Re: Dlaczego czas jest złudzeniem

noveyy777 napisał:

> Do psa_na_teorie

>

> www.polityka.pl/nauka/natura/1519346,3,dlaczego-czas-jest-zludzeniem.read

>

Wygląda na to, że z Nauką nie jest aż tak źle, skoro na poważnie rozważa się nawet skrajne możliwości 🙂 W okolicach einsteinowskich negacja czasu oznaczała dla delikwenta separację naukową i społeczną (uznanie za świra !). Potem heretyków przybywało (ja neguję czas od ok. 10 cykli ziemskich), dziś jest to w dobrym aczkolwiek nieco ekstrawaganckim tonie, jutro będzie trendy 🙂

Julian Barabour kadzi jednak (barabara 😉 otewu i teoriom kwantowym jak wilk pretendujący na pasterza stada baranów ;D). Eliminacja czasu oznacza przecież ograniczenie stosowalności tych teorii do bajkopisarstwa, podobnie jak perspektywy (prawa widzenia) do malarstwa czy fotografiki…

Nie zgadzam się co do wolnej woli. Raczej nie jest wykluczona, jeżeli chce się z niej skorzystać, natomiast jest to niezwykle wąski zakres zdarzeń. Analogią doświadczalną niech będzie przypadek po rzucie monetą i ustawienie na krawędzi, wtedy trzeba pomóc przewrócić się na wybraną stronę albo czekać aż coś stanie się samo tj. czekać na zmianę okoliczności, na wyjście ze stanu równowagi chwiejnej.

Re: Shit! mamy tylko 2 mld lat…

> Nie bardzo

> rozumiem z jakiego to powodu mialby nastapic jakis przeskok ewolucyjny, i to do

> tego na lepsze. Ewolucja dziala w jakis sposob losowo. Mutacje w jedna czy w d

> ruga strone maja takie same szanse zaistnienia. Rownie dobrze mozemy zostac obd

> arzeni IQ > 300 albo zamienic sie w idiotow

ja tez nie

mutacje są w ogromnej większości wadami a nie zyskami, czego Pan Wolszczan jakby nie czuje

degenerujemy się w coraz szybszym tempie dzięki rozwojowi medycyny bo utrzymujemy przy życiu coraz więcej „złych” mutacji

szansą dla nas nie jest pozytywna mutacja ale przełom w genetyce lub nanotechnologii

natura już nam nie pomoże, co najwyżej ukarze za łamanie jej reguł (dobór naturalny)

Dwojakie normy?

petrucchio napisał:

> Nie ma za co, nie zamierzam zaszczycać cię uwagą. Spamerskie śmiecenie na forum

> Nauka kwituję kliknięciem na czerwony koszyk. Może ktoś z adminów wreszcie zro

> bi z tym porządek.

Dziwne-tyle czasu dyskutujemy o ptakach i innych takich, a w tobie nagle „konfidencka” natura się odzywa? Dzialasz tutaj na zasadzie wtyczki z ramienia Richarda Dawkinsa, czy moze sie argumenty wyczerpały?

Nie podobają ci się cytaty z naukowego atykułu?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/cvn.png?w=117



Nie podoba ci się „teoria” tytana nauki w dziedzinie biogenezy?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/robert-shapiro.png?w=398



A może problem tkwi gdzie indziej?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/co-byc582o-pierwsze-dna-rna-czy-biac582ka-co-byc582o-pierwsz-kura-czy-jajo.png?w=800

A może Administratorzy nie traktują cię poważnie oraz twoich „naukowych” pomysłów?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/koniowi-na-ucho.png?w=640

Bogowie sa jednak omylni

brauling napisał:

> Skoro natura tak nas stworzyla to znaczy ze jest to nam potrzebne inaczej byli

> bysmy bez tego .Wiec zadne inne nonsensy religijne czy praktyczne nieusprawiedl

> iwiaja tego.

;-(



I asked God for a bike, but I know God doesn’t work that way. So I stole a bike and asked for forgiveness.

Re: A ja jestem ateistą z przekonania!

woynowski1 napisał:

> A ja jestem ateistą z przekonania!

Witam!

Znam ateistów z mego bliskiego koleżeńskiego kręgu. To zazwyczaj ludek poczciwy o przeciętnym ilorazie inteligencji bardzo podobnym do reszty społeczeństwa. Ich poglądy na powstanie życia są proste „samodziejstwo”. Od razu zasypują mnie astronomicznymi liczbami lat jakie miała do dyspozycji natura, by ożywić materię. Ostatnio jednak niektórzy z nich przerzucili się na inne tłumaczenie, że wszechświat i życie na nim było od zawsze i występowało, występuje i występować będzie, w różnych rejonach wszechświata z różnym natężeniem.

