Rośliny nie są głupie!

Świadomość roślin nie jest w stanie odbierać świata ze wszystkimi jego niuansami, rejestruje tylko bodźce przyjemne i nie przyjemne. Tak oto roślina reaguje na światło itd. Dzięki ewolucji, poprzez stadia przejściowe jak np. odżywiające się zwierzętami rośliny, stanie się zwierzęciem, a następnie człowiekiem. Kosmologia – nauka duchowa analizuje ewolucję żywych istot od roślin do stadium człowieka. Uchyla także rąbka tajemnicy, jaka czeka nas przyszłość. Rozwój odbywa się pod wpływem prawa przyczynowo-skutkowego, zwanym prawem karmy. Reinkarnacja zapewnia kontynuację rozwoju…. Te tematy oraz wiele innych jak np. odrzucenie dogmatycznych religii, konsekwencje żywienia się mięsem, konsekwencje samobójstwa etc. są przedmiotem analiz kosmologii. Zapraszam do lektury.

Rozwoj roślin, zwierząt i cel ewolucji człowieka….

Re: TiO2

Poszperałem trochę, zaciekawiony. A jednak czarny tlenek tytanu(IV) istnieje i został stworzony właśnie jako fotokatalizator ! Nie przemalowano go (choć były i próby traktowania go barwnikami), ale zniszczono mu troszkę strukturę krystaliczną przez uwodornienie powierzchni nanokryształów, dzięki czemu zaczął pochłaniać mocno światło widzialne w pełnym zakresie (dowód – abstrakt). Zresztą domieszkowany i w inny sposób TiO2 też jest barwny – np. domieszkowany węglem – żółty.

łaciny ludowe

petrucchio:

> Łacina klasyczna, podobnie jak np. sanskryt klasyczny, była w zasadzie

> skodyfikowanym, standardowym językiem literackim, nie mówionym. Jej

> odpowiednikiem mówionym był _sermo familiaris_, czyli socjolekt klasy

> wyższej, używany oczywiście przez znikomą część populacji Imperium.

W samym Urbe procent używających go był zapewne wyższy niż w całym Imperium…

Myślałem, że różnice między łaciną klasyczną a ludową były większe, że można je traktować jak odrębne języki. Zajrzałem jednak tutaj — Peregrinatio Aetheriae, ponoć jednego z niewielu zachowanych dokumentów napisanych po ludowemu — i zgadzam się, że to jest zwykła łacina, tylko trochę zepsuta.

Przypuszczam, że niektóre osobliwości pisowni powstały współcześnie. Ta wersja tekstu była pewnie zeskanowana i zOCRowana z jakiejś innej wydrukowanej wersji. Bo nie bardzo chce mi się wierzyć, że siostra Aetheria sama napisała pulchrarn zamiast pulchram i potem jeszcze kilkakrotnie powtórzyła taką zmianę końcowego m na rn.

Przepraszam, że wcinam się z innym tematem w Waszą rozmowę, ale mam wrażenie, że już wyczerpaliście rzeczową argumentację na temat istnienia lub braku wyższości Indian nad Europejczykami i Wasz spór staje się coraz bardziej ideologiczny.

– Stefan

Kondycja psychiczna ludzi w Polsce i na świecie

Zajmuję się obecnie formułowaniem projektu badawczego, Przewiduje on próbę oszacowania kondycji psychicznej pewnej szczególnej grupy ludzi, którzy przejawiają dramatyczne, niekorzystne zachowania.

Z tego powodu interesują mnie wszelkie uwagi dotyczące metodologii oceniania ogólnej kondycji psychicznej jak i inne wszelakie uwagi dotyczące aktualnego stanu ducha osób żyjących współcześnie w Polsce i na świecie. Jak wiadomo jednym z uznanych sposobów oceniania takiego parametru jest tzw. koherencja wg. Aarona Antonovsky ( na koherencję sklada się 1. Poczucie rozumienia świata, 2. Dostrzeganie sensowności , 3. Zaradność

Innym znanym ale mniej „akademickim” sposobem jest skala Davida Hawkinga zwana .: „Poziomy świadomości ”

Z jednej strony obserwujemy wokól nas – tak jak gdyby .. przejawy złego „stanu ducha” (choć niedawne wydarzenia w Warszawie w dniu 11.11.2011) lub np. niepokój wyrażany – przez publicystów i różne media, dotyczący tzw. kryzysu ekonomicznego …

Wśród młodzieży obserwujemy bardzo często fenomen kompletnego niezainteresowania się tego co się dzieje i fatalnym stanem wiedzy na temat świata …

Jest znan, iż podejmujący studia (większość młodych ludzi) {nie wie .. niemal nic .. } W każdym razie znajomość historii najnowszej przez młodych ludzi jest bardzo słaba.. Na ogł nie wiedzą kto to był Lenin i Stalin. Zapewne jest tak dlatego, że większość nauczycieli w gimnazjach i liceach nie zdąża .. „dojechać” do końca programu nauczania

