Re: Pan Bóg czy przypadkowa selekcja?

noveyy777 napisał:

> Dobór naturalny ma charakter konserwujący: oczyszcza pulę genową z niekorzystny

> ch mutacji, przez co zabezpiecza populację przed chorobami genetycznymi.

Niekorzystne z jednego powodu mogą być korzystne z innego lub nie odgrywające na tle innych znacząco wpływającej na przetrwanie roli. Poza tym niekorzystne w jednym środowisku mogą być korzystne w innym.

> Mutanty umierają szybko

Znacząca większość umiera szybko. Ale nie wszystkie.

> Poniżej kilka zdjęć zmutowanych muszek owocowych

Proponowałbym Ci także kilka zdjęć ludzi innych ras. Pochodzący od jednego Adama, zmutowani, nie umarli szybko i dla specyficznych warunków środowiskowych wykształcili cechy ułatwiające im pobyt tam. A także ludzi dotkniętych chorobami genetycznymi, u których negatywne skutki mutacji ujawniają się dopiero wtedy, gdy zmutowane geny spotykały się w określonej konfiguracji.

Część ludzkiej populacji jest np. odporna na zarażenie HIV.

> A więc doświadczenia nie potwierdziły założeń neodarwinistów.

To niemożliwe, by wszystkie doświadczenie to potwierdzały, bo przecież są mutacje korzystne i niekorzystne. Wie to nawet dziecko po szkole podstawowej. Wystarczy, że niektóre doświadczenia potwierdzą to.

> Ideę doboru natur

> alnego (pozytywnej selekcji), który to bazując na przypadkowej zmienności mutac

> yjnej, poprzez kumulowanie drobnych korzystnych zmian, między bajki można włoży

> ć.

Nikt Ci nie zabrania wkładać tego między bajki. Na Twojej półce będą to ST i NT. Jesteśmy wolnymi ludźmi i jeśli ktoś jest odporny na myślenie logiczne (ewolucyjne odchylenie) to nie da się go zmienić. Ale bądź spokojny, jesteśmy tolerancyjni i pozwolimy Ci tak zmutowanemu egzystować pomiędzy nami.

> Oczywiście przeciwko takim poglądom neodarwinistów istnieje lawina innych argum

> entów. Choćby taki, że sieci genetyczne mają charakter nieredukowalnie złożonyc

> h systemów i nie mogły powstawać poprzez dodawanie kolejnych genów.

Fascynujące założenie. A jak to udowodniono? 🙂

> Najczęściej znokautowanie (wyeliminowanie drogą biotechnologicznych manipulacji

> ) jednego genu z takiej sieci powoduje efekt letalny (śmiertelny) lub w ‚najlep

> szym’ przypadku efekt ciężkiego kalectwa.

Czasami. Wirusy i bakterie nabywają nowe geny i ani nie są przez to bardziej kalekie ani śmiertelne. Raczej jest odwrotnie – stają się odporniejsze na leki wymyślane przez człowieka.

> Genetycy ostatnimi czasami zaczęli podważać model tzw. ‚Selekcyjnego wymiatani

> a’, na którym to modelu opiera się idea doboru kumulatywnego (np. cała książka

> Richarda Dawkinsa ‚Ślepy Zegarmistrz’).

Na szczęście tylko niektórzy katoliccy genetycy. Cóż, dogmat religijny jest silny. Część religiantów ginie (mutacja memetyczna niekorzystna) ale inna ich część, dzięki przystosowaniu do brutalnego środowiska, radzi sobie nieźle. Nasza nadzieja w złagodzeniu obyczajów, które zmniejszy pulę podlegających indoktrynacji dogmatami.

> „Europejscy i amerykańscy naukowcy podważają tradycyjne pojęcie ewolucji gatunk

> u ludzkiego.

Katoliccy. Zapomniałeś dodać.

> Przez ostatnie 35 lat genetycy za główny motor ewolucji gatunku lu

> dzkiego uznawali klasyczne zjawisko selekcyjnego wymiatania (ang. selective swe

> ep), kiedy to dochodzi do szybkiego rozprzestrzenienia się korzystnej mutacji g

> enetycznej w całej populacji ludzkiej. Jednak wyniki badania opublikowanego w c

> zasopiśmie Science sugerują, że takie wydarzenia mogły mieć miejsce sporadyczni

> e i nie wpłynęły w znaczący sposób na historię naszego gatunku.

