Re: nie może być polskiego okrętu – trzeba kupić

Gość portalu: abc napisał(a):

> Moim zdaniem, Marynarka Wojenna jest nam tak potrzebna, jak rybie ręcznik!

A zatem mozna się jedynie cieszyć, że jej los bezpośrednio od Ciebie nie zależy.

> Uważ

> am, że wystarczyłoby mieć z tuzin niewielkich okrętów ochrony wybrzeża + samolo

> ty.

Działania na morzu ani nie polegają jedynie na „ochronie wybrzeży” (czegokolwiek byś nie rozumiał pod tym pojęciem), ani też nie jest to nawet ich najważniejszy aspekt.

> Przecież w razie prawdziwej wojny, wszystkie większe okręty zostałyby zatop

> ione na tej bałtyckiej sadzawce w pięć minut!

Tj. kto właściwie miałby je tak chwacko pozatapiać i w jaki sposób??? 😀

Pzdr



Beam me up, Mr. Scott; there’s no intelligent life here!

Męskie zaloty

Nie kwestionując fachowości pana profesora, w ostatnim akapicie ciutkę się chyba zakałapućkał. Oczywiście, że ZACHOWANIA seksualne możemy wykazywać różne pod wpływem przeróżnych czynników pozabiologicznych. Natomiast PREFERENCJA seksualna wiąże się jednak w moim rozumieniu ze skłonnością naturalną, popędem seksualnym w stosunku do danej osoby, a popęd jest w przeważającej mierze determinowany biologicznie. Zatem oddziaływanie chemii na hormony może mieć u człowieka znaczenie przy determinowaniu preferencji seksualnych, choć nie musi zmienić zachowań. Tylko kto to zbada? 🙂

To jest manipulacja!

petrucchio napisał:

> Do każdej, w której liczebność populacji staje się zbyt wielka w stosunku do do

> stępnych zasobów.

Nic mi to nie mowi.

> > Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz, a raczej konkretnych sytulacj

> i, odn

> > ośnie faktu,że po 50 000 lat w Australii zyło niecałe 7 000 rdzennej ludz

> kości

> > i nie osiągnięto żadnego skoku technologicznego?

>

> Skąd ta zdumiewająca liczba? Nie pomyliłeś, swoim zwyczajem, Australii z Tasman

> ią? Według znanych mi szacunków w chwili przybycia Europejczyków ludność Austra

> lii wynosiła 300-750 tys.

Teraz to już zaczynasz być smieszny. Jakim „moim zwyczajem” po prostu się pomylilem, poniewaz miało być 700 000. Czytaleś mój post na ten temat tyle ze mną na ten temat dyskutowealeś i nie wiesz? Kolejny raz sprowadzasz wszystko do karykaturalnej postaci. Kolejny raz usiłujesz skupiać się bna malo istotnej pomyslce i sugerujesz,ze obalasz cala moja argumentację. Kolejny raz w żywe oczy dopuszczasz się manipulacji.



Tutaj masz cytat z artykułu, z ktorym tak długo usiłowaleś dyskutować. Niech kazdy zobaczy w jakim „uczciwym” swietle usilujesz postawić moją wiedze i twórczość..Szkoda słow, a już miałem nadzieję, że mozna z tobą podyskutować.


usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&MID=%3Cj7i13r%24sie%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)Jak dotąd dowody archeologiczne, geologiczne, a co najważniejsze genetyczne

wskazują jasno, że ludzie z Clovis byli jedynymi kolonizatorami Nowego Świata.

Przejdzmy teraz do kolejnego etapu naszych rozważań. Daruję sobie inne

rozważania związane z Teorią ‚Wielkiego Zabijania’, ponieważ o tym każdy sam

może sobie poczytać w książce Jareda Diamonda. Można tylko zaznaczyć,że

harmonizują one uzupełniając argumentację, jaką w niniejszym poście przytoczyłem.

Szacuje się, że w XV w. Amerykę zamieszkiwało około 47 000.000 Indian, w tym

aż 42 000.000 przypadały na Amerykę Południową i Środkową, a tylko 5 000.000

na terytoria położone w kierunku północnym od granic dzisiejszego Meksyku.