Z drugiej strony w przedostatnim numerze tygodnika „Forum” (dane uściślę w następnym poście) wydrukowano wywiad [ artykuł pt. Anioły i demony ] ze znanym psychologiem, który przekonująco argumentuje że ilość wojen (ludzi zabitych w trakcie działań wojennych) – na naszej planecie systematycznie maleje …

Jest więc problem jak ocenić (oszacować) kondycję psychiczną (jakość samopoczucia) pewnej osoby lub grupy osób …

Zamieszczam w tym celu propozycję ankiety .. Liczę na zebranie opinii dyskutantów… dotyczących zarówno poszczególnych pozycji w tej ankiecie jak i wszelakich innych narzędzi pomocnych w oszacowaniu stanu ducha … ~ Andrew Wader

Ankieta umożliwiająca oszacowanie ogólnej „kondycji psychicznej człowieka”

oraz udzielenie porad szczegółowych dotyczących wyróżnionych czynników składowych.

L.p. Ankieta jest anonimowa, prosimy jednak określić .:

Płeć.: M, Ż, Wiek, lat…. , Grupa badana, określona hasłem.: „….”

Prosimy o szczere scharakteryzowanie swoich poglądów, postaw określonych przez poniższe 20 stwierdzeń. Zwracamy uwagę, iż odpowiedzi „tak” należy udzielić stawiamy w wypadku potwierdzania danego stwierdzenia, odpowiedź „nie” – jeśli własne przekonanie ( charakterystyka) jest odwrotnie, jeśli jest negacja danego stwierdzenia. Można udzielić odpowiedzi pośredniej.

Tak (+1) Pośrednio ( 0 ) Nie (- 1)

1 Nie doznałem w przeszłości lub całkowicie przezwyciężyłem negatywne wpływy, które mogłyby powodować we mnie takie zaburzenia emocjonalne jak: depresja, długotrwały lęk, poczucie winy, poczucie krzywdy, żalu, upokorzenia, utraty godności, gniewu, nienawiści, chęci zemsty, odegrania się, itp. .

2 Nie mam mentalności ofiary, a za wszelkie inicjowane przeze mnie działania ponoszę wyłączna odpowiedzialność

3 Wysoko oceniam swoją wartość. Mam bardzo dobre mniemanie o sobie

4 Niemal stale mam dobry nastrój

5 Nie jestem zazdrosny

6 Wierzę w pewną formę „życia po życiu”

7 Nie znoszę oglądania i przeżywania filmów i scen okrutnych, sadystycznych

pokazujących pastwienie się kogoś nad innym człowiekiem lub ludźmi

8 Życie postrzegam jako ekscytujące i inspirujące, skutecznie radzę sobie z wyzwaniami. Cechuje mnie postawa elastyczna i nieosądzająca. Realistycznie oceniam problemy. Nie jestem uzależniony od osiągania sukcesów. Nie wchodzę w rywalizacje. Unikam konfliktów. Zawsze dążę do zgody. Na ogół mam zaufanie do ludzi. Nie mam skłonności do osądzania i kontrolowania zachowań innych ludzi. Wytwarzam wokół siebie poczucia bezpieczeństwa i swobody.

9 Cechuje mnie otwartość umysłu, niezależność, chęć i zdolność przyjaznego oddziaływania na innych. Uważam się za osobę zaradną, na ogół skuteczną w swoich działaniach .

10 Na ogół mam poczucie, iż rozumiem to co sie wokół mnie dzieje jak i to co dzieje się na świecie

11 Postrzegam świat jako sensowny twór, który sie rozwija i podąża do określonego celu. Jego rozwój zachodzi obecnie w dużej mierze dzięki wysiłkom ludzi. Sądzę więc, że należy się angażować w jego rozwój i pomyślność.

12 Jestem przekonany o ogromnym znaczeniu ludzi i stojącym przed nimi zadaniem

13 Mam ochotę do podejmowania różnych działań na polu zawodowym i osobistym, także takich które są działaniami na rzecz innych ludzi. Wyznaczyłem sobie swoją misję życiową, która uwzględnia moje osobiste predyspozycje i użyteczność dla zasadniczych celów ludzkości. Mam określone wyobrażenie sytuacji docelowej własnych działań życiowych.

14 Lubię podejmować działania, których skutki mogą się przejawić dopiero w odległej przyszłości i które dotyczą rozległego, nawet globalnego pola wydarzeń

15 Sądzę, że należy się przykładać do doskonalenia relacji międzyludzkich, tzn. współuczestniczyć w propagowaniu przyjaznej postawy wobec innych, poszanowania wolności słowa i wolności działania, przeciwdziałać wszelakim zapędom autorytarnym

16 Szybko i zdecydowanie angażują się w działania mające na celu przeszkodzenie (zneutralizowanie) poczynań ludzi, którzy staraliby się unicestwić realizowanie głównego zadania ludzkości.

17 Szybko spostrzegam hipokryzję. Sądzę iż wygłaszanie poglądów, sądów, które są sprzeczne z własnym i poczynaniami jest nieelegancki i szkodliwe.

