To jest manipulacja!

petrucchio napisał:

> Do każdej, w której liczebność populacji staje się zbyt wielka w stosunku do do

> stępnych zasobów.

Nic mi to nie mowi.

> > Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz, a raczej konkretnych sytulacj

> i, odn

> > ośnie faktu,że po 50 000 lat w Australii zyło niecałe 7 000 rdzennej ludz

> kości

> > i nie osiągnięto żadnego skoku technologicznego?

>

> Skąd ta zdumiewająca liczba? Nie pomyliłeś, swoim zwyczajem, Australii z Tasman

> ią? Według znanych mi szacunków w chwili przybycia Europejczyków ludność Austra

> lii wynosiła 300-750 tys.

Teraz to już zaczynasz być smieszny. Jakim „moim zwyczajem” po prostu się pomylilem, poniewaz miało być 700 000. Czytaleś mój post na ten temat tyle ze mną na ten temat dyskutowealeś i nie wiesz? Kolejny raz sprowadzasz wszystko do karykaturalnej postaci. Kolejny raz usiłujesz skupiać się bna malo istotnej pomyslce i sugerujesz,ze obalasz cala moja argumentację. Kolejny raz w żywe oczy dopuszczasz się manipulacji.



Tutaj masz cytat z artykułu, z ktorym tak długo usiłowaleś dyskutować. Niech kazdy zobaczy w jakim „uczciwym” swietle usilujesz postawić moją wiedze i twórczość..Szkoda słow, a już miałem nadzieję, że mozna z tobą podyskutować.


usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&MID=%3Cj7i13r%24sie%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)Jak dotąd dowody archeologiczne, geologiczne, a co najważniejsze genetyczne

wskazują jasno, że ludzie z Clovis byli jedynymi kolonizatorami Nowego Świata.

Przejdzmy teraz do kolejnego etapu naszych rozważań. Daruję sobie inne

rozważania związane z Teorią ‚Wielkiego Zabijania’, ponieważ o tym każdy sam

może sobie poczytać w książce Jareda Diamonda. Można tylko zaznaczyć,że

harmonizują one uzupełniając argumentację, jaką w niniejszym poście przytoczyłem.

Szacuje się, że w XV w. Amerykę zamieszkiwało około 47 000.000 Indian, w tym

aż 42 000.000 przypadały na Amerykę Południową i Środkową, a tylko 5 000.000

na terytoria położone w kierunku północnym od granic dzisiejszego Meksyku.

A teraz przypomnijmy sobie ilu Aborygenów zastali w XVI-XVII wieku Europejscy

Kolonizatorzy, gdy przybili do Australii i Tasmanii. W Australii 300-400 000,

a według innych szacunków 750-780 000. Natomiast w Tasmanii około 5-10 tysięcy.

Tasmania jest krajem zasobnym w zwierzynę lądową i wodną, więc z przyrostem

naturalnym nie powinno być tam kłopotów.

Zważywszy na fakt iż według założeń pierwsi Aborygeni Tasmańscy dotarli tam

jakieś 10 000 lat temu, wydaje się bardzo dziwne,że po przybyciu Europejczyków

żyło ich tam tylko około 5-10 000.


Wspomnijmy Nowy Świat, według wiarogodnych szacunków populacja dziesięciu

łowców zbieraczy mogła osiągnąć w ciągu 1 000 lat liczbę kilkudziesięciu

milionów, a tysiące lat po wybiciu megafauny, która miała umożliwić szybki

przyrost naturalny, jeszcze w XV wieku żyło tam około 50 000.000 Indian.

Przypomnijmy też, że ta kolonizacja miała przypadać na okres sprzed 11-12 000

lat, natomiast przodkowie Aborygenów mieli zacząć kolonizować Australię już 50

000 lat temu!

Jakiż to próg ekologiczny trzymał w ryzach populację pierwotnych Aborygenów

czy Tasmańczyków, że po 50 000 lat było ich tylko 300-7000 000 w Australii

oraz po 10 000 lat 5-7 000 na Tasmanii?

> > Aha kopce były prekursorami piramid. Coś takiego. Możesz wymienić pozosta

> le

> > FORMY PRZEJSCIOWE wiodące od ziemnych kompcow do piramid?

