Re: Rozważ ten fragment

> Wolf-Ekkehard Lönnig powiedział:

> „Uczeni sądzili, że nadszedł czas na zrewolucjonizowanie tradycyjnych metod hod

> owli roślin jak i zwierząt. Byli przekonani, że przez stymulowanie i pózniejszy

> dobór korzystnych mutacji będą w stanie wyhodować nowe i ulepszone odmiany roś

> lin i zwierząt. W USA i Europie hojnie finansowano badania nad programami badaw

> czymi mającymi przyśpieszyć ewolucję poprzez selekcjonowanie korzystnych mutacj

> i.

> W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku na całym świecie euforia i nadziej

> e naukowców zgasły. W krajach zachodnich zaprzestano prac nad hodowlami mutacyj

> nymi, jako osobnej dziedziny badań. Niemal wszystkie mutanty wykazywały niekorz

> ystne cechy. Były kalekie, lub całkowicie niezdolne do życia. Wielokrotnie powt

> arzane doświadczenia potwierdzały, że liczba nowych mutantów ciągle się zmniejs

> zała i wciąż pojawiały się te same rodzaje (wyniki znane już od czasów doświadc

> zeń nad wywoływaniem mutacji u muszek owocowych przyp. moja)”.

A gdzie tu mowa o „prawie powtarzalnej zmienności?” Jakie jest jego SZCZEGÓŁOWE SFORMUŁOWANIE?



Gaudeamus igitur

i tak nic z tego nie wynika

Model funkcjonowania i ewolucji gwiazd jest zrypany w podstawach,

o czym była tu już mowa:

formuła równowagi hydrostatycznej używana powszechnie

oraz równoważne z nim twierdzenie o wirialu są niekompletne.

Nawet polska strona jest na temat:

www.paranormalne.pl/tutorials/article/326-tajemnice-wnetrza-ziemi/

Wyniki pomiarów sejsmologicznych potwierdzają w 100%,

że w tamtych wzorach brakuje pewnego czynnika ekspansywnego.

E = Ek + pV;

H.sap. datowany 400.000 kalejdoskop.iluststracje

> No bardzo skromnie i w dalszym ciagu proszę o coś solidniejszego. Bo nie wiadom

> o czy z tym ok. miliona lat, to znaczy iż naukowcy określili iż średnia ewoluow

> ania tekiej trwałej zmiany wynosi około miliona lat??

Tak.

> szcze mam pytanie jaka to jest trwała zmiana.

Taka, ktora jest uchwytna w zapisie kopalnym i uzyteczna do sporzadzania kladogramów.

idz tym tropem.

pl.wikipedia.org/wiki/Plezjomorfia

Taka, ktora jest wielogenowa, bo przecie mowa o kumulowaniu się zmian.

nauka.newsweek.pl/homo-sapiens-starszy-niz-sadzono,69803,1,1.html\

Naukowcy z Uniwersytetu w Izraelu odkryli osiem ludzkich zębów w jaskini Qesem. Skały, w których znaleziono zęby, datowano na 400 tys. lat. Zdaniem badaczy, jest to najstarszy ślad Homo sapiens na Ziemi.

http://skroc.pl/6319

Dotychczas uważano, że nasz gatunek wyłonił się ok. 200 tys. lat temu. Z tego okresu pochodziły najstarsze ślady Homo sapiens w Afryce. Zęby badano za pomocą tomografii komputerowej i promieni Roentgena. Były wśród nich zarówno zęby mleczne, jak i stałe. Okazało się, że wykazują one duże podobieństwo do znalezisk z jaskini Skhul na górze Karmel sprzed 100 tys. lat. Oprócz tego naukowcy odkryli w pobliżu prymitywne narzędzia krzemienne i ślady ognia.

http://skroc.pl/b1a7

Prognatyzm twarzy u człowieka wspolczesnego i neandertalczyka.

Zdaniem badaczy, najnowsze odkrycie, a także niedawne znaleziska w Hiszpanii i Chinach, mogą podważyć dotychczasowe przekonanie o wyłonieniu się człowieka współczesnego w Afryce.

http://skroc.pl/9d8e

Aborygen i Europejczyk.



http://skroc.pl/dcce

Re: dusza… a duch człowieka ..

