Projekt „Innowacyjna produkcja paliw syntetycznych

Na razie wzięli się za etanol ale to część końcowa procesu poprzedniego projektu Nazimka, na który nie mieli pieniędzy, może wrócą i do metanolu z CO2 jak nie będą mieli surowca do produkcji.

Ale technologie walczą i się pojawiają nowe jak na przykład pclab.pl/news47701.html

„Dziesięciokrotnie pojemniejsze baterie oderwą smartfony od gniazdek elektrycznych” i być może samochody od wszelkich stacji benzynowych, jakieś szanse na 1000km na jednym ładowaniu baterii? I paliwa płynne staną się przeżytkiem.

„Biopaliwa z Lublina. Profesor Dobiesław Nazimek, kierownik Katedry chemii Środowiskowej Uniwersytetu Marii curie-Skłodowskiej (UMcS), od przeszło sześciu lat pracuje nad sztuczną fotosyntezą.

W dużym skrócie polega ona na syntetyzowaniu metanolu z wody i dwutlenku węgla przy udziale katalizatorów i głębokiego promieniowania ultrafioletowego. Po dalszej obróbce otrzymujemy syntetyczne węglowodory o tych samych właściwościach, co paliwa, które lejemy do baku samochodu. Metodą zainteresowała się grupa prywatnych lubelskich inwestorów. – Połączyło nas przekonanie, że profesor dokonał prawdziwego przełomu w technologii produkcji biopaliw i na wdrożeniu jego wynalazku do produkcji można zarobić – mówi Dariusz Taras, współzałożyciel i wiceprezes Ekobenz Sp. z o.o.

Przedsięwzięcie wymagało jednak większych nakładów finansowych, przekraczających możliwości udziałowców. Dlatego lubelska firma Ekobenz we współpracy z chemikami z UMcS zdecydowała się ubiegać o dotację na wdrażanie nowej technologii wytwarzania czystego paliwa do silników spalinowych z etanolu.

Projekt „Innowacyjna produkcja paliw syntetycznych z bioetanolu PKWiU 24.14.1 Węglowodory i ich pochodne” otrzymał ponad 21,5 mln zł w ramach działań 1.4-4.1 PO IG (z czego ponad 18,3 mln zł pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego)cała inwestycja zamknie się w kwocie 37,9 mln zł.

Realizacja projektu rozpoczęła się w maju 2009 r. i potrwa do końca lipca 2012 r.

Patent i wdrożenie. W zbudowanym laboratorium zostanie uruchomiona instalacja pilotażowa,

produkująca ponad 750 tys. litrów paliwa rocznie, sprawdzanego w specjalnych pojazdach. Ten etap

prac testowych ma się zakończyć w tym roku uzyskaniem odpowiednich certyfikatów jakościowych, niezbędnych do uruchomienia produkcji, a później sprzedaży. Druga część projektu to instalacja przemysłowa, budowana od połowy 2011 do połowy 2012 r. Od lipca 2012 r. ma bowiem ruszyć normalna produkcja. Docelowo w 2015 r. rafineria będzie wytwarzać 31 mln litrów biopaliwa, którego zaletą jest nieszkodliwość dla silnika – do procesu

technologicznego nie wprowadza się siarki i azotu.

A brak emisji do atmosfery dwutlenku węgla, zużywanego w produkcji, przyczyni się do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska.

Sukces projektu będzie miał korzystne następstwa także w innych dziedzinach. W Polsce działa ponad 180 małych gorzelni rolniczych, wytwarzających do 10 mln litrów etanolu rocznie. W większości znajdują się one w trudnej sytuacji ekonomicznej. Teraz liczą, że planowana już od 2012 r. produkcja biopaliw napędzi koniunkturę na dostarczany przez nie surowiec.

Andrzej Szoszkiewicz”

www.poig.gov.pl/dzialaniapromocyjne/Documents/innowacyjni_1_2011.pdf



Okiem Vrana

Re: łaciny ludowe

stefan4 napisał:

> Przypuszczam, że niektóre osobliwości pisowni powstały współcześnie. Ta wersja

> tekstu była pewnie zeskanowana i zOCRowana z jakiejś innej wydrukowanej wersji

> . Bo nie bardzo chce mi się wierzyć, że siostra Aetheria sama napisała pulc

> hrarn
zamiast pulchram i potem jeszcze kilkakrotnie po

> wtórzyła taką zmianę końcowego m na rn.

