Krew

Krew jest niezbędna do ludzkiego życia. Dobra krew, to skarb. Nieraz zachodzi potrzeba wymiany krwi. Skąd ją brać? Wiemy, że od dawców, ale czy juz niedługo będziemy dysponować sztuczną krwią?

Podobno uczyniono już bardzo poważny krok w tym kierunku.

next.gazeta.pl/next/1,114662,10646525,Przelom___udalo_sie_stworzyc_zamiennik_ludzkiej_krwi.html

Zbliża się czas, gdy ludzie będą nagminnie wymieniać swoje organy i płyny. Czy nadejdzie czas syntetycznych ludzi-robotów? A co z duszą? z duchową energią życia? Też da się ją uzyskać sztucznie? Co wtedy?



Jedzenie mięsa, picie alkoholu,

palenie tytoniu i zażywanie narkotyków,

to cztery najgroźniejsze trucizny,

poniżające i degradujące ludzkość!

Kim są administratorzy społeczni?

Doskonale, lepiej mieć dwóch moderatorów.

„Kim są administratorzy społeczni?

To użytkownicy Forum, który pomagają administracji Forum usuwać spam oraz wątki niezgodne z Netykietą i Regulaminem Forum. Nie są jedynymi osobami usuwającymi wątki i posty z danego forum ale podobnie jak administracja nie czytają wszystkich wątków i postów. W Internecie udział ochotników w utrzymaniu serwisów społecznościowych nie jest niczym niezwykłym. Administratorzy społeczni opiekują się tylko wybranymi forami, dlatego mogą robić to dużo uważniej niż administracja. Są też dobrym kontaktem z adminami.

Czy do administratora można napisać?

Login administratora jest adresem jego poczty elektronicznej w Gazeta.pl.”

następnym krokiem jest list do :

forum@gazeta.pl

Postarajcie dowiedzieć się co eis stało z Maciem, może maja jego telefon?

Pozdrowienia i good luck !


Re: Zrozumieć dlacz. za 2 lata –>kolaps

O gigantycznym zadłużeniu wewnętrznym Chin (spowodowanym głównie „lokalnie”) mówi się coraz cześciej, zresztą władze centralne usilowały swego czasu ograniczyć nieco nadymanie „bańki” hamując nieco banki. Zdjęcia miast – widm były chyba nawet na portalu gazeta.pl swego czasu. Mam nadzieje, że pęknięcie „bańki” nie będzie katalizatorem wybuchu społecznego – wielu twierdzi,ze zahamowanie wzrostu musiałoby skutkować takim wybuchem, bo i w tej chwili napięcia społeczne są juz gigantyczne. Może to tłumaczy kurs władz centralnych, które są już świadome pozycji między młotem a kowadłem.

Wspomnienia”antropologa” profesora Gąsiorowskiego.

petrucchio napisał:

> Że co? Masz na myśli tę papkę dla ubogich intelektem?

> www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/publikacje/jak_powstalo_zycie/07.php

Tak mam to ma myśli-czyż nie zalinkowalem? A teraz (w zamian za szyderstwa) oczekuję rzetelnej krytyki tego tekstu. Jedyna możliwa mogłaby polegać na przytoczeniu twoich dawnych pogladów , a to niestety jest niemozliwe profesorze:)!

Wspomnienia”antropologa” profesora Gąsiorowskiego.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033738&MID=%3Cj6pbla%24331%241%40inews.gazeta.pl%3E

pozdrawiam.

PS;TRZYMAJ SIE TEMATU, BO ZNOWU POPELNIASZ BlAD LOGICZNY POLEGAJACY NA JEGO NOTORYCZNYM ZMIENIANIU. JUZ CHYBA ZAUWAZYLES,ZE NIE ZE MNATE NUMERY?:)

Argument z niewiedzy.