>

> Oczywiście, choćby schodkowe piramidy ziemne, których resztki zachowały się np. na terenach kultury Missis

> sippi w Ameryce Północnej. Najpierw budowano prostokątne, kwadratowe lub okrągł

> e platformy ziemne, później wznoszono je piętrowo, dzięki czemu powstawała budo

> wla o kształcie ostrosłupa lub stożka. Później robiono to samo, używając kamien

> nych bloków (jak w Mezoameryce) albo cegieł (jak np. w Túcume w Peru).

To są FORMY PRZEJśCIOWE,czy dwa rodzaje piramid?

Re: Teoria multiregionalna.

noveyy777 napisał:

> On to rozumie tak: wszystkie populacje ludzi ewoluowały równocześnie na

> różnych kontynentach i wszystkie się składały z ludzi mniej inteligetnych niż

> wspólcześni, i wszystkie te populacje przeksztalciły się w różne rasy ludzi wsp

> ółczesnych.

Dawniejsze cywilizacje byly dosc dobrze izolowane ze wzgledu na rozny wyglad ludzi,np Chinczykow czy Hindusow ze o Afrykanczykach nie wspomne.

> Tylko on nie bierze pod uwagę, że wszystkie ludzkie populacje do dz

> iś stanowią jeden gatunek i się płodnie krzyżują i są bardzo podobne genetycznie.

To jest tak oczywiste,ze kazdy bierze to pod uwage.

Wiewiorki amerykanskie sa calkiem inne niz europejskie czy azjatyckie.

en.wikipedia.org/wiki/Squirrel

Czy wiewiorki z roznych kontynentow plodnie sie krzyzuja.Zaloze sie ze tak.

Czy maja wspolnego przodka??

Nie bede sie zakladal,bo to nie takie proste.

Zalozmy ze zycie powstalo na dwoch roznych kontynentach w tym samym czasie i bardzo podobnie sie rozwijalo.

Wynikiem tego sa bardzo podobne zwierzeta,choc nie dokladnie takie same.

Zalozmy ze masz 100 podstawowych skaldnikow zycia na ziemii,a wszystkie pozostale skladniki sa tylko pochodnymi tych pierwszych 100 podstawowych.

Zakladajac dalej ze z tych 100 podstawowych skladnikow zaczynasz budowac zycie na roznych kontynentach w tym samym czasie do dojdziesz do bardzo podobnych rezultatow.

www.enchantedlearning.com/subjects/dinosaurs/glossary/Contdrift.shtml

Zycie bylo uksztaltowane na ziemii 200 mln lat temu,gdy wszystkie kontynenty byly bardzo blisko siebie i po ich rozjechaniu sie ksztaltowalo sie dalej niezaleznie.

Wspolni przodkowie wszystkich zwierzat gdzies oczywiscie byli ale calkiem mozliwe ze ten wspolny przodek jest duzo straszy niz myslimy.

> Róznice są ilościowe, z reszta sam znasz wyniki badań genetycznych.

> Świadczy, to o tym,że te populacje pochodzą od niedalekiego wspólnego przodka,

> który należał do tego samego gatunku, co wszystkie wpólczesne populacje i że p

> omiędzy nimi był trwały przepływ genów.

Przeplyw genow dotyczy ostatnich 200 tys lat gdy zaczeto podrozowac na wieksza skale.

> Ponadto nowe badania dowodzą, że bezpośredni przodkowie populacji współczesnych

> ludzi krzyżowali się z ludzmi „archaicznymi”, co z resztą pozostawiło mocny

> ślad w fenotypach klasycznych Aborygenów (jak i kopalnych australoidów).
T

> eorie multiregionalne zakładają podobne scenariusze. Równoczesna ewolucja różny

> ch populacji plus przepływ genów między nimi. Wolpoff widzi to jako nakładanie

> sięna siebie kolistych fal wodnych po wrzuceniu do wody kilku kamieni.

Tak to bylo i tak jest do tej pory.

> On po prostu nie rozumie teorii multiregionalnej, która w wydaniu Wolpof

> fa i Thorna głosiła już od lat, że nie ma potrzeby dzielić ludzkich populacji

> (żywych czy kopalnych) na różnie gatunki. Że takie nazwy jak ” homo erectus” ni

> e mają sensu. Żet o byli h.sapiens tacy sami, jak my i tak samo inteligetni,

> jak my
. Jak to powiedzial Wolpoff:”od początku, gdy ludzie pojawili się na

> ziemi, czyli przeszło 1 000 000 (1 600-1800) lat temu”.

