Re: Ziemnie kopce i piramidy.

noveyy777 napisał:

> Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz?

Do każdej, w której liczebność populacji staje się zbyt wielka w stosunku do dostępnych zasobów.

> Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz, a raczej konkretnych sytulacji, odn

> ośnie faktu,że po 50 000 lat w Australii zyło niecałe 7 000 rdzennej ludzkości

> i nie osiągnięto żadnego skoku technologicznego?

Skąd ta zdumiewająca liczba? Nie pomyliłeś, swoim zwyczajem, Australii z Tasmanią? Według znanych mi szacunków w chwili przybycia Europejczyków ludność Australii wynosiła 300-750 tys. (podzielonych na ok. 200 grup językowych i setki plemion). Aborygeni, podobnie jak inni ludzie, też mieli swoje „rewolucje techniczne”, częściowo pod wpływem impulsów kulturowych docierających z zewnątrz, przez Nową Gwineę (pojawienie się dingo, próby uprawy roślin), częściowo dzięki miejscowym wynalazkom (precyzyjna obróbka mikrolitów, szlifowane ostrza, plecionki itp.). Kultura duchowa Aborygenów (mitologia, tradycje plemienne) w niczym nie ustępuje innym.

> Aha kopce były prekursorami piramid. Coś takiego. Możesz wymienić pozostale

> FORMY PRZEJSCIOWE wiodące od ziemnych kompcow do piramid?

Oczywiście, choćby schodkowe piramidy ziemne, których resztki zachowały się np. na terenach kultury Mississippi w Ameryce Północnej. Najpierw budowano prostokątne, kwadratowe lub okrągłe platformy ziemne, później wznoszono je piętrowo, dzięki czemu powstawała budowla o kształcie ostrosłupa lub stożka. Później robiono to samo, używając kamiennych bloków (jak w Mezoameryce) albo cegieł (jak np. w Túcume w Peru).



M[—-]mmm!