Fachurka robiłeś czaszkom neandertalczyków testy na inteligencje, zrób koscią salamander z miocenu testy na DNA. BO INACZEJ POPELNIASZ BLAD LOGICZNY FANTAZJOWANIA. JAK ZWYKLE. BICIE PIANY, ZERO TRESCI, BYLE ZAZNACZYC TEREN,ZE ON TU JEST I KONTROLUJE SYTUACJE I ZAPCHAC DZIURE JAKIMS LINKIEM BLYSKAWICZNIE WYGOOGLANYM:)

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1032899&pid=1033814&MID=%3Cj7pf5s%24l6r%241%40inews.gazeta.pl%3E

A świstak złotka rozwija:)

petrucchio napisał:

> Spójrz w lustro, idioto. Twój domek z kart rozbiłem w pierwszej odpowiedzi na U

> senecie. To, co robisz od tej pory, to właśnie „raising the bar”.

Może pampersa podać Jasiowi?:)

bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/jasiu-bakreriofag.png

Pierwsza wypowiedz:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033755&pid=1033756&MID=%3Cj7i9md%24os1%241%40inews.gazeta.pl%3E

> Jest tylko jedna możliwa odpowiedz: dlatego, że przodkowie Aborygenów nie

> przybyli do Australii 50 000 lat temu, tylko kilka tysięcy lat temu!

> To samo dotyczy zresztą Tasmanii. Przodkowie Tasmańskich Aborygenów przybyli

> tam nie 10 000 lat temu, a jedynie kilkaset lat przed przybyciem tam

> Europejczyków.

Drobną trudnością dla twojej koncepcji jest choćby datowanie znalezisk

archeologicznych w Australii i na Tasmanii. Najstarsze znane stanowisko

w Tasmanii, jaskinia Warreen, jest datowane radiowęglowo na 34790?510 BP

(co po kalibracji daje ok. 40 tysięcy lat). Jaskinia była stale

zamieszkiwana przez ludzi przez następne kilkanaście tysięcy lat. 10

tys. lat trwała _izolacja_ Tasmanii wskutek powstania Cieśniny Bassa —

ludzie żyli tam o wiele, wiele wcześniej. Co do demografii społeczeństw

przedneolitycznych i atrofii kulturowej społeczeństw żyjących w izolacji

od świata (jak Tasmańczycy) poczytaj Diamonda uważniej, zwłaszcza to:

discovermagazine.com/1993/mar/tenthousandyears189

MOJA ODPOWIEDZ ROZWALAJACA JASIOWY DOMEK Z KART:

**********************************************************************

Przeciwnicy „długiej chronologii” kwestionują archeologiczne powiązanie

pozostałości kulturowych z tymi „niekulturowymi”, które datuje metoda OSL

(O’Connor&Veth 2006: 310). Z kolei zwolennicy „długiej chronologii” wskazują

na techniczne limity metody radiowęglowej (O’Connell&Allen 2004: 836).

***************************************************************************

www.archeolog.pl/pl20/teksty151/eksplorujac_swiat_%E2%80%9Epierwszych_australijczykow

Dziękuję lepsi mnie chwalili:)

kornel-1 napisał:

> Novvey jest SAMOukiem. Nie odebrał wykształcenia adekwatnego do jego zaintereso

> wań. Po świecie nauki porusza się po omacku. Trudno wymagać od niego zrozumieni

> a złożonych problemów, gdy podstawowa wiedza szwankuje.

Wasza cienkowatość, wasza abiologiczniść-kadzić mi nie musicie, bo mnie chwalili już 8 lat temu lepsi o wszszeci. Chwalili przez zeby i palali tęsknotą, wiec niech sie nie kompromituje, bo jest rozbrajajaco smieszny:)

Chamstwo, trolling, Niech przemówi historia (do wszystkich!).

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033330&MID=%3Cj4rqrr%24g4s%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)PEŁNY CYTAT:

„(….)Nie wywoluj wilka z lasu! 😉

A powaznie mowiac: z poufnych zrodel mi wiadomo, ze gosc „juz z nami

skonczyl”, „zrosil nas cieplym moczem” – zwlaszcza mnie osobiscie – i nie ma

zamiaru nigdy wiecej wchodzic na „rynsztok” jakim jest psb.

