Przeludnienie.

petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:

>

> > No proszę cię, dlaczego nie dałeś szansy Piotrowi. On powołal się na ten

> motyw,

> > on powinien się z tego wytłumaczyć. Pokrzyżowaleś mi moje plany:).

>

> LOL, gdybyś się nad tym zastanowił, sam byś zobaczył, że przeludnienie może być

> jedną z przyczyn wyludnienia.

Zgadza się, ale najpierw:

-Trzeba zjeść wszystkie zasoby.

-Nie mieć,gdzie uciec, zeby znalezć nowe zasoby.

Kiedy Europejczycy przybyli do Nowego Świata zastali tam 50 000 000 Ondian. Mimo, że zjedli megafaune dalej polowali na bizony i inne zwierzęta, łowili ryby i co jakiś czas walczyli ze sobą na wzajem wysyłając się do „Krainy wiecznych łowów”. Na tych licznych wojnach ginęli glownie mężczyzni, kobiety były brane w „jasyr”, lub zostawaly kolejnymi żonami wojownikow, ktorzy przeżyli i albo dalej rodziły dzieci, albo pomagały przy ich wychowaniu cięzką pracą i opieką. Bywały chude lata, mrozne zimy,ale śmiertelność nie była wysoka i dotykala głownie starców, których synowie pogineli w wojnach plemiennych i ktorych nikt nie chciaL wziąć do wiwamu. Więc KOLEJNY RAZ się pytam: na jakich zasadach odnosisz swoją argumentację do dyskutowanych Ameryk i Australii (tam Europejczycy zastali tylko okolo 700 000 Aborygenów)? Stosujesz nielogiczny argument ze złej analogii i w dodatku nadużywasz przez brak precyzji, stosując tendencyjnie dobrane przykłady.

Zaproponujesz w końcu ten czynnik selekcyjny, stosując go adekwatnie do dyskutowanego przykładu?

> > Można tutaj jeszcze dodać,że Irlandia leży na mało przyjaznym terytorium

> i że b

> > yła w tamtych czasach wyspecjalizowana pod względem upraw rolnych, a wiad

> omo, ż

> > e wyspecjalizowani giną najszybciej. Co innego z wielkim ucztowaniem na m

> egafau

> > nie, w buszu i na stepie.

>

> Mistrzostwo świata w naciąganiu argumentacji 😉

>

Ciekawe dolaczego? Poza tym zaczynasz atakować personalnie-pamietaj,że mamy moderatora, a nad nim też są jeszcze moderatorzy:).

pozdrawiam.