Re: ale 100 MLD rocznie na biurokracje rocznie!

Gość portalu: Maxxx napisał(a):

> Moze Slowacja i Estonia nie… ale nieco wieksi sasiedzi Polski (Niemcy, Rosja/

> Bialorus)

> pewnie by rozpieprzyly w kilka dni !

Niemcy zapewne tak (acz na pewno nie „w kilka dni”), ale też trudno powiedzieć o co mielibyśmy się z nimi bić, zważywszy że jesteśmy bliskimi sojusznikami. Białoruś sobie darujmy, bo jej sły zbrojne – licząc jednostki operacyjne – są ok. czterokrotnie słabsze od polskich. A z Rosją też trudna sprawa, bo „metropolia” z nami w ogóle nie graniczy, a siły w Obwodzie Kaliningradzkim są obecnie raczej symboliczne i nawet do jego obronienia dalece by nie starczyły (gdyby oczywiście nie odstraszający „parasol” atomowy)…

Pozdrawiam



Beam me up, Mr. Scott; there’s no intelligent life here!

Pół roku palę , następne pół

nie palę,żeby potem było przyjemniej palić i tak w kółko od zawsze i nie widzę problemu z odstawianiem. Dwa-trzy dni lekkiego kryzysu ….i po kłopocie…. Problem jest baaaardzo mocno zdemonizowany…przez producentów farmaceutyków, jak zwykle zresztą…

Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iralandii

petrucchio napisał:

> I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci

> zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Było kilka podobnych przypadków. Skoro nawet dziecko potrafi przeżyć w buszu, to tym bardziej dorośli ludzie i to zaprawieni myśliwi nomadzi. Ten przykład podałem ot tak, ponieważ nie musiałem go podawać ze względu na fakt,że twój argument był bezsensowny już u samych podstaw.



> Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu taki

> ch czy innych ograniczeń.

Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demograficznego.

>Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie l

> ub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki.

Akurat fakty mowią coś węcz przeciwnego. Ty wiesz ile ludzi umiera w Afryce z niedożywienia? Jednak wzrost netto i tak jest ogromny i wystarczy kilka dobrych lat i mamy kolejną katastriofę demograficzną. Ale co ty tam masz do powiedzenia na temat zaraz i epidemii, ponieważ jakoś pominąłeś NAUKOWE argumenty, ktore ja przytoczyłem.

> Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała

> w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu

> lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irla

> ndia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Pr

> zez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przeinaczenia. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez ten czas przyrost naturalny w Irlandii?

> Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środow

> isku Australii jednego tygodnia…

Mnie nie interesuje twoje POWTARZANIE, ponieważ ty nie jesteś dla mnie żadnym godnym zaufania autorytetem. Mnie interesują KONKRETNE DOWODY NAUKOWE,a nie twoje fantazje!

I jak ze mną dyskutujesz, to cytuj,co piszę.

pozdrawiam.

Re: Zarazy, jak przeżyć w buszu.

noveyy777 napisał:

> „Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodża

> ńskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. […]”

I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu takich czy innych ograniczeń. Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie lub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki. Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irlandia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Przez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środowisku Australii jednego tygodnia. Nie potrafiłbyś trafić bumerangiem (o ilebyś go miał) w cokolwiek, rozniecić ogień, upolować kangura, znaleźć źródło pitnej wody, zrobić porządne narzędzie krzemienne. Nie miałbyś czasu nauczyć się tego wszystkiego, bo padłbyś z głodu i pragnienia na początku nauki. Łatwo ci się wymądrzać, bo jesteś otoczony i chroniony wytworami cywilizacji — rezultatem wielowiekowej pracy milionów ludzi. Korzystasz z bezpieczeństwa i wygód, które w ogóle nie mogłyby istnieć bez skomplikowanej sieci zbiorowej współpracy. Używasz komputera, a sam nie potrafiłbyś wyprodukować stalowego gwoździa. Ja nie neguję faktu, że ludzie są z natury pomysłowi i potrafią się przystosować do dowolnie trudnych warunków — ale też cała pomysłowość i inteligencja Aborygenów była skupiona na przetrwaniu (bynajmniej nie łatwym).



M[—-]mmm!

Google doodle w urodziny Marii Skłodowskiej- Curie

Mam wątpliwość co do urodzin Skłodowskiej: urodziła się w 7 listopada 1867 Warszawie, w Królestwie Kongresowym, gdzie obowiązywał kalendarz juliański (wówczas 12 dni różnicy w stosunku do juliańskiego). Czy przypadkiem nie powinno być tak, jak z listopadowymi obchodami rewolucji październikowej, czyli urodziny Skłodowskiej 19 listopada? Pytam, bo to chyba ważne – mówimy o kobiecie ze świata nauki.