18 Sądzę, że zasady etyczne, w miejsce kategorycznych nakazów i zakazów mogą być oparte o spostrzegane prawidłowości, iż czynienie zła na dłuższą metę nie popłaca oraz zasadę ” nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe”

19 Potrafię sprawić, aby podejmowany trud, użyczany czas i energia na rzecz innych była mi wynagradzana, niekoniecznie finansowo lecz także przez doznawane satysfakcje.

20 Potrafię sobie radzić z „zespołem wypalenia”, tzn. nadal jestem w stanie ustalić zajęcia, zadania, tematy zainteresowań, które robią na mnie wrażenie „świeżych”, oryginalnych, nie nudnych a nawet zajmujących.

…………………………………………………………………………..

Po przypisaniu dla podanych stwierdzeń liczb wg. zasady.: dla „Tak” +1, dla „Nie” – 1, dla odpowiedzi „pośrednio” 0 należy wyliczyć sumę algebraiczną ( która może się zawierać w przedziale < -20, 0, +20 > )

Re: Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukow

Drogi Bonobo, prosiłem juz kiedyś Ciebie, zeby nie posługiwać się źrodłami które są… zawsze niepewnej jakosci. Owszem, WP podała wiadomosć na pierwszej stronie ale w sekcji „Ciekawostki”, w dziale „niewiarygodne.pl” który obok podaje „10 dowodów na istnienie reinkarnacji”.

Jeśli chodzi o źródła poważniejsze, mozna powołać sie np. na źródełko właściwe, czyli komunikat MAEA

www.iaea.org/newscenter/pressreleases/2011/prn201124.html

Albo komunikaty poważnych agencji np. Reutersa, znajdziesz tam, że dawka promieniowania jest aż 40 000 razy mniejsza niz dawka pochłonięta podczas lotu nad Atlantykiem, są to po prostu ilości śladowe!!!

www.reuters.com/article/2011/11/11/us-nuclear-iodine-iaea-idUSTRE7AA4U020111111

Zawsze możesz też sprawdzić aktualny poziom promieniowania (w tym jodu-131) na tej stronie:

www.radioaktywnosc.umcs.lublin.pl/?id=0

Co do pochodzenia tych śladowych ilości, sprawa jest zagadkowa. Początkowo podejrzewano awarię w wytwórni radiofarmaceutyków, mówi się też o incydencie w Pakistanie. Pakistan miał pewną awarię, lecz zaprzecza:

ftpapp.app.com.pk/en_/index.php?option=com_content&task=view&id=164195&Itemid=38

Re: Kraje bez długów..Wyzysk.

andrew.wader napisał:

> Ano np. właśnie owe Chiny, … tyle iż w sąsiednim wątku „wyjaśnia się” iż rez

> erwy walutowe powstały przez oszukanie (wyzysk) całych rzesz ludzkich, które ot

> rzymują bardzo niska zapłatę za pracę..

Wyzysk jest wszedzie,bo tam gdzie jest ZYSK jest rowniez WYZYSK.

Chinczycy otrzymuja nizsza place ale i ceny towarow sa tam nizsze.

Wyzysk to jest w Polsce,gdzie zarobki sa jak w Chinach a ceny wyzszy niz w USA.

Dlaczego nie przeludnili Afryki?

petrucchio napisał:

> Nie ma w tym nic dziwnego. Od czasu głównej migracji _H. sapiens_ poza Afrykę n

> ie było żadnych interglacjałów aż do nastania holocenu. Dopiero wtedy dzięki zm

> ianom klimatycznym powstały dobre warunki do pionierskiej kolonizacji ogromnych

> obszarów Eurazji i Nowego Świata, co zapewne stymulowało pomysłowość i wynalaz

> czość ludzką. Zlodowacenie skończyło się 12 500 lat temu i był to istotny impul

> s sprzyjający postępowi. Gospodarka neolityczna rozwinęła się bardzo szybko i p

> rawie jednocześnie w kilku miejscach — np. region Żyznego Półksiężyca…..

Dobra, dobra- o tym, to ja sobie mogę poczytać w kazdej ściądze dla licealistów.

1) Dlaczego migracja z Afryki nastapila tak pózno?

2)Dlaczego nastąpila tak wcześnie, ponieważszczątki.h.dmanisi są datowane na 1 600 000 lat.

3) Afryka była przyjazna pasterstwu, rolnictwu itd. Dlaczego nie przeludnili Afryki?

4)Dlaczego nie przeludnili Afryki i nie wyemigrowali z niej setki tysięcy lat wcześniej i nie przeludnili świata?

Epoka lodowcowa, która miala się zacząć 1,8 ml lat temu i trwać do 12 000 lat temu była przeplatana długimi okresami ciepła i dobrego klimatu sptrzyjającego kolonizacji. Duże ssaki dawały dostarczały pozywienia-z resztą się sądzi,ze ludzie je też wybili.

5)Dlaczego w Afryce nie stworzono cywilizacji?

Myśl dalej Petrucchio.

dobranoc.