> No i nowe odkrycia pięknie nam tą prawdę potwierdzają:)

W tym samym czasie zyli ludzie na bardzo roznych poziomach rozwoju.

Wykopano czaszke czlowieka sprzed 0,5 mln lat niemal identyczna do wspolczesnego czlowieka.

www.telegraph.co.uk/science/science-news/8775512/Multimillion-year-old-skull-may-hold-key-to-human-origins.html

www.manhattangmat.com/forums/sc-a-one-million-year-old-skull-t6716.html

Re: Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iral

noveyy777 napisał:

> Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demogr

> aficznego.

Wątpię. „Naturalnym” rozwiązaniem kryzysu demograficznego jest masowe wymieranie z głodu, zwiększona śmiertelność niemowląt itp. Tyle wiadomo od dawna i nikt za to nie da Nobla. ONZ raczej stara się ograniczyć przyrost zawczasu — sztucznie i w sposób łagodny.

> Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na

> konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przei

> naczenia
. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez t

> en czas przyrost naturalny w Irlandii?

Tak, i na dodatek była to choroba *kartofli*, nie *ludzi*, niszcząca plony przez zaledwie 5 lat. Weź jakąkolwiek historię Irlandii — to dobrze znana sprawa. Zresztą zajrzyj sobie choćby do Wikipedii:

pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Głód_w_Irlandii_(1845-1849)

en.wikipedia.org/wiki/Great_Famine_(Ireland)

A tu masz wykres „wykładniczego wzrostu ze stałą średnią prędkością”:

en.wikipedia.org/wiki/File:IrelandRepublicPopulation1841.PNG



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.

Re: Argument demograficzny jest niepodważalny!

noveyy777 napisał:

> petrucchio napisał:

>

> > noveyy777 napisał:

> >

> > > O kurcze, to w takim razie w Ameryce po przybyciu Europejczyków powinno

> > > być ze sto miliardów ludzi:)

> >

> > Daj sobie spokój, nie trolluj.

> >

> Nie możesz się powstrzymać, żeby mnie nie obrazić? Tylko ty masz prawo opisy

> wać swoje poglądy? Jakby ludzie do Nowego Świata przybyli wcześniej i wybili ME

> GAfaune, to przodkowie dzisiejszych Indian amerykańskich zastaliby tam 50 000.000

> populacje ludzi. Co się z nimi stało? Wystarczy policzyć


>

Widocznie były inne czynniki limitujące wielkość populacji. Tenże Jarred podaje kilkanaście czynników powodujących opóźnienie w rozwoju cywilizacji w Ameryce (między innymi południkowe ułożenie utrudniające wędrówki w jednej strefie klimatycznej).

To, że czegoś jeszcze nie wiemy, to nie powód do sensacyjnych wniosków o charakterze ostatecznym.

(A kolegów proszę o dyskutowanie z uzasadnionymi tezami o charakterze naukowym, a nie blokowanie dyskusji z powodów personalnych.)

„wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują”

asteroida2 napisał:

> Przecież wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują. W Polsce na niecałe 40 mil

> ionów ludzi jest 23 miliony samochodów. W Chinach na 1,33 miliarda jest 80 mili

> onów samochodów. Czyli na 1000 osób w Polsce masz 575 samochodów, a w Chinach 6

> 0. Czemu ci Chińczycy nie kupują sobie samochodów? Czy religia im zabrania, czy

> może zwyczajnie ich nie stać?

Odpowiedz jest dosc prosta.

1-Chinczycy jezdza nowymi(2-3l) samochodami o cenie np 15 tys doll a przecietny polski samochod ma 15 lat i jest wart 500 doll.

2-Kominikacja publiczna w Chinach jest bardzo dobrze rozwinieta.

Chiny maja wiecej torow kolejowych do tras szybkich i wiecej pociagow na nich kursyjach niz reszta swiata razem wzieta.

> W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 1200 telefonów komórkowych, w Chinach 720

To sa statystyki ,ktore z roku na rok sie zmieniaja na korzysc Chin.

> . W Polsce 60% ludzi ma dostęp do Internetu, w Chinach 36%.

