Szansa dla ojca dyrektora.

Zamiast drzebac w ziemi w poszukiwaniu ciepla, powinien skontaktowac sie z niejakim panem Keshem, ktory juz przyjmuje przedplaty na loty wycieczkowe na orbite i na Ksiezyc.

Moglby tez zamowic pojazd w postaci krzyza, co tym bardziej porzerzyloby mu warunki ewangelizacji tej czesci spoleczenstwa, ktora jeszcze nie uzywa „mocherowych beretow.