Troche nawet mi go zal – koles jest zdecydowanie najmadrzejszym (inteligencja

+ wiedza) kreacjonista jakiego spotkalem, choc rzecz jasna ze wzgledu na

sredni poziom kreacjonistow, nie trudno jest sie tam wybic na prowadzenie 😉

Ogolnie niezly – jak na kreacjoniste – obraz psuje tylko jego moralna

zgnilizna, ktora wychodzi po blizszym poznaniu, ale to akurat da sie

przebolec. IMHO. Tak czy inaczej, mimo wszystko tego czlowieka pod pewnym

wzgledem docenialem i doceniam nadal. Taka nieco zeschnieta i nadpsuta

rodzynka w kreacjonistycznym zakalcu… IMHO – szkoda, ze sie ulotnil,

zwlaszcz, ze zostawilem mu spooooro rzeczy do przemyslenia i ustosunkowania

sie do nich.

Profesor nie przyjmuje faktów do wiadomości!

Profesor Gąsiorowski staje okoniem wobec faktow naukowych!

ifa.amu.edu.pl/fa/Gasiorowski_Piotr_________________________________________________

Tylko tyle masz do powiedzenia?/Raising the bar@!!@

Piotr Gąsiorowski <petrucchio.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

> Twoja amatorska spekulacja to nie „dane naukowe”. Dane naukowe to jest

> np. to, co zbierają w terenie archeolodzy, a nie to, co nawiedzony

> amator wyssie sobie z dużego palca, nie ruszając się z fotela.

No więc raz jeszcze pytam: co archeologowie wywnioskowali podczas prac w terenie na temat przyrostu naturalnego Aborygenow z Australii?

>Te dane

> są następujące: co najmniej 6 rygorystycznie przeprowadzonych datowań

> próbek z różnych miejsc Tasmanii daje wiek radiowęglowy powyżej 30 tys…

[CHIACH]

Dosyć tych popłuczyn. Dostałeś artykuł napisany przez fachowca pracującego w terenie z załączoną literaturą zródłową (jakże obszerną) i usiłujesz tworzyć nowe dziady atakując mnie personalnie? Koniec dyskusji, bo kolejny raz popełniasz kardynalny błąd logiczny: odwołujesz sie do własnego mniemania ignorując w miare obiektywne opinie. Teraz pokazałeś profesorze Piotrze Gąsiorowski dosadnie kim jesteś i w jakim stopniu zależy ci napoznaniu prawdy. Jak w obłedzie nadajesz na zasadzie zaciętej płyty. No coż z zasadami logiki się nie dyskutuje. Jak ten artykuł nie przmówił, to już nic nie przemówi. Umywam ręce i dziękuję za dyskusję:

www.archeolog.pl/pl20/teksty151/eksplorujac_swiat_%E2%80%9Epierwszych_australijczykow**********************************************************************

Przeciwnicy „długiej chronologii” kwestionują archeologiczne powiązanie

pozostałości kulturowych z tymi „niekulturowymi”, które datuje metoda OSL

(O’Connor&Veth 2006: 310). Z kolei zwolennicy „długiej chronologii” wskazują

na techniczne limity metody radiowęglowej (O’Connell&Allen 2004: 836).

***************************************************************************

Least plausible hypothesis-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ignorujemy jakieś inne i bardziej oczywiste wyjaśnienia danej sytuacji, sprowadzając wszystko uparcie wciąż tylko do naszej jednej interpretacji.

Raising the bar-Błąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny w dyskusjach, gdy wciąż wymyślają jakieś preteksty w stosunku do argumentacji oponenta, chociaż wcześniej dostarczył on już dowodu, jakiego od niego żądano. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

Re: Niedomaganie „koncepcyjno – teoretyczner”..

No tak .. ale jak wykazuje dyskusja sprawa nie jest prosta. Dość łatwo jest określić kiedy operacja giełdowa ma charakter spekulacyjny, natomiast trudno jest zaproponować regulacje prawne, które miałyby ukrócić takie transakcje…

Uświadamia to np. P.T. „pomruk pod

forum.gazeta.pl/forum/w,32,129872163,129879272,Re_Definicja_spekulacyjnej_operacji_gieldowej_.html

Mamy więc niedomaganie „koncepcyjno – teoretyczne”.. Nie dość, że nie wiadomo jak takie ewentualne regulacje wprowadzić to nie wiemy na czym miałyby one polegać .. tak aby nie było jeszcze gorzej ..

Tym mnie mniej przeczytałem wczoraj że wielcy spekulanci zabierają się za wymianę forinta na złotego – czyli chcą sprzedawać forinty i kupować złote …

Ktoś powinien myśleć nadal, … dalej .. a nowatorskie koncepcje jak poprawić organizację społeczno – ekonomiczną świata są nadal bardzo potrzebne ~ Andrew Wader

A Petrucchio hulaj dusza.

