synkuj sobie w swojej rodzinie :-)

Moj ojciec nie leczy sie psychicznie, wiec powinowactwo z Alsorem wykluczone 🙂

Rozbawiles mnie do lez swoim „argumentem”. LOL, a nawet ROTFALMHO… Przeciez to ty jestes na tym forum najwiekszym przeciwnikiem autorytetow. A tu nagle podpierasz sie „specjalista”? Nieslychane :-)))) Rownie dobrze mogles podac prof M. Giretycha w rozmowach o ewolucji. Pomyliles watki, ten o piorunach kulistych jest obok 🙂 Aerodynamika ma niewiele (o ile w ogole) wspolnego z plazma i promieniowaniem. No chyba, ze ten pan projektuje jakies pojazdy z napedem na zagle sloneczne…

To mowisz czym lata pan Thomas Smid? Ja przynajmniej zaliczylem w mlodosci pare szybowczykow, a i Zlinem sobie polatalem… W kazdym razie przez pare lat regularnie zaliczalem KTW przed kazdym KTP… Fakt, bylo to z gorka 20 lat temu, ale…



Einstein may have believed that God doesn’t play dice, but God need not conform to Einstein’s beliefs.

Re: Homosexualizm to choroba uleczalna latwo

Widocznie pan przespał całe lata 90 i początek XXI wieku.

Anno Domini 1991 WHO stwierdziło, że homoseksualizm NIE JEST chorobą, ani dewiacją.

Homoseksualizmu się nie leczy nigdzie, a próby jakie zostały przeprowadzone

(domniemywam, że na życzenie zrozpaczonych ciasnomózgich rodzin)

nie przyniosły żadnych, z punktu widzenia homofobów „pozytywnych” rezultatów.

Nawiasem, leczy się między innymi debilizm, jest to choroba psychiczna. Mimo to debili nie brakuje i nikt ich jak to często widać nie pakuje na siłę do psychiatryków…

Szkoda?

Re: Spójrz dziecku w oczy – możesz uratować mu ży

No tak, w całych Stanach rocznie rozpoznaje się tę chorobę u 250-500 dzieci, to u nas pewnie będzie kilkanaścioro albo kilkadziesięcioro rocznie. To faktycznie, po co taki kaziuniek ma sobie zaprzątać głowę krótką informacją: niesymetryczny, „koci”, odblask w oku małego dziecka=warto iść do lekarza (żadnych badań profilaktycznych przecież nie nakazują, chodzi tylko o rozpropagowanie tego skojarzenia). Jeszcze mu żyłka pęknie od nadmiaru wiedzy. Przecież te dzieci potem w szkołach nie chodzą po ulicy, bo jak się tego nie rozpozna i nie leczy, to umiera 100% (w dzikich krajach). A jak się rozpozna w porę, to umiera 8%, więc szkoda sobie istotnie zawracać głowę i wydawać pieniądze na te pozostałe 92%.

Tak?

Może faktycznie, w Polsce na pewno więcej dzieci ginie w wypadkach drogowych, bo też i jeździ się u nas gorzej niż w krajach III Świata. W Anglii czy USA mają tego problemu mniej, to się d…robiazgami zajmują.

Tyton leczy

oczywiscie ww czystej postaci, jaki pala Indianie. Badania naukowe NRD dowiodly , ze palenie czystego tytoniu chroni przezd parkinsonem i innymi ciezkimi chorobami. Badania ZSRR dowiodly ze bledem jest opracowywanie statystyk na myszach, czy malpach – palacy 40 lat palacz musi przez pluca przepuscic ok. pol tony tytoniu – gdyby badania byly spojne – ilosc substancji smolistych przekraczalaby wage samego dekikwenta.

Tak, ze badania amerykankski, maja ten sam cel od dziesiatek lat – najpierw sprzedawac zartuty tyton i na tym zarabiac, teraz sprzedawac srodki antyrakowe i tez na tym zarabiac.

To nie ma nic wspolnego z troska o twoje zdrowie podatniku – jeszcze bedac jedna noga w grobie -wmowia ci ze masz raka i chemoterapie za 100 000 $:-))))))))))))))))))))))))

Biznes musi sie krecic, az do dembowej jesionki :-))))))))))))))))))))))))))))

—————————————————————————————————-

Za trzy dni bez nalogu ? Tabex -miesieczna kuracja kosztujaca pare groszy i 100% skutecznosc.

Re: Wielokrotna ciaza leczy w 100%

Nihil-istka Twoja teoria trochę upada przy takich kobietach jak ja, gdyż od pierwszej miesiączki choruję na endometriozę. Męczę się z nią od 11 roku życia, a chyba trudno zajść w ciąże według Twojej teorii przed pierwszą miesiączką. Bardzo przykro czyta się takie teorie osób, które nigdy nie spotkały się z tą chorobą i powtarzają coś czego nie potwierdzają żadne źródła naukowe.