Jeden z tych pierwszych, kolega J. absolwent fizyki lubi często podpierać się twierdzeniem, że co nawet minimalnie prawdopodobne, w nieskończenie długim czasie zawsze się wydarzy, a w zasadzie wydarzy się nawet sporo razy. Krótko mówiąc: „Wszystko już było!” Jak wpadnie w uniesienie filozoficzne, to wymyśla niestworzone historie, które jego zdaniem się naprawdę wydarzyły na przestrzeni miliardów lat do potęgi n-tej! Najzabawniejsze z nim jest to, że w życiu codziennym już tak nie szasta owym prawdopodobieństwem. Jak mu podpiepszyli swego czasu samochód, to za skarby nie przyjął by prawdopodobieństwa, że on się zanihilował po spotkaniu z antymaterią. Wie, że jest takie bardzo małe prawdopodobieństwo, ale nie może ono dotyczyć jego. Na nic się zdało mu tłumaczyć, że mimo że historia ludzka nie zna do dzisiaj takiego przypadku, ale może akurat na nim miał się po 100 miliardach lat ziścić taki pierwszy przypadek.

– Rada ogólna dla ateistów: Komu się zdarzy pech, zwykły ludzki pech, że z jakichś tam przyczyn, w jakimś tam miejscu przypadło mu zostać ateistą, to nich absolutnie nie wierzy, że życie na ziemi powstało samo. Najlepiej nich będzie przekonany, że ono było zawsze. Wtedy zrobi na złość takim Novyeom i przy okazji nie będzie się ośmieszać rozdźwiękiem pomiędzy teorią a praktykom życia codziennego.

Miłego dnia!

chemia, szczepionki to nie GMO.

pomruk napisał:

> Przecież mówiąc „to samo” miałem oczywiście na myśli reakcje ludzi (ignorowanie

> przeslanek naukowych, myślenie irracjonalne a nie merytoryczne) – ten sam ich

> mechanizm, a nie sposób funkcjonowania szczepionek i zmian genetycznych.

No to się cieszę ,że moja opinia polegala na niezrozumieniu. A ludziom się nie dziw ,że się wszystkiego boja. 1)Poziom polskiej edukacji pod burą suka. 2)Na nauke na uniwerkach stać tylko elitarną część spoleczenstwa.3) Ludzie sa niesutanie oszukiwani przez rzady i naukowcow (nawet tandetne pralki reklamuja pajace w bialych fartuchach). 4)Wiec ludziom ciezko odsiac pszenice od ziarna. A w tym przypadku jest na ten temat sprzecznych opinii,ze tym bardziej ludziom sie nie dziw. No coz kazdy prawie ma neta i tv i nikt nie jest glupi.

>Ponadt

> o wtrącasz już tu motyw broni biologicznych. To chyba nie to samo, co uprawa zm

> odyfikowanej kukurydzy?

To był tylko przyklad czym przez eksperymentowanie z ciekawosci i przy obecnej technice bioinzynieryjnej moga sie skonczyc manipulacje genetyczne. Beda chcieli wyhodowac wieksze kolby kukurydzy,a wyhoduja mutanta, ktory poprzez transfer horyzontalny zaopartrzy jakiegos nieszkodliwego wiruska,czy bakterie w taki zestaw genow,ze w krotkim czasie wykosi polowe ludzkosci na ziemi (o ile nie wszystkich). Takie scenariusze mozna mnozyc i mnozyc,ale sa tez podstawy empiryczne,ze nie sa to tylko strachy na lachy. GMO powinno wejsc za jakies 30 lat,kiedy juz bedzie wiadomo wiecej na temat genomiki.

Poza tym istnieje naturalny mechanizm,ktory umozliwil wyhodowanie pozytecznych odmian kukurydzy (i innych rosli i zwierzat). Z natura nie wolno igrać!

> W tym momencie bowiem proponujesz coś analogicznego do

> zakazu jakichkolwiek przemian chemicznych w przemyśle – a moze i zakazu chemii.

Nie bede z toba gadal. Pomrup pleciesz ,jak potluczony. Nierozumiesz co to nielogiczny przyklad ze zlej analogii? Poza tym nawet zie uzywana chemia i pescytydami wykosili juz wiekszosc ekosystemow na swiecie…

Re: Natura dąży do perfekcji!

I ten wspaniały kreator przez zwyczajne przeoczenie, co pewien czas wpisuje w historię gatunków katastrofy. Gra sobie w najzwyczajniejsza rosyjską ruletkę. Jednym razem skutki jego działań są błyskawiczne, a drugim długofalowe. Tu strzeli jakimś bolidem, a tam wyleje co nieco lawy na Dekan albo Syberię, tam wypiętrzy wapienne wyżyny Tybetu, by jako pochłaniacz CO2 oziębił atmosferę, i tak dalej i tak dalej. A że niektóre jego pieścidełka w postaci całych gatunków, roślinki i zwierzątka wyposażone w arcy dopracowane organa i organelle wymrą to trudno, zwykła strata.

