~ 1, bo tak działa optyka.

1. liczba galaktyk rośnie z r^2; r – odległość

2. światło się rozprasza: 1/r^2

3. straty energii – ten redshift: ~exp(-r)

4. jeszcze rozciąganie obrazu na boki (osłabia – jasność spada)

no i z tego musi wyjść extremum w pewnej odległości:

blisko jest mało galaktyk i dobrze widać,

a daleko jest dużo, ale widać coraz gorzej…

Przykładowo:

w odległości 1mln ly widzimy kilka galaktyk,

potem coraz więcej, no ale w odległości ~100 mld ly nie widzimy żadnej.

Zatem pomiędzy 1 mln i 100 mld musi być ekstremum,

i jest właśnie w pobliżu z =~ 1;

z = 1 => r_max =~ 9 mld ly, a może z 5 razy mniej…