Re: Mega E-Cats juz w produkcji

kochamrydzyka napisał:

> Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkowni

> k-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.

LOL, „wieloletni pracownik NATO”, czyli po prostu były wojskowy? Specjalista od jakiego *typu* badań? Zimnej fuzji itp.?

> Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.

> Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wok

> ol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

„Są przypuszczenia”, że armia amerykańska [przechowuje w Roswell wrak UFO i zwłoki ufonauty. Plotki, plotki, plotki, powielane przez niepoważnych plotkarzy. Gdzie konkrety? *Kto* wyłożył kupę kasy na „tani reaktor” Rossiego?



Gaudeamus igitur

Bolesne,kolejne marsjańskie niepowodzenie Rosjan?

Jakieś fatum ciąży na radzieckim/rosyjskim programie marsjańskim. Właśnie wystartowała misja „Fobos – Grunt” której celem miało być przywiezienie na Ziemię próbki gruntu z Fobosa – ksieżyca Marsa. Otóż sonda utkwiła na niskiej orbicie wokółziemskiej, nie odpalił – z nieznanych powodów – silnik „ucieczkowy”, majacy ją wprawić na trajektorię w pobliżu Marsa. Przyczyna jest na razie nieznana.

Połowa sond marsjanskich w historii nie wypełniła swego zadania, lecz z sond radzieckich/rosyjskich niemal wszystkie. Przypomnę ostatnie niepowodzenia – z sondą Fobos 1 utracono kontakt w trakcie lotu na Marsa, a z sondą Fobos 2 juz na orbicie wokółmarsjanskiej, w pobliżuFobosa. Z kolei sonda Mars 96 wpadła do Pacyfiku po starcie.

Oby zlokalizowano przyczynę awarii, nie wszystko na razie stracone. Ale wiadomo, że start przygotowywany był w wielkim pośpiechu – oprogramowanie sondy nie było gotowe, miano je uzupełnic w trakcie lotu. Wygląda na to, że Rosjanie zbyt niefrasobliwie podeszli do kosztownego eksperymentu. Przy okazji – stracony może być też chiński pojazd Yinghuo 1, który mial się oddzielić w pobliżu Marsa.

Jedność ludzkiego gatunku.

maksimum napisał:

> Wnioski sa oczywiscie proste,ci praludzie ktorzy zyli w Ameryce stali cywilizac

> yjnie niewiele wyzej niz inne drapiezniki.

> Ci praludzie,ktorzy sie przebili do Australii tez nie stworzyli zadnej cywiliza

> cji,bo do tego potrzebni sa ludzie prezentujacy dobra jakosc jak Europejczycy c

> zy Chinczycy.

> Ci ktorzy wyemigrowali z Afryki (Out of Africa) byli bardzo slabo rozwinieci um

> yslowo w porownaniu z tymi,ktorzy juz byli w innych rejonach swiata.

> Klania sie teoria multiregionalna.

Teoria multiregionalna stoi w całkowitej sprzeczności z powyższym rasistowskim wywodem:

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/prognatyzm-twarzy-porc3b3wnanie-neandertalczyka-z-murzynami3.png?w=800

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033742&MID=%3Cj70e2s%24msk%241%40inews.gazeta.pl%3E

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/aborygeni-homo-erectus-europejczycy-i-neandertalczycy-wszyscy-stanowimy-jednc485-rodzinc499-h-sapiens.jpg?w=800

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/wielostronne-porc3b3wnianie-czaszek-europejczyka-i-aborygena.png?w=638

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/porc3b3wnanie-czaszek-nalec5bcc485cych-do-klasycznego-aborygena-i-europejczyka1.png?w=800