My tutaj sobie gadu,gadu,a Petrucchio z partyzanta dyskutuje ze mną na pl.sci.biologia w tym temacie i niechce dyskutować na temat!

CZY TAK CIĘŻKO PRZESTAĆ SIĘ KOMPROMITOWAĆ NA OCZACH USENETU I PRZYJĄĆ DO

WIADOMOŚCI,ŻE CZYNNIKI SELEKCYJNE I DATOWANIA TO ZUPEŁNIE DWA RÓŻNE

ZAGADNIENIA? Czy tak ciężko przyjąć do wiadomości,że zawalenie się jaskini „16

000 lat temu” nie wyjaśnia dlaczego Tasmańscy Aborygeni nie przeludnili wyspy?

-Czy rozmnażanie Aborygenow z Tasmani hamowala wysoka smiertelność noworodków? Jak tak, to dlaczego społeczeństwo się nie zestażało?

-Czy może seria waskich gardeł? Dlaczego geny nic o tym nie mowią? Dlaczego nie wyginęli w wyniku wsobnego krzyżowania?

Dlaczego proporcje płci w rodzinach Aborygenow Tasmańskich były zachowane, gdy przybyli tam Europejczycy?

Do Australijskich Aborygenów powrócimy, jak tych załatwimy.

Piotr Gąsiorowski <petrucchio.SKASUJ@gazeta.pl> napisał(a):

> W dniu 2011-10-19 23:13, kk pisze:

> > [ciach]

> >

> > Nie wiem w ogóle o czym ty piszesz, ale na pewno znowu nie o rozmnażaniu

> > Tasmańczyków i wypłukiwaniu węgla. Facet czy ty rozumiesz główną tezę, czy ja

> k

> > Gąsiorowski cierpisz na inhibicję obszarów odpowiedzialnych za przyswajanie

> > informacji??

>

> O jakim znów „wypłukiwaniu węgla” mówisz? Znasz jakąś specjalną

> kreacjonistyczną wodę, która selektywnie usuwa 14C a pozostawia 12C?

A kto powiedział,że selektywnie? Mogło być też tak, że stężenie w atmosferze

było mniejsze. A woda wypłukiwała nierównomiernie na obszarze próbki i po

przygotowaniu do badania wyszło jak wyszło. MOGŁO TAK BYĆ CZY NIE? STĘŻENIE

MOGŁO BYĆ NIŻSZE CZY NIE? 2x niższe 20 000 lat. Z tego o połowę 10 000 lat.

Margines błędu 1000 lat. Koniec kropka. A ty twierdzisz,ze to niepodważalne.

Ni nie bądz,że śmieszny Piotrze, Ty byś tak chciał,ale niestety. Poza tym

istnieją jeszcze inne problemy do rozwiązania, a to datowanie nawet w 1% ich

nie rozwiązuje. Więc odnieś siĘ proszę do meritum.OK?

>Jak

> już pisałem w tym wątku, ewentualne zanieczyszczenia mogą tylko

> ZWIĘKSZYĆ względną zawartość 14C..

Nie tylko. Poza tym co to ma do rozmnażania? To jaki był ten czynnik

selekcyjny? Wielkie węże kontrolowały populację Tasmańskich Aborygenów,czy

antykoncepcja?

Cały czas nie chcesz pamiętać jaka jest główna teza. Główna teza zobowiązuje

do pokazania modelu polegającego na wyjaśnieniu, jaki czynnik selekcyjny

trzymał populację Tasmańskich Aborygenów w rydzach, tak iż po 10 000 LAT

EGZYSTENCJI NA TEJ WYSPIE BYŁO ICH TYLKO 5 000, GDY PRZYBYLI TAM EUROPEJCZYCY.

a nie na tym (ewentualnie) ile razy zawitali tam ludzie, palili ogniska w

jaskiniach, które im się zawaliły na głowy.