Jakby nie było … zlinkowany artykuł jest jednak ciekawy .. choćby dlatego że jest w nim mowa o wyczuwaniu „kogoś w sobie” .. Nie mam zupełnie takich odczuć.. tym nie mniej trzeba uwzględnic, że takich „uduchowionych” osób jest wiele .. Fenomenem tym zajmował się intensywnie.. Michael Persinger .. neurofizjolog .. walczący ateista ..

A tak przy okazji .. czym jest ślad po życiu człowieka .. który tkwi w „past light cone” .. czasoprzestrzeni .. Ja nazywam ów ślad „duchem pewnego … nieżyjącego już człowieka”

~ Andrew Wader

Re: „Co fiord to mord” -artykuł z tygod. „Forum”

W bieżącym numerze tygodnika „Forum” wydrukowano dwa ciekawe artykuły dotyczące

tego co się wydarzyło w Norwegii. Fragment jednego z tych artykułów jest dostępny pod.:

www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Lead13&news_cat_id=67&news_id=9867&layout=1&forum_id=7870&page=text

Ciekawszy jest jednak artykuł nie dostępny on –Line, – pt.: „Co fiord to mord”. Thomas Steinfeld z „Suddeutche Zeitung” zwraca uwagę na istotny – moim zdaniem – nurt intelektualny leżący u podstaw „skandynawskiej szczególności” – prowadzącej do takich wydarzeń ,.. do takich patologii,

Zacytuję jedynie kilka fraz… kilka zdań .:

” Trudno ocenić czy dziesiątki, a może nawet i setki norweskich autorów powieści kryminalnych przeczuwały, że piękny, pokojowy świat potrafi współistnieć z totalną grozą..”

„.. niepojęte okrucieństwo sprawcy – często powtarzający się motyw fabuły skandynawskich powieści kryminalnych..”

” Wielki sukces tych powieści zawdzięczamy ich bezwarunkowemu, niemalże starotestamentowemu moralizmowi..”

„… przygnębiające jest to, że jego czyn stanowi urzeczywistnienie czegoś, co już wcześniej funkcjonowało – niejako z wyprzedzeniem – na kartach wielu skandynawskich powieści … ….jako rycerz … wykonawca wyroków, .. kostiumy i osobliwy narcyzm..”

„.. Czemu w powieściach Larssona pojawia się religijny wątek grzechu, kary i odkupienia… dlatego, że jest tam mowa o wrogach, którzy …. przeciw tym wrogom toczy się walka .. w postaci piekielnego ognia i Sądu Ostatecznego..”

„.. a samemu sobie wyznaczyć rolę mrocznego zbawcy, egzekutora Sądu ostatecznego i strasznego – z koniczności – posłańca Nowego Porządku”..

Hm.. nie jestem w stanie przestukać to całego artykułu .. ale jego autor dotyka fenomenu o znacznym zasięgu .. „hasłowo – „Co fiord to mord” .. a wszystko z potrzeby walki ze złem ..

~ Andrew Wader

to nie tyle kit co skrót myślowy

to jest w końcu forum naukowe i gdy odwołuję się do wolnych neutronów w uranie,

to „ludzie uczeni” na ogół doskonale wiedzą, o czym mowa i po co one tu biegają

i to jest tylko wpis na forum – a nie dysertacja naukowa, wisi mi więc ten kit,

jak zwykł tu niegdyś mawiać tezerog, ustalając przy tym zwykle jego masę w jednostkach SI



„Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin – dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały.” – Stanisław Lem

95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

Re: Tempo mutacji u H.sapiens 3 razy 1,200 + 5,70

walgierz napisał:

>

> Ale i tak, dla mnie genetyka na razie to bajkopisarstwo;)

>

Ale co ma znaczyć ten cytat z Nature? Tu mowa o waskim gardle przez ktore przeszli nasi przodkowie. Co to ma wspólnego z omawianym tematem ,omawianym doświadczeniem ,to znaczy z tempem POWSTAWANIA MUTACJI ,a nie ROZPRZESTRZENIANIEM SIE ICH W POPULACJI (mniejszej lub większej). Jeżeli zagaiłeś na inny temat ,to OK, jezeli rozumiesz tak ,jak woynowski ,to ty tez zle rozumiesz. Poza tym istnieje GENETYKA I „genetyka (ta w marzeniach ewolucjonistów)” w którą powątpiewasz?

pozdrawiam.