Ja tam wolę przypisać to losowi a nie kreatorowi, tak samo jak rozwój organizmów. Bo starśnie nieprzewidywalny lub niedouczony jest ten kreator. Zresztą jeżeli to ten sam co w bubli to szacuneczek. Bardzo się rozwinął. Od surowego i mściwego starca łaknącego ciągłych ofiar, do dobrotliwego współczesnego boga. Jeszcze trochę a dorównamy mu w wiedzy i zaczniemy podpowiadać co i jak kreować!

Re: Astronomowie zszokowani tajemniczą eksplozją

Natura eksplozji promieni gamma w mgławicy Krab nie jest znana, stad zadziwienie. Przypuszcza się jedynie, ze eksplozje zachodzą w pobliżu pulsara – wirującej gwiazdy neutronowej. Nawiasem, przebieg tej eksplozji jest inny niż w przypadków „rozbłysków gamma”. Mała uwaga – emisja nie osiagnęła poziomu 30-krotnie większego niz dotychczas, lecz była emisją kwantów gamma o energii 30 razy większej niz zwykle dobiegających z mgławicy.

Lepszym linkiem jest ten:

www.space.com/11641-superflare-crab-nebula-defies-explanation.html

Re: Hm.. „specjację” metodami inżynierii genetycz

P.T.

” ka_p_pa” napisał.:

[ ” … wytwarzają barierę genetyczną uniemożliwiającą rozmnażanie. Dochodzi do specjacji. Genotyp bardzo bliskiej nam małpy bonobo nie jest na tyle kompatybilny, by małpa bonobo mogła wydawać potomstwo z małpą zwaną człowiekiem. Nie ze względów estetycznych przecież, ale jest to genetycznie niemożliwe….”]

[„… Były mniejsze, inaczej ubarwione i prowadziły inny tryb życia-i co najważniejsze- nie dawały potomstwa z królikami europejskimi. W ciągu 400 lat wytworzył się nowy gatunek. Gatunki replikują się z błędem, to podstawa zmienności i różnorodności…”]

To że tzw. NATURA – przy pomocy tzw. EWOLUCJI ( która .. w pewnych fragmentach całości procesu zachodzi ) i szybko wytwarza ową „specjację” … jest mi znane..

Jest to nawiasem mówiąc też „ciekawa sprawa”.. po co to owej NATURZE jest potrzebne .. bo równie dobrze mogłoby tak nie być…. Widać jest potrzebna taksonomia z „wyraźnie odgraniczonymi rodzajami zwierzaków” ….

Oczywiście gdyby „wspomóc” ową NATURĘ .. poprzez metody inżynierii genetycznej .. to ową „specjację” … można by przełamywać … ~ Andrew Wader

Najlepiej zakazać:-)

Tak tak, natura truje. W ogóle jedzenie naturalne to rosyjska ruletka. Człowiek powinien się odżywiać pokarmami syntetycznymi produkowanymi z ropy naftowej. Tylko one mają gwarantowany skład;-)

to samo, albo nawet gorzej

> > Gdybym mial jeszcze raz wybrac studia,nie wybralbym fizyki,ale chyba arch

> eologie

> > ktora wtedy mialem w ponizeniu.

> >

> No nie, mimo wszystko to jest raczej nieporównywalne. Fizyka/Natura to wiedza o

> całej rzeczywistości (choćby fragmentami błędna), archeologia to wiedza o marg

> inalnym fragmencie rzeczywistości (choćby nawet w pełni poprawna).

W archeologi są tony paradoksów:

piramidy – pełno tego, np. w Chinach całe gwiazdozbiory budowali z piramid;

Antykitera, czaszki z kryształu, metrowe kule z grantu,

albo faceta wykopali – ma z 10 tyś lat, i operacyjnie zespoloną kość w nodze,

jakiś kryształ zamiast platyny…

Jest taki spis rzeczy dziwnych z różnych dziedzin,

no i tam najwięcej chyba z archeologii było – całe setki,

i nie jakieś byle co – plotki, lecz twarde fakty, że aż w pale się gotuje!

STOP dla GMO czy koncernów??

Podstawowa sprawa że większość ludzi nie wie na czym polega GMO i czy osobniki o charakterze GMO mogą się pojawiać samoistnie – w wyniku naturalnych przekształceń! A że nie wiedza starszą nas że koncerny opanowały produkcję nasion/zarodników i chcą za to opłat. Opłat zasadniczo słusznych, bowiem wyhodowanie płodnych nasion kosztuje i to bardzo wiele, a nikt za darmo tego dla nas nie zrobi, no chyba że matka natura. Odrębną kwestią jest wysokość ceny, ale to sprawa na odrębna dyskusję.

Tytułowe <Stop dla GMO> winno zostać przez autora doprecyzowane.