Uważa się (moim zdaniem słusznie) iż w przeszłości (przed przybyciem tam

Europejczyków)Australia była nawiedzana przez kolonizującą ten kontynent

ludność kilkukrotnie w przeciągu dłuższego czasu, co zaowocowało

zróżnicowaniem morfologicznym , jak i genetycznym , a nawet językowym pośród

różnych „typów” Aborygenów (uważa się ,że jest ich trzy). Jeden z tych „typów”

posiada wiele-co widać nawet na oko- cech archaicznych , charakteryzujących

takich ludzi jak neandertalczycy czy tzw. ‚H.erectus’ z Jawy ( cech tego

ostatniego dopatrzono się u Aborygena najwięcej). Cechy te ,to masywniejsze

czaszki, bardziej niż u Europejczyków wydlużone do tyłu głowy, niższe czaszki

i niższe czoła, bardziej masywne i wydatne łuki brwiowe oraz masywniejsze

szczęki i większe zęby oraz znaczny prognatyzm kości twarzowych. Mniejsza

bródka kostna (podbródek), a nawet czasami (co może być ‚atawizmem’) niektórzy

Aborygeni rodzą się całkowicie pozbawieni tej bródki (z tego ,co wiem nie

zdarza się to u żadnej innej populacji ludzi współczesnych!). Warto zauważyć

iż ‚Homo erectus’ ,’Homo ergaster’ czy neandertalczycy nie posiadali bródek

kostnych. A to wszystko razem wzięte dawało zawsze bardzo dużo do myślenia

antropologom fizycznym. Ostatnio genetycy dodali argumentów ludziom ,którzy na

podstawie cech anatomicznych postulowali pokrewieństwo Aborygenów z wymarłymi

ludzmi archaicznymi. Prawdę mówiąc nawet kompletny laik nie mający nic

wspólnego z anatomią człowieka byłby w stanie bez trudu odróżnić czaszkę

typowego Aborygena od czaszek reszty populacji ludzkiej. Byłby też w stanie

zauważyć podobieństwa czaszek Aborygenów do czaszek ludzi archaicznych.

Kiedy kryzys w Chinach?

pomruk napisał:

> ków – więc moje stwierdenie „ceny nieruchomości mocno spadają” było na wyrost.

> Natomiast wszystkie uwagi o „bańce nieruchomości” potrzymuję, znalazłem wiele p

> otwierdzeń.

——–

Wiekszosc ludzi oczekuje takiego kryzysu w Chinach jaki dotknal EU czy Japonie,ale miedzy Chinami a pozostalymi krajami jest potezna roznica wlasnie w urbanizacji.

Japonia,USA,EU sa mocno zurbanizowane i okolo 80% ludnosci mieszka tam w miastach,w Chinach jest to tylko 50%,no moze 65% bo te marne 150-200 mln ludzi mieszka czesciowo w miastach gdzie pracuje a na wypoczynek przyjezdza do domu na wsi.

Banka nieruchomosci istnieje tam,gdzie niemal wszyscy juz mieszkaja w miescie i wiecej nie da sie tam zmiescic,co Chin zupelnie nie dotyczy.

Nawet jakby cale 200 mln tych podrozujacych zamieszkalo w miastach,to w dalszym ciagu bedzie to tylko 65% ludzi mieszkajacych w miastach i daleko do standardow EU,Japonii czy USA.

Kwestia moze byc cena tych mieszkan,ale to juz lezy w rekach tych,co te mieszkania kupili.

Spadnie zapotrzebowanie na mieszkania,co nie bedzie tragedia,bo Chiny znane sa na calym swiecie z producji dobr konsumcyjnych jak TV,komputery,pralki,lodowki,samochody itd ktore sa eksportowane na caly swiat.

Dlaczego banka mieszkaniowa byla tragedia dla EU,USA,Japonii?

Bo tam nic sie nie produkuje na eksport do Chin czy Indii.

Re: Zrozumieć dlacz. za 2 lata –>kolaps

O gigantycznym zadłużeniu wewnętrznym Chin (spowodowanym głównie „lokalnie”) mówi się coraz cześciej, zresztą władze centralne usilowały swego czasu ograniczyć nieco nadymanie „bańki” hamując nieco banki. Zdjęcia miast – widm były chyba nawet na portalu gazeta.pl swego czasu. Mam nadzieje, że pęknięcie „bańki” nie będzie katalizatorem wybuchu społecznego – wielu twierdzi,ze zahamowanie wzrostu musiałoby skutkować takim wybuchem, bo i w tej chwili napięcia społeczne są juz gigantyczne. Może to tłumaczy kurs władz centralnych, które są już świadome pozycji między młotem a kowadłem.

