Dodatek-demografia zwierzeca.

Malo tego-po wybiciu megauny zakłócono wiele łancuchów pokarmowych, co przyczyniło się do utraty naturalnych wrogów, a co za tym idzie wiele zwierzat zaczęło się zastarszająco mnożyć (dobry przykład Australia). Bobry były do niedawna chronione, a jak oczyszczono Odrę i inne rzeki z braku naturalnych selekcjonerów zaczęła się ich plaga. Mieszkam nad jeziorem w lesie, to wiem, co się dzieje. Śruują wszystko do okoła, budują tamy i wszystko tonie pod wodą. A króliki, to już całkiem PLAGA. Jelenie,wszystkożerne świniowate-to już szczególnie. Niektore jeleniowane, to papierem się mogą nawet żywić. Kiedy Europejczycy przybyli do Nowego Świata zobaczyli morze bizonów i to oni dopiero wszystko wytlukli (lacznie z Indianami) poprzez rabunkową gospodarkę. Australia jest pod tym wzgledem bardzo podobna. Więc pisz proszę o Australii i Amerykach OK? W Australi kangury po dziś dzień stanowią plagę, a jakie one dobre do jedzenia!

pozdrawiam.

Zarazy, jak przeżyć w buszu.

petrucchio napisał:

> noveyy7[i]77 napisał:

>

> > Ciekawe dlaczego dzisiaj nie ma żadnego progu ekologicznego dla eksplozji

> demo

> > graficznej?

>

> Przeludnienie = głód i choroby, między innymi.

>

> > Jedynie działanie silnej selekcji trzymającej populację w ryzach ud

> > owodniono dla niektórych populacji Eskimosów. Już dziesiątki razy prosiłe

> m cię

> > o wymienienie tych czynników selekcyjnych odnośnie australijskiej ludnośc

> i pier

> > wotnej.

>

> To co zwykle: ograniczone zasoby żywności, choroby, trudne warunki życia. Nie p

> rzeżyłbyś tygodnia w australijskim buszu, dysponując takimi środkami, jakie maj

> ą ludy mezolityczne.

Rozważmy więc twoje ogólniki po kolei:

Zarazy:

Działają na krotką metę. Szybko koszą mało nieodpornych, a ci co przeżyją są odporni i szybko nadrabiają braki demograficzne (z górką, ponieważ szybko wypełniają zwolnione nisze ekologiczne bazując na dorobku wymarłych!). Widać to nawet dzisiaj.

Pomory są głownie efektem migracji. Australia była zasiedlana w trzech falach, ale mamy aż kilkadziesiąt tysięcy lat na odbudowę populacji. Brak opieki medycznej rekompensuje mniejsza zapadalność na choroby cywilizacyjne, a więc zysk netto jest był przyzwoity. Czy ty zdajesz sobie sprawę,ze ty, jak i twoi sąsiedzi możecie być nosicielami chorób, które przyczyniały się do pomorów, jakie miały miejsce w niedalekiej przeszłości?

Trudne warunki życia:

Co konkretnie masz na myśli?

Nie przeżyłbym w australijskim buszu:

Piotrze, to jakiś dziwny argument i nie rozumiem do czego go przyszyć i do czego przyłatać.

-Terytorium Australii nie składa się z samego buszu (pisałem o tym w swoim poście).

-Zesłańcy doskonale dawali sobie w nim radę, a co dopiero TUBYLCY.

No i przeczytaj jeszcze to:

www.papilot.pl/ludzie/6558/Przez-18-lat-zyla-w-dzungli.html

http://papilot2.mykmyk.pl/img/660/0/74860124.jpg

„> Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodżańskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. Niestety, dziewczynka zgubiła się w jednej z najniebezpieczniejszych dżungli świata i ślad po niej zaginął. Rodzice wielokrotnie próbowali ją odnaleźć, ale po kilku latach stracili nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek zobaczą córkę. Jak wielkie było ich zdziwienie, gdy w lutym 2007 roku Rachom pojawiła się na terenach, które zamieszkiwali. Od początku nie mieli żadnych wątpliwości, że ich córka się odnalazła!