Nie trolluj artysto!

Sam oblicz i to tak by sie zgadzalo z doswiadczeniami znanymi od setek lat. To przeciez ty chcesz obalac teorie fizyczne. Czyli na tobie spoczywa ciezar przeprowadzenie dowodow.

Strona przez ciebie podana to antyaerodynamika. Rysunki to moga sobie kreslic jak chca, ale nie zmienia prawidel fizyki / przeplywu.

http://www.physicsmyths.org.uk/imgs/wing0_symm.gif

Tlumacenie, ze takie cos nie wytworzy sily nosnej jest marne. Profile laminarne maja strzalke oddalona od krawedzi natarcia od 45 do 70% dlugosci cieciwy profilu – i jakos na przekor twojej teorii wytwarzaja sile nosna.

http://www.physicsmyths.org.uk/imgs/wing_symm.gif

Co to ma byc? Cisnienie wzrasta wraz z predkoscia przeplywu? Obserwacje temu przecza. Juz Bernoulli o tym wiedzial w 1738 r.

Kolejne dwa obrazki to chyba cos z przeplywow naddzwiekowych. Tam faktycznie w niektorych warunkach cisnienie spada wraz z powiekszeniem przekroju przeplywu. Np. w dyszy de Lavela. Ale do tej pory nie slyszalem by stodoly mogly powodowac bum naddzwiekowy… Innymi slowy – nie rozmawiamy o predkosciach M > 1.

Masz komputerek to sobie pogoogluj. Informacji jest wiecej niz mozna przeczytac. I przestan cytowac takie pierdy jak np. ta „…the front half of the upper wing surface experiences an increased pressure because of the increased speed and number of air molecules hitting it…”. Nikt o zdrowych zmyslach by czegos takiego nie wysmarowal. Ewentualnie mozna to odniesc do oporu czolowego, ale na pewno nie do prawa Bernoulliego. A i opor spietrzenia nie bardzo do tego opisu pasuje, bo mowa jest o przedniej-gornej czesci profilu. Spietrzenie wystepuje jednak na nosku profilu a nie na jego gornej czesci. TU masz cos prostego.

cheers

PS. schamiales ostatnio… Czyzby nowe leki?



Ideałem dla starożytnych sceptyków był mędrzec, który uznaje, że nie wie, czy jest prawda, czy jej nie ma, ale nie przeszkadza mu to w jej poszukiwaniu.

Smak kosmosu i… allkonauci


A co tam… nawet jeśli to tylko kryptoreklama…

http://www.2future.pl/Default/ThumbDisplay/id/639/path/-gallery-639-1,jpg/size/200/resize/width

to temat jest godny FN:

<<Podczas pierwszych wypraw kosmicznych amerykańscy i rosyjscy astronauci żywili się przede wszystkim bogatymi w kalorie produktami „batonikopodobnymi” (jak Space Food Sticks) i kawiorem w tubce. (…)

Jak donosi rządowa agencja informacyjna Xinhua News , do końca tego roku na chińskie półki supermarketów mają trafić m.in. pieczone prosiaki i duszone kaczki „inaczej”, bo zmiksowane w szczególny sposób. Przeciętny skośnooki użytkownik wózka sklepowego będzie mógł włożyć do niego to, czym do tej pory żywili się jedynie taikonauci (chińskie określenie na astronautów).

Kosmiczne jedzenie jest nie tylko smaczne, ale także dostarcza astronautom 2,4 tys. ‚przepisowych’ kalorii” – mówi Chen Bin, szef Centrum Żywności i Żywienia. Przyda się więc szczególnie miłośnikom wypraw na biegun, wspinaczki wysokogórskiej i innym łazikom.>>

problemem może być także picie:

<<za kulisami amerykańskiej agencji przestrzeni kosmicznej NASA wciąż prowadzone jest dochodzenie w związku z zarzutami, że astronauci w przeszłości latali na misje pijani.