ABORYGENI TASMAŃSCY TO NIE BYŁY GOŁĘBIE I JASTRZĘBIE ICH POPULACJI NIE MOGŁY

KONTROLOWAĆ. TASMAŃSCY ABORYGENI TO NIE BYŁY SZCZURY I WĘŻE ICH WYDUSIĆ NIE

MOGŁY. Tasmańscy Aborygeni pierwej by zjedli jastrzębie i szczury i

przeludnili wyspę (jak i Australijscy)

Dlaczego unikasz tego niewygodnego dla ciebie tematu i kierujesz dyskusje na

tory nieistotne dla problemu? Przecież to widać, jak usiłujesz manipulować. Po

co w ogóle wsuwałeś nosa do tej dyskusji, jak nie masz pojęcia jak wybrnąć z

impasu? Co za chwilę kolejny raz zaczniesz mnie wyzywać? Chyba się poskarżę do

twojego dziekanatu. A niech zobaczą jak ich profesor pajacuje:)

> Przykro mi, kolego, ale dowody na obecność ludzi na Tasmanii od co

> najmniej 40 tys. lat są niepodważalne.

He,he-„niepodważalne”. Człowieku, ty się zastanów co ty wypisujesz! C14 się

sprawdza do czasów historycznych 40000 lat temu to już „pobożne życzenie.”.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033755&pid=1033794&MID=%3Cj7nq5k%249t5%241%40inews.gazeta.pl%3E

Re: Brazylijski cud gospodarczy…

Ciekawe jest to, iż nie wszędzie na świecie odczuwany jest tzw. kryzys lub lęk przed nim. Kryzys to zjawisko świata Zachodu.

Kraje BRISC pl.wikipedia.org/wiki/BRICS i inne takie jak Chile, Meksyk mają przyrost PKB rzędu 6 – 7 %

Łatwo dostępne są teksty o tzw. ” brazylijskim cudzie gospodarczym” np.: www.wsipnet.pl/kluby/geografia_ekstra.php?k=952&id=9842 ,

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3651095.html

wyborcza.biz/biznes/1,101562,7777585,Kraje_BRIC_apeluja_o_szybka_reforme_MFW_i_Banku_Swiatowego.html

Może warto by poddać analizie na czym polega odmienność rozwiązań zastosowanych w Brazylii ~ Andrew Wader

Istota światopoglądu naukowego cz:2

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033651&MID=%3Cj6c4ab%24kn8%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)Oczywiście badania nad możliwością SAMOistej syntezy żywej komórki, czy

możliwości SAMOistnego powstania Wszechświata, należą do dziedziny badań

naukowych, ale inny status mają badania nad funkcjonowaniem komórki,czy

Wszechświata, a inne nad pochodzeniem tego funkcjonowania.

Mam tutaj na myśli błędy logiczne polegające na twierdzeniach : „WIEMY JUŻ JAK

TO DZIAŁA=WIEMY JAK TO POWSTAŁO. NIE WIEMY TERAZ JAK TO POWSTAŁO

SAMOISTNIE=BĘDZIEMY WIEDZIEĆ TO KIEDYŚ, PONIEWAŻ KIEDYŚ NIE WIEDZIELIŚMY JAK

POLECIEĆ NA KSIĘŻYĆ, A TERAZ TO WIEMY.”

Argument to the future ( przy okazji False analogy) -Błąd ten popełnia się,

gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to

niemożliwe.

Oczywiście badanie i ustalenie, jak coś działa oraz stawianie rozsądnych

założeń (bez stawiania założeń nie można przeprowadzić dowodu) są niezbędnymi

elementami procesu wiodącego do poznania prawdy o przyczynach istnienia, ale

wyciąganie wniosków nad wyraz i twierdzenie,że takie ustalenia dają gotowe

odpowiedzi odnośnie pochodzenia badanego obiektu są naukowo nieuprawnione.

Naukowo nieuprawnione jest też wnioskowanie,że kiedyś potwierdzą się

założenia, mimo że teraz nic na to nie wskazuje, a rozwój wiedzy na temat

badanego obiektu świadczy o czymś wręcz przeciwnym:

Hypothesis contrary to fact (w nawiązaniu do błędu Argument to the

future)-Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego,

że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się

zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.

-Wiele zjawisk nie oglądanych, czy niezrozumiałych, a jednak REALNIE

istniejących przyjmujemy do wiadomości na wiarę, ponieważ wiemy o ich

istnieniu niejako po owocach.