Re: zacieta płyta.

noveyy777 napisał:

> Ależ to wszystko „poznawcze”! Przez 2 000 000 lat nie mozna było tego osiągnąć

> w przeciągu ostatnich (plus minus) 5 000 lat zaawansowane cywilizacje wrosly,

> jak grzyby po deszczu. Hehe,….Bardzo to dziwne, ze az 2 000 000 lat ludzie m

> usieli kumulować swoją wiedzę,a pozniej zabrali ja do Egiptu i Meksyku….

Nie ma w tym nic dziwnego. Od czasu głównej migracji _H. sapiens_ poza Afrykę nie było żadnych interglacjałów aż do nastania holocenu. Dopiero wtedy dzięki zmianom klimatycznym powstały dobre warunki do pionierskiej kolonizacji ogromnych obszarów Eurazji i Nowego Świata, co zapewne stymulowało pomysłowość i wynalazczość ludzką. Zlodowacenie skończyło się 12 500 lat temu i był to istotny impuls sprzyjający postępowi. Gospodarka neolityczna rozwinęła się bardzo szybko i prawie jednocześnie w kilku miejscach — np. region Żyznego Półksiężyca, Azja Południowo-Wschodnia, Mezoameryka, choć oczywiście nie wszędzie, bo nie ma żadnych „praw historycznych” zmuszających wszystkie kultury ludzkie do rozwoju w tym samym kierunku i w tym samym tempie. Na przykład pismo powstało we wszystkich wspomnianych wyżej centrach cywilizacji, ale bynajmniej nie w tym samym czasie, ale w odstępach wielusetletnich. To samo dotyczy piramid. Pierwsze kamienne piramidy Olmeków powstały prawie półtora tysiąca lat później niż egipskie. Największe zbudowano w czasie, kiedy Egipt faraonów już od dawna nie istniał.



M[—-]mmm!

Zycie Indian.

maksimum napisał:

Nie wiem, jak dzielisz narody z wysp,ale chyba w Szkocji nigdy nie byłeś:)

> Gdyby Irlandczycy zamiast na wyspie mieszkali np na terenie Belgii,to pieszo po

> wedrowaliby do sasiedniej Francji czy Niemiec lub Holandii i problemu NIGDY by

> nie bylo.

W watku o mastadontach tłumaczyłem to Piotrowi. No chyba,żeby byli izolowani, jak komunistyczna Korea, czy dawna Kambodza.

> W Ameryce POlnocnej taka sytuacja nigdy nie moglaby miec miejsca,bo teren jest

> nieograniczony.

>

Oczywiście. Choć poszczególne plemiona miały swoje terytoria i często o nie walczyli, to jednak były to ‚honorowe’ wojny (czasami dla ‚sportu’ z nudów). Podczas chudych lat potrafili się wspierac, a podczas tłustych topór wojenny był przeważnie zakopany. Co niektórzy dyskutanci nie czytali chyba nawet jednej książki o życiu amerykańskich Indian. Polecam na rozgrzewkę „Wielkiego małego człowieka”. Zycie Indian wyglądało inaczej niż na Róskich westernach:)

pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82y_Wielki_Cz%C5%82owiek

http://republika.pl/blog_xs_400087/660463/tr/howard-terpning-capture-of-the-horse-bundle.jpg

Re: Teoria multiregionalna.

noveyy777 napisał:

> On to rozumie tak: wszystkie populacje ludzi ewoluowały równocześnie na

> różnych kontynentach i wszystkie się składały z ludzi mniej inteligetnych niż

> wspólcześni, i wszystkie te populacje przeksztalciły się w różne rasy ludzi wsp

> ółczesnych.

Dawniejsze cywilizacje byly dosc dobrze izolowane ze wzgledu na rozny wyglad ludzi,np Chinczykow czy Hindusow ze o Afrykanczykach nie wspomne.

> Tylko on nie bierze pod uwagę, że wszystkie ludzkie populacje do dz

> iś stanowią jeden gatunek i się płodnie krzyżują i są bardzo podobne genetycznie.

To jest tak oczywiste,ze kazdy bierze to pod uwage.

Wiewiorki amerykanskie sa calkiem inne niz europejskie czy azjatyckie.

en.wikipedia.org/wiki/Squirrel

Czy wiewiorki z roznych kontynentow plodnie sie krzyzuja.Zaloze sie ze tak.

Czy maja wspolnego przodka??

Nie bede sie zakladal,bo to nie takie proste.

Zalozmy ze zycie powstalo na dwoch roznych kontynentach w tym samym czasie i bardzo podobnie sie rozwijalo.

Wynikiem tego sa bardzo podobne zwierzeta,choc nie dokladnie takie same.

Zalozmy ze masz 100 podstawowych skaldnikow zycia na ziemii,a wszystkie pozostale skladniki sa tylko pochodnymi tych pierwszych 100 podstawowych.