Prasa niemiecka żartowała na ten temat, pisząc: „Houston, mamy promil” („Süddeutsche Zeitung”), „Kompletnie pijani” („Der Tagesspiegel”), „All-kohol w NASA” [w j. niemieckim „All-kohol” to gra słowna, gdyż „All” oznacza kosmos – przyp. tłum.] („B.Z.”) i „Uderzenie w kosmosie” („Frankfurter Allgemeine Zeitung”). Była nawet mowa o „allkonautach” („Berliner Kurier”).

(…) Pierwszy łyk alkoholu wziął już drugi człowiek na księżycu. Po tym jak 20 lipca 1969 roku prom „Eagle” wylądował na powierzchni Księżyca i Edwin „Buzz” Aldrin przesłał do Houston telegraficzną wiadomość o prawidłowym lądowaniu, skosztował trochę napoju z małego kubka. Podobno chlupotało w nim wino.

(…)amerykański autor Bryan Burrough w książce „Dragonfly” o misji na pełnym usterek „Mirze” opisał, że troskliwa załoga pokładowa zdeponowała wódkę i papierosy w skrzyniach z zaopatrzeniem, opatrując je napisem: „Wsparcie psychologiczne”

(…)Jak głosi plotka, przed laty załoga „Mira” otworzyła w sylwestra butelkę szampana i wybrudziła wnętrze stacji kosmicznej. Wyczyszczenie ścian i armatur stacji zajęło kilka godzin. Rzekomo kosmonauci przeszmuglowali już także kiedyś na pokład rosyjskiej stacji kosmicznej buteleczkę koniaku.

(…) Zazwyczaj astronauci muszą się zadowolić napojami, które podróżują w kosmos w postaci proszku i również są tam mieszane przy pomocy specjalnej maszyny – w żargonie NASA: poddawane rehydryzacji. To w zupełności wystarcza.>>

http://www.partnerstwodlaprzyszlosci.edu.pl/astronautyka/obrazki/artykuły/_w/2218208691_1b0e5dbc59_jpg.jpg

Co do Buzza Aldrina – to się powinno spodobać niektórym uczestnikom FN:

<< Przynajmniej na jednym z księżycowych pojazdów Apollo znajdował się alkohol…w postaci wina. 20 lipca 1969 roku, niedługo po tym jak lądownik Orzeł osiadł na powierzchni Morza Spokoju pilot modułu księżycowego Buzz Aldrin przyjął komunię świętą. „Otworzyłem niewielki pakunek i wyciągnąłem z niego chleb i wino” – wspomina drugi człowiek na Księżycu – „wlałem je do kielicha, który podarował mi mój kościół. W zmniejszonej grawitacji płyn wlewał się dość powoli. Zmówiłem krótką modlitwę, połknąłem hostię i wypiłem wino.” Choć Aldrin oczywiście skosztował alkoholu w celach wyłącznie religijnych, faktem jest że po powrocie na Ziemię miał poważny problem z piciem, a wyjście z nałogu zajęło mu ponad trzy dekady. >>



Nasi zarządcy uchwalili właśnie nowe prawo atomowe przy…. jednym (!) głosie sprzeciwu.

Re: Papieros zabija natychmiast, nie po latach

Hihi. Co racja to racja. 😉 Krzykliwy tytuł, a potem w artykule mowa o „długofalowych skutkach palenia”. Przykro się robi, jak GW stosuje takie „chłyty matrekingowe”. Opisywane odkrycie nie jest też żadną rewelacją. O czymś podobnym czytałem już wcześniej w tym roku, a i tak nic specjalnego z ustaleń autorów owych badań nic nie wynika.

Ile razy powtórzą jeszcze to kłamstwo ? (c.d.)

W 1986 roku moja córka miała 5 lat !

~Ira

wczoraj, 19:23

Wybrałam się z dziećmi (syn 11 lat, córka 5 lat) na spacer. Był 1 maj. Płyn Lugola podawano tylko dzieciom. Była jakaś gadka o elektrowni w Czarnobylu, ale nic mi to nie mówiło. Pod koniec roku zachorowałam na nadczynność tarczycy. Nikt przedtem w mojej rodzinie (ani dalszej ani bliższej) na tę chorobę nie chorował. Leczyłam się 7 (!) lat. Obecnie jestem zdrowa. Wyleczyła mnie Pani doktor Ewa Parys z Tychów. Brawo Pani doktor. Nigdy tego Pani nie zapomnę. Nawet po latach, wszystkich, którzy potrzebują pomocy w walce z tą chorobą mówię o Pani. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby ktoś z Pani wiedzy nie skorzystał, a co najważniejsze, dużo osób dziękuje mi, że im o Pani powiedziałam. Pani doktor, jeszcze raz BRAWO !

