Re: ale 100 MLD rocznie na biurokracje rocznie je

Gość portalu: edek pacyfista napisał(a):

> w takiej postaci to pewnie gdyby Słowacja z Estonią jednocześnie nas napadły to

> w dwa tygodnie by rozpieprzyły to „polskie wojsko”

Akurat razem wzięte siły zbrojne obu państw stanowią nieco mniej niż 1/5 polskich 🙂

Pzdr



Beam me up, Mr. Scott; there’s no intelligent life here!

Pół roku palę , następne pół

nie palę,żeby potem było przyjemniej palić i tak w kółko od zawsze i nie widzę problemu z odstawianiem. Dwa-trzy dni lekkiego kryzysu ….i po kłopocie…. Problem jest baaaardzo mocno zdemonizowany…przez producentów farmaceutyków, jak zwykle zresztą…

Re: Ignorancja szkodzi

Może. I prowadzi. W USA, w całej UE, w RPA, Izraelu, Rosji, całej Europie Wschodniej, na Dalekim Wschodzie, w Australii/N. Zelandii i w Indiach właśnie. A chciałbyś brać lek, którego skuteczności i bezpieczeństwa nigdy nie sprawdzono? Pod ścisłą kontrolą, z udziałem wyselekcjonowanych specjalistów, ustawicznie kontrolowanych przez co najmniej dwa poziomy kontroli plus inspekcje władz USA (tak, USA, nawet w Polsce czy w Indiach), UE czy danego kraju. Pacjenci z chorobami przewlekłymi, którzy raz wezmą udział w badaniu klinicznym, zwykle dopytują się o następne, a tacy jak Ty mało wiedzą, ale łatwo ich podjudzić.

Benzyna za złotówkę czyli odkurzamy Nazimka

Uważam, że zbyt łatwo zapominamy o sensacjach 😉

Ponad dwa lata temu omal nie staliśmy się światowymi potentatami w zakresie energii (odnawialnej). Autor procesu technologicznego prof. nadzw. D. Nazimek obiecywał rewolucję w przemyśle energetycznym i benzynę za złotówkę.

Na dopracowanie pewnych niuansów badawczych poprosił o 100 mln złotych.

O ile dobrze pamiętam, nawet jakiś poseł (podpowiedzcie mi, który – niech historia o nim nie zapomni) zaangażował się bardzo. Zdaje się zrobił nawet śliczną stronę www.energyforthefuture.net 😉

Ciekawi mnie, co słychać u pana profesora. Czy powstały jakieś patenty? Jakieś publikacje? Ma jakieś polskie granty w tym temacie? No i czy powstaje ta instalacja w Zakładach Azotowych Kędzierzyn , co to miała być gotowa w lutym 2012?

Zaciekawiony Kornel



„Kornel: moje podróże”

Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukowcy…

… nie znają źródła wycieku” – podaje właśnie na pierwszej stronie Wirtualna Polska

http://www.wp.pl/i/ivar/C/201111/1321285533.jpg

<<Europejscy specjaliści od atomistyki są poważnie zaniepokojeni. Wszystko z powodu raportu agencji nuklearnej ONZ, który wskazuje na wyższy niż zazwyczaj poziom promieniowania izotopu jodu-131. Niepokojące odczyty pochodziły m. in. z Czech. Promieniowanie jodu-131 najczęściej powstaje w wyniku wybuchu nuklearnego lub awarii elektrowni atomowej (izotop jodu-131 jest używany w procesach technologicznych w elektrowniach jądrowych). Po tym, kiedy około dwa tygodnie temu pierwszy raz udało się zmierzyć podwyższone poziomy promieniowania w Czechach, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) poinformowała, że podobne, podwyższone odczyty, zaobserwowano też „w innych miejscach w całej Europie”. >>

więcej



„Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin – dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały.” – Stanisław Lem

95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iralandii

petrucchio napisał:

> I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci

> zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Było kilka podobnych przypadków. Skoro nawet dziecko potrafi przeżyć w buszu, to tym bardziej dorośli ludzie i to zaprawieni myśliwi nomadzi. Ten przykład podałem ot tak, ponieważ nie musiałem go podawać ze względu na fakt,że twój argument był bezsensowny już u samych podstaw.



> Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu taki

> ch czy innych ograniczeń.

Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demograficznego.

>Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie l

> ub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki.

Akurat fakty mowią coś węcz przeciwnego. Ty wiesz ile ludzi umiera w Afryce z niedożywienia? Jednak wzrost netto i tak jest ogromny i wystarczy kilka dobrych lat i mamy kolejną katastriofę demograficzną. Ale co ty tam masz do powiedzenia na temat zaraz i epidemii, ponieważ jakoś pominąłeś NAUKOWE argumenty, ktore ja przytoczyłem.

> Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała

> w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu

> lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irla

> ndia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Pr

> zez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przeinaczenia. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez ten czas przyrost naturalny w Irlandii?

> Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środow

> isku Australii jednego tygodnia…

Mnie nie interesuje twoje POWTARZANIE, ponieważ ty nie jesteś dla mnie żadnym godnym zaufania autorytetem. Mnie interesują KONKRETNE DOWODY NAUKOWE,a nie twoje fantazje!

I jak ze mną dyskutujesz, to cytuj,co piszę.

pozdrawiam.

Re: Zarazy, jak przeżyć w buszu.

noveyy777 napisał:

> „Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodża

> ńskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. […]”

I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu takich czy innych ograniczeń. Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie lub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki. Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irlandia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Przez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środowisku Australii jednego tygodnia. Nie potrafiłbyś trafić bumerangiem (o ilebyś go miał) w cokolwiek, rozniecić ogień, upolować kangura, znaleźć źródło pitnej wody, zrobić porządne narzędzie krzemienne. Nie miałbyś czasu nauczyć się tego wszystkiego, bo padłbyś z głodu i pragnienia na początku nauki. Łatwo ci się wymądrzać, bo jesteś otoczony i chroniony wytworami cywilizacji — rezultatem wielowiekowej pracy milionów ludzi. Korzystasz z bezpieczeństwa i wygód, które w ogóle nie mogłyby istnieć bez skomplikowanej sieci zbiorowej współpracy. Używasz komputera, a sam nie potrafiłbyś wyprodukować stalowego gwoździa. Ja nie neguję faktu, że ludzie są z natury pomysłowi i potrafią się przystosować do dowolnie trudnych warunków — ale też cała pomysłowość i inteligencja Aborygenów była skupiona na przetrwaniu (bynajmniej nie łatwym).



M[—-]mmm!

Do Moskwy, czyli tam i z powrotem

A ktos moze odpowiedziec na dwa pytania?

1. CO badano w tym jakze ciekawym eksperymencie i o jaka to wiedze sie wzbogacilismy po 520 dniach

2. ILE kosztowal ten, nie bojmy sie nazwac tego wprost, gniot? Niestety z oszczednosci niezbadano tego co najwazniejsze – jak czlowiek przezyje 520 dni bez grawitacji

Ku pocieszeniu…

… zwrócę uwagę na tytuł na dzisiejszej stronie „biznes”. Tytuł brzmi „To koniec zielonej wyspy. Kryzys nas nie ominie”. Po czym w tekście mamy, że z powodu kryzysu nasz przyszłoroczny wzrost PKB wyniesie… 3,1%. Pesymisci mówią nawet o 2,2%! Hm, dwie uwagi. Pierwsza: u nas zmiany PKB w okresie kryzysu są najwyraźniej takie jak u innych w okresie prosperity. Druga: w roku 2009 prognozowano nam spadek PKB o 1-2%. Teraz prognozuje się wzrost (też w kryzysie, a jakże!) rzędu 2-3%. Czy za dwa lata bedziemy czytac „Jednak nas dopadło ! Przyszłoroczny wzrost oceniany na zaledwie 6,5%!”?