Takimi zjawiskami są grawitacja, funkcjonowanie cząsteczek elementarnych,

czarna materia, antymateria, „przed-Wielko-Wychuchowa” rzeczywistość.

Nihilistic fallacy-Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że aby

uniknąć pomyłek w swym procesie poznawczym, unika przyjmowania czegokolwiek na

wiarę.(….)Najistotniejsze jest to, żeby każdy człowiek sobie uświadomił, że to ludzie

tworzą naukę i kryteria racjonalności, a pózniej powołują się na autorytet

nauki, jako na świętą krowę, żeby PRZY LEKCEWAŻENIU FAKTÓW dowodzić swoich

często absurdalnych roszczeń. Chyba najbardziej jest to widoczne w sporach na

temat pochodzenia Wszechświata i życia.

Miałeś rację na początku nazywając takie podejście „filozofią”. Z tym się

zgadzam, nie zgadzam się natomiast z tym, jak usiłujesz uzasadniać wyższość

materializmu nad odwoływaniem się w PEWNYCH PRZYPADKACH do wyjaśnień

metafizycznych, choć teoria ewolucji w zasadzie nie jest teorią naukową,

tylko metafizycznym programem badawczym.

Często o tym pisałem i na poparcie mojego stanowiska cytowałem nieżyjącego

biologa i paleontologa Antoniego Hoffmana, który bynajmniej kreacjonistą nie

był (a w prywatnych rozmowach z Karolem Sabathem, z którym pracowali,

dowiedziałem się nawet, że był ateistą).

Stwierdził on,że teoria ewolucji (neodarwinizm) teorią naukową nie jest i

uzasadnił w jakim sensie tak uważał.

Napisał on, że teoria ewolucji postuluje różne wyjaśnienia, ale nie dostarcza

precyzyjnych modeli teoretycznych modelujących zjawiska ewolucyjne, nie

wytyczając zakresu zastosowania tych wyjaśnień.

Co to jest „zakres wyjaśnienia” jakiegoś zjawiska? Zakres wyjaśnienia

przekłada się na zbiór informacji z jakiego czerpiemy swoją wiedzę. A ile

wiemy o ewolucji, ile posiadamy //\\*BEZPORNYCH*//\\ dowodów na to, że

Wszechświat i życie są efektem ewolucji i żaden Projektant nie był potrzebny?

Odpowiedz brzmi: ani jednego.

Innymi słowy Antonii Hofman stwierdził, że wiele pomysłów proponowanych przez

ewolucjonistów, to takie sobie bajeczki.

A bajeczek nie można traktować na równi z teoriami naukowymi, ponieważ

prawdziwa teoria naukowa składa się z szeregu racjonalnie akceptowanych i

wzajemnie spójnych oraz EMPIRYCZNIE TESTOWALNYCH, czy raczej przetestowanych

hipotez, które dotyczą badanego fragmentu rzeczywistości.

W kontekście takiej argumentacji Antoni Hoffman stwierdził, że teoria

ewolucji wcale nie dostarcza dowodu, że wyjaśnia genezę wszystkich zjawisk

przyrodniczych, wykluczając funkcję użyteczności Boga/Projektanta (używając

określenia ukutego przez Richarda Dawkinsa) odnośnie genezy każdego zjawiska

przyrodniczego.

Zaznaczył „może wyjaśniać”. Stwierdził: ”nie wyjaśnia”, tym samym zostawił

otwartą furtkę dla TIP.(…)//*\\Poza tym NIKT NIGDY nie udowodnił, że ewentualne materialistyczne, bezbożne

dowiedzenie pochodzenia WSZECHŚWIATA , ŻYCIA I CZŁOWKEKA okazałoby się pod

jakimś względem NAJlepszym wyjaśnieniem, lepszym niż wnioskowanie, że wszystko

to powołał do istnienia Bóg Projektant! Bo niby dlaczego stwierdzenie,że coś

powstało SAMOistnie miałoby być takim lepszym, bardziej satysfakcjonującym

wyjaśnieniem?

