Re: pars pro toto….

oakpark:

> Bez myśliwych mielibysmy w Polsce zero zwierząt w lesie i na polu

Jakoś nie brakuje dzikich zwierząt w obszarach chronionych, takich jak Puszcza Białowieska, gdzie myśliwi nie mają wstępu. Bez myśliwych mielibyśmy tylko mniej pijanych ludzi z bronią w lasach i na łąkach…

Ponieważ lisy polują na zające, myśliwi proponują strzelanie do lisów. Ale kiedy zające się rozmnożą i zaczną zżerać kapustę na polach, myśliwi nie zaproponują ochrony przetrzebionych lisów, tylko strzelanie do zajęcy. Propozycja będzie zawsze taka, żeby sobie postrzelać.

Już to przecież przerabialiśmy na przykładzie wilków. Trzeba było strzelać do wilków, bo zżerały sarny; i strzelać do saren, bo niszczyły drzewa w lesie. Strzelać! Strzelać! Strzelać! Trudno o lekarstwo na takich, których samo strzelanie tak bardzo kręci.

– Stefan