A teraz przypomnijmy sobie ilu Aborygenów zastali w XVI-XVII wieku Europejscy

Kolonizatorzy, gdy przybili do Australii i Tasmanii. W Australii 300-400 000,

a według innych szacunków 750-780 000. Natomiast w Tasmanii około 5-10 tysięcy.

Tasmania jest krajem zasobnym w zwierzynę lądową i wodną, więc z przyrostem

naturalnym nie powinno być tam kłopotów.

Zważywszy na fakt iż według założeń pierwsi Aborygeni Tasmańscy dotarli tam

jakieś 10 000 lat temu, wydaje się bardzo dziwne,że po przybyciu Europejczyków

żyło ich tam tylko około 5-10 000.


Wspomnijmy Nowy Świat, według wiarogodnych szacunków populacja dziesięciu

łowców zbieraczy mogła osiągnąć w ciągu 1 000 lat liczbę kilkudziesięciu

milionów, a tysiące lat po wybiciu megafauny, która miała umożliwić szybki

przyrost naturalny, jeszcze w XV wieku żyło tam około 50 000.000 Indian.

Przypomnijmy też, że ta kolonizacja miała przypadać na okres sprzed 11-12 000

lat, natomiast przodkowie Aborygenów mieli zacząć kolonizować Australię już 50

000 lat temu!

Jakiż to próg ekologiczny trzymał w ryzach populację pierwotnych Aborygenów

czy Tasmańczyków, że po 50 000 lat było ich tylko 300-7000 000 w Australii

oraz po 10 000 lat 5-7 000 na Tasmanii?

> > Aha kopce były prekursorami piramid. Coś takiego. Możesz wymienić pozosta

> le

> > FORMY PRZEJSCIOWE wiodące od ziemnych kompcow do piramid?

>

> Oczywiście, choćby schodkowe piramidy ziemne, których resztki zachowały się np. na terenach kultury Missis

> sippi w Ameryce Północnej. Najpierw budowano prostokątne, kwadratowe lub okrągł

> e platformy ziemne, później wznoszono je piętrowo, dzięki czemu powstawała budo

> wla o kształcie ostrosłupa lub stożka. Później robiono to samo, używając kamien

> nych bloków (jak w Mezoameryce) albo cegieł (jak np. w Túcume w Peru).

To są FORMY PRZEJśCIOWE,czy dwa rodzaje piramid?

Naukowcy z UCLA opracowali ‚cyfrowego’ detektywa

Witam,

Jak dobrze wszystkim wiadomo w Stanach Zjednoczonych istnieje mnóstwo gangów. Nie są może to grupy tak zorganizowane jak za czasów prohibicji, ale mogą być one równie niebezpieczne. Nie znam dokładnych statystyk, ale w wyniku krwawych między nimi ginie mnóstwo osób. Program pilotażowe finansowane z federalnych pieniędzy szukają wszelkich sposobów aby usprawnić działania policji w wykrywaniu sprawców lub zapobiegania konfliktom między grupami przestępczymi. Na horyzoncie pojawiło się rozwiązanie. Opracowany przez naukowców program komputerowy ma pomóc w śledztwach dotyczących gangów. Po przeczytaniu artykułu stwierdzam, że na pewno będzie on przydatny, ale nie byłbym tak pozytywnie nastawiony jak autorzy projektu. Moim zdaniem nie tak łatwo przewidzieć gdzie i kiedy może dojść do starcia między przestępcami.

Ponadto zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Czy policja nie wykorzysta programu, aby ‚podciągnąć’ swoje statystyki (program bazuje jednak na ich pracy)?

Co myślicie o tym pomyśle i czy sądzicie, że osiągnie sukces?

Ma szansę zaistnieć na szerszą skalę?

pozdrawiam i dzięki za komentarze

Jedność ludzkiego gatunku.

maksimum napisał:

> Wnioski sa oczywiscie proste,ci praludzie ktorzy zyli w Ameryce stali cywilizac

> yjnie niewiele wyzej niz inne drapiezniki.

> Ci praludzie,ktorzy sie przebili do Australii tez nie stworzyli zadnej cywiliza

> cji,bo do tego potrzebni sa ludzie prezentujacy dobra jakosc jak Europejczycy c

> zy Chinczycy.