Sprzeczne dane na temat rozmiaru 2005 YU55.

Od paru miesięcy, gdy głośniej stało się na temat tej asteroidy, spotykałem się z danymi, że ma ona ok. 200 metrów średnicy. Taka wartość widnieje między innymi na stronie spaceweather.com w tabelce pokazującej obiekty PHO (a dokładnie PHA). Tymczasem od paru dni znajduję w Sieci informacje, że jej wielkość to tak naprawdę 400 metrów.

Zastanawiam się, skąd biorą się tak znaczne różnice w ocenie. Czy wynika to z trudności obserwacji? I przede wszystkim – czy trajektoria lotu wyliczona dla ciała o średnicy 200 metrów (a więc i określonej masie) nie będzie inna niż dla ciała o średnicy 400 metrów?

Złamał abstynencję.

..petrucchio napisał:

> EOT nie znaczy „żegnaj na wieki”, tylko „end of topic” — koniec wątku. Nie ma

> o czym gadać, skoro sam nie zapoznałeś się z tematem. Powołujesz się na Lönniga

> nie dlatego, że przekonuje cię jego argumentacja (jak sam przyznajesz, nawet j

> ej nie znasz)

A ja już miałem nadzieję,że wytrwasz w postanowieniu. Gdzie ja przyznałem,że nie znam argumentacji Lonninga? Ja mam kilka jego artykułów z tym wywiad, o którym ci napisałem. A jak będę chciał, to za kilka dni będę u niego na obiedzie, bo to mój brat. Kpw?:)

Piotrze czy ty naprawdę nie potrafisz dostrzec, co ja do ciebie piszę, czy coś cię zaślepia? Ja osobiście cię tylko nie lubię, jak dyskutujemy, a rano już ci wybaczam i cię lubię. A w każdym bądz razie lepiej niż lamesza:).

pozdrawiam.

Re: 28 pazdziernika – pokaz dla odbiorcy E-Cat 1M

kochamrydzyka napisał:

> Mnie osobiscie czyjs tytul naukowy nie interesuje, tylko wyniki jego pracy.

Ale tytuł naukowy też jest wynikiem pracy. Ja zastanowiłbym się dobrze dziesięć razy, zanim spróbowałbym ubić jakikolwiek interes z gościem, który swój dyplom zdobył nielegalnie i bez wykazania się czymkolwiek.

> Dlatego zanim zaczniemy kogos potepiac, nalezaloby sie zastanowic czy dana osob

> a niema racji.

Na ile jeszcze lipnych „testów” starczy kredytu zaufania?

> Trzeba tez wziac pod uwage ze pan Rossi nie bedzie kladl naukowcom na tacy, wyn

> ikow swych wieloletnich badan. Oraz bez zabezpieczenia wlasnych interesow, dopu

> scic do przejecia tajnych informacji na ten temat przez konkurencje.

To jest podejście człowieka interesu, nie naukowca (który raczej dąży do szybkiego upublicznienia swoich wyników i umożliwienia kolegom ich niezależnego sprawdzenia). Nie przeczę, że Rossi jest niezłym cwaniakiem, ale jego pazerność trochę zanadto rzuca się w oczy.

> Nie ma huku w glownym nurcie prasowym tak samo jak i w naukowym. Jest tylko zm

> asowany atak na tworce potencjalnego, nowego zrodla energii.

> Na szczescie ma tez wielu swoich zwolennikow.

>

> Za dwa dni tj. 28 Pazdziernika odbedzie sie prywatny pokaz dla potenjalnego nab

> ywcy, 1MW energi cieplnej agregatu w Boloni we Wloszech.

>

> Prywatny – bo tak sobie zyczy nabywca. Beda jednak obecne, zaproszone osoby swi

> ata naukowego i prasy, wspierajace jego osiagniecia..

Czyli klub wzajemnej adoracji? To bardzo stymuluje naukowo. Nie można w żadnym przypadku zapraszać osób nieżyczliwych, bo skończy się jak z Woodem i Blondlotem:

skepdic.com/blondlot.html

… albo z Randim i Gellerem:

www.skepdic.com/geller.html

> Nie sadze by Rossi, bezczelnie chcialby swego klijenta wykiwac, skoro chodzi m

> u o popularyzacje swego wynalazku w produkcji masowej.

