Re: ale 100 MLD rocznie na biurokracje rocznie!

Gość portalu: Maxxx napisał(a):

> Moze Slowacja i Estonia nie… ale nieco wieksi sasiedzi Polski (Niemcy, Rosja/

> Bialorus)

> pewnie by rozpieprzyly w kilka dni !

Niemcy zapewne tak (acz na pewno nie „w kilka dni”), ale też trudno powiedzieć o co mielibyśmy się z nimi bić, zważywszy że jesteśmy bliskimi sojusznikami. Białoruś sobie darujmy, bo jej sły zbrojne – licząc jednostki operacyjne – są ok. czterokrotnie słabsze od polskich. A z Rosją też trudna sprawa, bo „metropolia” z nami w ogóle nie graniczy, a siły w Obwodzie Kaliningradzkim są obecnie raczej symboliczne i nawet do jego obronienia dalece by nie starczyły (gdyby oczywiście nie odstraszający „parasol” atomowy)…

Pozdrawiam



Beam me up, Mr. Scott; there’s no intelligent life here!

Auto zastępcze dla każdego, ale wzrosną stawki OC?

chyba śnię, to co normą jest we wszystkich ubezpieczalniach zachodnich, tylko u nas skubią jak „kurę przed obiadem w niedzielę”,to jeszce koszt spada na ubezpieczonych?

Więc wystarczy dodadkowy przepis zabraniający podwyżek, bo jaki sens w tym wyroku, jeżeli podniosą stawkę o 20%, i jeszcze będą łaskę robić…

Podobny przykład można wziąć, z zachodnich, ubezpieczalni, ale one nie mają prawa podnosić stawek, jeżeli któraś podniesie musi się liczyć z utratą klienta, więc i u nas nie jesteśmy zablokowani, możemy ubezpieczyciela do muru przyprzeć, że w przypadku podniesienia stawki ,przechodzimy do innego, i wystarczy pokazać umowę wstępną na warunkach takich jakie nas interasują…Nigdy ubezpieczyciel nie wygra z Nami…:)

Pokaż z czego jesteś dumny w Polsce i Polakach

Serdecznie zapraszamy do wspólnego promowania pozytywnego wizerunku Polski. Jeśli wierzycie, że nasz kraj ma w sobie wiele piękna, a jego mieszkańcy potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, podzielcie się z nami swoją wiedzą.

Dodawajcie informacje o tym, z czego możemy być dumni do specjalnej aplikacji, która powstała na profilu „Pozytywny Atlas Polski” Facebooka. Wasze wpisy będę miały szansę pojawić się w drukowanym albumie wydanym na Euro 2012!

Więcej na www.pozytywnyatlaspolski.pl

..

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif www.sprawdzianik.dbv.pl

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Jeśli masz słabe oceny. WBIJ!!

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Z nami dostaniesz sie do lepszego liceum, gimnazjum

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Strona: Sprawdzianik.dbv.pl

http://dodatkii.net/punktatorki/12.gif Zapraszamy

Sprawdziany z Gimnazjum, Podstawówki, Liceum są skerowane z ksiązek Nauczyciela, więc są takie same jak w szkole!!Na dole macie przykład:

http://img508.imageshack.us/img508/7564/dasez.jpg

http://img594.imageshack.us/img594/4707/chemiab.png

http://img510.imageshack.us/img510/2686/cxzads.jpg

http://img832.imageshack.us/img832/1897/pusg.png

http://img834.imageshack.us/img834/1233/ladam3.jpg

http://img7.imageshack.us/img7/9265/93094314.png

Na stronie znajdziesz więcej testów. Zapraszam

P.S. Karol Sabath

> qfiz napisał:

> (szkoda, że nie ma już między nami Karola Sabatha – chętnie wysłuchałbym

> jego opinii)

Wzywałeś Karola Sabatha? Oto — specjalnie dla ciebie — jego osobista opinia. Vita brevis, Interrete manet.