> Ci ktorzy wyemigrowali z Afryki (Out of Africa) byli bardzo slabo rozwinieci um

> yslowo w porownaniu z tymi,ktorzy juz byli w innych rejonach swiata.

> Klania sie teoria multiregionalna.

Teoria multiregionalna stoi w całkowitej sprzeczności z powyższym rasistowskim wywodem:

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/prognatyzm-twarzy-porc3b3wnanie-neandertalczyka-z-murzynami3.png?w=800

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033742&MID=%3Cj70e2s%24msk%241%40inews.gazeta.pl%3E

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/aborygeni-homo-erectus-europejczycy-i-neandertalczycy-wszyscy-stanowimy-jednc485-rodzinc499-h-sapiens.jpg?w=800

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/wielostronne-porc3b3wnianie-czaszek-europejczyka-i-aborygena.png?w=638

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/porc3b3wnanie-czaszek-nalec5bcc485cych-do-klasycznego-aborygena-i-europejczyka1.png?w=800

Uważa się (moim zdaniem słusznie) iż w przeszłości (przed przybyciem tam

Europejczyków)Australia była nawiedzana przez kolonizującą ten kontynent

ludność kilkukrotnie w przeciągu dłuższego czasu, co zaowocowało

zróżnicowaniem morfologicznym , jak i genetycznym , a nawet językowym pośród

różnych „typów” Aborygenów (uważa się ,że jest ich trzy). Jeden z tych „typów”

posiada wiele-co widać nawet na oko- cech archaicznych , charakteryzujących

takich ludzi jak neandertalczycy czy tzw. ‚H.erectus’ z Jawy ( cech tego

ostatniego dopatrzono się u Aborygena najwięcej). Cechy te ,to masywniejsze

czaszki, bardziej niż u Europejczyków wydlużone do tyłu głowy, niższe czaszki

i niższe czoła, bardziej masywne i wydatne łuki brwiowe oraz masywniejsze

szczęki i większe zęby oraz znaczny prognatyzm kości twarzowych. Mniejsza

bródka kostna (podbródek), a nawet czasami (co może być ‚atawizmem’) niektórzy

Aborygeni rodzą się całkowicie pozbawieni tej bródki (z tego ,co wiem nie

zdarza się to u żadnej innej populacji ludzi współczesnych!). Warto zauważyć

iż ‚Homo erectus’ ,’Homo ergaster’ czy neandertalczycy nie posiadali bródek

kostnych. A to wszystko razem wzięte dawało zawsze bardzo dużo do myślenia

antropologom fizycznym. Ostatnio genetycy dodali argumentów ludziom ,którzy na

podstawie cech anatomicznych postulowali pokrewieństwo Aborygenów z wymarłymi

ludzmi archaicznymi. Prawdę mówiąc nawet kompletny laik nie mający nic

wspólnego z anatomią człowieka byłby w stanie bez trudu odróżnić czaszkę

typowego Aborygena od czaszek reszty populacji ludzkiej. Byłby też w stanie

zauważyć podobieństwa czaszek Aborygenów do czaszek ludzi archaicznych.

Re: Dlaczego mnie oczerniasz!?

noveyy777 napisał:

> Dlaczego mnie oczeroniasz? Przecież ja niczego złego pomrukowi ta temat Leszka

> nie napisałem. Ja mu dałem namiary na nasze dyskusje i napisałem, że Leszek to

> dr. biologii molekularnej i zgadza się z powszechnie znanym, ksiazkowym, łopato

> logicznym faktem,ze białka traca stabilnośc przestrzenną gdy ilość aminokwasów

> tworzacych polipeptyd spadnie ponizej 50.

Nie, dajesz linki do swoich własnych tasiemcowych wypocin, nie do postów Leszka. Ponieważ piszesz niechlujnie i nie potrafisz porządkować cytatów i odpowiedzi, trudno się rozeznać, gdzie cytujesz interlokutora, a gdzie mówisz od siebie lub wkładasz dyskutantom w usta własną parodię ich wypowiedzi. Gdyby ktoś chciał poznawać moje poglądy z twoją pomocą, dowiedziałby się, że moim zdaniem populację Tasmańczyków trzymały w ryzach osuwające się stropy jaskiń.



Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)

Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)

Ekspandujący wszechświat – a losy ludzi..