Ja mam nieplodnosc i niedoczynnosc tarczycy,

~anna

wczoraj, 19:20

lekarze zawsze mi mowia ze zespol objawow jaki mam jest typowy dla Czarnobyla. Wiec nie piszcie ze nic sie nie stalo, duzo ludzi ma dzis problemy z nieplodnoscia i to jest jedna z przyczyn. Choroby tarczycy tez sa czeste.

Propaganda i brak dokladnych danych…tez moge powiedziec ze grzyby byly w tedy duze i wrecz lecznicze dawki promieniowania mialy….super poprostu.

skutki Czarnobyla

~Teresa

wczoraj, 19:04

W nocy z 30.04./01.05. w roku kiedy wybuchł Czarnobyl chmura radioaktywna przechodziła przez Sądecczyznę.My turyści o niczym nie wiedząc kontynuowaliśmy nocny rajd. Od tego czasu choruję na niedoczynność tarczycy,wiec proszę nie mówić że nie było skutków wybuchu. A takich osób jest więcej.

„Czy słusznie wybuch w Czarnobylu wywołał aż taką panikę w Polsce?

~kwiatpustyni

wczoraj, 18:55

Nie…? Sama osobiście doświadczyłam tego, co „niektórzy” nazywają NIC. Dokładnie takie obiawy o których mowa w powyżyszym art., które pociągały za sobą spustoszenie w całym oragniźmie począwszy od jamy ustnej,krtani,przełyku, żołądku, kończąc na strasznym poparzeniu całego ciała-jeden ból i rana. Nie wspomnę ostatecznie o stanie nerek…Przykre jest to chociażby dla tych kogo wybuch w Czarnobylu dosięgnął, a tymbrdziej dla tych którzy poprostu tego nie przeżyli! To się działo w Polsce naprawdę, bliżej wschodu. Już zapomnieliście??? Rozumiem, że stało się to dawno-w 1986 roku, ale ja tego nigdy nie zapomnę…lata pobytu w szpitalu i powikłań związanym z tym „niby żadnym takim szczególnym wypadkiem”. Wy też powinniście pamiętać, a nie zatajacie skutki

Pozdrawiam

czarnobyl

~Danka

dzisiaj, 00:21

uważam,ze skażenie było i to nie małe.Mieszkam w Wielkopolsce na wsi,kiedy wybuchł Czarnobyl miałam 10 lat.Pamiętam takie zdarzenie krowa ciężarna która była karmiona na łące najpierw poroniła a następnie straciła sierść to było kilka dni po wybuchu,Jak by nie było skażenia popromiennego to ta sytuacja nie miała by miejsca.

trochę głupoty naukowce plotą

~jaca

wczoraj, 21:42

jestem lek.vet. i co mogę powiedzieć;że nigdy nie było takiego wzrostu przy ograniczeniu populacji bydła mlecznego narodzin cieląt ze zmianami potworkowatymi ,więc co mogłoby być przyczyną pytam się szanownych naukowców? co ? jajkogłowe paterocie? jak nie Czernobyl?

Twierdzić, że zakaz spożywania warzyw owoców mleka i grzybówby był niepotrzebny

~xyz

wczoraj, 19:52

może tylko ktoś kto nie zna stopnia ich skażenia. Promieniowanie na poziomie gruntu mierzono w Polsce do momentu przekroczenia norm potem pomiary był dokonywane tyko na wysokości o ile dobrze pamiętam 1m. Instytucje prowadzące niezależne badanie skażenia produktów żywnościowych dostały zakaz takich badań. Badano tylko wyrywkowo produkty przetwozone z handlu i jeśli stwierdzono przekroczenie norm towar wracał do producenta. Znam kilkanaście przypadków z mlekiem w proszku. Producent albo wprowadzał towar z powrotem licząc że zanim zostanie skontrolowany zostanie wykupiony albo mieszał z nieskażoną partią i mieścił się w normie.