O co ci znowu chodzi? Dostałeś coś chciał

petrucchio napisał:

Piotrze o co chodzi? To jest ten artykuł, którego ty nie potrafiłeś znalezć. To jest ten artykuł na podstawie którego (między innymi, bo mam jeszcze jeden, który na pewno też jest obecny osiągalny w sieci) pisałem swojego posta. Mam jeszcze dwa artykuły tego autora po polsku. Ty natomiast nie potrafiłeś go znalezć, bo nawet nie potrafiłeś sobie wyobrazić, jakich słów kluczowych używać. A jak ci podstawiłem pod nos coś chciał, to z kolei go nie potrafisz zrozumieć. I taka z tobą gadka.

Nie potrafisz merytorycznie dyskutować ani z moim streszczenie, ani z oryginalnym tekstem.

Potrafisz tylko personalnie atakować i odwoływać się do argumentu AD-NUMERUM.

Dostałeś tekst, o który zabiegałeś zarzucając mi nie znajomość poglądów naukowca, którego cytowałem. Na pl.sci.biologia domagałeś się tego samego. Więc o co ci teraz chodzi? Jeżeli napisałem coś nie tak w poście, który rozpoczął tą dyskusję i pózniej, to wykaż to na podstawie tekstu oryginalnego. Jeżeli tego nie uczynisz, to sam wydasz świadectwo o swojej rzetelności.

Ten post idzie wszędzie tam, gdzie zaznaczyłeś swoją obecność w tej dyskusji!

Popełniasz jeden z najpoważniejszych błędów logicznych. Nawet nie napisałeś czego teraz oczekujesz. Powód jest prosty: nawet nie wiesz o co pytać!

Albo wiesz i zrozumiałeś,że z faktami się nie dyskutuje.

W każdym bądz razie ja od dzisiaj twoich wpisów poważnie już nie będę traktował, najlepiej zostań moderatorem tego forum i mnie zabanuj, bo to by ci chyba najlepiej pasowało w obecnej sytuacji.

Raising the barBłąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny w dyskusjach, gdy wciąż wymyślają jakieś preteksty w stosunku do argumentacji oponenta, chociaż wcześniej dostarczył on już dowodu, jakiego od niego żądano. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

Pana boga nie ma więc jednak przypadkowa selekcja

A co to jest pan bóg i dlaczego pan?

A może samiczka, pani?

Jak ewoluował, że osiągnął tak dużą sprawność, że mógł się porwać na wykreowanie świata?

Jeśli pan/pani bóg ewoluował, to dlaczego nie może ewoluować w kierunku doskonalenia się życie ziemskie?

Jeśli pan/pani bóg nie musi ewoluować, bo ewolucja jest niemożliwa i jeśli może powstawać „doskonały” to dlaczego doskonały (czyli zdolny do ewolucji) nie może powstawać świat?

Wszystkie Twoje założenia są sprzeczne, novey. 🙂

W dalszym ciągu nie podałeś definicji pana/pani bóg. Bez definicji nie możesz rozwijać teorii, którą na niezdefiniowanym pojęciu chcesz opierać.



Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.

Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.

a na koniec trzeba było udobruchać koncerny

na koniec trza było udobruchać koncerny farmaceutyczne, nono, jaka cudowna ta pigułka bo dzięki niej małżeństwa trwają dwa lata dłużej.

tylko co to za trwanie?

prawda jest taka, że piguła obniża libido zarówno kobietom jak i mężczyznom. po co udany seks. lepiej sobie skompensować braki żarciem i zakupami. stąd tyle grubasów i zakupoholików na tym świecie. a żeby mieć na żarcie i zakupy, to trzeba pracować. na trzy etaty najlepiej.

i co?

i się kręci!

Jak się zużywa wodę?

Czy jeżeli spłuczę po sobie dwa razy zamiast raz, to zużyję niepotrzebnie 10 litrów wody, czy też po prostu przemieści się ona z jednej części rzeki do drugiej? I co mogę zrobić, aby (w przypadku niespłukania) przemieścić ją do Afryki? Rozlać w budelki i nadać na poczcie?

A jeżeli zmienię pralkę, zmywarkę, sedes i wannę, to 40% zaoszczędzonej wody posłuży komuś, kto potrzebuje jej bardziej?

Oszczędzanie wody ma tylko jeden proekologiczny aspekt: oszczędzana jest energia konieczna do jej dostarczenia i odprowadzenia.