Na ewolucję gatunku ludzkiego wpłynęła równoległa, obok genetycznej, ewolucja memetyczna. Poza tym człowiek okazał się drapieżnikiem, jakiego dotąd ziemskie życie nie znało, także – co jest ewenemetem – wobec samego siebie. Agresja wewnątrzgatunkowa, połączona ze stosunkowo dużą rozrodczością, bardzo mocno przyspieszyła selekcję nakierowaną na nosicielstwo memetyczne i rozwój technologii.

> Należy też przypomnieć,że niedawne odkrycia podważyły wyznawany latami pogląd d

> otyczący nabywania lekooporności. Zjawisko, które miało potwierdzać założenia n

> eodarwinistów, zamiast okazać się zjawiskiem opierającym się na tzw. ‚wyścigu z

> brojeń’ pomiędzy drobnoustrojami i ludzmi atakującymi je antybiotykami, okazało

> się być dostosowaniem w ramach normy reakcji na środowisko.

> Innymi słowy drobnoustroje posługiwały się tymi strategiami na długo zanim ludz

> ie pojawili się na Ziemi i wynalezli swoje leki!

Prątki gruźlicy były odporne na streptomycynę czy nie były?

> bioslawek.wordpress.com/2011/09/12/czy-nabywanie-opornosci-na-antybiotyki-i-pestycydy-dowodzi-makroewolucji/#more-290

> skroc.pl/4ac2

> „„Naukowcy z kanadyjskiego McMaster University wykazali, że lekoopo

> rność jest

> naturalnym zjawiskiem, które o wiele, wiele lat poprzedza zastosowanie

> antybiotyków w praktyce klinicznej. W artykule opublikowanym w Nature powołują

> się na przykład antybiotykooporności sprzed co najmniej 30 tys. lat.(…)”

Podróże w czasie? Niezłe SF. 😉

No i co z tym wiekiem Wszechświata, czyżby biblijna wersja nie była prawdziwa? Jeśli Biblię należy INTERPRETOWAĆ, bo nie wiadomo co w niej co oznacza, to oznacza dla nas tyle, że nic, co jest w takich księgach zapisane, nie może być dosłownie odczytywane. Wobec tego nie istnieje słowo boże.

Uśmierciłeś boga, novey, po raz kolejny. Logicznie i solidnie. Dziękuję za współpracę. Łatwo Ci to poszło. Widzisz, jak się postarasz, to i dobre materiały możesz zacytować. No bo chyba jest jasne, że jak cytujesz i nie zgłaszasz zastrzeżeń, to znaczy, że się z tym wszystkim zgadzasz, prawda? Dobra robota w „zbożnym” celu będzie przeze mnie zawsze doceniona.

Pozdrowienia dla głównego ateisty tego forum. 😀

Prof. Hołyst: a gdybym się zmniejszył milion ra…

Piękne marzenia, co więcej, możliwe do zrealizowania… Jednak na przeszkodzie stoi… nie kto inny jak polskie społeczeństwo. Większość Polaków wciąż tkwi w przekonaniu – płacę na służbę zdrowia – wymagam, natychmiast! Większość Polaków woli bić się kto jest lepszy PiS czy PO zamiast pracować. Ludzie wolą koczować pod krzyżem, bo jakiś bohater bajki im tak nakazał, zamiast zrobić coś pożytecznego… I stąd bierze się taki dystans między społeczeństwami tzw „zachodnimi” a Polską. Przykro na to patrzeć, sami sobie gotujemy zagładę.

Re: GW jak zwykle bredzi

jazmig napisał:

> Z całego świata chorzy jadą do USA na opieracje i zabiegi, których nigdzie indz

> iej się nie wykonuje.———————————————————————————————-Do Polski tez przyjezdzaja ludzie na operacje, pamietamy te dziewczyne z Szwcji , ktora do nas przyjechala zrobic silikonowe cecki i wiemy, jak to sie skonczylo !

> Tak więc między bajki należy włożyć te wywody lewackiego autora tekstu.

Re: jest, ale coś innego

alsor napisał:

> Rozpracował rzeczywiste pola – strumienie, przepływy, wiry, itd.

> en.wikipedia.org/wiki/Plasma_%28physics%29

> Heliosfera, wiatr gwiazdowy, plazma, itd. – realne sprawy,

> a nie jakieś kalekie pola matematyczne.