Z tym ze w Chinach maja dostep do internetu poprzez polaczenia kablowe a w Polsce poprzez linie telefoniczne.Rozumiesz chyba roznice i szybkosc takiego internetu szerokopasmowego.

> Przecież najgors

> zym rezultatem kryzysu, którego ludzie tak się boją, będzie właśnie dostosowani

> e płac i cen w rozwiniętych krajach do średniej globalnej. To się samo stanie,

> jeśli nie uda się wprowadzić żadnych innych rozwiązań.

Oczywiscie ze sie nie uda zadne inne rozwiazanie,bo to z naczyniami polaczonymi jest jedyne logiczne.

> Czy tobie się wydaje, że ceny w UE są ustalane przez biurokratów? Zacznij coś p

> rodukować i sam ustal cenę. Bo mam wrażenie że zaczynasz wymyślać teorie spiskowe.

Ceny sa uzaleznione od padatkow.Jesli biurokraci ustala wysokie podatki ,to za tym ida wysokie ceny.

..

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif www.sprawdzianik.dbv.pl

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Jeśli masz słabe oceny. WBIJ!!

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Z nami dostaniesz sie do lepszego liceum, gimnazjum

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Strona: Sprawdzianik.dbv.pl

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Zapraszamy

Sprawdziany z Gimnazjum, Podstawówki, Liceum są skerowane z ksiązek Nauczyciela, więc są takie same jak w szkole!!Na dole macie przykład:

http://img508.imageshack.us/img508/7564/dasez.jpg

http://img594.imageshack.us/img594/4707/chemiab.png

http://img510.imageshack.us/img510/2686/cxzads.jpg

http://img832.imageshack.us/img832/1897/pusg.png

http://img834.imageshack.us/img834/1233/ladam3.jpg

http://img7.imageshack.us/img7/9265/93094314.png

Na stronie znajdziesz więcej testów. Zapraszam

Re: Ajednak…. :)

> Ano właśnie 🙂 Jednak 144% 🙂 Tak, płaca minimalna wyrażona w funtach wzrosła w

> Polsce w okresie 2004 – 2011 aż 2,436 raza!

> (styczen 2004 – minimalna 824 zł przy kursie funta 6,6745 zł/funt, styczeń 2011

> – minimalna 1384 zł przy kursie 4,6075 zł funt).

To teraz przelicz to po kursach franka szwajcarskiego. Ciekaw jestem co Ci wyjdzie.

> Dlatego ja zdecydowanie uważam, ze jestesmy raczej pod wpływem

> „czarnej propagandy klęski” – nasza ocena sytuacji jest zazwyczaj zdecydowanie

> gorsza niż rzeczywistość.

To ma tę zaletę, ze zmusza rzeczywistośc do podciągania się w celu zaspokajania naszych oczekiwań. Ale z tym narzekaniem masz sporo racji, zwłaszcza dotyczy to najbogatszych, którzy stale biednieją we własnych oczach i nieustannie grozi im bankrustwo w wyniku niekonkurencyjności, biurokracji państwowej i roszczeniowości pracowników.

Ty nie wiesz o czym piszesz.

petrucchio napisał:

> A jak ono brzmi, dokładnie?

Zacytuj to,co napisaŁem do tej pory i zaznacz czego nie rozumiesz. OK?:)

> > >”Prawo powtarzalnej zmie

> > > nności” nie jest żadnym argumentem, bo nie jest faktem naukowym, ty

> lko pr

> > óbą sf

> > > ormułowania pewnej hipotezy w bardzo nieformalny sposób.

> >

> > Co to ma znaczyć?

>

> To, co powiedziałem. Jest hipotezą, zresztą łatwą do sfalsyfikowania.



Więc proszę ją sfalsyfikować!

> > >Nawiasem mówiąc, poza

> > > samym Lönnigiem żaden biolog nie wspomina o tym prawie ..

> >

> > Bo to on je sformułował. Ważne,że żaden biolog na podstawie wyników badań

> w hod

> > owli mutacyjnej ich nie podważył.

>

> To „prawo” nie dotyczy hodowli mutacyjnej, tylko ogólnie ewolucji. Lönnig je sf

> ormułował, ale nikt nie podchwycił jego pomysłu.

Nieprawda. Co z tego,ze nikt nie podchwycił? Beheego koncepcję tez mało biologów podchwyciło, a jednak jest prawdziwa. Ty cały czas posługujesz się argumentem AD-NUMERUM i AD-PERSONAM,więc jak z tobą można dyskutować o biologii?