Tutaj nauka nie udziela żadnych odpowiedzi, ponieważ ta satysfakcja zależy od

prywatnych oczekiwań, a nie od metody naukowej. Więc i tutaj mamy do czynienia

z czysto filozoficznym i subiektywnym podejściem do życia i nauki.//*\\(…)’Niektórzy wnoszą sprzeciw, że Boga używa się jako wygodnego

wyjaśnienia, gdy nie daje się czegoś wytłumaczyć naukowo. Innymi

słowy uważają, że nadludzki Projektant stał się dla wielu „Bogiem do

łatania dziur”;, magicznym słowem rozstrzygającym wątpliwości. Ale o

jakie „dziury” tu chodzi? Czy są to drobne, nieistotne luki w naszej

wiedzy? Skądże! Chodzi o przepastne wyrwy nierzetelności widoczne w

darwinizmie, o otchłanie niewiedzy w dziedzinie biologii, niemożliwe

do zasypania teoriami ewolucjonistów. Mówiąc wprost – to zwolennicy

ewolucji, opierający się na nieuzasadnionych twierdzeniach, uczynili

z darwinizmu własnego „Boga do łatania dziur”’

pozdrawiam.

Definicja spekulacyjnej operacji giełdowej…

Majka Monacka zaproponowała pod .:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,129720811,129857044,Re_Nie_to_jeszcze_nie_nauka_.html

„radykalne działania” zmierzające do poprawienia organizacji społecznej i ekonomicznej świata . Przytaczam fragment jej wywodu.:

[ „ … Jak temu zaradzić? Trzeba skończyć z mitem wolnego rynku i swobodnego przepływu kapitału. Trzeba szukać rozwiązań w segmentacji rynku i w sensownym protekcjonizmie. Być może towary powinny być wytwarzane na obszarze na którym wprowadzane są na rynek?

Oczywiście to spowolni rozwój Światowej gospodarki. Zmniejszy jej efektywność. Przedłuży wyrównywanie różnic w poziomie życia. Trzeba będzie ten proces precyzyjnie optymalizować.

Potrzebne są do tego organizacje polityczne ponadnarodowe, także społeczne i zawodowe. Także dyskusja globalna prowadzona przy pomocy nowych mediów.

Ale bez takich ograniczeń ludzkość przewróci dotychczasowy system, bo nie pogodzi się z narastającymi nierównościami lokalnymi. Równowaga pomiędzy nierównościami w skali globalne i lokalnej jest kluczem do bezpieczeństwa.

Skończmy z hipokryzją polityków, z poprawnością polityczną hamującą szczerą dyskusję o tym czego chcemy. Nie pozwólmy się krępować ideologiom (w tym religii). Mit równości i szalejącej wolności musi być umiejętnie dozowany.

Sprzeczne interesy globalne muszą być rozwiązywana także w skali globalnej. …”]

Po pierwsze nie wiem czy „segmentacja rynku” i tzw. „sensowny protekcjonizm” są dobrymi rozwiązaniami …

Kładę pod rozwagę czy nie należało by rozpatrzeć – na początek posunięcia najprostsze. Sądzę że należało by zacząć od próby zdefiniowania czym jest „spekulacyjna operacja giełdowa” . Następnie ekonomiści powinni wypowiedzieć się, czy da się skonstruować „narzędzia pomiarowe” ( sposoby szacowania ) przeprowadzanych dużych operacji giełdowych – tak aby ustalać że doszło do operacji spekulacyjnej. W następnym kroku trzeba by sformułować .. jakie to prawodawstwo i na jakim poziomie ( narodowym, unijnym ? globalnym ? ) mogłoby ustanawiać skuteczne sankcje – najlepiej opodatkowanie…

Jest zadziwiające, że co roku jest przyznawana Nagroda Nobla z Ekonomii a nikt z laureatów nie opracował zasad temperowania „szalejących” z chciwości bankowców i graczy giełdowych…

Smutne jest jedynie, to iż głębokie, istotne dla rezultatu przemiany nie zachodzą nigdy z powodu refleksji i wyciągnięcia logicznych konkluzji.. lecz na wskutek „siłowego wymuszenia” .. przez „działania o charakterze rewolucji”..

Tak więc gdy już byłoby jasne jakie powinny być cele zmian społecznych i ekonomicznych … to potem trzeba by się rozglądać za „siłami” ( i sposobami) .. które te przemiany wymuszą… ~ Andrew Wader