Ach, o to? Bo już myślałem, że chce się odkuć po fiaskach wcześniejszych kombinacji.

> Klijent, sam ma mozliwosc stwierdzic czy urzadzenie daje zapowiadane wyniki czy

> nie.

> Rossi zas twierdzi ze w testach przygotowawczych, agregat pracuje tak jak powin

> ien.

>

> I jeszcze jedno.

> Na pytanie jednego z rozmowcow, ile paliwa jest potrzebne do zasilania 1MW urza

> dzenia przez 6-sc miesiecy – Rossi odpowiada: 18 000grams wodoru

> 10 000 grams niklu

> Mysle ze te podane ilosci zastepczego paliwa mowia same za siebie ile zanieczys

> zczen powietrza a takze kosztow transportu i skladowania mozna uniknac w porown

> aniu do wegla a nawet i gazu.

JEŚLI… — jak powiadali Spartanie. To jest myślenie życzeniowe. Buty siedmiomilowe albo latający dywan to czyste i ekologiczne środki transportu

> I to wlasnie powinien byc temat dyskusji a nie, jakiej akademi dyplom ma ten inzynier.

A założysz się, że test niewiele będzie się różnił od poprzednich, a kolejny kontrahent (o ile w ogóle naprawdę istnieje) wycofa się chyłkiem?

😉



Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)

Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)

Znowu nie rozumiesz.

Kolejna rzecz, której nie pojmujesz. Założyłem osobny wątek na ten temat (tutaj i na pl.sci.biologia). Na razie napisałem o paleontologii, następny post będzie o tym,co teraz piszesz. Popełniasz błąd logiczny, który polega na wypowiadaniu się na jakiś temat, choć nie zadano sobie trudu,żeby sprawdzić, jak jest naprawdę. Z resztą dawałem ci linka do dyskusji na ten temat. Nie rozumiesz,czy kolejny raz nie chcesz przyjąć do wiadomości? A jak nie słuchasz, tylko mowidz, to jaki sens z tobą dyskutować? Jaki sens t masz w tym,żeby dyskutować skoro niczego się nie uczysz (choćby o poglądach adwersarzy)?

„(…)JESZCZE MAŁY DODATEK UZUPELNIAJĄCY:

Zacytuję tutaj fragmenty dowodzące,że właściwe zrozumienie hebrajskiej wymowy Księgi Rodzaju dodatkowo dowodzi postawionej prze zemnie w niniejszym poście tezy. Proces stwarzania był STOPNIOWYM i skomplikowanym procesem, a poszczególne okresy stwarzania nakładały się na siebie. skroc.pl/8476 „(….)Umieszczenie Ziemi na orbicie wokół Słońca oraz pokrycie naszego globu wodami nastąpiło chyba jeszcze przed rozpoczęciem się owych sześciu „dni”, czyli sześciu okresów szczególnej działalności stwórczej. „Ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej” (Rodzaju 1:2). W owych pradawnych czasach jakaś przeszkoda — prawdopodobnie mieszanina pary wodnej, innych gazów i pyłu wulkanicznego — musiała uniemożliwiać promieniom słonecznym docieranie do powierzchni Ziemi. Biblia tak opisuje pierwszy z tych etapów stwarzania: „Bóg przemówił: ‘Niech się stanie światło’; i stopniowo stało się światło”, czyli zaczęło docierać do powierzchni naszej planety (Rodzaju 1:3, przekład J.W.Wattsa). Zwrot „stopniowo stało się” wiernie oddaje formę czasownika użytego w tekście hebrajskim, opisującego czynność, która jest w toku i której wykonanie trwa jakiś czas. Osoby znające język hebrajski mogą znaleźć w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju około 40 przykładów tej formy, stanowiącej klucz do zrozumienia jego treści. To, co Bóg zaczynał w symboliczny wieczór danego okresu stwarzania, stopniowo stawało się jasne, widoczne, z nadejściem poranka owego „dnia”.* [Hebrajczycy liczyli dzień od wieczora do następnego zachodu słońca.] A działanie rozpoczęte w jednym okresie nie musiało być całkowicie zakończone przed nastaniem drugiego. Na przykład światło zaczęło być widoczne w pierwszym „dniu”, ale dopiero w czwartym okresie stwarzania można było dostrzec Słońce, Księżyc i gwiazdy (Rodzaju 1:14-19).”

skroc.pl/ea57

„(…)„‘Niech się pojawią światła w przestworzu niebios, aby rozdzielały dzień od nocy; będą służyć za znaki i określać pory roku oraz dni i lata. I będą służyć za światła w przestworzu niebios, aby świeciły na ziemię’. I tak się stało. I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich świateł: światła większego do władania dniem i światła mniejszego do władania nocą, jak również gwiazd” (Rodzaju 1:14-16; Psalin 136:7-9).