Jakie kalekie? Pole magnetyczne nie jest polem matematycznym (choc mozna go opisywac matematycznie – jedno nie wadzi drugiemu) gdyz ono istnieje realnie. Jego sila moze byc od nierejestrowalnej do niewyobrazalnie wielkiej. Jezeli jest to tylko pole matematyczne, to znaczy, ze np. Ziemie otacza pole matematyczne, które dobrze chroni nas przed bombardowaniem zabójczego promieniowania kosmicznego.

> I są narzędzia umożliwiające badanie tego czego nie widać.

> Magnes możesz sobie oglądać przez 100 lat,

> a nawet lizać, gryźć i wąchać – nic to nie pomoże!

Takie narzedzia sa. Ale nie uniwersalne. Jak by tak bylo, to bysmy juz dawno “przeswielili”, jadro atomowe, opisali wyglad kwarków, sprawdzili czy sa kolorowe, czy jakies dziwne, czy normalne, czy sa powabne 😀

> …

> A to jest tylko początek – pierwsza praca Webera,

> były kolejne: o grawitacji i bezwładności.

Ja szanuje Twoja wiedze, Webera et consortes, ale mimo mojego braku wiedzy fizycznej, pewnych rzeczy nie zaakceptuje. Sa sprzeczne z logika. Moga oczywiscie istniec takie sprzecznosci, ale ta zwiazana z interpretacja pola magnetycznego, to sa szczyty jaj w fizyce.

> Wymyślasz bajki w stylu Hawkinga.

> Wszech to wszech, czyli nic konkretnego.

Wszechswiat jest rzecz konkretna a przez to realna. Jego wyglad mimo ze trudny do sprawdzenia jest bardzo prosty, w przeciwienstwie do nierozpracowanych szczególów mikroswiata. Szanuje równiez wiedze fizyczna Hawkinga choc nie podzielam jego pogladów kosmologicznych.

jest, ale coś innego

> > Stokes rozpracował te sprawy.

>

> Rozpracowac, to znaczy zbadac doglebnie pole magnetyczne, ale tego nie da sie z

> robic, bo nauka nie dysponuje narzedziami umozliwiajacymi badania struktur suba

> tomowych. Bylo i jest wielu badaczy pola magnetycznego. Szkoda, ze odmawiaja m

> u przynaleznosci do bytów fizycznych.

Rozpracował rzeczywiste pola – strumienie, przepływy, wiry, itd.

en.wikipedia.org/wiki/Plasma_%28physics%29

Heliosfera, wiatr gwiazdowy, plazma, itd. – realne sprawy,

a nie jakieś kalekie pola matematyczne.

I są narzędzia umożliwiające badanie tego czego nie widać.

Magnes możesz sobie oglądać przez 100 lat,

a nawet lizać, gryźć i wąchać – nic to nie pomoże!

Ampere i Weber wiedzieli jak się załatwia takie sprawy:

www.larouchepub.com/other/2007/sci_techs/3415weber.html

Tam na dole jest przekład oryginalnej pracy Webera z 1843r:

www.21stcenturysciencetech.com/Articles%202007/Weber_1846.pdf

Ale musiałbyś przeczytać to z 20 razy,

wtedy być może z lekka wyczujesz co on faktycznie odkrył.

A to jest tylko początek – pierwsza praca Webera,

były kolejne: o grawitacji i bezwładności.

> We wszechswiecie jest na odwrót. Przyjmujac, ze ta czesc wszechswiata, która pe

> netrujemy zwiera sie w kólku z krzyzykiem, otaczajace ja pole magnetyczne jest

> najsilniejsze na krancach wszechswiata. Ono ma mase, która robi grawitacje. Poj

> ecie matematyczne tego nie zrobi, ono nawet nie otoczy drutu z pradem elektrycz

> nym.

Wymyślasz bajki w stylu Hawkinga.

Wszech to wszech, czyli nic konkretnego.

Re: I co sądzić o projektancie

nabukomb napisał:

> jack79 napisał:

>

> > który wpierw stworzył wszechświat a później oddzielnie musiał tworzyć cał

> e to b

> > iologiczne życie?

>

> A czy można byłoby inaczej? Myślałeś nad tym? To powiedz jak niby inaczej? Bo j

> a myślałem i jestem przekonany, że nie było innego wyjścia jak stworzyć cały ma

> terialny wszechświat by można było dopiero w ramach praw fizyki tego świata stw

> orzyć biologiczne życie.

Wykluczasz bez solidnej argumentacji czemu nie mógł stworzyć wszystkiego jednocześnie.