www.paleontologia.pl/forum/viewtopic.php?p=2385

„A ks. prof. Sedlak (którego legenda ‚wybitnego paleontologa’ wciąż jest żywa w niektórych kręgach) zdaje się opisywał dendryty z kwarcytów na świętokrzyskich gołoborzach jako jakieś alternatywne krzemowe formy życia…”



„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” — Stanisław Lem

Dziękuję lepsi mnie chwalili:)

kornel-1 napisał:

> Novvey jest SAMOukiem. Nie odebrał wykształcenia adekwatnego do jego zaintereso

> wań. Po świecie nauki porusza się po omacku. Trudno wymagać od niego zrozumieni

> a złożonych problemów, gdy podstawowa wiedza szwankuje.

Wasza cienkowatość, wasza abiologiczniść-kadzić mi nie musicie, bo mnie chwalili już 8 lat temu lepsi o wszszeci. Chwalili przez zeby i palali tęsknotą, wiec niech sie nie kompromituje, bo jest rozbrajajaco smieszny:)

Chamstwo, trolling, Niech przemówi historia (do wszystkich!).

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033330&MID=%3Cj4rqrr%24g4s%241%40inews.gazeta.pl%3E

„(…)PEŁNY CYTAT:

„(….)Nie wywoluj wilka z lasu! 😉

A powaznie mowiac: z poufnych zrodel mi wiadomo, ze gosc „juz z nami

skonczyl”, „zrosil nas cieplym moczem” – zwlaszcza mnie osobiscie – i nie ma

zamiaru nigdy wiecej wchodzic na „rynsztok” jakim jest psb.

Troche nawet mi go zal – koles jest zdecydowanie najmadrzejszym (inteligencja

+ wiedza) kreacjonista jakiego spotkalem, choc rzecz jasna ze wzgledu na

sredni poziom kreacjonistow, nie trudno jest sie tam wybic na prowadzenie 😉

Ogolnie niezly – jak na kreacjoniste – obraz psuje tylko jego moralna

zgnilizna, ktora wychodzi po blizszym poznaniu, ale to akurat da sie

przebolec. IMHO. Tak czy inaczej, mimo wszystko tego czlowieka pod pewnym

wzgledem docenialem i doceniam nadal. Taka nieco zeschnieta i nadpsuta

rodzynka w kreacjonistycznym zakalcu… IMHO – szkoda, ze sie ulotnil,

zwlaszcz, ze zostawilem mu spooooro rzeczy do przemyslenia i ustosunkowania

sie do nich.

Re: Ig-Noble 2011 przyznane

ju-li1 napisała:

> 21 października 2011 jeszcze przed nami!

> Może się okazać, że Harold Camping otrzymał nagrodę niesłusznie… 😉

To jego drugie proroctwo.

Pierwszy koniec świata miał nastąpić – wg niego – 06.09.1994.

Re: „Nasi wnukowie będą bogami”-twierdzi Michio K

Z puntu widzenia człowieka z roku 1900, my sami już niemal jesteśmy bogami. Możemy latać między kontynentami, możemy rozmawiać z osobami na innym kontynencie tak jakby były razem z nami w pokoju, potrafimy budować maszyny które mówią i słuchają naszych poleceń, wiemy skąd się bierze energia słońca i umiemy sami tworzyć miniaturowe słońca, które niszczą całe miasta, wiemy w jaki sposób sami powstajemy i możemy projektować nowe gatunki istot żywych.

TT

Na Twoją wątpliwość odpowiada – jak mniemam – TT czyli stare dobre Tw. Talesa.

Układ, o którym piszesz musi być fizyczny. (Inaczej będziesz miał np. punktowe źródło fali sferycznej i sprawa nieco się skomplikuje.) Taką jego konkretyzacją, o jaką Ci zapewne chodzi jest laser ustawiony prostopadle do kierunku ruchu.