> > > Natomiast osławiony artykuł Lönniga w piśmie recenzowanym …

> > O jakim artykule teraz piszesz, ja już przestaje ogarniać, jakie tezy obo

> wiązuj

> > ą w dyskusji z tobą? On napisał wiele. A z tym korepetytorem, to się nie

> ośmies

> > zaj, bo masz takie pojęcie o biologii, jak ja o poezji Różewicza. Wasz

> a cora

> > z bardziej skuteczna replikatorowatość:)


>

> Już sto razy zwierzałeś się, że nie znasz poezji Różewicza. Nie wypada się tym

> chwalić, prawdę mówiąc. Natomiast jestem zdziwiony, że nie orientujesz się w do

> robku Lönniga. Chodzi mi o _jeden jedyny_ artykuł w tym dorobku, w którym próbo

> wał wcisnąć ID pisząc do jako-tako przyzwoitego pisma, pokazując przykład cech

> pewnego rodzaju roślin (jego specjalność!), które rzekomo nie mogły ewoluować w

> sposób darwinowski.

Jak się coś poleca, to się to linkuje. Kpw?

>Poza tym jednym wypadkiem był kreacjonistą tylko pokątnie

> — w Internecie, prywatnie lub w tekstach ukazujących się w zupełnie niepoważny

> ch wydawnictwach.

Co to ma znaczyć?

>

> > Mam pytanie: czy ty w ogóle rozumiesz sens pojęcia: prawo powtarzalnej zm

> iennoś

> > ci? Jak rozumiesz to pojęcie? Możesz mi napisać? Bo ja nie wiem,czy w ogó

> le jes

> > t sens z tobą dyskutować, ponieważ ty piszesz zupełnie nie na temat!

>

> Ty mi powiedz, jak je rozumiesz

Ja już to wyjaśniłem podczas tej dyskusji, kilka razy i dosadnie. Ty jednak NIE ROZUMIESZ TEGO POJĘCIA. Choć jest ono banalnie proste do zrozumienia. Jak je zrozumiesz, to zrozumiesz też,że twórca tego prawa ma rację.

pozdrawiam.

Re: Czy ty w ogóle rozumiesz?

noveyy777 napisał:

> Sprecyzowałem i dokładnie opisałem. On na podstawie wyników związanych z hodowl

> ą mutacyjną sformułował swoje prawo. Rozumiesz teraz?

A jak ono brzmi, dokładnie?

> >”Prawo powtarzalnej zmie

> > nności” nie jest żadnym argumentem, bo nie jest faktem naukowym, tylko pr

> óbą sf

> > ormułowania pewnej hipotezy w bardzo nieformalny sposób.

>

> Co to ma znaczyć?

To, co powiedziałem. Jest hipotezą, zresztą łatwą do sfalsyfikowania.

> >Nawiasem mówiąc, poza

> > samym Lönnigiem żaden biolog nie wspomina o tym prawie ..

>

> Bo to on je sformułował. Ważne,że żaden biolog na podstawie wyników badań w hod

> owli mutacyjnej ich nie podważył.

To „prawo” nie dotyczy hodowli mutacyjnej, tylko ogólnie ewolucji. Lönnig je sformułował, ale nikt nie podchwycił jego pomysłu.

> > Natomiast osławiony artykuł Lönniga w piśmie recenzowanym …

> O jakim artykule teraz piszesz, ja już przestaje ogarniać, jakie tezy obowiązuj

> ą w dyskusji z tobą? On napisał wiele. A z tym korepetytorem, to się nie ośmies

> zaj, bo masz takie pojęcie o biologii, jak ja o poezji Różewicza. Wasza cora

> z bardziej skuteczna replikatorowatość:)

Już sto razy zwierzałeś się, że nie znasz poezji Różewicza. Nie wypada się tym chwalić, prawdę mówiąc. Natomiast jestem zdziwiony, że nie orientujesz się w dorobku Lönniga. Chodzi mi o _jeden jedyny_ artykuł w tym dorobku, w którym próbował wcisnąć ID pisząc do jako-tako przyzwoitego pisma, pokazując przykład cech pewnego rodzaju roślin (jego specjalność!), które rzekomo nie mogły ewoluować w sposób darwinowski. Poza tym jednym wypadkiem był kreacjonistą tylko pokątnie — w Internecie, prywatnie lub w tekstach ukazujących się w zupełnie niepoważnych wydawnictwach.