Teraz pytam się jak w te ramy praw fizyki wpisuje się sam akt tworzenia życia, szczególnie jeżeli stwórca jest niematerialny. Czy to nie wiąże się z według ciebie z naginaniem tych praw? Myślę, że idąc twoim tokiem rozumowania musiał stworzyć prawa fizyki zanim jeszcze stworzył cokolwiek do czego istnienia są one konieczne, lub co ma im podlegać, czyli zapewne przed stworzeniem Wszechświata, bo tak jak i życie on też nim podlega. Jednak mówienie o momencie przed stworzeniem Wszechświata jest nonsensem.

> > dlaczego nie potrafił stworzyć wszystkiego w jednorazowym akcie stworzeni

> a

>

> W jakim jednorazowym akcie ? Czy słowo Stwórca kojarzy Ci się tylko z czarodzie

> jem z bajki?

Problem w tym, że nie podajesz argumentu, który miałby wykluczyć taki właśnie jednorazowy akt stowrzenia.

> Kto Ci powiedział, że ingerować. Po prostu wszystko zawsze robi się etapami. Ża

> dem Stwórca, choćby nie wiem jak potężny nie zrobi tego inaczej.

A pierwszy etap robi się etapami? A etapy etapów? można tak ad infinitum..

Poprosiłbym o argument na absolutną niemożność stworzenia bez etapów.

Zawsze krok po

> kroku:energia,siły,prawa,materia,przekształcanie materii, tworzenie istot żywy

> ch, od najbardziej pierwotnych i pionierskich do najbardziej wymagających i zło

> żonych. Toż to „oczywista oczywistość”. Co masz do etapowego procesu stwarzania

> ? Chyba nad nie rozmyślałeś 🙂

Z tego, że ty myślisz etapami nie wynika, że taka metafizyka, która dopuszcza jedynie tworzenie etapami jest prawdziwa.

> Kompletna bzdura. Zejść z powiastek o pchaniu samochodu i wyjaśnij czemu to nib

> y stwarzanie etapami ma być oznaką kretynizmu. Chyba raczej kretynem należy naz

> wać tego, który sobie wyobraża Inteligentnego Projektanta odpowiedzialnego za s

> tworzenie naszego świata i życia biologicznego jako czarodzieja z różdżką, któr

> y wszystko może od razu ot tak, za „pstryknięciem palcami”.

Nie wiem czy oznaka kretynizmu, ale wiciąż pozostaje kwestia praw fizyki i interwencji, która je chyba najwidoczniej musi je nagiąć. To „pstryknięcie palcami” wydaje się z tego względu bardziej przemyślane.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Re: Successful troll is successful :)

To faktycznie wygląda jak żart, ale niestety tacy ludzie naprawdę istnieją. I nie jest ich tak mało. Kiedyś oglądałem wykłady niejakiego „dr” Kenta Hovinda. Gość o bzdurach potrafi tak wiarygodnie opowiadać, że mnie nie dziwi, iż sporo ludzi o niskiej inteligencji daje się na to nabierać i zaczyna wierzyć w te kreacjonistyczne bajki.



Tutaj coś co najwyraźniej wszystkim dyskutującym umknęło: link

Wielki, wiekszy , nieskończony.

. Ja zastanawiam sie czasami czy istnieje cos poza czasem i przstrzenią. Coś co jjest dla nas tak niepojęte i inne od nas u podstawy swego istnienia, że przez to supellnie dla nas niezrozumiałe. Istota lub istoty nie,aterialne, byc moze bez poczatku i końca majace mozliwośc tqworzenia materii. Czy mogly one lub ona ta istota doprowadzic do powstania początku wszechswiata np. wielkiego wybuchu później wszechswiat już rzadził sie swoimi materialnymi prawami rozszerzajac sie. Czy istota, która moze dała poczatek materii moze doń ingerowac skoro sama jej nie ma, nawet jezeli wszystko sie zaczęło od niej. Zycie powstało samo , bez wtracania sie tego czegos do nas , czy jednak jezeli bardzo sie skupimy mozemy z nia nawiazac jakichs kontakt a jesli tak to chyba i tak nie bedzie nic dla nas w stanie zrobic poniewaz materia jest czym tak dla niej innym ze nie potrafi w to ingerowac A moze jak sie powiedzmy stezy to moze , ale kosztuje ja to wiele wysilku, oczywiscie wszystko w kategoriach dla nas tak odległych i innych od naszego pojmowania ze w sumie nie jestesmy w stanie tego pojąc.Myśle czasami skąd cały ten poczatek wielki wybuch, jak to sie stało. W bajki nA TEMAT PROROKÓW I INNYCH TYM PODOBNYCH DZIWNYCH OPOWIADAŃ NIE WIERZE. w sumie to jestem raczej na nie w kwestii Boga, ale dopuszczam taka mozliwośc, bo czymze jest człowiek ograniczony do własnej tylko planety by decydowac o istnieniu lub nieistnieniu boga. W ogóle to jestem raczej skomplikowana chyba i wielu mnie nie rozumie, ale juz sie przyzwyczaiłam, ze takie dylematy sa raczej tylko moje i wiekszosc ma prosciej bo albo wierzy albo nie wierzy i powyzsze pytania sa im obce