Re: Bzdety o amerykanskich lekarzach

nihil-istka napisała:

> W USA zeby uprawiac zawod lekarza trzeba zdac morderczy panstwowy egzamin ze ws

> zystkich przemiotow medycznych oraz uczestnhiczyc w systemie ciaglej akredytacji.

To wszystko prawda,ale ci lekarze nie potrafia leczyc.

Lekarz amerykanski leczy wszystkich tak samo,robi te same niepotrzebne drogie testy ktorych

nie potrafi zinterpretowac. Z diagnoza jest fatalnie,i w ogole opowiadaja duperele

o szkodliwosci soli na cisnienie,papierosow na raka, i tluszczow na cholestorol.

Powtarzaja jak papugi do kazdego pacjenta to samo,nie patrzac na co jest chory.Tragedia

i smiech na sali.Gdybym tego nie doswiadzczyl to nigdy,przenigdy bym w to nie uwierzyl.

In vitro – to….

Autor artykułu chyba nie wie o czym pisze!

Metoda in vitro NIE JEST metodą leczenia bezpłodności!

Zastosowanie jej nie powoduje, że kobieta staje się płodna, w sensie medycznym.

Metoda ta tylko UMOŻLIWIA kobiecie donoszenie we własnym ciele zarodka zapłodnionego POZAUSTROJOWO!

Dlatego, skoro metoda nie leczy sensu stricte, moim zdaniem nie powinna być jako procedura medyczna refundowana przez NFZ.

Re: In vitro – problem teologiczny kościelnych

michalzzkrakowa napisał:

> Leczenie bezpłodności – jest szereg tańszych i wygodniejszych metod niż in vitr

> o, które nie leczy, tylko omija problem – tak jak wózek inwalidzki nie leczy br

> aku nogi, a ileż przynosi pożytku i radości na codzień.

Nie rozumiem porównania wózka do in vitro. Wózek jest „niepotrzebny” bo jedynie omija problem jak in vitro, czy też owo drogie, skomplikowane i problematyczne in vitro jest potrzebne tak jak wózek bo daje oczekiwany skutek? Nie rozumiem…

Może najwyższa pora zmienić podejście do „leczenia” bezpłodności? Bo pomijając kwestie czysto zdrowotne, wpływające na resztę organizmu – to np w tzw bezpłodności małżeńskiej nie chodzi o uleczenie kobiety/mężczyzny, tylko o danie im potomka. Po co stosować długie, kosztowne i często nie bez skutków ubocznych leczenie, skoro dzięki in vitro można rodzinę uszczęśliwić potomkiem/potomkami? Akurat bez sprawnego układu rozrodczego da się funkcjonować doskonale. I na późniejszej antykoncepcji da się zaoszczędzić, bo przecież potomków nie produkuje się całe życie, płodność potrzebna jest tylko w określonym czasie, potem staje się zbędna.

Klasyczne leczenie bez i niepłodności też kosztuje.



Don’t put your trust in revolutions. They always come around again. That’s why they’re called revolutions. People die, and nothing changes.

In vitro – problem teologiczny kościelnych

Może dobry Pan Bóg cieszy się każdym nowym życiem – a tylko teoretycy teologii mają problem? Jakim prawem Kościół dzieli dzieci na „prawe” i „lewe”? Np. Jeżeli Maryja urodziła dziecko jako panna, to zastosowano sztuczne zapłodnienie (i to nie nasieniem męża) – wzór dla in vitro? Ponadto polecam osąd Pani prof. Haliny Bortnowskiej.

Kościele zmień się – średniowiecze już minęło.

Podstawa ekonomii – tylko człowiek tworzy wartość dodaną.

Leczenie bezpłodności – jest szereg tańszych i wygodniejszych metod niż in vitro, które nie leczy, tylko omija problem – tak jak wózek inwalidzki nie leczy braku nogi, a ileż przynosi pożytku i radości na codzień.

Nie łatwiej się myć?

…Jedna na trzy panie…

Teraz wiadomo dlaczego w usańskim kraju jest taka żurawina popularna.

Nie lepiej się myć tak często, jak trzeba?

…Dlaczego żurawina leczy infekcje dróg moczowych…

Dlaczego żurawina jest taka droga?

Bo jest szeroko

reklamowana
.

W gazetach.

Ich zbiory [żurawin, nie reklam czy gazet] na Syberii mają dłuższą

tradycję niż usańskie.

Indianie też wolą pemmikan z żurawiną.

…coś, co nazywamy biofilmem – tłumaczy amerykańska uczona…

„…coś, co nazywamy błoną – tłumaczy polska uczona…”

I dziennikarka.