> Mam pytanie: czy ty w ogóle rozumiesz sens pojęcia: prawo powtarzalnej zmiennoś

> ci? Jak rozumiesz to pojęcie? Możesz mi napisać? Bo ja nie wiem,czy w ogóle jes

> t sens z tobą dyskutować, ponieważ ty piszesz zupełnie nie na temat!

Ty mi powiedz, jak je rozumiesz, bo to ty próbujesz argumentować, powołując się na nie. Ja go wcale nie muszę rozumieć, bo jest to pojęcie nie używane w nauce.



Gaudeamus igitur

Czy ty w ogóle rozumiesz?

petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:

>

> > A ja już miałem nadzieję,że wytrwasz w postanowieniu. Gdzie ja przyznałem

> ,że nie znam

> > argumentacji Lonninga? Ja mam kilka jego artykułów z tym wywiad, o którym

> ci napisałem.

>

> Wywiad to nie artykuł naukowy. Nie odzywałbym się, gdybyś nie zachęcał mnie do

> dyskusji. Ale żeby dyskutować, trzeba mieć o czym. Domagałeś się, żebym obalił

> argumenty Lönniga, ale nawet nie sprecyzowałeś, jakie.

Sprecyzowałem i dokładnie opisałem. On na podstawie wyników związanych z hodowlą mutacyjną sformułował swoje prawo. Rozumiesz teraz?

>”Prawo powtarzalnej zmie

> nności” nie jest żadnym argumentem, bo nie jest faktem naukowym, tylko próbą sf

> ormułowania pewnej hipotezy w bardzo nieformalny sposób.

Co to ma znaczyć?

>Nawiasem mówiąc, poza

> samym Lönnigiem żaden biolog nie wspomina o tym prawie ..

Bo to on je sformułował. Ważne,że żaden biolog na podstawie wyników badań w hodowli mutacyjnej ich nie podważył.

> Natomiast osławiony artykuł Lönniga w piśmie recenzowanym (choć nie z wysokiej

> półki), gdzie raz wspomniany jest ID, a bibliografia składa się w połowie z pis

> m kreacjonistycznych (żeby nie przegapić sposobności ich zacytowania), faktyczn

> ie zawiera pewną argumentację na rzecz ID; po prostu ciekaw byłem, czy ją znasz

> (ja znam, ale nie jestem niczyim korepetytorem, więc nie będę …

O jakim artykule teraz piszesz, ja już przestaje ogarniać, jakie tezy obowiązują w dyskusji z tobą? On napisał wiele. A z tym korepetytorem, to się nie ośmieszaj, bo masz takie pojęcie o biologii, jak ja o poezji Różewicza. Wasza coraz bardziej skuteczna replikatorowatość:)

Mam pytanie: czy ty w ogóle rozumiesz sens pojęcia: prawo powtarzalnej zmienności? Jak rozumiesz to pojęcie? Możesz mi napisać? Bo ja nie wiem,czy w ogóle jest sens z tobą dyskutować, ponieważ ty piszesz zupełnie nie na temat!

pozdrawiam.

Re: Północ

Sprawdź jaką godzinę masz na zegarku o północy.

Jeśli jest 24:00:00, to znaczy że jest wciąż wtorek. A jeśli jest 0:00:00, to znaczy że już jest środa.

Posted in Bez kategorii | Tagged ,

Re: Petrucchio Kontra Towarzystwo Strążnica.

noveyy777 napisał:

> „Bzdety” czy nie–przynajmniej odnośnie antropologii okazali się większymi fach

> owcami niż ty:).

> Trochę pokory profesorku, bo tylko dokładasz sobie cegieł do plecaka:).

Że co? Masz na myśli tę papkę dla ubogich intelektem?

www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/publikacje/jak_powstalo_zycie/07.php

Słyszałem o kilku rzeczach, w których Towarzystwo Strażnica i stojąca za nim domokrążna sekta są fachowcami, ale żadna z tych rzeczy nie ma żadnego związku z nauką.

> Wspomnienia”antropologa” profesora Gąsiorowskiego.



> Czym były „małpoludy”?