Ignorancja jest porazajaca(idzcie glosowac)

Wierze ze opinia o wspolpracy miedzy Bruksela a Warszawa przez ostatnie 4 lata byla o wiele lepsza niz za rzadow naburmuszonych karlow dlatego trzeba zaglosowac na tych co rzadza przez ostatnie lata.

Jesli chodzi o ekologie i marnowanie wody oraz zasmiecanie planety to chyba nie nalezy nikogo o tym przekonywac bo to sie rzuca w oczy.

Mieszkam w Kanadzie i tu dla przykladu dwa jablka zapakowane sa w gruby plastikowy pojemnik ktorego prztworzenie bedzie kosztowalo dziesiec razy wiecej niz te jablka.

Absurd. Takich absurdow niestety jest miliony a wszysko po to zeby towar sie sporzedal i kilka osob na tym swiecie moglo zarobic nastepne kilka milionow ktorych nie sa w stanie nawe wydac bo maja tak duzo.

A ziemie jest tylko jedna.

Ameryka, Chiny i Kosmos

Chiny wystrzeliły „Niebiański Pałac 1”. USA wsadziły wahadłowce do muzeów i zrezygnowały z powrotu na Księżyc. Ameryka się wycofuje, Chiny zajmują należne im miejsce w Kosmosie. Owszem, może tak na pozór wyglądać, ale… Byłbym ostrożny z prognozowaniem „zmiany warty”.

Rok – dwa temu sytuacja amerykańskiej astronautyki rzeczywiście wyglądała nieciekawie a decyzja przezydenta Obamy oparcia się w większym stopniu na inicjatywie firm prywatnych budziła ogromne wątpliwości. Powoli zaczyna sie jakby pojawiać nowy obraz, bardzo interesujacy. W tej chwili już cztery firmy prywatne budują własne statki załogowe, firma SpaceX jest ze swym Dragonem bardzo zaawansowana (lot bezzałogowy do stacji ISS jeszcze w tym roku). Niezależnie od tego trwają prace nad bardziej „rządowym” Orionem. Po raz pierwszy możliwe jest, ze Ameryka bedzie eksploatować dwa typy pojazdów załogowych jednocześnie.

Niezależnie od tego ciekawe rzeczy dzieją sie w dziedzinie rakiet nośnych. Potężny Falcon Heavy ma zrewolucjonizować przemysł kosmiczny, ogromnie obniżając koszty startów. Niedawno NASA zaprezentowała projekt swej ciężkiej rakiety, która mogłaby być wykorzystana i do lotów okołomarsjańskich. Najciekawszy jest może rozwój rakiet pionowego startu i lądowania. Niedawno rakieta tego typu firmy Blue Origin uległa katastrofie (i dopiero wtedy dowiedzielismy sie o zaawansowaniu prób). Teraz okazuje się, ze równiez firma SpaceX pracuje po cichu nad takim pojazdem i niedługo przeporwadzi pierwsze próby!

Natomiast obecny obiekt chiński jest raczej platformą eksperymentalną. Około 2013 roku ma zostać wystrzelona pierwsza stacja orbitalna typu Salut, około 2015 typu Salut-6 (długotrwale loty, wiele węzłów cumowniczych). Wielomodułowa stacja orbitalna typu Mir ma powstać najwcześniej około roku 2020. Prawdę mówiąc, nie ma jeszcze rakiety nosnej, która miała by wystrzeliwać jej moduły. Rakieta ta, nazwana Długi Marsz 5, byłaby odpowiednikiem np. rakiety Delta IV Heavy.

Gdy więc wielka stacja chińska dojdzie wreszcie do skutku, będzie ona o około 35 lat późniejsza od radzieckiego Mira. Będzie obsługiwana pojazdami pochodzącymi z technologi Sojuzów sprzed ponad 50 lat. W tym czasie część z mnogości amerykańskich pojazdów nowej generacji powinna być operacyjna. W tym jeden lub dwa pojazdy załogowe, zdolne do lotów poza orbitę Księżyca i jedna lub dwie rakiety nośne, wynoszące te pojazdy w głęboką przestrzeń.