To oczywiste: typowy błąd skanowania bez korekty. Nawiasem mówiąc, końcowe /m/ w wyrazach dłuższych niż jednosylabowe zanikało już w epoce klasycznej, nawet w wymowie patrycjatu (i w poezji, stąd ściągnięcia w rodzaju _Exegi monument’ aere perennius_). Siostra według wszelkiego prawdopodobieństwa wymawiała mianownik i biernik od _pulchra_ tak samo, bez względu na pisownię.

> Przepraszam, że wcinam się z innym tematem w Waszą rozmowę, ale mam wrażenie, ż

> e już wyczerpaliście rzeczową argumentację na temat istnienia lub braku wyższoś

> ci Indian nad Europejczykami i Wasz spór staje się coraz bardziej ideologiczny.

Ja już skończyłem „w tamtym temacie” 😉



Gaudeamus igitur

łaciny ludowe

petrucchio:

> Łacina klasyczna, podobnie jak np. sanskryt klasyczny, była w zasadzie

> skodyfikowanym, standardowym językiem literackim, nie mówionym. Jej

> odpowiednikiem mówionym był _sermo familiaris_, czyli socjolekt klasy

> wyższej, używany oczywiście przez znikomą część populacji Imperium.

W samym Urbe procent używających go był zapewne wyższy niż w całym Imperium…

Myślałem, że różnice między łaciną klasyczną a ludową były większe, że można je traktować jak odrębne języki. Zajrzałem jednak tutaj — Peregrinatio Aetheriae, ponoć jednego z niewielu zachowanych dokumentów napisanych po ludowemu — i zgadzam się, że to jest zwykła łacina, tylko trochę zepsuta.

Przypuszczam, że niektóre osobliwości pisowni powstały współcześnie. Ta wersja tekstu była pewnie zeskanowana i zOCRowana z jakiejś innej wydrukowanej wersji. Bo nie bardzo chce mi się wierzyć, że siostra Aetheria sama napisała pulchrarn zamiast pulchram i potem jeszcze kilkakrotnie powtórzyła taką zmianę końcowego m na rn.

Przepraszam, że wcinam się z innym tematem w Waszą rozmowę, ale mam wrażenie, że już wyczerpaliście rzeczową argumentację na temat istnienia lub braku wyższości Indian nad Europejczykami i Wasz spór staje się coraz bardziej ideologiczny.

– Stefan

Re: Benzyna za złotówkę czyli odkurzamy Nazimka

…coś podobnego;]

„Otrzymane dzięki nanotechnologicznym rozwiązaniom i wykorzystaniu zaawansowanych materiałów paliwo, może być stosowane we wszystkich produkowanych modelach samochodów, bez wprowadzania żadnych modyfikacji w silniku. Szczegóły procesu technologicznego są trzymane w tajemnicy.

Intensywne prace nad alternatywnym paliwem prowadzone są w wielu laboratoriach na całym świecie, m.in. w Departamencie Energii Lawrence Berkeley National Laboratory. Tamtejsi specjaliści twierdza, że tanie paliwo można wyprodukować z wody, dwutlenku węgla i promieni słonecznych. Czarne kryształy tlenku tytanu charakteryzują się właściwościami fotokatalitycznymi – absorbując światło prowadzą do rozpadu cząsteczek wody i dwutlenku węgla z uzyskaniem czystego wodoru.”

odkrywcy.pl/kat,111398,title,Cena-paliwa-1-litr-za-1zl,wid,13100796,wiadomosc.html?smg4sticaid=6d64f



Okiem Vrana

Re: Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukow

Drogi Bonobo, prosiłem juz kiedyś Ciebie, zeby nie posługiwać się źrodłami które są… zawsze niepewnej jakosci. Owszem, WP podała wiadomosć na pierwszej stronie ale w sekcji „Ciekawostki”, w dziale „niewiarygodne.pl” który obok podaje „10 dowodów na istnienie reinkarnacji”.

Jeśli chodzi o źródła poważniejsze, mozna powołać sie np. na źródełko właściwe, czyli komunikat MAEA

www.iaea.org/newscenter/pressreleases/2011/prn201124.html

Albo komunikaty poważnych agencji np. Reutersa, znajdziesz tam, że dawka promieniowania jest aż 40 000 razy mniejsza niz dawka pochłonięta podczas lotu nad Atlantykiem, są to po prostu ilości śladowe!!!