Tego pamiętnego dnia w wiosce nastąpiło ogromne poruszenie. Jeden z tubylców przyłapał na kradzieży nikomu nieznaną, brudną, nagą i przygarbioną kobietę, która zachowywała się jak małpa. Poinformowany o zdarzeniu policjant, który przyjechał na miejsce „przestępstwa”, od razu rozpoznał w zbłąkanej dziewczynie swoją córkę Rachom, która już jako dziecko miała na twarzy charakterystyczną bliznę. (…)”

pozdrawiam.

Czy Aborygeni są potomkami jawajskiego ‚H.Erectus’

Czy Aborygeni są potomkami jawajskiego ‚H.Erectus’?

skroc.pl/b118

b118.skroc.pl

Genetycy twiedzą iż w przeszłości H.sapiens przeszli przez tzw. wąskie gardło genetyczne. Mimo tego zróżnicowanie morfologiczne ludzi współczesnych przy tak dużym podobieństwie genetycznym (jednolitej puli genetycznej) H.sapiens jest zdumiewajace ! Logicznym wnioskiem jest , że przed przejściem naszych przodków przez to wąskie gardło genetyczne zróżnicowanie genetyczne ,a co za tym idzie i morfologiczne, u dawnych ludzi było jeszcze większe. Stąd tyle wariacji morfologicznych odkrywanych w zapisie kopalnym. Wszyscy ludzie jednak, żywi czy kopalni, stanowią jeden gatunek biologiczny ,a dzielenie kopalnych ludzi na coraz nowsze gatunki nie ma podstaw naukowych. Takie działania są napędzane żądzą sławy i zysku oraz niedocenianiem zmienności morfologicznej w obrębie naszego gatunku. Czyli jest to mnożenie bytów ponad miarę !

Uważa się (moim zdaniem słusznie) iż w przeszłości (przed przybyciem tam Europejczyków)Australia była nawiedzana przez kolonizyjącą ten kontynet ludność kilkukrotnie w przeciągu dłuższego czasu, co zaowocowało zróżnicowaniem morfologicznym , jak i genetycznym , a nawet językowym pośród różnych „typów” Aborygenów (uważa się ,że jest ich trzy). Jeden z tych „typów” posiada wiele-co widać nawet na oko- cech archaicznych , charakteryzujących takich ludzi jak neandertalczycy czy tzw. ‚H.erectus’ z Jawy ( cech tego ostatniego dopatrzono się u Aborygena najwięcej). Cechy te ,to masywniejsze czaszki, bardziej niż u Europejczyków wydlużone do tyłu głowy, niższe czaszki i niższe czola, bardziej masywne i wydatne łuki briowe oraz masywniejsze szczęki i większe zęby oraz znaczny prognatyzm kości twarzowych. Mniejsza bródka kostna (podbródek), a nawet czasami (co może być ‚atawizmem’) niektórzy Aborygeni rodzą się całkowicie pozbawieni tej bródki (z tego ,co wiem nie zdarza się to u żadnej innej populacji ludzi współczesnych!). Warto zauważyć iż ‚Homo erectus’ ,’Homo ergaster’ czy neandertalczycy nie posiadali bródek kostnych. A to wszystko razem wzięte dawało zawsze bardzo dużo do myślenia antropologom fizycznym. Ostatnio genetycy dodali argumentów ludziom ,ktorzy na podstawie cech anatomicznych postulowali pokrewieństwo Aborygenów z wymarlymi ludzmi archaicznymi. Prawdę mówiąc nawet kompletny laik nie mający nic wspólnego z anatomią człowieka byłby w stanie bez trudu odróżnić czaszkę typowego Aborygena od czaszek reszty populacji ludzkiej. Byłby też w stanie zauważyć podobieństwa czaszek Aborygenów do czaszek ludzi archaicznych.Żeby nie jednoznaczne wskazówki dowodzące iż czaszki te pochodzą z tego samego okresu niewątpliwie ,biorąc pod uwagę różnice anatomiczne, antropologowie ewolucyjni przypisaliby je przedstawicielom trzech różnych gatunków ludzkich. Mniejsze różnice anatomiczne, a nawet inne mało istotne kwestie, wystarczają NEOmitomanom, żeby mnożyć byty ponad miarę ,to znaczy w sposób nieuprawniony naukowo produkować coraz nowsze „gatunki ludzkie”. Na przyłladzie tych wymarłych ludzi z Gruzji wyraznie widać iż takie nazwy ,jak „H.ERECTUS”, „H.ERGASTER”, „H.ANTECESSOR” itd. po prostu nie mają sensu. Byli to po prostu przedstawiciele jednej z wymarłych gałęzi gatunku ludzkiego, a więc czy to ‚Neandertalczycy’ czy ‚H.erectus’ lub ‚H.ergaster’ wszyscy oni niewątpliwie należeli do jednego typu ludzi ,a morfologiczne różnice (wzrost ,masywność itd.) były po prostu efektem zmienności geograficznej w ramach normy reakcji na środowisko oraz zwykłej zmienności spowodowanej rekombinacją genetyczną. Tak że np. H.ergaster (Turkana Boy) MOŻNA ŚMIAŁO UZNAĆ ZA AFRYKAŃSKĄ „WERSJĘ NEANDETRALCZYKA”. Neandetralczycy żyli w zimnym klimacie i ,jak współcześni Eskimosi byli niscy i krępi. Natomiast Turkana Boy żył w Afrycie i jak współcześni Masajowie był wysoki i szczupły.