Ogłoszenie dzisiaj przyznania nagrody Nobla Panu S. Perlmutter’owi .. wyzwala w moim umyśle żywe wspomnienia. Tak się bowiem składa że pracę [ S. Perlmutter i wsp.: Discovery of a supernova explosion at half the age of the universe, NATURE nr 6662/391, – z 1 stycznia 1998 roku ] cytowałem wielokrotnie.

Czyniłem to gdyż udowodnienie, że Wszechświat ekspanduje z coraz większym przyspieszeniem i nigdy nie stanie się wszechświatem kolapsującym .. ma ogromne znaczenie światopoglądowe.. Taka wizja wszechświata zaprowadziła mnie do przekonania o konieczności „włączania się do akcji ” na pewnym etapie jego rozwoju zamieszkujących go istot inteligentnych.

Intuicyjnie można to ilustrowac rysunkiem dostępnym pod.:

http://learning.orangespace.pl/w2.jpg

http://learning.orangespace.pl/people-participation.jpg

Chcę tu napisać parę słów o wstrząsie jaki wywołało we mnie odkrycie Perlmuttera. W pewnej ksiażce napisałem wtedy .:

[ ” .. Vic Stenger, pisząc o obserwacjach najbardziej oddalonych gwiazd supernowych, napisał zdanie „BYE, BYE Tipler”. Dlaczego ów Stenger wysnuł taką ostrą konkluzję … Otóż teoria Franka Tiplera zakładała, że Wszechświat jest zamknięty. … Napisałem wtedy do Klubu Omega list pod smutnym tytułem: „Omegon, reincarnation or the thechnology to retrieve our ‚souls’ „. Postulowałem w owym liście, że jeśli Wszechświat jest otwarty i chcielibyśmy koniecznie coś zrobić, aby jednak wydarzyły się przepowiednie zawarte w Starym i Nowym Testamencie, to trzeba by wrócić do dawnego pomysłu, właśnie Stengera i pomyśleć o „Omegonie”.

Otóż na początku istnienie Internetowej listy dyskusyjnej omega-point@world.std.com

Vic Stenger zaproponował, aby ustalić termin „OMEGON” dla następujące sytuacji:

„Hipotetyczna, wysokorozwinięta cywilizacja z rozmysłem manipuluje czasoprzestrzenią, aby doprowadzić do lokalnego kolapsu, aby wytworzyć warunki do stanu „Aleph”, czyli stanu kiedy to ilość informacji (wiedzy) i możliwości tej cywilizacji narastają w sposób nieograniczony”.

Sytuacja jest więc jednak taka, że; jak się nam dzisiaj wydaje, wszystkie galaktyki wraz z naszą „Drogą Mleczną” są gnane na zewnątrz, ale jeśli mamy kiedyś zmartwychwstać to musimy nauczyć się manipulowania ową „stałą kosmologiczną”, po to aby wytworzyć „OMEGON”.

Piotr Ciesielski w swoim artykule napisał wówczas :

„Najdziwniejsze, że aby zadowalająco wytłumaczyć, dlaczego Wszechświat nabrał takiego rozpędu, potrzeba – jak twierdzi dzisiejszy „Science” – postawić całą dotychczasową kosmologię na głowie i wprowadzić nową, tajemniczą siłę. Siła ta ma być własnością samej próżni i sprawiać, że galaktyki odpychają się na przekór sile grawitacji. …”

„Co ciekawe, bardzo bliski wpadnięcia na jej trop był Albert Einstein, który na początku wieku w swoich równaniach grawitacji wprowadził tzw. stałą kosmologiczną. Stała ta oznaczała w praktyce właśnie odpychającą siłę samej przestrzeni. Einstein wpisał ją do równań na przekór sobie, bardzo się ona mu nie podobała, gdyż komplikowała prostotę równań. Ale wtedy, gdy powstawała jego teoria grawitacji, Wszechświat wydawał się być statyczny, bez ruchu. „Odpychająca” stała kosmologiczna miała równoważyć przyciągającą siłę ciążenia i trzymać Wszechświat w ryzach. Po odkryciu w latach 30., iż Wszechświat rozszerza się, Einstein odetchnął z ulgą i pozbył się stałej kosmologicznej, nazywając jej wprowadzenie „największym błędem swego życia”. Okazuje się, że niepotrzebnie. …” ]