Zakladajac dalej ze z tych 100 podstawowych skladnikow zaczynasz budowac zycie na roznych kontynentach w tym samym czasie do dojdziesz do bardzo podobnych rezultatow.

www.enchantedlearning.com/subjects/dinosaurs/glossary/Contdrift.shtml

Zycie bylo uksztaltowane na ziemii 200 mln lat temu,gdy wszystkie kontynenty byly bardzo blisko siebie i po ich rozjechaniu sie ksztaltowalo sie dalej niezaleznie.

Wspolni przodkowie wszystkich zwierzat gdzies oczywiscie byli ale calkiem mozliwe ze ten wspolny przodek jest duzo straszy niz myslimy.

> Róznice są ilościowe, z reszta sam znasz wyniki badań genetycznych.

> Świadczy, to o tym,że te populacje pochodzą od niedalekiego wspólnego przodka,

> który należał do tego samego gatunku, co wszystkie wpólczesne populacje i że p

> omiędzy nimi był trwały przepływ genów.

Przeplyw genow dotyczy ostatnich 200 tys lat gdy zaczeto podrozowac na wieksza skale.

> Ponadto nowe badania dowodzą, że bezpośredni przodkowie populacji współczesnych

> ludzi krzyżowali się z ludzmi „archaicznymi”, co z resztą pozostawiło mocny

> ślad w fenotypach klasycznych Aborygenów (jak i kopalnych australoidów).
T

> eorie multiregionalne zakładają podobne scenariusze. Równoczesna ewolucja różny

> ch populacji plus przepływ genów między nimi. Wolpoff widzi to jako nakładanie

> sięna siebie kolistych fal wodnych po wrzuceniu do wody kilku kamieni.

Tak to bylo i tak jest do tej pory.

> On po prostu nie rozumie teorii multiregionalnej, która w wydaniu Wolpof

> fa i Thorna głosiła już od lat, że nie ma potrzeby dzielić ludzkich populacji

> (żywych czy kopalnych) na różnie gatunki. Że takie nazwy jak ” homo erectus” ni

> e mają sensu. Żet o byli h.sapiens tacy sami, jak my i tak samo inteligetni,

> jak my
. Jak to powiedzial Wolpoff:”od początku, gdy ludzie pojawili się na

> ziemi, czyli przeszło 1 000 000 (1 600-1800) lat temu”.

> No i nowe odkrycia pięknie nam tą prawdę potwierdzają:)

W tym samym czasie zyli ludzie na bardzo roznych poziomach rozwoju.

Wykopano czaszke czlowieka sprzed 0,5 mln lat niemal identyczna do wspolczesnego czlowieka.

www.telegraph.co.uk/science/science-news/8775512/Multimillion-year-old-skull-may-hold-key-to-human-origins.html

www.manhattangmat.com/forums/sc-a-one-million-year-old-skull-t6716.html

Hipoteza, iż koncepcja waluty Euro była błędna ->

W poprzednich postach propagowałem tezę, iż na polu ekonomii eksperymentalne sprawdzanie hipotez badawczych zachodzi .. w makroskali przez wydarzenia socjologiczne, polityczne.. ostatnio geopolityczne.. Tak np. w latach 1917 – 1989 sprawdzano ideę socjalizmu. Okazało się że była to błędna konstrukcja teoretyczna !!! .. jakkolwiek pozostaje do wyjaśnienia co się dzieje.. jak to działa w Chinach… ???

W poprzednim poście sformułowałem hipotezę badawczą, że zamysł utworzenia waluty Euro .. zawierał błąd systemowy ..i że wydarzenia ekonomiczno – polityczne wkrótce zweryfikują tą hipotezę.

Artykuł w dzisiejszej Gazecie Wyborczej [ Bardzo słabe twarde jądro – wywiad z Januszem Lewandowskim – rozmawiał Jacek Pawlicki – 2011-11-10 ] dostępny pod

wyborcza.pl/1,76842,10625506,Bardzo_slabe_twarde_jadro.html

zawiera kilka stwierdzeń istotnych dla tego zagadnienie. Mimo iż artykuł jest dostępny on – line, cytuję tu kilka najcelniejszych wypowiedzi.:

[ ” – Cały świat znajduje się jakby we mgle, stając od roku 2008 wobec wyzwania bez precedensu. Stare recepty nie działają. W Unii od dawna spotykały się dwie kultury gospodarcze:

* niemiecka dyscyplina makroekonomicznej, której wyrazem jest niezależny Europejski

Bank Centralny oraz pakt stabilizacji i wzrostu, oraz

* anglosaska liberalizacja tworząca wspólny rynek towarów, usług, kapitału i pracy. „]

[„.. Obecnie wymiar anglosaski, wolnorynkowy, znalazł się w cieniu zagrożeń strefy euro, która odsłoniła wady konstrukcyjne wspólnej waluty, pozbawionej wsparcia we wspólnej polityce budżetowej, bez nadziei na uśrednienie poziomu wydajności i konkurencyjności. ..”]

