Re: Ciemna energia odchodzi do lamusa?

> A czy przypadkiem ciemna energia (a.k.a. „stała kosmologiczna”) to też nie był

> pomysł Einsteina? Spryciarz ubezpieczył się na oba fronty 😉

Podobno nie do końca był do stałej przekonany, może i w tym miał nosa.

Zaciągnąłem języka u kolegów kosmologów, czekam na opinię, a na razie próbuję przedrzeć się przez pracę Schluessela, w takim oczywiście zakresie, w jakim jest to dla mnie możliwe.