Linki, oczywiście, nie do którejkolwiek z moich wypowiedzi, tylko do twoich „interpretacji” moich słów. Dyskutuj sobie dalej sam z sobą.



Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)

Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)

Znowu nie rozumiesz.

Kolejna rzecz, której nie pojmujesz. Założyłem osobny wątek na ten temat (tutaj i na pl.sci.biologia). Na razie napisałem o paleontologii, następny post będzie o tym,co teraz piszesz. Popełniasz błąd logiczny, który polega na wypowiadaniu się na jakiś temat, choć nie zadano sobie trudu,żeby sprawdzić, jak jest naprawdę. Z resztą dawałem ci linka do dyskusji na ten temat. Nie rozumiesz,czy kolejny raz nie chcesz przyjąć do wiadomości? A jak nie słuchasz, tylko mowidz, to jaki sens z tobą dyskutować? Jaki sens t masz w tym,żeby dyskutować skoro niczego się nie uczysz (choćby o poglądach adwersarzy)?

„(…)JESZCZE MAŁY DODATEK UZUPELNIAJĄCY:

Zacytuję tutaj fragmenty dowodzące,że właściwe zrozumienie hebrajskiej wymowy Księgi Rodzaju dodatkowo dowodzi postawionej prze zemnie w niniejszym poście tezy. Proces stwarzania był STOPNIOWYM i skomplikowanym procesem, a poszczególne okresy stwarzania nakładały się na siebie. skroc.pl/8476 „(….)Umieszczenie Ziemi na orbicie wokół Słońca oraz pokrycie naszego globu wodami nastąpiło chyba jeszcze przed rozpoczęciem się owych sześciu „dni”, czyli sześciu okresów szczególnej działalności stwórczej. „Ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej” (Rodzaju 1:2). W owych pradawnych czasach jakaś przeszkoda — prawdopodobnie mieszanina pary wodnej, innych gazów i pyłu wulkanicznego — musiała uniemożliwiać promieniom słonecznym docieranie do powierzchni Ziemi. Biblia tak opisuje pierwszy z tych etapów stwarzania: „Bóg przemówił: ‘Niech się stanie światło’; i stopniowo stało się światło”, czyli zaczęło docierać do powierzchni naszej planety (Rodzaju 1:3, przekład J.W.Wattsa). Zwrot „stopniowo stało się” wiernie oddaje formę czasownika użytego w tekście hebrajskim, opisującego czynność, która jest w toku i której wykonanie trwa jakiś czas. Osoby znające język hebrajski mogą znaleźć w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju około 40 przykładów tej formy, stanowiącej klucz do zrozumienia jego treści. To, co Bóg zaczynał w symboliczny wieczór danego okresu stwarzania, stopniowo stawało się jasne, widoczne, z nadejściem poranka owego „dnia”.* [Hebrajczycy liczyli dzień od wieczora do następnego zachodu słońca.] A działanie rozpoczęte w jednym okresie nie musiało być całkowicie zakończone przed nastaniem drugiego. Na przykład światło zaczęło być widoczne w pierwszym „dniu”, ale dopiero w czwartym okresie stwarzania można było dostrzec Słońce, Księżyc i gwiazdy (Rodzaju 1:14-19).”

skroc.pl/ea57

„(…)„‘Niech się pojawią światła w przestworzu niebios, aby rozdzielały dzień od nocy; będą służyć za znaki i określać pory roku oraz dni i lata. I będą służyć za światła w przestworzu niebios, aby świeciły na ziemię’. I tak się stało. I Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich świateł: światła większego do władania dniem i światła mniejszego do władania nocą, jak również gwiazd” (Rodzaju 1:14-16; Psalin 136:7-9).

Dzień 4: ‘Niech się pojawią światła w przestworzu, większe do władania dniem, a mniejsze do władania nocą’ Poprzednio, w sprawozdaniu z pierwszego „dnia”, użyto zwrotu „niech się stanie światło”. Słowo „światło” było tam tłumaczeniem hebrajskiego słowa „ōr, które oznacza światło w sensie ogólnym. Jednakże w związku z czwartym „dniem” występuje hebrajskie słowo ma•’ōr’ oznaczające źródło światła. W Emphasised Bible Rotherhama czytamy w przypisie, odnośnie do „świateł”: „W wersecie 3, „ôr [„ōr], światło rozproszone”. Następnie wyjaśniono, że hebrajskie słowo ma•’ōr’ w wersecie 14 oznacza coś, co „wysyła światło”. Co prawda w pierwszym „dniu” rozproszone światło najwidoczniej przeniknęło atmosferę, ale ze względu na otaczające Ziemię warstwy chmur, obserwator nie mógłby z niej widzieć źródeł światła. Teraz, czwartego „dnia”, musiała nastąpić jakaś zmiana.(…)”