[„.. Coraz mniej niepokoi mnie wizja Europy dwóch prędkości, jeśli jej „twarde jądro” ma składać się z Grecji i innych krajów. Co to za „twarde jądro”, skoro w nim taka masa kłopotów? Strefa euro na pewno nie jest teraz drogowskazem dla innych uczestników wspólnoty 27 krajów. Maruderzy spoza euro, choćby Szwecja czy Polska, mają się teraz po prostu lepiej…”]

[ ” – Trzeba znaleźć sposób na taką integrację europejską, która odzyska zaufanie ludzi i zespoli narodowe potencjały Europy. Musi być mniej natrętna, eliminując zbędne regulacje, i zarazem twardo bronić istotnych osiągnięć takich jak swobody strefy Schengen. To zresztą robi Polska prezydencja. ..”]

[„.. Bez tego kagańca wspomaganego, mam nadzieję, przez wewnętrzne ustawowe bariery zadłużania kraju nawyk życia ponad stan będzie się odnawiał, bo jest wygodny dla polityków…”]

[ ” .. – Do połowy 2011 r. jako Komisja mówiliśmy językiem, który wielu rzeczy nie nazywał po imieniu. Językiem życzeniowym. W tej chwili nie owijamy niczego w bawełnę – wszystko jest możliwe. Łącznie z wyjściem Grecji z euro. …”]

[” .. Los wspólnej waluty rozstrzyga się w Rzymie i Madrycie, a nie w Atenach…”]

[ ” … Teraz ta dobra passa Polski musi potwierdzić się twardą zapowiedzią uzdrawiania finansów publicznych. ..” … To natychmiast odnotują agencje ratingowe i odpłaci się w postaci niższych kosztów obsługi długu….”]

[” .. Udało nam się przez kryzys przejechać na gapę, między innymi dzięki niesłychanej przedsiębiorczości Polaków, funduszom inwestycyjnym z Brukseli oraz możliwości zarobkowania za granicą. Teraz rząd zapisuje nową kartę, mając lepszą pozycję wyjściową niż większość krajów UE. …”]

Tak więc coraz bardziej staje się jasne, iz to politycy w wielu niby to „mądrych”, zachodnich krajach .. zapożyczali kraje.. aby realizować polityke społeczną, taką aby podobała się wyborcom.. Dochodziło więc do finansowania prób realizacji obietnic wyborczych na kredyt ..

To na ile dany rząd (kraj) ekstensywnie .. wytwarzał dług .. nie było przez nikogo w tych „mądralińskich Komisjach UE .. kontrolowane ..

Jest to tak samo wielki przekręt ekonomiczno – polityczny .. jak np. to co dzieje się w Chinach, gdzie.. tłamsi się ogodziwe wynagradzania za pracę , aby posiadać .. nadwyżki walutowe .. Okradane jest więc spoleczeństwo Chin .. Jednocześnie stosowane są tam metody z czasów… socjalizmu Gierkowskiego — aby budowac np. statki w stoczniach bez zapotrzebowania uzasadnionego ekonomicznie.. ot tak .. w prezencie dla Związku Radzieckiego ..

Budowania autostrad po którcy hula wiatr, szybkich koleji którymi nikt nie jeżdzi .. i miast w których nikt nie mieszka .. jest odpowiednikiem … wielu inwestycji z czasów PRL ..

Jakkolwiek okazuje się iz zadłużanie Polski przez Gierka, było jednak bardziej rosądne.. niż zadłużanie Grecji i Włoch… Rządy Gierowskie przeznaczały powiem jednak te pieniądze na budowę .. owych nieopłacalnych fabryk samochodów.. stoczni .. które po upadku socjalizmu .. podlegały tzw. prywatyzacji ..

Chyba pomału da się sformułować szkielet nieprawidłowości regulacji ekonomicznych socjalistycznych i kapitalistycznych ~ Andrew Wader

Demogrfia i Europa.

petrucchio napisał:

> Powiedz mi, Noveyy, jaki mógł być średni roczny przyrost populacji Europy powie

> dzmy od początków naszej ery do dziś? Rozumiem, że możesz nie znać dokładnej li

> czby, ale zaryzykuj i podaj jakąś przybliżoną wartość w procentach lub ułamkach

> procent. Tak świetnie przewidujesz te wartości dla innych kontynentów na podst

> awie „niepodważalnej argumentacji demograficznej”, że na własnym podwórku nie p

> owinieneś mieć trudności.

1) Uwierz, że jezeli będę chciał na ten temat coś napisać, to zamioast strzelać zajrzę do merytorycznych zródeł.

2) Jeżeli chcesz coś na ten temat napisać, to twoim zadaniem jest zacytowasć z tych zródeł i okreslić na czym polega istota twojej argumentacji.



W innym przypadku nie ma z czym dyskutować.

> > A więc mamy jeszcze 500 lat na wybicie megafauny. A przy takim ucztowaniu

>

> > i łatwej zdobyczy wystarczy 200 lat, żeby wszystko wytępić i jeszcze bard

> ziej s

> > ię rozmnożyć.

>

> Na kredyt?