www.reuters.com/article/2011/11/11/us-nuclear-iodine-iaea-idUSTRE7AA4U020111111

Zawsze możesz też sprawdzić aktualny poziom promieniowania (w tym jodu-131) na tej stronie:

www.radioaktywnosc.umcs.lublin.pl/?id=0

Co do pochodzenia tych śladowych ilości, sprawa jest zagadkowa. Początkowo podejrzewano awarię w wytwórni radiofarmaceutyków, mówi się też o incydencie w Pakistanie. Pakistan miał pewną awarię, lecz zaprzecza:

ftpapp.app.com.pk/en_/index.php?option=com_content&task=view&id=164195&Itemid=38

Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukowcy…

… nie znają źródła wycieku” – podaje właśnie na pierwszej stronie Wirtualna Polska

http://www.wp.pl/i/ivar/C/201111/1321285533.jpg

<<Europejscy specjaliści od atomistyki są poważnie zaniepokojeni. Wszystko z powodu raportu agencji nuklearnej ONZ, który wskazuje na wyższy niż zazwyczaj poziom promieniowania izotopu jodu-131. Niepokojące odczyty pochodziły m. in. z Czech. Promieniowanie jodu-131 najczęściej powstaje w wyniku wybuchu nuklearnego lub awarii elektrowni atomowej (izotop jodu-131 jest używany w procesach technologicznych w elektrowniach jądrowych). Po tym, kiedy około dwa tygodnie temu pierwszy raz udało się zmierzyć podwyższone poziomy promieniowania w Czechach, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) poinformowała, że podobne, podwyższone odczyty, zaobserwowano też „w innych miejscach w całej Europie”. >>

więcej



„Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin – dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały.” – Stanisław Lem

95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

Dodatek-demografia zwierzeca.

Malo tego-po wybiciu megauny zakłócono wiele łancuchów pokarmowych, co przyczyniło się do utraty naturalnych wrogów, a co za tym idzie wiele zwierzat zaczęło się zastarszająco mnożyć (dobry przykład Australia). Bobry były do niedawna chronione, a jak oczyszczono Odrę i inne rzeki z braku naturalnych selekcjonerów zaczęła się ich plaga. Mieszkam nad jeziorem w lesie, to wiem, co się dzieje. Śruują wszystko do okoła, budują tamy i wszystko tonie pod wodą. A króliki, to już całkiem PLAGA. Jelenie,wszystkożerne świniowate-to już szczególnie. Niektore jeleniowane, to papierem się mogą nawet żywić. Kiedy Europejczycy przybyli do Nowego Świata zobaczyli morze bizonów i to oni dopiero wszystko wytlukli (lacznie z Indianami) poprzez rabunkową gospodarkę. Australia jest pod tym wzgledem bardzo podobna. Więc pisz proszę o Australii i Amerykach OK? W Australi kangury po dziś dzień stanowią plagę, a jakie one dobre do jedzenia!

pozdrawiam.

Re: przyczyną był maltuzjanizm

herr7 napisał:

> w który wierzyła rządząca elita Imperium. A według tej doktryny Irlandczycy sam

> i byli sobie winni, gdyż przedkładali pijaństwo i życie w grzechu nad pobożne c

> noty. W brytyjskim parlamencie przez całe miesiące toczyła się dyskusja, czy na

> leży pomóc Irlandii, czy nie. W końcu, Imperium było najbogatszym państwem świa

> ta i znajdowało się u szczytu swojej potęgi. A sama Irlandia leży o rzut berete

> m…

Tak, to byla zupelnie inna sutulacja polityczna, ekonomiczna i geograficzna, ktora ma się tyle do sytułacji przedindustralnej Ameryk i Australii, co żywy człowiek do trupa.

pozdrawiam.

przyczyną był maltuzjanizm

w który wierzyła rządząca elita Imperium. A według tej doktryny Irlandczycy sami byli sobie winni, gdyż przedkładali pijaństwo i życie w grzechu nad pobożne cnoty. W brytyjskim parlamencie przez całe miesiące toczyła się dyskusja, czy należy pomóc Irlandii, czy nie. W końcu, Imperium było najbogatszym państwem świata i znajdowało się u szczytu swojej potęgi. A sama Irlandia leży o rzut beretem…

Zrozumieć dlacz. za 2 lata –>kolaps

zbudowanie bomby, zdetonowanie jej nad Libią, a następnie zbudowanie nowej bomby jest ok

zbudowanie budynku, zburzenie go i zbudowanie nowego jest be?

ale zastanówmy się – czym to się różni?? 🙂

mi się bardziej podoba ten numer z budynkami, bo nikt nie musi umierać jak to bywa w przypadku bomby a i od produkcji bomb (które się później utylizuje) tak samo PKB urośnie jak i od produkcji budynków (które sie wyburzy)

ogromną przewagą budynków jest spora szansa że ktoś w nim zamieszka i będzie z tego mieszkania zadowolony, czego się nie da powiedzieć o bombach…