Dzień 4: ‘Niech się pojawią światła w przestworzu, większe do władania dniem, a mniejsze do władania nocą’ Poprzednio, w sprawozdaniu z pierwszego „dnia”, użyto zwrotu „niech się stanie światło”. Słowo „światło” było tam tłumaczeniem hebrajskiego słowa „ōr, które oznacza światło w sensie ogólnym. Jednakże w związku z czwartym „dniem” występuje hebrajskie słowo ma•’ōr’ oznaczające źródło światła. W Emphasised Bible Rotherhama czytamy w przypisie, odnośnie do „świateł”: „W wersecie 3, „ôr [„ōr], światło rozproszone”. Następnie wyjaśniono, że hebrajskie słowo ma•’ōr’ w wersecie 14 oznacza coś, co „wysyła światło”. Co prawda w pierwszym „dniu” rozproszone światło najwidoczniej przeniknęło atmosferę, ale ze względu na otaczające Ziemię warstwy chmur, obserwator nie mógłby z niej widzieć źródeł światła. Teraz, czwartego „dnia”, musiała nastąpić jakaś zmiana.(…)”

Dodatki

JESZCZE MAŁY DODATEK UZUPELNIAJĄCY:

Zacytuję tutaj fragmenty dowodzące,że właściwe zrozumienie hebrajskiej wymowy Księgi Rodzaju dodatkowo dowodzi postawionej prze zemnie w niniejszym poście tezy. Proces stwarzania był STOPNIOWYM i skomplikowanym procesem, a poszczególne okresy stwarzania nakładały się na siebie.

skroc.pl/8476

„(….)Umieszczenie Ziemi na orbicie wokół Słońca oraz pokrycie naszego globu wodami nastąpiło chyba jeszcze przed rozpoczęciem się owych sześciu „dni”, czyli sześciu okresów szczególnej działalności stwórczej. „Ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej” (Rodzaju 1:2). W owych pradawnych czasach jakaś przeszkoda — prawdopodobnie mieszanina pary wodnej, innych gazów i pyłu wulkanicznego — musiała uniemożliwiać promieniom słonecznym docieranie do powierzchni Ziemi. Biblia tak opisuje pierwszy z tych etapów stwarzania: „Bóg przemówił: ‘Niech się stanie światło’; i stopniowo stało się światło”, czyli zaczęło docierać do powierzchni naszej planety (Rodzaju 1:3, przekład J.W.Wattsa).

Zwrot „stopniowo stało się” wiernie oddaje formę czasownika użytego w tekście hebrajskim, opisującego czynność, która jest w toku i której wykonanie trwa jakiś czas. Osoby znające język hebrajski mogą znaleźć w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju około 40 przykładów tej formy, stanowiącej klucz do zrozumienia jego treści. To, co Bóg zaczynał w symboliczny wieczór danego okresu stwarzania, stopniowo stawało się jasne, widoczne, z nadejściem poranka owego „dnia”.* [Hebrajczycy liczyli dzień od wieczora do następnego zachodu słońca.] A działanie rozpoczęte w jednym okresie nie musiało być całkowicie zakończone przed nastaniem drugiego. Na przykład światło zaczęło być widoczne w pierwszym „dniu”, ale dopiero w czwartym okresie stwarzania można było dostrzec Słońce, Księżyc i gwiazdy (Rodzaju 1:14-19).”

skroc.pl/ea57

„(…)„‘Niech się pojawią światła w przestworzu niebios, aby rozdzielały dzień od nocy; będą służyć za znaki i określać pory roku oraz dni i lata. I będą służyć za światła w przestworzu niebios, aby świeciły na ziemię’. I tak się stało. I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich świateł: światła większego do władania dniem i światła mniejszego do władania nocą, jak również gwiazd” (Rodzaju 1:14-16; Psalin 136:7-9).