>

Nie na tym, co ocalało np. jeleniach, bizonach i bobrach. Megafauna zawsze stanowi najmniejszy odsetek, choć bardzo pożywny i co wielkie rozm,naża się czasami co kilkanascie lat. Jeleniowate mnożą się jak króliki..Acha i króliki:) Więcej w nowym wątku o demografii w Irlandii.

Re: Ziemnie kopce i piramidy.

noveyy777 napisał:

> Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz?

Do każdej, w której liczebność populacji staje się zbyt wielka w stosunku do dostępnych zasobów.

> Do jakiej konkretnej sytulacji nawiązujesz, a raczej konkretnych sytulacji, odn

> ośnie faktu,że po 50 000 lat w Australii zyło niecałe 7 000 rdzennej ludzkości

> i nie osiągnięto żadnego skoku technologicznego?

Skąd ta zdumiewająca liczba? Nie pomyliłeś, swoim zwyczajem, Australii z Tasmanią? Według znanych mi szacunków w chwili przybycia Europejczyków ludność Australii wynosiła 300-750 tys. (podzielonych na ok. 200 grup językowych i setki plemion). Aborygeni, podobnie jak inni ludzie, też mieli swoje „rewolucje techniczne”, częściowo pod wpływem impulsów kulturowych docierających z zewnątrz, przez Nową Gwineę (pojawienie się dingo, próby uprawy roślin), częściowo dzięki miejscowym wynalazkom (precyzyjna obróbka mikrolitów, szlifowane ostrza, plecionki itp.). Kultura duchowa Aborygenów (mitologia, tradycje plemienne) w niczym nie ustępuje innym.

> Aha kopce były prekursorami piramid. Coś takiego. Możesz wymienić pozostale

> FORMY PRZEJSCIOWE wiodące od ziemnych kompcow do piramid?

Oczywiście, choćby schodkowe piramidy ziemne, których resztki zachowały się np. na terenach kultury Mississippi w Ameryce Północnej. Najpierw budowano prostokątne, kwadratowe lub okrągłe platformy ziemne, później wznoszono je piętrowo, dzięki czemu powstawała budowla o kształcie ostrosłupa lub stożka. Później robiono to samo, używając kamiennych bloków (jak w Mezoameryce) albo cegieł (jak np. w Túcume w Peru).



M[—-]mmm!

Nagły rozwój cywilizacji 2 000 0000 o zastoju.

petrucchio napisał:

> Nigdzie nie sugerowałem, że _H. sapiens_ istnieje od 2 milionów lat…

Wybacz, ale ja się powołuję na tych na wyżej stojących. Na fachowców.

> ale fakt:

> czasu miał wiele — setki tysięcy lat — i przez prawie cały ten czas tworzył k

> ultury paleolityczne. To byli normalni ludzie, żyjący w niewielkich grupach ple

> miennych, w ogromnej większości powielający odziedziczone, wypróbowane w przesz

> łości wzorce kulturowe i starający się po prostu przeżyć..

No i nagle OŚWIECENIE Indian Nowego Świata i zdobywają technologię bliską starożytnym Egipcjanom i zaczynają budować piramidy. 2 000 000 lat zastoju i nagle takie pomysły. No co ty chcesz: Mc Gyverowie wypisz wymaluj:)

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&MID=%3Cj7i13r%24sie%241%40inews.gazeta.pl%3E

„Niemieccy archeologowie odkryli niedawno ok. 320 km na północny wschód od

Limy, stolicy Peru, najstarsze starożytne pozostałości po cywilizacji w

Południowej Ameryce. Datowanie metodą węgla C14 określiło wiek znalezisk na 5

000-5 500 lat temu. Kreacjoniści wiedzą, że w tym przypadku metoda ta jest

zawodna i nadaje zbyt duży wiek. Faktyczny wiek wynosi ok. 3 000-4 000 lat

temu (…). Ale akurat nie wiek jest tu istotny, tylko to, że te same metody

(np. oparte na węglu radioaktywnym) nadają ten sam wiek cywilizacjom w wielu

nawet odległych częściach świata, w tym na Bliskim Wschodzie i w południowej

Azji.

Najstarsze starożytne miasto Ameryki Południowej, Caral w Peru, leżące 23 km w

głąb lądu od wybrzeży Pacyfiku, zostało odkryte jeszcze w 1948 roku, ale aż do

niedawna nie budziło większych zainteresowań uczonych. Dopiero badania

peruwiańskiej archeolog Ruth Shady pokazały, jak ciekawe jest to miejsce – na

powierzchni 65 hektarów znajduje się tu zespół świątyń, amfiteatr, place i

domy mieszkalne. Znaleziska w Caral, jak i to ostatnie niemieckich archeologów

skłaniają zdaniem Ruth Shady do postawienia pytania, co spowodowało, że

„cywilizacje na całej naszej planecie powstały mniej więcej w tym samym

czasie”.(…)”

Ludzie mieli 2 000 000 l. żeby zrobić kulturę.

petrucchio napisał:

> Jeśli nawet obliczenia Diamonda są rzetelne..

Są rzetelnie, bo potwierdzone empirycznie.