Na czym polega istota światopoglądu naukowego?

chasyd_666 napisał:

> > Ważne, że nie jest hipotezą naukową,

> Dlaczego twierdzisz,że filozofia nie jest nauką ?

bioslawek.wordpress.com/2011/05/30/sad-nad-darwinem-list-otwarty-do-ewolucjonistow/#more-30

„Teoria naukowa jest to zbiór racjonalnie uzasadnionych logicznie spójnych i EMPIRYCZNIE TESTOWALNYCH sądów o pewnym fragmencie świata. W tym sensie dawny darwinizm jak i współczesny neodarwinizm nie stanowi teorii naukowej [a co najwyżej hipotezę – przyp. moja], gdyż wskazuje sposób wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, a nie dostarcza precyzyjnych modeli teoretycznych postulowanych zjawisk ewolucyjnych i nie wyznacza zakresu ich stosowalności.” (Antoni Hoffman, „Co z tą ewolucją jest czy jej nie ma”, Wiedza i Życie 1992, nr 2).

(….) „(…)Po trzecie wreszcie, cieszę się z wydania Ślepego zegarmistrza po

polsku, bo niemal całkowicie się z tą książką zgadzam, a taka zgodność

poglądów nieczęsto się dziś wśród i ewolucjonistów zdarza. W tym ostatnim

akapicie podkreślam jednak wyraz niemal.

Albowiem główną tezą Ślepego zegarmistrza jest, że neodarwinowski

paradygmat ewolucji wyjaśnia całą różnorodność i wszystkie własności istot

żywych, toteż nie ma powodu do wiary w ich Stwórcę. A z tą konkluzją Dawkinsa

zgodzić się nie mogę. Z faktu, że koncepcja ewolucji może istnienie organizmów

i gatunków wyjaśnić, wynika przecież jedynie, że dla wytłumaczenia ich

istnienia nie trzeba powoływać się na działania rozumnego Stwórcy. Natomiast

nie można na tej podstawie bezapelacyjnie wnioskować – jak to z upodobaniem

czyni Dawkins – że ewolucja naprawdę takiego wyjaśnienia dostarcza. Akceptacja

tego wniosku uzasadniona jest jedynie pod warunkiem zgody na wymóg

racjonalnego rozumowania.
(….)„Racjonalność to tylko jeden z możliwych sposobów myślenia o świecie. Równie dobrze można by preferować na przykład poznanie mistyczne. I nie ma żadnego oczywistego powodu żeby uznać, że to właśnie racjonalność jest najlepsza. Co więcej, kryteriów racjonalności nie sposób wyznaczyć obiektywnie i raz na zawsze. To, co racjonalne tu i teraz, nie musiało być racjonalne dla starożytnych Greków ani nawet dla Lyella czy Darwina i vice versa. Ponieważ jednak kryteria racjonalności dyktowane są historycznie to, co racjonalne dla mnie, jest także racjonalne dla moich współczesnych kolegów naukowców (choć są też rzecz jasna przypadki sporne). Opcja na rzecz racjonalności to wybór podyktowany WIARĄ (…)” „

http://cms.antykwariat.waw.pl//mfc/c/5/5/2/a211298c0ac23ac78382a8f4732bea7cf24c.jpg

W przedmowie do drugiego wydania „Wokół ewolucji” Antoni Hoffman został nazwany przez J. Kozłowskiego i Januarego Weinera „jednym z najwybitniejszych z polskich uczonych”.

Napisał on przedmowę do polskiego wydania książki Richarda Dawkinsa „Ślepy zegarmistrz”. Pracował w jednym insntytucie z Marią Jaworowską i Karolem Sabathem.

http://www.ewolucja.org/w3/d7/d7a8.html

www.ewolucja.org/w3/d7/d7a8.html

bioslawek.wordpress.com/2011/07/14/antoni-hoffman-wokol-ewolucji-polecana-ksiazka/#more-124

Na czym polega istota światopoglądu naukowego?

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033651&MID=%3Cj6c4ab%24kn8%241%40inews.gazeta.pl%3E

pozdrawiam.

Re: Nie gniewaj się :)

> Jeśli reaguje czasem za ostro, przepraszam. Gniewa mnie jednak przedstawianie

> biegu dziejów jako „nic nigdy sie nie zmienia” albo wręcz „wszystko idzie ku

> gorszemu, zawsze i wszędzie, a jeśli ku lepszemu, to nie ma to znaczenia”.

