Re: Sprawa dla policji i psychiatry

Jeżeli faktycznie były ślady, to nie ma o czym gadać. Ingerencji cudownej nie było:)

Egzorcyści donoszą o wielu przypadkach, gdy z ciała osoby „opętanej” wydobywane były różne dziwne przedmioty. I można dawać temu wiarę lub nie. Ja nie uważam, że za każdym takim przypadkiem stoi oszustwo. Ale nikogo do podzielania mojego zdania zmuszać nie bedę:)



A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.

Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.

Andrzej Sapkowski