Przełom w produkcji czystszej i z nowego zrodla

energii.

> ehitman napisał:

> Przełom w produkcji darmowej energii:

Nie darmowej energi, lecz raczej nowego zrodla czystszej energi.

O weglu, ropie naftowej tez mozna powiedziec ze sa darmowymi zrodlami energi skoro sa juz zmagazynowane w zlozach. Nic tylko wydobywac………

Tylko ze te koszta wydobycia i zanieczyszczenia srodowiska.

Oczywiscie ze nalezaloby te sprawe zbadac. Fakt ze niema naukowego potwierdzenia wcale nie swiadczy ze technologia niema racji bytu.

Gdy pierwsze samoloty wznosily sie w powietrze, przez pewien okres, swiat naukowy nie byl przygotowany by to zaakceptowac.

Warto by sprawa zajeli sie biznesmeni ktorych stac na to by ja zbadac i ewentualnie zainwestowac w zakup w celu ogrzewania wiekszych obiektow czy tez w produkcje tych urzadzen.

To ze pewnych faktow tej technologi Rossi nie ujawnia publicznie ze wzgledow na konkurencje, tym bardziej ze patent jak do tej pory zostal mu przyznany tylko we Wloszech, swiadczy ze ma na uwadze nieprzyjemne doswiadczenia z przeszlosci.

Doswiadzczenia ktore jedni okreslaja ze byl ofiara biurokracji panstwowej oraz mafi z ktora nie chcial podzielic sie swym biznesem.

Inni ten fakt wykorzystuja by oskarzac go o oszustwo.

Jesli to byloby prawda, wiec oszustami byloby te kilkadziesiat osob bioracych udzial w poprzednich pokazach, jak tez szeregu naukowcow ktorzy potwierdzaja fakt wytwarzania duzej ilosci energi w reakcji wodoru z niklem w obecnosci katalizatora.

Latimeria naszym sojusznikiem!

kretenczyk napisał:

> I cóz z tego? Latimerię jako uznano za wymarłą 60 mln lat temu, a żyje sobie do

> dziś?

> Czy wobec tego jest to spisek obrzydliwych ateistów z przestępczymi neodarwinis

> tami, którzy podrzucili do Oceanu rzeczoną rybę?

Nie, to latimeria spiskowała przeciwko teorii ewolucji. Ryby nie maja głosu,ale też potrafią być niepoprawne politycznie. Zamiast protestować gadanina od razu przechodzą do czynu:)

http://www.pangaeadesigns.com/_graphics/page/fish/large/latimeria.jpg

Skrzypłocz tez znami w ukladzie!

http://www.superkid.pl/uploads/ciekawostki-przyr/horseshoe-crab.jpg

http://gfx2.bryk.pl/text/00029/00029782.jpg

Nawet ten był żywą skamieliną, bo tetrapody juz lazily po lądzie,a on jeszcze nie łazil:)

http://evolution.berkeley.edu/evolibrary/images/news/tiktaalik_reconstruction.jpg

Ale jak rybie urosła miednica tego nie wie nikt???

http://universe-review.ca/I10-72-tetrapod.jpg

A i z sama „dłonią” nie jest tak prosto, jak niektorzy marzą. Oj bardzo trudno:)

http://scienceblogs.com/pharyngula/upload/2006/04/tiktaalik_limb_lg.jpg

A Petrucchio to nawet kiedyś się ze mną kłucil twierdząc,że ” homo habilis, przedoke h erectus żyl wspolczesnie z homo erectus, bo był zywa skamieliną”:)

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033738&MID=%3Cj6pbla%24331%241%40inews.gazeta.pl%3E

Odwracanie kota ogonem.Tautologia.