Trochę emocji to zjawisko pozytywne, ponieważ dają one dadaktową motywację w dyskusji, zwiększają zainteresowanie stron sięganiem po bardziej pracochłonne (trudniej dostępne) argumenty. Ogólnie rzecz biorąc to ja nie jestem zatwardziałym pesymistą, ale realisrtą z dodatkiem optymizmu. To jednak nie oznacza, że nie widzę negatywnych zjawisk towarzyszących procesom społecznym i nie mówię o nich. Robiłem tak od zawsze. Pewnie jeszcze nie raz trafisz na podobne moje „wyskoki”, ponieważ mamy w Polsce wielu ludzi zawodowo zajmujących się szerzeniem optymiznu odnośnie dobrodziejstw obecnego ustroju społeczno-ekonomicznego. Każdy ustrój ma swoją propagandę wycelowaną na przekonanie społeczeństwa o swej lepszości nad innymi ustrojami. Skuteczność propagandy ma jednak swoje granice wyznaczane przez rzeczywistość społeczną w jakiej żyjemy.

> Nawiasem, sporządziłem sobie niedawno ciekawe zestawienie, więc sie

> nie powstrzymam 🙂 O ile wzrosla płaca minimalna w Polsce wyrażona

> W FUNTACH BRYTYJSKICH w okresie styczeń 2004 – styczeń 2011? O 144%.

Chyba chodzilo Ci „o 44%”, bo „o 144%” to da w 2011 prawie 2,5 raza wyższą płacę minimalną niż w 2004.

Jako że jestem tu dyżurnym narzekaczem zaznaczę, że wzrost naszego ważonego PKB per capita za lata 2004-2010 był o 2% wyższy, więc jeśli dojdzie do tego jeszcze rok 2011 to „strata” płacy minimalnej będzie większa. Chyba, że te różnice wynikają z metody liczenia (funty-dolarki). Generalnie jednak „zysków” to tutaj ludziska nie mają raczej żadnych, co zapewne wynika z ustawowej metody naliczania podwyżek płacy minimalnej.

Przepis na sztuczną inteligencję.

chasyd_666 napisał:

Był taki jeden profesor, co próbował,ale czepialski (czyli ja) go

strasznie zgłuszył:

www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1106/t,0

www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1121

PRZEPIS NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ WEDŁUG PROFESORA BERNARDA

KORZENIEWSKIEGO
(mam nadzieję, że pan Bernard pracuje nad swoimi

„teoriami” po godzinach pracy, a nie na koszt naszych podatków

awe.mol.uj.edu.pl/~benio/ ):

„Istota Pańskiego wywodu: samoświadomy mózg musiałby posiadać :

neuropodobny system

połączeń procesorów, byc bardzo złożony, być siebie samoświadomy na sposób

człowieka, mieć oczy uszy i nos, czuć sprzeczne popędy i emocje oraz popędy

motywacyjne…czyli Ameryki Pan nie odkrył. Truizmy (dziecko by powiedziało:

„oczywiste oczywistości”:-)). Naukowość Pańskich wywodów przydaje się chyba

tylko do tego, żeby pokazać, że zrobienie sztucznej inteligencji jest amożebne.

Nikt nie wie jak to się dzieje, że złożone z martwych atomów biologiczne mózgi

mogą być same siebie świadome. Nikt nie wie co trzeba zrobić, żeby

plastikowo-metalowe procesory złożone z martwych atomów mogły być same siebie

świadome. Wszystkie rozważania na ten temat to pseudo-filozofia nie nauka.

Możemy poznać zapis dyskietki, odpowiednie pliki, fizyczne połączenia pomiędzy

poszczególnymi plikami, ale nigdy nie pojmiemy, jak to możliwe żeby płyta CD

złożona z martwych atomów mogła być samoświadoma. Widać mózg ludzki nie jest w

stanie sam siebie do końca zrozumieć, a ten koniec to istota sprawy! „Prędzej

wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż ludzkość zrozumie istotę

samoświadomości”. ”

Czy zdarza wam się bezcelowo „serfować” po Inter.?

Hej,

Mam do was takie małe pytanko, czy zdarz Ci się bezcelowo „serfować” po Internecie, chodzi mi o takie zachowanie jaki „serfowanie” z nudów w poszukiwaniu jakiś nowych ciekawych stron www?

Bardzo bym was prosił o wyrażenie kilku słów na ten temat. Chciałbym bliżej przyjrzeć się temu zjawisko i zastanawiam się nad jego zdefiniowaniem, potrzebuję więc przede wszystkim porozmawiać na ten temat.

z góry wielkie dzięki za wylewność.