Droga jaką pokona plamka na ścianie w czasie gdy konkretny foton opuści laser i dotrze do ściany jest proporcjonalna do drogi jaką pokona on od lustra 100% do półprzepuszczalnego z przodu lasera w układzie obserwatora z zewnątrz. Proporcja ta równa jest drodze od tego ostatniego do ściany do długości lasera w układzie spoczynkowym związanym z rakietą.

Stąd niezmienniczość (w układach inercjalnych wiązka lasera nie „obwisa” nagle ni stąd ni zowąd – chyba, że przelatujesz akurat obok czarnej dziury 😉

Inaczej w układach nieinercjalnych, gdzie – jak mam wrażenie – pozwala to na pomiar przyspieszeń i – jak niejasno kojarzę – znajduje zastosowanie np. w optycznych układach żyroskopowych.

Ale to musiałbyś sprawdzić pod hasłem żyroskop światłowodowy lub światłowodowy czujnik przyspieszeń. (Jeśli jesteś ciekaw i do czegoś dotrzesz – podziel się z nami. Sam z przyjemnością dowiedziałbym się w kilku prostych słowach czegoś więcej na ten temat, a nie mam czasu kopać po sieci ani w literaturze.)

Re: przedodpowiedz

Świat, który „znamy” jest naszą reakcją na zewnętrzne wpływy.

*Nasza percepcja świata jest całkowicie subiektywna; nie odzwierciedla w ogóle tego, co dzieje się na zewnątrz nas. Wychwytujemy tylko naszą własną reakcję na coś, co hipotetycznie rozpościera się dookoła nas, lecz czy rzeczywiście cokolwiek tam się dzieje?

Istnieje wiele teorii na ten temat. Teoria Newtona stwierdza, że istnieje obiektywna rzeczywistość, że świat jest taki, jakim go widzimy i istnieje niezależnie od naszej własnej egzystencji. W późniejszym czasie Einstein wysunął teorię, że percepcja rzeczywistości zależy od stosunku pomiędzy prędkością obserwatora, a prędkością obserwowanego przedmiotu. Innymi słowy, poprzez zmianę swojej prędkości w stosunku do przedmiotu, postrzegamy go zupełnie inaczej: przestrzeń zostaje wypaczona, wykrzywiona, skurczona lub rozszerzona, a czas się zmienia.

Inne teorie, takie jak zasada nieoznaczoności Heisenberga, zakłada wzajemność pomiędzy jednostką, a światem. Innymi słowy, percepcja rzeczywistości jest wynikiem mojego wpływu na świat oraz jego wpływu na mnie.

Nauka kabały wyjaśnia, że nie istnieje postrzegalna rzeczywistość poza nami. Na nic nie wpływamy na zewnątrz nas, ponieważ nic na zewnątrz nas nie postrzegamy.*

więcej na:

www.kabbalah.info/polakab/teksty_wprowadzajace/czym_jest_rzeczywistosc.php

Re: Jeśli życie istnieje od zawsze…

andrew.wader:

> W każdym razie nie jest tak, że prawdziwa jest albo koncepcja

> kreacjonizmu albo koncepcja { powstania życia przez przypadek .. z

> dołączeniem się ewolucji } Jest możliwa trzecia opcja .. iż życie istnieje (w

> pewnym sensie …od zawsze)

Konieczność wyboru między

  • przypadkowym chemicznym powstaniem życia, a
  • jego inteligentną kreacją

lansują żołnierze obu stron. To jest zresztą naturalne: rewolucjoniści i bojownicy zawsze potrzebują jasno zarysowanej osi sporu oraz zasady ,,kto nie z nami, ten przeciw nam”. Póki trwa wojna, to podział na ,,swoich” i ,,wrogów” musi być jasny. Ale naukowego dowodu, jakoby niemożliwa była żadna trzecia droga, nikt dotąd nie przedstawił.