Znerwicowany strażniku prawdy objawionej: Mało tego,że kolejny raz nie wiersz zabardzo o czym piszesz, ale w dodatku kolejny raz popadasz w tautologię.

Twierdzisz: ” Kreacjonisci nie mają racji,że gatunki się nie przeobrażają, a takie dowody na brak makro/mega-transformacji, to nie dowody, bo juz wczesniej takie braki na makro/mega-transfornmacje na przestzeni milionów lat obserwowano. Np. u skrzyspłocza. Czyli kolejne potwierdzenie neomitomaństwa. Tak jak przepowiedziałem. Selekcja stabilizująca jest wszechpotęzna:))))

Kradną nam argumenty i bez wyznaczania zakresu ich stosowalności przekabacaja wszystko na swoją stronę. Dacie im wiarę?:)

To idzie do perelek.

pozdrawiam.

Dziękuję lepsi mnie chwalili:)

kornel-1 napisał:

> Novvey jest SAMOukiem. Nie odebrał wykształcenia adekwatnego do jego zaintereso

> wań. Po świecie nauki porusza się po omacku. Trudno wymagać od niego zrozumieni

> a złożonych problemów, gdy podstawowa wiedza szwankuje.

Wasza cienkowatość, wasza abiologiczniść-kadzić mi nie musicie, bo mnie chwalili już 8 lat temu lepsi o wszszeci. Chwalili przez zeby i palali tęsknotą, wiec niech sie nie kompromituje, bo jest rozbrajajaco smieszny:)

Chamstwo, trolling, Niech przemówi historia (do wszystkich!).

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033330&MID=%3Cj4rqrr%24g4s%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)PEŁNY CYTAT:

„(….)Nie wywoluj wilka z lasu! 😉

A powaznie mowiac: z poufnych zrodel mi wiadomo, ze gosc „juz z nami

skonczyl”, „zrosil nas cieplym moczem” – zwlaszcza mnie osobiscie – i nie ma

zamiaru nigdy wiecej wchodzic na „rynsztok” jakim jest psb.

Troche nawet mi go zal – koles jest zdecydowanie najmadrzejszym (inteligencja

+ wiedza) kreacjonista jakiego spotkalem, choc rzecz jasna ze wzgledu na

sredni poziom kreacjonistow, nie trudno jest sie tam wybic na prowadzenie 😉

Ogolnie niezly – jak na kreacjoniste – obraz psuje tylko jego moralna

zgnilizna, ktora wychodzi po blizszym poznaniu, ale to akurat da sie

przebolec. IMHO. Tak czy inaczej, mimo wszystko tego czlowieka pod pewnym

wzgledem docenialem i doceniam nadal. Taka nieco zeschnieta i nadpsuta

rodzynka w kreacjonistycznym zakalcu… IMHO – szkoda, ze sie ulotnil,

zwlaszcz, ze zostawilem mu spooooro rzeczy do przemyslenia i ustosunkowania

sie do nich.

Re: Unia odpala konkurencję dla Glonass

@dar61: wspolczuje ci nieszczesny, bo brak znajomosci czytania to prawdziwe kalectwo! Czy ja gdzies napisalem o rosyjskich wlosciach? Po prostu Francja zaprosila do siebie do Gujany Francuskiej rosyjskich specjalistow, a EU poprosila o pomoc i ja otrzymala. 2 rakiety „Sojuz” zostaly przetransportowane droga morska, potem specjalnymi transporterami droga ladowa. Rosjanie sami zmontowali wieze startowa i rakiety zostaly ustawione w pozycji pionowej po czym tankowane, itd. Miejscowa ludnosc zmienila nieco „wystroj” rzezbionych w drzewie rakiet, ktore kupuja zadni pamiatek turysci. W miejsce sylwetek rakiet z 3 silnikami (francuska „Arianne”) rzezbia teraz sylwetki z 4 silnikami (Sojuz). W miejscowym barze entuzjastyczni tubylcy bez przesadow zawiesili portret Jurija Gagarina- to juz 50 lat minelo od slynnego „pojechali”. A teraz pomodl sie do najwyzszego o zrozumienie i tolerancje. Mozesz nawet krzyzyk sobie powiesic, tam gdzie zechcesz. Kurka wodna, dlaczego kazdy becwal do fajnej naukowej wiadomosci musi dowalac polskie kompleksy?! Czy ktos broni Polsce wystrzeliwac rakiety?!