bomba atomwa zawiera od kilku do kilkunastu kilogramów uranu lum plutonu


~xyz

wczoraj, 19:23

W Czernobylu poszło do atmosfery co najmniej kilkaset ton materiałów radioaktywnych. Zastanawianie się czy kilkaset ton jest porównywalne z kilkoma kilogramami ma niewielki sens. Wybuch bomby trwa ułamek sekundy a awaria w Czernobylu wiele dni i tylko zminimalizowało skażenie bo zostało rozproszone po calej Ziemi.

czernobyl

~polak

wczoraj, 18:59

okazuje sis ze awaria w czarnobylu przyniosla same zbawcze skutki autor tego artykulu powinien ze swoja rodzina pojechac tam na urlop i sie relaksowac/dotleniac…bo to przeciez nieszkodkiwe

Koniecznie prześlijcie ten artykuł Japończykom –

~Entuzjastyczny Eurosceptyk

wczoraj, 22:35

na pewno poczują się bezpieczniej, może nawet wrócą do domów?



Fukushima – kronika dzień po dniu

Re: „Tam narodziła się mowa” – Hetycii

„Przyjęli tu wyliczenia sławnego (choć także kontrowersyjnego – ale któremu badaczowi korzeni ludzkiego języka nie przypięto takiej łatki?) lingwisty Morrisa Swadesha. Uznał on, że dwa spokrewnione ze sobą języki po tysiącu lat od rozdzielenia wciąż mają 85 proc. wspólnego słownictwa. Wcisnęli enter. I wyszło im, że najbliżsi Praindoeuropejczykom byli Hetyci żyjący 8-10 tys. lat temu w Anatolii.”

Hetyci żyjący 8-10 tys. lat temu w Anatolii – to rzeczywiście rewelacja. Czy Szanowna Pani Ola mogłaby nam tę rewelację bardziej przybliżyć…????

😉



Kreteńczyk

„Tam narodziła się mowa”.

wyborcza.pl/1,75476,9454314,Tam_narodzila_sie_mowa.html#opinions

Na racjonaliście.pl Jerry Coyne-kometuje ten artykuł (a ja jego komentowamie): www.racjonalista.pl/kk.php/s,1183

„Będzie to niespodzianka dla lingwistów, którzy, według tego co wiem, uważają, że przodkowie języków zanikają całkowicie po kilku tysiącach lat.”.

E tam -gramatyką go załatwią. Języki ludów ‚prymitywnych’ są zawsze bardziej skomplikowane niż jezyki ludzi cywilizowanych. My nie żyjemy w buszu ,a w markecie jest napisane czym sie nie otrujemy. Oni muszą (musieli) znać nazwe każdego grzybka , żeby sie nie otruć i ta wiedza musiała byc ustnie przekazywana z pokolenia na pokolenie.

„mogło być wiele innych przyczyn kolonizacji, włącznie ze wzrostem populacji,

który nakazywał przeprowadzkę, żeby uniknąć konkurencji”.

Afryka stała się za ciasna? Dziwne , że to się stało tak wczesnie,

ponieważ jeszcze kilkaset lat temu Murzynów siłą wywozili z

Afryki , jako niewolniczą siłę roboczą.

„(..)albo z przetrzebieniem grubego zwierza.”.

Akurat jest odwrotnie. To ci , którzy powrócili do ‚ojczyzny’ wytrzebili tam zwierzynę.

„jest to przełomowe badanie stosunku między językiem ludzkim a ewolucją człowieka.”.

„(…)Siedem lat później Alexander J. Ellis, prezes Londyńskiego Towarzystwa Filologicznego,

dodał jeszcze: „Zajmowanie się pochodzeniem mowy znajduje się poza obszarem poważnej filologii”.

„Będzie to niespodzianka dla lingwistów, którzy, według tego co wiem, uważają, że przodkowie języków zanikają całkowicie po kilku tysiącach lat.”.

To się jeszcze okaże. A co do genezy samego języka, to ciekawie sie wypowiedział J.M.