Tymczasem takich trzecich dróg może być wiele. Większość z nich (łącznie z Twoją) dawno już wyeksploatowana w powieściach SF, jako że nauka nie może się nimi zajmować z powodu braku jakiegokolwiek śladu dowodów pozytywnych.

Oto kilka innych trzecich dróg, które akurat przyszły mi do głowy machinalnie, bez głębszych poszukiwań:

  • Życie powstało przez procesy naturalne, ale w żadnej mierze nieprzypadkowe: pewne warunki zewnętrzne zawsze prowadzą do powstania życia. W takim razie sensowne jest poszukiwanie takich warunków i wyznaczanie miejsc we wszechświecie, gdzie są one spełnione.
  • Życie jest wynikiem kreacji nieinteligentnej — wynikiem błędu, albo produktem ubocznym eksperymentu, albo niechcianym odpadkiem z jakiejś produkcji, prowadzonej przez Projektantów z innego wymiaru.
  • Życia w ogóle nie ma; jest tylko duży komputer, w którym została wymodelowana rzeczywistość wirtualna. A to, że wirtualnym ludziom w tym komputerze ta wirtualna rzeczywistość jawi się jak konsekwentna i spójna logicznie, to tylko wynik logiki tego akurat komputera. To nie jest jedyny komputer w pracowni, więc w tym sensie istnieje wiele wszechświatów.
  • Życia w ogóle nie ma, ale w innym sensie. Otóż jest nim wypełniona tylko warstewka grubości 20 kilometrów wokół Ziemi; to stanowi 3*10^(-3) objętości Ziemi; czyli 2*10^(-28) objętości Układu Słonecznego; czyli 6.5*10^(-52) objętości Drogi Mlecznej. Im większa skala, tym bardziej życia nie ma — w skali całego Wszechświata nie ma go wcale. Innymi słowami: życie jest tylko złudzeniem tak lokalnym, że aż niewartym badania.

– Stefan

Ryzyko

kala.fior:

> gdyby w Polsce grasowała epidemia zabijającą 15 osób dziennie to ludzie bali

> by się wyjść z domu..

>

> „Polska…

> W ciągu ostatnich 17 lat w Polsce zdarzyło się prawie milion wypadków

> drogowych, w których zginęło ponad 110.000 osób, a ponad milion zostało

> rannych. Dziennie w wypadkach ginie średnio 15 osób, a 160 zostaje

> rannych.”

>

> Mamy poważny problem ze zrozumieniem prawdopodobieństw a szczególnie

> tych bardzo małych.

W tym jest jakaś psychologia…

Do stałego ryzyka przyzwyczajamy się, podejmujemy jakieś środki łagodzące, ale poza tym przestajemy je zauważać. Ludzie żyli i kochali się również w trakcie zaraz i wojen. Nowe ryzyko nas przeraża, niezależnie od stopnia realnego zagrożenia. Tak długo, aż się do niego przyzwyczaimy i przestaniemy je zauważać.

Motoryzacji nie boimy się nie dlatego, żeby nie była groźna, tylko dlatego, że zawsze z nami była i przywykliśmy do tych 15 trupów dziennie. Komórek się nie boimy nie dlatego, że nam nie zagrażają, tylko dlatego, że przebąkiwano o tym silnym polu blisko mózgu od samego początku i mieliśmy dość czasu, żeby się do tego zagrożenia przyzwyczaić. Hiszpańskie warzywa przerażają nas nie dlatego, żeby naprawdę były groźne, tylko dlatego, że powiedziano nam o zagrożeniu nagle i jeszcze się nie pogodziliśmy z niebezpieczeństwem.

– Stefan

No i dla ciebie wiersz mojego ukochanego cCesława

MOJA WIERNA MOWO

Moja wierna mowo,

służyłem tobie.

Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami,

żebyś miała i brzozę i konika polnego i gila

zachowanych w mojej pamięci.

Trwało to dużo lat.

Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej.