Re: Amerykanscy menadzerowie.

maksimum napisał:

> W najlepszych szkolach nowojorskich Chinczycy stanowia okolo 64% uczniow a na u

> czelniach jak Columbia U i NYU juz tylko 20%.

Jak na państwo, w którym ludność klasyfikowana jako „Asian” stanowi 6% populacji, dwudziestoprocentowa reprezentacja na najlepszych uczelniach (podobnie jest np. w MIT, ale na Zachodnim Wybrzeżu, np. w Berkeley albo UCLA będzie raczej 40-50%) to wręcz olśniewający sukces. Nie najlepiej to świadczy o „białej” Ameryce.



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.

50 aminokwasow i nie mniej!

pomruk napisał:

> A czego tu nie rozumiesz?

>

> Mam wrażenie że czasami nie wiesz, o czym mówisz.

>

> Weźmy pierwszą Twoją uwagę:

>

> [ja:] Weźmy białko składające sie ze 100 aminokwasów (to bardzo małe białko)

> [ty:] Że co proszę? To „BARDZO MALE BIALKO„?

>

> Wielka Encyklopedia PWN (ostatnie, niestety juz naprawdę OSTATNIE wydanie – dal

> szych nie będzie) definiuje białko jako posiadajace co najmniej 90 reszt aminok

> wasowych.

>

> „Nowoczesne kompendium chemii” pod moją ręką (Lautenschlager et al., PWN) defin

> iuje białko jako posiadajace co najmniej 100 reszt. Jest to często przyjmowana

> definicja.

Etam-gosciu białka traca konformację, kiedy schodza ponizej 50 aminokwasów. Z reguły w komorce wystepuja bialka złozone z 300-100 aminokwasów, choć są tez tysięczniki. Ty uwazasz,ze „abiogeneza” mogla się zaczynac od 100 aminokwasowych bialek?

Dr. Leszek Trzeciak nawet na 50-aminokwasowe nie chcial przystać:)

Ostatni raz ci odpisalem,szkoda mi czasu na ignorantow, ktorzy w dodatku strugają fachowcow. Ty nawet nie potrafisz spojnie sprecyzować gimnazjalnej wiedzy biologicznej,a chcesz mnie pouczać?:))

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033612&MID=%3Cj654l3%24lgq%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033561&pid=1033700&MID=%3Cj6lq1p%24drl%241%40inews.gazeta.pl%3E

Pogadał bym z tobą,ale jeden madrala mi wystarczy. Piotr nie wymieka,wiec sie w tym kweartale nie zalapiesz::)

pozdrawiam.

Re: Jakiś ty mądry:)

A czego tu nie rozumiesz?

Mam wrażenie że czasami nie wiesz, o czym mówisz.

Weźmy pierwszą Twoją uwagę:

[ja:] Weźmy białko składające sie ze 100 aminokwasów (to bardzo małe białko)

[ty:] Że co proszę? To „BARDZO MALE BIALKO„?

Wielka Encyklopedia PWN (ostatnie, niestety juz naprawdę OSTATNIE wydanie – dalszych nie będzie) definiuje białko jako posiadajace co najmniej 90 reszt aminokwasowych.

„Nowoczesne kompendium chemii” pod moją ręką (Lautenschlager et al., PWN) definiuje białko jako posiadajace co najmniej 100 reszt. Jest to często przyjmowana definicja.

Gold Book IUPAC mówi:

proteins

Naturally occurring and synthetic polypeptides having molecular weights greater than about 10000 (the limit is not precise)
. Co przy średniej masie aminokwasów około 110 unitów (jednostek masy atomowej, albo daltonów jak kto woli) daje około 90 reszt.