Dzień 4:

‘Niech się pojawią światła w przestworzu, większe do władania dniem, a mniejsze do władania nocą’

Poprzednio, w sprawozdaniu z pierwszego „dnia”, użyto zwrotu „niech się stanie światło”. Słowo „światło” było tam tłumaczeniem hebrajskiego słowa „ōr, które oznacza światło w sensie ogólnym. Jednakże w związku z czwartym „dniem” występuje hebrajskie słowo ma•’ōr’ oznaczające źródło światła. W Emphasised Bible Rotherhama czytamy w przypisie, odnośnie do „świateł”: „W wersecie 3, „ôr [„ōr], światło rozproszone”. Następnie wyjaśniono, że hebrajskie słowo ma•’ōr’ w wersecie 14 oznacza coś, co „wysyła światło”. Co prawda w pierwszym „dniu” rozproszone światło najwidoczniej przeniknęło atmosferę, ale ze względu na otaczające Ziemię warstwy chmur, obserwator nie mógłby z niej widzieć źródeł światła. Teraz, czwartego „dnia”, musiała nastąpić jakaś zmiana.(…)”

pozdrawiam.

Paleontologia i KR.

Paleontologia i Księga Rodzaju, czy sobie przeczą?

Antoni Hoffman www.ewolucja.org/w3/d7/d7a8.html w swojej książce „Wokół ewolucji” skroc.pl/99cd w kontekście swojej dziedziny: paleontologii i biologii napisał, że zapis kopalny stoi w sprzeczności z kreacjonizmem młodoziemskim, ale nie z kreacjonizmem staroziemskim.

Dodał też w tym kontekście, że nie ma ostatecznych dowodów na ewolucję i

biologia musi się z tym faktem pogodzić. Wy biologowie ewolucyjni i ateiści musicie się z tym FAKTEM tym bardziej pogodzić pogodzić, ponieważ skoro od POCZĄTKU świata nie udało się wam przekonać całego świata ludzkiego,że nie ma Boga oraz, że korzeni życia należy szukać pośród

nierozumnych czynników sprawczych, natomiast korzeni ludzkiego gatunku w

świecie ryb i żab, to nie uda się wam to do KOŃCA tego świata skroc.pl/b246 .

cms.antykwariat.waw.pl//mfc/c/5/5/2/a211298c0ac23ac78382a8f4732bea7cf24c.jpg

ILE TRWAŁY „DNI” STWARZANIA?skroc.pl/1a27

„(…)A co powiedzieć o długości dni stwarzania? Czy były to literalne doby? Niektórzy powołują się na fakt, że Mojżesz, pisarz Księgi Rodzaju, powiązał później dzień odpoczynku następujący po sześciu dniach stwarzania z cotygodniowym sabatem (Wyjścia 20:11). Ich zdaniem musiało więc chodzić o okresy 24-godzinne. Ale czy tekst Księgi Rodzaju naprawdę uzasadnia taki wniosek?

Absolutnie nie. Hebrajski wyraz tłumaczony na „dzień” może oznaczać różne odcinki czasu, nie tylko 24-godzinne. Na przykład Mojżesz, podsumowując relację o sześciu dniach stwarzania, określił je mianem jednego dnia (Rodzaju 2:4). Poza tym w pierwszym dniu „Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą” (Rodzaju 1:5). W tym wypadku słowo „dzień” odnosi się jedynie do części zwykłej doby. Pismo Święte z całą pewnością nie daje podstaw do twierdzenia, że każdy z dni stwarzania obejmował literalne 24 godziny.

Jak długo więc trwały te dni? Biblia nie mówi o tym wprost, ale sformułowania użyte w pierwszych dwóch rozdziałach Księgi Rodzaju wskazują na bardzo długie okresy(…..)”

A wiec Biblia naucza, że dni stwarzania trwały eony:

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/79/Geological_time_spiral.png/300px-Geological_time_spiral.png

PALEONTOLOGIA I OPIS DZIEJÓW ŻYCIA NA ZIEMI NA PODSTAWIE 1 Rozdziału: KSIĘGI RODZAJU (Analiza Statystyczna).

Przeważająca większość naukowców jest słusznego zdania, że zapis kopalny stoi w sprzeczności z modelem jednorazowego aktu stworzenia świata i życia na nim, w jakimś KRÓTKIM PRZEDZIALE CZASU.

Mawiają , że jeżeli świat byłby stworzony w ten sposób, to światło z odległych gwiazd nie miałoby czasu, żeby dotrzeć do naszej planety, natomiast kronika geologiczna nie pokazywałaby wyraznych następstw chronologicznych podczas długich okresów w historii Ziemi, kiedy to nie było jeszcze pewnych grup zwierząt i roślin, a które to grupy pojawiły się znacznie pózniej.

