Re: Jazda w cieniu aerodynamicznym.

smutas:

> Powiedzmy, ze jedziemy w cieniu aero jakiegos „TIRa”. W naszym

> samochodzie spada zapotrzebowanie na moc, spalamy mniej paliwa, itp, itd…

> Ale jak wyglada to z punku widzenia ciezarowki? Czy w ogole „zauwazy”, ze

> ktos sie „podessal”?

Raczej nie. Główną częścią oporu aerodynamicznego jest coś, co przynajmniej w kontekście pływania po wodzie nazywa się ,,oporem falowym”. To jest moc, konieczna do tego, żeby rozepchać na boki wodę przed dziobem i utworzyć falę dziobową i różne zawirowania; albo (w kontekście ciężarówki) rozepchać na boki powietrze przed maską i utworzyć falę uderzeniową i zawirowania powietrza.

Jeśli pojazd jedzie samodzielnie, to musi to właśnie zrobić; jeśli jedzie w cieniu TIRa, to własnej fali już nie tworzy. Możesz to zobaczyć na przykładzie długiego statku, którego dziób tworzy falę dziobową, ale dalsze części burt już nie. W pewnych sytuacjach wydłużenie pojazdu (np. dodanie takich samych wagonów do pociągu) może nawet zmniejszyć opór falowy tego na przodzie.

Praktycznie to ja to wielokrotne czułem na rowerze. Od prędkości ok. 25km/h stanowi dużą ulgę wiezienie się ,,na kole” innego roweru, zamiast jazdy samodzielnej. I tego z przodu to nie spowalnia.

– Stefan