Tutaj masz dowody, rybosomy!

petrucchio napisał:

> Nie, dajesz linki do swoich własnych tasiemcowych wypocin, nie do postów Leszka

> . Ponieważ piszesz niechlujnie…

Nieprawda:

1) Tam są linki do dyskusji,m gdzie Trzeciak sam pisał.

2) Trzeciak w tej dyskusji brał udział. Nic prostszego znalezć.

3)Twój stary numer. Ostatnio powołałeś się na swój pierwszy post. Ja go zacytowałem, a ty i tak stwierdziłeś,że wyrwałem wszystko z kontekstu.

-Te posty nie są pisane niechlujnie. To są fragmenty dyskusji z podsumowanymi najistotniejszymi faktami. Miałeś okazję włączyć się do dyskusji o rybosomach, to liczyłeś na drapane od Trzeciaka. No i figę z makiem się dowiedziałeś, a jakeś już dostał coś chciał, to de mnie,a nie od Leszka. Sam znalazłem odpowiedni materiał dałem namiary na najbardziej liczącą się hipotezę ewolucji rybosomów. Jak widać z jednego z tutejszych wątków nie tylko mnie ona podpadła na całej linii. Więc przestań szerzyć dezinformacje i zarzucać mi manipulację, ponieważ to ja okazałem się w tej dyskusji rzetelniejszy od Leszka. Nie wiem może nie miał czasu wygoogolować odpowiedniego materiału, ja jednak uważam (sam mu napisałem),że wygooglował, co mu pasowało. Ale, żeby to zrozumieć musisz mieć o biologii molekularnej większe pojęcie niż masz o antropogenezie, czyli musisz się jeszcze bardzo dużo nauczyć. Na razie możesz sobie podyskutować z pomrukiem.

Tutaj masz linka, pod którym znajdziesz dowody potwierdzające,ze to ja dałem namiary na ten materiał, o który sam prosiłeś Leszka:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033561&pid=1033629&MID=%3Cj665ic%2460q%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033561&pid=1033594&MID=%3Cj638en%243q5%241%40inews.gazeta.pl%3E

Tutaj zadałem Trzeciakowi jeszcze kilka niewygodnych pytań w kontekście biogenezy rybosomów:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033613&pid=1033633&MID=%3Cj676qs%24rur%241%40inews.gazeta.pl%3E

Między innymi to:

„Proponuję się też zastanowić, że skoro dzisiaj występuje taka powtażalna droga

składania się

rybosomów do kupy, to jakimi drogami mogła przebiegać ich ewolucja? Czy tutaj

ma zastosowanie

„prawo”, że „ontogeneza odzwierciedla filogenezę”? To znaczy, czy biogeneza

rybosomów

odzwierciedla drogi ich ewolucji?”

No i przyparty do mury Leszek odpowiedział:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033613&pid=1033637&MID=%3C4e87860c%240%242490%2465785112%40news.neostrada.pl%3E

„KK, xapewne częściowo, ale i tak nie wiemy, w której części, więc musimy

mocniej wysilić mózgownicę.”

I na ty nasza dyskusja się urwała. Miedzy czasie Leszek usiłował jeszcze zmienić temat i odwołał się do naszej dyskusji sprzed 8 lat. I ja mu grzecznie odpowiedziałem. Leszek też mi nie odpowiedział:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033651&pid=1033661&MID=%3Cj6esh7%24lr%241%40inews.gazeta.pl%3E

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3c/Translation.gif

pozdrawiam.

noveyy777 – nikt cię nie czyta

Noveyy777 – spójrz na swój wątek choć przez chwilę obiektywnie. 7 twoich elaboratów i jedna dwulinijkowa odpowiedź.

Czy naprawdę masz wciąż nadzieję, że ktoś czyta twoje wypowiedzi? Może czas poszukać innego forum, gdzie jeszcze cię nie znają?