Choć ci uczeni nie dysponują praktycznie ŻADNYMI rzetelnymi argumentami przeciwko tezom biblijnych kreacjonistów staroziemskich, to jednak usiłują wyszukiwać dziury w całym, choć to drążenie jest w większości spowodowane niewiedzą i powtarzaniem zasłyszanych sloganów, zamiast być powodowane złą wolą.

Mawiają oni na przykład:

„Skoro Bóg, na ten przykład, stworzył rośliny w 3 dniu [okresie stwarzania], to dlaczego różne rodzaje roślin pojawiają się w kronice skamielin stopniowo na przestrzeni długiego okresu czasu i to w okresach, o których Księga Rodzaju naucza, że miały się w nich pojawiać inne grupy organizmów?

Dlaczego pewnych rodzajów roślin (np. okrytonasiennych) nie znajdujemy w skałach z okresu Sylurskiego,w których pojawiają się inne mniej złożone pozostałości roślin, a zaczynają się pojawiać dopiero w okresie kredowym?

Tymczasem według Księgi Rodzaju w tym kresie (‚szóstym dniu’ według Księgi Rodzaju) miały pojawić się tylko zwierzęta lądowe.

Które to zwierzęta lądowe w dodatku -według zapisu kopalnego- pojawiały się na świecie na przemian z różnymi rodzajami roślin, podczas długiego okresu czasu.

Mało tego: podczas tego okresu powstawały nowe zbiorniki wodne, a w nich nowe gatunki ryb i innych organizmów wodnych, które miały według Księgi Rodzaju pojawić się w dniu piątym.

Dlaczego, kiedy przekopujemy się przez poszczególne warstwy ziemi zauważamy, że w pewnych warstwach geologicznych występują tylko pewne zestawy skamielin, które reprezentują określone taksony, podczas, gdy w innych ich nie ma? ”

Ponadto podsumowują:

„W takiej samej mierze fakt ten dotyczy zapisu kopalnego: roślin, lądowo-wodnych płazów, lądowych gadów, ssaków czy innych stworzeń. Jest to tak powszechnie występujące zjawisko (jak i notoryczny brak ewolucyjnych form przejściowych: przyp. moja), że nie sposób bronić poglądów opartych o przekonanie o nagłym/jednorazowym akcie stwórczym, który by miał miejsce podczas 6 literalnych dni, nawet odwołując się do argumentów ‚z małej ilości informacji’!”

Pierwsze ssaki pojawiły się u schyłku triasu (dane są pewno nowe, ale bez wnikania w szczegóły), żyły miliony lat razem z dinozaurami, a kiedy te ostatnie zniknęły z zapisu kopalnego, nie twierdzę, że całkowicie z powierzchni ziemi, mogły po prostu zacząć występować lokalnie, na małych obszarach i dlatego ich dalsze istnienie (po „wielkim wymieraniu”) nie zostało zarejestrowane w zapisie kopalnym.

Niedawno świat naukowy został zadziwiony, ponieważ znaleziono szczątki dinozaurów, które przeżyły „wielkie wymieranie” z końca kredy.

***********************************

„Niektóre dinozaury przetrwały wielkie wymieranie nawet o 700 tys. lat – piszą naukowcy na łamach periodyku „Geology”.” skroc.pl/79b1

***********************************

Znaleziono też szczątki dinozaura, który miał wymrzeć w Jurze itd….

Po zniknięciu dinozaurów z zapisu kopalnego całe grupy nowych gatunków ssaków pojawiły się w okresie geologicznym zwanym eocenem.

Nie znaczy to oczywiście , że pojawiły się wszystkie grupy ssaków jednocześnie,wraz z tymi, jakie występują współcześnie.

Dopiero podczas kolejnych długich okresów pojawiały się kolejne grupy nowych rodzajów ssaków, jak i ptaków, czy przedstawicieli innych rodzin stworzeń, których przedstawiciele nie są znani z warstw skalnych reprezentujących wcześniejsze okresy geologiczne.

Np. z wczesnego eocenu nie znamy skamieniałości małp człekokształtnych,słoni, czy żyraf, jakie żyją współcześnie . Oczywiście od najdawniejszych początków życia, poprzez wszystkie okresy geologiczne, aż po dzień dzisiejszy żyją na ziemi gatunki, lub reprezentanci dawnych wymarłych rzędów, rodzajów itd., które wcale się od tamtego czasu nie zmieniły (albo zmieniły się w sposób nieistotny z punktu widzenia teorii ewolucji), lub reprezentują formy morfologiczne, które już na pierwszy rzut oka można zaliczyć do konkretnej grupy taksonomicznej występującej współcześnie. Jest to znaczny odsetek pośród współczesnych organizmów żywych.