Myślałem że będziesz także pośredniczką

pomiędzy mną i dobrymi ludźmi,

choćby ich było dwudziestu, dziesięciu,

albo nie urodzili się jeszcze.

Teraz przyznaję się do zwątpienia.

Są chwile kiedy wydaje się, że zmarnowałem życie.

Bo ty jesteś mową upodlonych,

mową nierozumnych i nienawidzących

siebie bardziej może od innych narodów,

mową konfidentów,

mową pomieszanych,

chorych na własną niewinność.

Ale bez ciebie kim jestem.

Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju,

a success, bez lęku i poniżeń.

No tak, kim jestem bez ciebie.

Filozofem takim jak każdy.

Rozumiem, to ma być moje wychowanie:

gloria indywidualności odjęta,

Grzesznikowi z moralitetu

czerwony dywan podścieła Wielki Chwał,

a w tym samym czasie latarnia magiczna

rzuca na płótno obrazy ludzkiej i boskiej udręki.

Moja wierna mowo,

może to jednak ja muszę ciebie ratować.

Więc będę dalej stawiać przed tobą miseczki z kolorami

jasnymi i czystymi jeżeli to możliwe,

bo w nieszczęściu potrzebny jakiś ład czy piękno.

Dużo zalu do PolakówMyślałem że będziesz także pośredniczką

pomiędzy mną i dobrymi ludźmi,

choćby ich było dwudziestu, dziesięciu,

albo nie urodzili się jeszcze.

Trzeba miec duzo żalu zeby napisać takie cos, ale zawsze wrto choćby sie jeszcze nie narodzili a success nie brzmi nigdy ja sukces,Grzesznikowi z moralitetu

czerwony dywan podścieła Wielki Chwał, Chyba wszyscy jesteśmy grzesznikami z moralitetu, ale my nie musimy miec wyrzutów sumienia po przed nami nikt nie rozsciela przynajmniej czerwonych dywanów i nik dlatego nie ma nas za kogos lepszego.



Z cudami to jest tak , że z parkinsona czy raka to owszem kogos wyleczono, ale zeby noga czy reka pod wpływem cudu odrosła to juz sie nie zdarzyło. Jak komus odrosnie ręka czy noga to zaczne wierzyc w cuda.

‚ argument z (nie)inteligentnego projektu’ cz:2

wyborcza.pl/1,75476,6963922,Wyrostek_robaczkowy_jednak_jest_nam_potrzebny.html

„Wyrostek robaczkowy wcale nie jest bezwartościową pozostałością po

ewolucji – dowodzą naukowcy z USA.

Twierdzeniem tym badacze z Uniwersytetu Duke’a w Durham (Karolina Północna)

rzucają wyzwanie nie byle komu, bo gigantowi nauki – Karolowi Darwinowi. To

on jako pierwszy uznał, że wyrostek jest bezużytecznym artefaktem ewolucji,

którego kiedyś odlegli i dawno wymarli przodkowie Homo sapiens odżywiający

się padliną używali do trawienia. „Na usprawiedliwienie Darwina trzeba

wspomnieć, że nie wiedział tego, co my wiemy dzisiaj” – pisze w najnowszym

„Journal of Evolutionary Biology” prof. William Parker kierujący zespołem z

Duke.

Operacje usunięcia wyrostka należą do najczęściej wykonywanych – z

niektórych danych wynika, że zostaje go pozbawiony co 20. człowiek. W

większości przypadków pacjenci słyszą wtedy od lekarza: nic złego się nie

stanie, bo do niczego panu (czy pani) ten wyrostek nie jest potrzebny. „Być

może trzeba będzie jednak napisać ten rozdział podręczników medycyny na

nowo” – uważa Parker (….)”

2. Jak kreacjonizm wyjaśnia efekt tzw. „gęsiej skórki”?

Ciekaw jestem jak Pan ten „efekt gęsiej skórki wyjasnia” ?