Dlaczego Wszechświat ..”rozlatuje się na wszystkie strony” to jedna sprawa… Dla wytwarzanego przez nas współczesnych „obrazu świata” ważne jest jednak to iż wieloświat jawi się nam… jako „wiecznie pączkujący krzew”. Dopiero uwzględnienie losów zamieszkujących „w tym tworze topologicznym” istot inteligentnych sprawia, że otrzymujemy w rezultacie ciekawą wizję metafizyczną. ~ Andrew Wader

Re: ruch jest względny

Dlatego wspomnialem o Coriolisie. Jednak, wykonujac doswiadczenie w tym samym miejscu odchylenie byloby stale – tak ja stala bylaby trajektoria lotu kul armatnich wystrzelonych w kierunku polnoc – poludnie(pomijam inne czynniki, takie jak zmienna predkosc wiatru).

W moim pytaniu chodzi o znalezienie wlasnie tego czynnika powodujacego ruch plamki lasera. Czyzby to byl Coriolis wynikajacy z ruchu Ziemi po orbicie wokol slonecznej? Bo ruch obrotowy odpada.

cheers

PS. fajne gify 🙂



<-= Have you ever noticed how fast Windows runs?? =->

<-= Neither have I =->

Re: SB

Temu gościu „oklapywały” fotony niefizyczne – wyimaginowane korpuskuły emitowane z jednego punktu dokładnie prostopadle do kierunku ruchu.

Problem w tym, ze on ponoc to zmierzyl „fizycznie”: cwww.pinopa.republika.pl/Dovzhenko_fizykom.html

Pisze on:

Z tego powodu że prędkość Ziemi wokół Słońca jest 10 000 razy mniejsza od prędkości światła, to przesunięcie plamki świetlnej będzie o tyle razy mniejsze od drogi, jaką przebiega promień światła. I to wszystko!

(…)

W moim źródle światła z lasera pozostało tylko światło barwy czerwonej i nic ponadto.(…)

Doświadczenie wykonywałem w połowie sierpnia 2006 roku, bo o tej porze dokładnie w południe, kiedy Słońce świeci z południa, sama Ziemia leci niemal dokładnie ze wschodu na zachód. Właśnie w tym momencie był włączany laser i było zaznaczane miejsce padania plamki świetlnej. Po upływie 6 godzin Ziemia obracała się o 90 stopni i wówczas była sprawdzana wielkość przesunięcia plamki świetlnej. Z tego powodu, że zmierzona długość korytarza była równa 60 m, to oczekiwana wielkość przesunięcia plamki świetlnej wynosi 6 mm. To przesunięcie w pełni się potwierdziło! Później, po upływie dalszych 6-ciu godzin, plamka wracała do swojego pierwotnego położenia.

Mam zamiar powtorzyc to doswiadczenie z wykorzystaniem trzech luster by zwiekszyc baze pomiaru. Jednak mysle, ze cala ta koncepcja jest bledna. Bo niby z jakiego powodu predkosc Ziemi wzgledem Slonca dawalaby najwieksze odchylenie, jesli np. predkosc Ziemi wzgledem centrum Drogi Mlecznej jest wielokrotnie wieksza???

cheers



So long, and Thanks for All the Fish

Re: A może seks z robotem?

To jest mozliwe.Ja czulem zwiazek intymny z moim fordem taurusem ktorego

bylem zmuszony sprzedac rok po kupnie.Jadac do dealera glaskalem ja po kolumnie

kierownicy mowiac do niej „Jak Cie ten nowy Twoj wlasciciel nie bedzie szanowal to mu

zrob kiedys niespodzianke jakas.Nie martw sie,wiesz ze ja Ciebie kocham”.

A poniewaz po amerykansku auto (car) jest rodzaju zenskiego (mowi sie na auto „she”

a nie „he” czy „it”) to bylo mi latwiej ja naprawde kochac.

Re: Nauka czy fantazja?

Moim zdaniem post noveyy777 narusza Art. 16 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r.

o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


(na podstawie: Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, Nr 94, poz. 658, Nr 121, poz. 843, z 2007 r. Nr 99, poz. 662, Nr 181, poz. 1293, z 2009 r. Nr 157, poz. 1241, z 2010 r. Nr 152, poz. 1016.)