Różne grupy taksonomiczne roślin i zwierząt pojawiały się w zapisie kopalnym NAGLE, jakby ZNIKĄD, żyły przez tysiące pokoleń nie ulegając ISTOTNYM zmianom i następnie z zapisu kopalnego znikały, tak samo NAGLE, jak się w nim POJAWIŁY. Lub dożyły do DNIA WSPÓŁCZESNEGO, nie wykazując

Historia świata, a nauka biblijna.

Prawdziwi znawcy nauk biblijnych nie szerzą takich pseudonaukowych herezji:

Na końcu tego czasopisma wyjaśniono czego naprawdę naucza Księga rodzaju:

tatanati2.blogspot.com/

A co powiedzieć o długości dni stwarzania? Czy były to literalne doby? Niektórzy powołują się na fakt, że Mojżesz, pisarz Księgi Rodzaju, powiązał później dzień odpoczynku następujący po sześciu dniach stwarzania z cotygodniowym sabatem (Wyjścia 20:11). Ich zdaniem musiało więc chodzić o okresy 24-godzinne. Ale czy tekst Księgi Rodzaju naprawdę uzasadnia taki wniosek?

Absolutnie nie. Hebrajski wyraz tłumaczony na „dzień” może oznaczać różne odcinki czasu, nie tylko 24-godzinne. Na przykład Mojżesz, podsumowując relację o sześciu dniach stwarzania, określił je mianem jednego dnia (Rodzaju 2:4). Poza tym w pierwszym dniu „Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą” (Rodzaju 1:5). W tym wypadku słowo „dzień” odnosi się jedynie do części zwykłej doby. Pismo Święte z całą pewnością nie daje podstaw do twierdzenia, że każdy z dni stwarzania obejmował literalne 24 godziny.

Jak długo więc trwały te dni? Biblia nie mówi o tym wprost, ale sformułowania użyte w pierwszych dwóch rozdziałach Księgi Rodzaju wskazują na bardzo długie okresy(…..)”

skroc.pl/122c „(….) Obraz nakreslony w Księdze Rodzaju jest adekwatny do obrazu , jaki maluje współczena paleontologia i geologia:

„1) początek; 2) pierwotna Ziemia pogrążona w ciemnościach, otoczona powłoką ciężkich gazów i wody; 3) światło; 4) przestworze, czyli atmosfera; 5)

rozległe obszary suchego lądu; 6) rośliny lądowe; 7) Słońce, Księżyc i gwiazdy widoczne w przestworzu, zaczynają się pory roku; 8) potwory morskie i stworzenia latające; 9) ssaki (zwierzęta dzikie i domowe); 10) człowiek. Naukowcy zgodnie przyznają, że te etapy rzeczywiście następowały w takim porządku.”

http://4.bp.blogspot.com/_m3fAIyY-L_A/TU0NvQkOUOI/AAAAAAAAAKg/1PRXmH1FwUw/s320/skanowanie0020.jpg

muzeum.pgi.gov.pl/muzeum_geologiczne/wydawnictwa_i_publikacje/tabela.jpg

http://muzeum.pgi.gov.pl/muzeum_geologiczne/wydawnictwa_i_publikacje/tabela.jpg

A wiec Biblia naucza,że dni stwarzania trwały eony:

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/79/Geological_time_spiral.png/300px-Geological_time_spiral.png

Tutaj jest moja dyskusja na ten temat:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,408997

” Post poniższy zawiera polemikę co do jednej z krytycznych

wypowiedzi na temat nauk Biblii [Ksiegi Rodzaju 1 rozdzialu] zawartych

w zalinkowanym artykuje p. Andrzeja Koraszewkiego.

Pan Andrzej Koraszewski napisał:

” W następnym dniu — czwartym, Bóg stworzył — słońce i księżyc z

gwiazdami. Słońce było bardzo jasne i Bóg powiedział by oświetlało

dzień. A w nocy miał świecić na niebie księżyc, a gwiazdy, których

była niezliczona ilość miały migotać wokół księżyca. Słońce, księżyc i

gwiazdy bardzo się Bogu podobały. Cieszył się Bóg, że je stworzył. I

tak minął czwarty dzień stworzenia świata.

Zdarza się, że niektóre dzieci wyrażają niepokój, że Bóg najpierw

stworzył światło i rośliny, a dopiero potem słońce(…….)”