Pytam ,ponieważ teoria ewolucji tego „efektu” NIE WYJASNIA.

Więc zamiast być dla teorii inteligentnego projektu zaprzeczeniem,

jest on problemem dla teorii ewolucji !

http://johngushue.typepad.com/photos/uncategorized/2007/09/29/elaine_morgan.jpg

„(…)Ludzkie mięśnie włosów zachowały się i są sprawne(….) jedynym

rezultatem jest gęsia skórka. Powstaje ona, kiedy zaczynamy

marznąć, a ciało próbuje nastroszyć nieistniejącą okrywę włosową. Kiedy coś

nas przerazi,

(….)Niektóre z fizycznych pozostałości po poprzednim, bardziej włochatym

życiu (na przykład gęsia

skórka), pozostają z nami, nie czyniąc korzyści ani szkody(…)Bardziej

tajemniczym zjawiskiem są gruczoły łojowe, (……)Efekt tłustości jest

spowodowany substancją tłuszczową zwaną łojem (sebum). Gruczoły łojowe,

które ją wydzielają, stanowią wyrostki mieszków włosowych, łój zaś wycieka

na trzon włosa, dzięki

czemu sierść ssaków jest lśniąca i wodoodporna(….)Rozsądnie byłoby się

spodziewać, że u człowieka gruczoły te zanikną do postaci szczątkowej,

(….)Zamiast tego gruczoły łojowe zwariowały. U naszych najbliższych

krewnych, człekokształtnych

małp afrykańskich, nieco gruczołów łojowych jest rozsianych po całym ciele,

ale są nieliczne i małe.

U człowieka jest ich wiele, względnie wielkich, zwłaszcza na twarzy i skórze

głowy, czasem także

na szyi i górnej części tułowia.

Na pytanie: „Jaki pożytek ma człowiek z łoju?” amerykańscy badacze musieli

odpowiedzieć:

„Żaden”. Nie jest potrzebny do nawilżania i uelastyczniania skóry:

najbardziej miękka jest skóra

dziecka, a gruczoły łojowe nie zaczynają działać przed okresem dojrzewania.

Kiedyś sądzono, że

być może sebum hamuje rozwój bakterii na skórze, ale to okazało się

nieprawdą. Mimo to

począwszy od wieku młodzieńczego nasza skora stale produkuje sebum, nie w

reakcji na bodziec

środowiskowy (jak w przypadku potu), ale w sposób ciągły.(…)”


en.wikipedia.org/wiki/Elaine_Morgan_(writer)

Elaine Morgan

Mam więc pytanie : skoro owłosienie ludzkiego ciała , to postać szczątkowa

po rzekomej sierści, to skąd

te mieszki łojowe i dlaczego „niepotrzebne” dobór naturalny do tego stopnia

promował , że aż do tego stopnia się „rpzmnożyły” i aż tak są (NAD) aktywne

? Przecież to musi szalenie pochłaniać energie ,a wiec koszt utrzymywania

tej wlasciwości jest duży.

Nieznajomość funkcji, a tym bardziej ukrywanie problemów w stosunku do

własnwej teorii, zwiazanych z omawianym zjawiskiem, i używanie takiego

motywu przeciwko koncepcji alternatywnej ,to nic wiecej jak przejaw głupoty

,manipulacji, które to bazują na aż pięciu błędach logicznych:

1) Podpieranie się tezą ,która sama domaga się uzasadnienia.

2) Opieranie się na własnym mniemaniu.

4) Zatajanie problemów ,jakie wynikają z danego zjawiska dla własnej

argumentacji.

5) Podpieranie się tzw.: „argumentem z niewiedzy”- „nie rozumiem do czego

ten organ jest przydatny ,więc jest to

dowodem przeciwko koncepcji alternatywnej”.

I taki własnie typ manipulacji wyprowadził Pana na manowce.