I choć granica jest umowna i nieostra, jednak moje 100-aminokwasowe białko jest akurat blisko granicy (albo wręcz jest wartościa graniczna) tego co w ogóle białkami nazywamy. A istnieją i białka mające i 100 000 reszt! Chyba naturalnym jest określenie takowego jako „małe”?

Bardzo proszę, żebyś odpowiedział najpierw na pytanie, dlaczego moje stwierdzenie tak Cię zdumiało, zanim przejdziesz do nastepnych problemów.

Re: Stworzenie i odpowiedzialność.

noveyy777 napisał:

> 1) Jeżeli twój Bóg tego nie stworzył, to nie może być tego Bogiem.

Problem odpowiedzialnosci Boga zostawmy moze na razie bo jest za trudny,i w dodatku

nie jest potrzebny na poczatku.

Otoz,ja jestem fizykiem i jako fizyk wierze ze swiat materii da sie badac i opisywac poprzez

rozne teorie i potwierdzajace je doswiadczenia.Bog nie jest mi w tym swiecie potrzebny w ogole.

Jak wyobrazimy sobie brak zycia na Ziemi to Wszechswiat bez Boga jest jak najbardziej realny

bo nie ma w nim ani dobra ani zla.Kiedy jest zycie a nawet czlowiek to dalej nie wiem czy Bog

jest do tego potrzebny,bo skad mam to wiedziec? To co nazywamy cierpieniem (bolem) moze

byc jedynie wynikiem tego ze sa takie a nie inne systemy materii zwane oraganizmami.

Nawet jak dodamy do tego czlowieka to dalej dobro i zlo z nim zwiazane mozemy tlumaczyc

„naukowo” czyli tak jak nauka jest dzis rozumiana (ale ta defincja niedlugo sie zmieni).

I tutaj wszyscy czyli ja i ateisci (bo wierzacy juz moga cos protestowac) jestesmy zgodni.

Taki punkt widzenia czy tez taki swiatopoglad zapewnia mi komfort bycia fizykiem.

A zatem gdzie zgubilem mojego Boga? O,nie ,nie,nie zgubielm Go. On jest we mnie.

Jest we mnie i ja to potrafie udowodnic,tyle ze tylko sobie.Jest nim moja samoswiadomosc

ktora potrafi stwierdzil ze ja istnieje.Skoro ja wiem ze istnieje, istnieje Bog,bo to jest to samo.

Ja to tak czuje,zatem jest to moje doswiadzczenie ktore potwierdza istnienie Boga.Moge go

powtorzyc w kazdej chwili kiedy mam czas.Jak nie mam czasu i jestem zalatany to nie zastanawiam

sie nad tym i nie jestem swiadomy jego obecnosci.Mogbym tak zyc zawsze jak

rowniez mogbym tez zyc tak,ze po stwierdzeniu ze jestem uwazac ze ta moja samoswiadomosc

jest wlasnoscia mojego mozgu i wtedy bylbym ateista.

Ja natomiast uwazam ze ta samoswiadomosc ma swe korzenie w nad czy pod swiadomosci,

cala ta topologia nie ma znaczenia,gdyz jest tylko wlasnoscia mozgu czlowieka ktory mysli

topologicznie.

Jaka jest roznica pomiedzy tymi punktami widzenia? Nie ma. I to wlasnie na tym polega istota

Boga jako bytu obecnego przy idealnym poczuciu wolnosci.

Poczucie to sprawia ze mozemy wybrac.Dalej widze to jako moj udzial w Nim czyli w tym wszystkim

co nazywa sie ID swiata,tylko ze ja jakby polaczylem to ID z bogiem

religijnym a raczej z ta jego czescia ktora nie jest sprzeczna z moja logika jako obiektywna logika,

czyli matematyczna.

Aby to zachowac Bog nie jest mi potrzebny w tym swiecie,a zatem nie jest mi potrzebna jakakolwiek Jego interakcja z tym swiatem poza mna,czyli uwazam ze Bog nie stworzyl swiata.