Z cudami to jest tak , że z parkinsona czy raka to owszem kogos wyleczono, ale zeby noga czy reka pod wpływem cudu odrosła to juz sie nie zdarzyło. Jak komus odrosnie ręka czy noga to zaczne wierzyc w cuda.

Bredzisz

Bredzisz.

Mamy 2011 rok i do dzisiaj skuteczność homeopatii nie została potwierdzona metodą podwójnie ślepej próby.

Na ani jednym tak zwanym „leku” homeopatycznym.

Homeopatia to zwykły szamanizm dla naiwnych.

Nie wierz w bajki.

Barbarella.

Ps. A może pracujesz w jakimś „Instytucie Homeopatii” czy przy produkcji kropelek i zależy Ci na żerowaniu na ludzkiej naiwności?

Pij na zdrowie?

„- Porządny alkohol – nie jakieś tam słodkie naleweczki, ale koniak czy czerwone wino – znakomicie poprawia krążenie – wyjaśnia dr Bogacka.”

Szczęka opada. Pani doktor powinna sobie poczytać (dosłownie obok) serial o DDA. Osobiście znam kobietę, która wpadła w alkoholizm po 65 roku życia po śmierci męża, bo pani „doktor” jej poradziła, ze kieliszeczek na smutek jej bardzo dobrze zrobi.

Kiedyś tłumaczyłem pani „doktor” w przychodni co to jest alkoholizm i czy juz ma problem z piciem czy jeszcze nie. Sądząc po tym jak wyglądała, gdy ja ostanio widziałem to ma na pewno. Zmieniłem przychodnię.

Dlaczego lekarzy nie uczą na studiach co alkohol, jeden z najgroźniejszych narkotyków w dziejach ludzkości, potrafi zrobić ( i robi) z człowiekiem? Ręce też opadaja…



Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i nie czynił zła nie bojąc się kary; a na pewno nie po to, abym wierzył w niego i w naiwne bajki opowiadane o nim przez facetów w czarnych, czerwonych i białych sukienkach:)

same bajki wymyślasz

Istotny jest nacisk na jednostkę powierzchni, czyli ciśnienie, a potem gęstość energii.

Im większa gęstość energii, czyli ciśnienie, bo to jest to samo,

albo prawie, w każdym razie N/m2 = N*m/m3,

tym wyższa temperatura.

Zatem cienka opona się topi i wtedy płyniesz normalnie…

jak ten narciarz na milimetrowej warstewce wody, błehehe!

Modelka-marzenie

Ta „słodka” modelka na zdjęciu ma kolano grubsze od uda. Okropność:(



Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i nie czynił zła nie bojąc się kary; a na pewno nie po to, abym wierzył w niego i w naiwne bajki opowiadane o nim przez facetów w czarnych, czerwonych i białych sukienkach:)

Po co nam zatem kobiety?

Kiedyś jakas feministka powiedziała, że mężczyzna jest potrzebny kobiecie tak, jak rybie rower. A może to kobieta jest potrzebna mężczynie jak orłowi hulajnoga? Przez kobiety tylko kłopoty. Mówię za siebie…

Żona wyjechała do sanatorium, córka w Anglii, zostaliśmy z synem sami i jest taki święty spokój. Gotować, prać i sprzątać sam potrafię. Po co mi hulajnoga? Jeżeli już, to wolę motocykl:)



Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i nie czynił zła nie bojąc się kary; a na pewno nie po to, abym wierzył w niego i w naiwne bajki opowiadane o nim przez facetów w czarnych, czerwonych i białych sukienkach:)