3. Jak kreacjonizm wyjaśnia kości palców w skrzydle nietoperza?

4. Jak kreacjonizm wyjaśnia kości palców w płetwie przedniej delfina?

5. Jak kreacjonizm wyjaśnia jednakowy budulec podstawowy wszystkich

reaktorów chemicznych biorących udział w zjawiskach fizjologicznych

związanych ze światłem (fotosynteza, widzenie, opalanie się)?

Jeden Projektant podobne rozwiązania. Czy Pan ma lepsze pomysły ? (Niedawno

oglądałem film AVATAR-autor nie potrafił wymyślić nic nowego w faunę planety

,na której dzieje się akcja, po prostu ‚poprzerabiał’ trochę modyfikując

zwierzęta żyjace na ziemi [poprzez dodanie im większej ilości kończyn itd..

Wymysły obcych organizmów, jak np. na „Gwierdnych wojnach” ,to zwykły

kabaret].

A co do „homologii” i rzekomej siły jaką się czerpie z tego zjawiska na

korzyść neodarwinizmu (idei wspólnego przodka) , można przeczytać tutaj.:

creationism.org.pl/homologia

„Wprowadzenie

Wśród powodzi zapewnień o „fakcie ewolucji”, poczesne miejsce zajmuje

homologia. Jest ona wymieniana jako jeden z najmocniejszych argumentów

świadczących o prawdziwości koncepcji makroewolucji. Jednak, co dla wielu

zaskakujące, pojęcie homologii wprowadzono przed Darwinem (rzecz jasna

rozumiane morfologicznie, a nie filogenetycznie). Przeddarwinowska biologia

wyjaśniała homologię przez odwołanie się do archetypów – spójnych wzorców,

według których żywe organizmy zostały zaprojektowane. Karol Darwin, który

przeformatował biologię w ujęcia naturalistyczne, zaproponował inne

wyjaśnienie homologii – jako rezultat dziedziczenia z modyfikacjami od

wspólnego przodka. Jednak by koncepcja ta była bardziej wiarygodna niż

poprzednia, połączona być musi z empirycznie weryfikowalnym naturalistycznym

mechanizmem odpowiadającym za powstanie homologii. Neodarwinizm proponuje

dwa takie mechanizmy: program genetyczny i procesy embriogenezy. Jednak ich

dokładniejsza analiza pokazuje, że żaden nie stanowi odpowiedniego dowodu. A

wobec tego wyjaśnienie homologii odwołujące się do inteligentnego projektu

wciąż pozostaje możliwą odpowiedzią. Oczywiście nie dla ewolucjonistów,

którzy wykluczają taką odpowiedź na podstawie przyjętych wcześniej

filozoficznych założeń. Jednak zdroworozsądkowi sceptycy mogą sobie pozwolić

spojrzeć na homologię chłodnym okiem, co też w tym artykule

zrobimy(…)”

Błąd dowodzenia na rzecz neodarwinizmu na podstawie „homologii” jest błedem

logicznym , który zakłada , ze podobieństwa muszą swiadczyć o

pokrewnieństwach (a więc znowu mamy do czynienia z teza , która sama domaga

się uzasadnienia). Już na przykladzie naszych dyskusji o filogenetyce

molekularnej ptaków, gdzie badania genetyczne zaprzeczyły ustalaniu

pokrewieństw na podstawie podobieństw anatomicznych ( np. prawie identyczny

anatomicznie z jastrzebiem sokół po porównaniu genów okazał się być blizym

„krewniakiem” wróbla niż jastrzębia). Dlatego w tym przypadku zwolennicy

inteligentnego projektu mówią o „ANALOGIACH” nie zaś „HOMOLOGIACH”.

6. Jak kreacjonizm wyjaśnia umiejscowienie w jednym miejscu genomu

podobnych (identycznych) retrowirusów u zwierząt podobnych genetycznie w

innych przestrzeniach genomów (wszystkie walenie, hipopotamy i część

kopytnych)?

Bardzo pros