Kornel

Więcej w temacie:

Złodziejstwo intelektualne. Prawo autorskie w Internecie

Odpowiedzialność karna za czyny naruszające prawa autorskie i prawa pokrewne



„Kornel: moje podróże”

Re: Dwojakie normy..

noveyy777 napisał:

> Wszystko by było dobrze, zeby kończyło się na jego wierze–kazdy ma prawo wierz

> yć w co mu pasuje. Najgorzej mnie mnie mierzwi jego zgnilizna moralna i stosowa

> nie dwojakich norm, kiedy nie ma racji. Nie rozumiem jak mozna (podpisujac sie

> z imienia i nazwiska) uznac oszczerstwo z dobrą forme ironii–i w ten sposób od

> tłumaczac słowa ideologicznego sojusznika. Kiedy ja dalem linka do jego profeso

> rskiej wwwe i podpisalem „Jaś Fasola”, zeby go nauczyć empatii-nie chciałem odp

> lacać tą samą monetą- on (i jego sojusznicy) bardzo sie obruszył,

Ja?? Ależ Noveyy, ubawiłeś mnie tylko. Mówiłem ci, że nie jesteś w stanie mnie dotknąć ani obrazić, choćbyś się zapluł na amen. Mówiąc o „obelgach, które się zdewaluowały wskutek nadużycia”, miałem na myśli wszystkie epitety, którymi tak chętnie szafujesz w swoich pyskówkach. Nie „Jasia Fasolę”, tylko dużo grubsze słowa.

> ale to, ze kt

> oś nie mogąc dac sobie rady w dyskusji o abiogenezie szerzy o kimś oszczerstwa,

> ze to niby sie taki ktos chwalił iz molestował seksualnie swoja czteroletnią c

> órkę (pomawianie-czyn karalny!) Gasiorowski traktuje, jako dobrą formę ironii i

> w dodatku posądza poszkodowanego o to, że ten jest „ograniczony umysłowo, poni

> ewaz jej nie rozumie”. Wybacz psie_na_teorie ale dla mnie jest to nie do pojeci

> a, bardziej niż szycie garnituru na miarę guzika.

Uprzejmie proszę o nie przenoszenie na kolejne forum chryi, którą rozpętałeś na Usenecie. Ja w każdym razie nie będę brał w tym udziału. Teraz zabrałem głos tylko dlatego, że znów wycierasz sobie buzię moim prawdziwym nazwiskiem. Tutaj nazywam się Petrucchio, mości panie Anonimie, i proszę to uszanować. Wiem, że odczuwasz potrzebę zamieniania każdego miejsca, gdzie się pojawisz, w rynsztok, ale tu mimo wszystko jest jeszcze jakiś ślad aktywności adminów i osobiście dołożę starań, żeby twoje prowokacje były trzymane w ryzach.



„Everyone who believes in telekinesis, raise my hand.” — James Randi

Kalafiot to odmiana kapusty.

kala.fior napisał:

> > Ja sie wcale nie usiłuje podszywać. To nie w moim stylu !

>

> A ilu was jest tam w środku ? Jedyne logiczne wytłumaczenie to nieświadomość is

> tnienia jednego lub wielu sobowtórów. W kazdym razie, fajnie ze się popieracie.

>

A nie przyszło ci do głowy, że jednhttp://www.cittru.uj.edu.pl/files/bodnar_kalafior_0.jpga osoba może posiadać dwa adresy emailowe?

Naga małpo!

noveyy777 napisał:

> dawwwkins2 napisał:

>

> > Novey, nawet porządnie podszyć się pod inny nick nie umiesz.

>

> Ja sie wcale nie usiłuje podszywać. To nie w moim stylu !

A ilu was jest tam w środku ? Jedyne logiczne wytłumaczenie to nieświadomość istnienia jednego lub wielu sobowtórów. W kazdym razie, fajnie ze się popieracie.



O menú de sobremesas, por favor.

Re: Klonie

dawwwkins2 napisał:

> Novey, nawet porządnie podszyć się pod inny nick nie umiesz.

Ja sie wcale nie usiłuje podszywać. To nie w moim stylu !