Re: Klimat obala imperia, to razo to tylko El Nińo

art.usa napisał:

> Jaka będzie technika, i rodzaje energii?

> Tego nikt nie może przepowiedzieć,

> nawet Lem w swych fantastycznych książkach.

>

> Australia; co jest pas ciepła Lanińjnia? (Jak się to pisze nie jestem pewien)

> Temperatura wody oceanu wzrosła na 28 stopni Celsjusza.

> Większe parowanie wody i logicznie większe opady.

>

Powracające co 5 – 7 lat ocieplenie Pacyfiku zachodniego

zwie się i piszę się El nińo.

Wędruje wzdłuż pasatu z Ameryki południowej na wschód

ociepla powierzchnię zachodniego Pacyfiku.

Przyczyny; jedni mówią wpływ wulkanów, inni wybuchy na słońcu.

Prowadzi do ogromnych opadów deszczu w Australii, Filipinach czy Brazylii,

i ogromna susza w Chile.



Warnig! Kiedy milosc zmienia się w nienawiść?. Rozwód?, ok. Alimenty?, to bylo wczoraj. Potrzebna specjalna kasa rentowa, zwana Alimenty, w która wplacaja: Kawalerzy czy panny,rozwodnicy, i bezdzietni. Żadna matka z dzieckiem w przyszłość bez zasiłku.

Klimat obala imperia, kto z nas będzie żył w roku 3 000

Jaka będzie technika, i rodzaje energii?

Tego nikt nie może przepowiedzieć,

nawet Lem w swych fantastycznych książkach.

Australia; co jest pas ciepła Lanińjnia? (Jak się to pisze nie jestem pewien)

Temperatura wody oceanu wzrosła na 28 stopni Celsjusza.

Większe parowanie wody i logicznie większe opady.



Warnig! Kiedy milosc zmienia się w nienawiść?. Rozwód?, ok. Alimenty?, to bylo wczoraj. Potrzebna specjalna kasa rentowa, zwana Alimenty, w która wplacaja: Kawalerzy czy panny,rozwodnicy, i bezdzietni. Żadna matka z dzieckiem w przyszłość bez zasiłku.