Nie dalej jak przedwczoraj Petrucchio został poinformowany o tym, czego naprawdę naucza Księga Rodzaju.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&pid=1033824&MID=%3Cj7sm3e%24qfp%241%40inews.gazeta.pl%3E

Jednak jego skłonności do szydzenia i sprowadzania wszystkiego do karykaturalnej postaci widać tak weszły mu w krew, że już nie można prowadzić z nim rzeczowej dyskusji.

W dodatku zaczął sie posuwać do szerzenia oszczerstw i jawnych dezinformacji na temat adwersarzy, z którymi się nie chce zgodzić. Jawnie manifesowana pogarda do innych ludzi skłania go do bezczelnego i w żywe oczy przekręcania faktow.

Poniżej kilka przykładów z wczorajszych dyskusji. W swoich dyskusjach notorycznie dobiera sobie stronnicze argumenty i pomija mocne argumenty adwersarza. A tym wszystkim popełnia szereg błędów logicznych. A że z zasadami logiki się nie dyskutuje, Piotr jednak lekceważy te zasady, więc nie warto też dyskutować z Piotrem.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&pid=1033829&MID=%3Cj7uuml%24iec%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&pid=1033832&MID=%3Cj7uv98%24k0v%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&pid=1033849&MID=%3Cj7v8tn%24hea%241%40inews.gazeta.pl%3E

pozdrawiam.

Re: Jak wyleczyć raka jaki zaatakował światową ?

Przypuszczam, że P.T. „maksimum” nie ma majątku porównywalnego z majątkiem Sorosa czy Buffeta, tym nie mniej broni racji ludzi reprezentujących ” kapitał spekulacyjny”

Zupełnie inaczej ocenił to w wywiadzie emitowanym podajże w piątek w TVN 24 (wg relacji – ustnej) Zbigniew Brzeziński.

System organizacji światowej ekonomii jest zaatakowany przez chorobę, porównywalną do raka.

Tak sądzi coraz więcej ludzi .. Vide chociażby artykuły z dwóch ostatnich dni .:

wyborcza.pl/1,75248,10475306,Wirus_Wall_Street.html

wyborcza.pl/1,75248,10474760,Po_co_drukowac_pieniadze_i_zrzucac_z_helikoptera.html

wyborcza.pl/1,75477,10474049,Rewolucja_na_Manhattanie.html

Obok pierwszego z wymienionych .. w bocznej kolumnie jest suplement pt.:

„Panika bogaczy”.

Czytamy tam m.inn. „bogaci Amerykanie, którzy świetnie prosperują dzięki systemowi „ustawionemu” pod ich korzyści – pisze Krugman – dostają szłu, kiedy ktoś wskażę jak bardzo ten system jest właśnie „ustawiony” …

„Panowie wszech suita z Wall Street – pisze Krugman – w głębi duszy wiedzą, że ich postawa jest moralnie nie do obrony. Zdobyli ogromne majątki dzięki zawiłym operacom finansowym, które zwykłym Amerykanom pożytku nie przyniosły, natomiast wepchnęły nas w krysys zagrażający Bytomi milionów ludzi”

Co z tym rakiem zrobić i jak jest zagadnieniem – które stanowi wyzwanie dla naukowców takich dziedzin jak socjologia, ekonomia, psychologia.. Praktyczne bolączki świata są wyzwaniami .. wskazują na ważne zagadnienia naukowe … Na początku pewnego projektu naukowego zawsze ustanawiamy problem, pytanie jakie należy wyjaśnić.. a potem powinniśmy zaplanować metodę jak ów problem wyjaśnić.. a potem wskazać na metody jak ów problem rozwiązać … ~ Andrew Wader

Nobel z fizyki: ekspansja Wszechświata!!!

Tegoroczą nagrodę Nobla z Fizyki dostali właśnie: połowę Saul Perlmutter z Uniwersytetu Kalifornijskiego, połowę Brian P. Schmidt – z Australijskiego Narodowego Uniwersytetu oraz Adam G. Riess z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w USA.

To oni w roku 1998 podali zaskakujące wyniki badań nad eksplozjami odległych supernowych, dowodzace, że Wszechswiat rozszerza sie coraz szybciej – jedno z najistotniejszych odkryć kosmologii.

Gratulacje dla komitetu noblowskiego: odkrycie sprzed 13 lat, autorzy młodzi: (od 42 do 52 lat). Żal tylko tego noblisty z medycyny, Ralpha Steinmana, który zmarł 3 dni przed przyznaniem nagrody… tak to w życiu bywa.