Smith („Tajemnice przełomów w ewolucji”): „Trąba słonia jest tak samo skomplikowana,

jak ludzka mowa

.Praktycznie nie ma biologów, którzy by nie uważali , że za powstanie trąby

odpowiedzialny jest proces darwinowski oparty na doborze naturalnym.

Co do mowy jednak wielu jest zdania, że powstała w inny sposób. Sposobu

tego wskazać jednak nie potrafią” . Innymi słowy: znalezieNie ‚form’ przejsciowych

pomiedzy róznorodnymi językami i dialektami nie wyjaśnia genezy ludzkej mowy!

Ludzie używamją ponad 30 fonemów. Wszelako tylko ich połączenia mają wartość

semantyczną: wiążemy dźwięki bez znaczenia w obdarzone znaczeniem słowa

Nikt jeszcze nie wyjaśnił, w jaki sposób nastąpił przeskok od stosowanej przez zwierzęta

zasady „jeden dźwięk — jedno znaczenie” do wyrazów i zdań, którymi posługują

się wyłącznie ludzie (jak to ujął: William H.Calvin

www.biblionetka.pl/book.aspx?id=48946 ).

2 komentarze 3 błędy logiczne.

> > podrzucam tu przemyślenia pewnego biologa średniej rangi

>

> A może nawet niższej niż średniej; dobrze, że nie podajesz nazwiska. Zobacz:

2. Argumentum ad hominem (zwany także ad personam).

Ten błąd logiczny bardzo często występuje w wywodach racjonalistów i ateistów (niestety, także chrześcijanie bardzo często robią błędy tego typu). Popełnia się go zawsze wtedy, gdy zamiast polemizować z czyjąś argumentacją, atakuje się jakąś osobę lub jej wiarygodność.

> > wymyślić nazwę dla tego procesu. Tak więc powstała, lapidarnie rzecz

> > ujmując, EWOLUCJA

>

> Przed Darwinem (1809-1882) terminu ,,ewolucja” dla wyjaśnienia rozwoju i różno

> rodności życia używał już Lamarck (1744-1829). A pierwszy, ale daleko nie jedyny, był prawdo

> podobnie mniej znany [url=http://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Bonnet]Bonnet[/u

> rl………..

> kazeta.pl55 (cytat):

> > uczą się dzieci od małego nie bacząc na to czy czy to prawda, czy zwykły

> > LUKOLEP!

>

> Co to takiego? W słowniku biologicznym nie znalazłem.

>

> kazeta.pl55 (cytat):

> > Nie zdziwię się więc, kiedy za powiedzmy 200 lat ktoś wymyśli inną nazwę

> na

> > problem powstania życia, bo EWOLUCJA się już zestarzała.

>

> W sprawie powstania życia ewolucjonizm ma tyle samo do powiedzenia co w sprawie

> wyników EURO 2012. On jest całkiem o czym innym — o prawach rozwoju już p

> owstałego
życia. Gdyby autor Twojego cytatu był istotnie biologiem, choćby

> i średnim, to musiałby to wiedzieć. Gdyby nawet tylko czytał starannie Forum

> Nauka, to również, bo o tym była niejednokrotnie mowa.

Bzdura: ewolucjonizm w sensie ogólnym zajmuje sie genezą zycia (a właściwie abiogenezą). W bilogii,a raczej biochemii ewolucyjnej, funkcjonuje pojecie :”ewolucja chemiczna”. Dalszą ewolucją zajmują się biologowie innych specjalności i ogólnie nazywa się ją :”ewolucją biologiczną”. A więc autor nie popełnił błedu, za to ty aż 3.

18. Ipse dixit

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania.

27. Argument by selective reading

Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś podejmuje polemikę tylko z najsłabszymi argumentami oponenta, pomija zaś najmocniejsze.

art. 57. Kodeksu Etyki Lekarskiej

Należałoby wypytać ustawodawców, czym się kierowali.

Niech się wytłumaczą

A jeśli o prawie mowa,

to Artykuł 57. KEL mówi, że lekarzowi nie wolno posługiwać się metodami nie zweryfikowanymi naukowo.

A jak to wygląda w naszych przychodniach?

Czy znajdzie się ktoś mądry i z jajami albo z ikrą, kto zrobi z tym szamanizmem porządek?

Np. na taki wzór, jak w USA.

Barbarella.