>to dotyczą kolonizacji *nowego obs

> zaru*. Wzrost populacji jest wykładniczy tylko w fazie początkowej, póki nie r

> ozbija się o ograniczenia wynikające z faktu skończonej pojemności ekologicznej

> kolonizowanych terenów. Po pewnym czasi, zapewne krótszym niż tysiące lat, ust

> ala się równowaga populacyjna. Człowieka dotyczy to tak samo jak innych zwierzą

> t.

Ciekawe dlaczego dzisiaj nie ma żadnego progu ekologicznego dla eksplozji demograficznej? Jedynie działanie silnej selekcji trzymającej populację w ryzach udowodniono dla niektórych populacji Eskimosów. Już dziesiątki razy prosiłem cię o wymienienie tych czynników selekcyjnych odnośnie australijskiej ludności pierwotnej.



Europejczycy po przybyciu do Nowego Świata zastali prawie 5 0 000 000 Indian.

Eskimosi:

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&pid=1033849&MID=%3Cj7v8tn%24hea%241%40inews.gazeta.pl%3E

Próg ekologiczny:

Cały czas nie chcesz pamiętać jaka jest główna teza. Główna teza zobowiązuje

do pokazania modelu polegającego na wyjaśnieniu, jaki czynnik selekcyjny

trzymał populację Tasmańskich Aborygenów w rydzach, tak iż po 10 000 LAT

EGZYSTENCJI NA TEJ WYSPIE BYŁO ICH TYLKO 5 000, GDY PRZYBYLI TAM EUROPEJCZYCY.

a nie na tym (ewentualnie) ile razy zawitali tam ludzie, palili ogniska w

jaskiniach, które im się zawaliły na głowy.

ABORYGENI TASMAŃSCY TO NIE BYŁY GOŁĘBIE I JASTRZĘBIE ICH POPULACJI NIE MOGŁY

KONTROLOWAĆ. TASMAŃSCY ABORYGENI TO NIE BYŁY SZCZURY I WĘŻE ICH WYDUSIĆ NIE

MOGŁY. Tasmańscy Aborygeni pierwej by zjedli jastrzębie i szczury i

przeludnili wyspę (jak i Australijscy)

> Twierdzenie, że pierwsi kolonizatorzy mogli łatwo obejść bariery wzrostu np. „w

> ynajdując” neolit (udomawiając rośliny i zwierzęta), rozwijając technologie, bu

> dując miasta itp., nie liczy się z faktem, że postęp kulturowy zawsze wymaga dł

> ugotrwałego kumulowania wstępnych zdobyczy i wynalazków, póki nie powstanie „ma

> sa krytyczna” umożliwiająca dalszy rozwój.

Coś takiego-to dziwne, bo piramidy Azteków wyrósły bez żadnych form przejściowych:)

>Im bogatszą kulturą materialną i wie

> dzą o świecie już dysponujesz, tym łatwiej dokonywać następnych. Czas od wynale

> zienia pięściaka do wynalezienia łuku był wielokrotne dłuższy, niż czas od wyna

> lezienia łuku …

A świstak złotka rozwijał:

Wybacz Piotrze, ale piszesz, żeby pisać. Niestety to tylko twoje wyssane z kciuka fantazje, a nie nauka.

Według Waszych obliczeń h. sapiens miał 2 000 000 lat na to, żeby skumulować środki potrzebne do rozwoju kosmicznej technologii.

Antropogeneza; wiedza w 21 wieku-podsumowanie dorobku naukowego.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033742&MID=%3Cj70e2s%24msk%241%40inews.gazeta.pl%3E

„Homo erectus dokonał wielkiego skoku technologicznego

Najnowsze badania dowodzą, że Homo erectus, przodek człowieka współczesnego,

używał kamiennych narzędzi 300 tys. lat wcześniej, niż wynikało to z

dotychczasowych ustaleń – informują naukowcy na łamach tygodnika „Nature”.

Homo erectus pojawił się około 2 mln lat temu. Rozprzestrzenił się w Azji i

Afryce. Zniknął około 70 tys. lat temu.

Do niedawna uważano, że Homo erectus wyewoluował w Afryce Wschodniej. Jednak w

latach 90. XX w. w gruzińskiej jaskini Dmanisi odkryto równie stare szczątki.

Najnowsze badania jeszcze bardziej komplikują ten obraz. Okazuje się bowiem,

że kiedy 1,8 mln lat temu w Dmanisi Homo erectus ciągle jeszcze używał

prymitywnych pięściaków, na terenie dzisiejszej Kenii w tym samym czasie były

już w użyciu kamienne siekiery i groty należące do kultury zwanej przez

archeologów aszelską
. ”

„Człowiek anatomicznie współczesny krzyżował się w Afryce z bardziej

archaicznymi przedstawicielami człowiekowatych
– piszą naukowcy na łamach

tygodnika „Proceedings of the National Academy of Sciences”. ”

„Nasi prehistoryczni przodkowie byli znacznie rozumniejsi, niż do niedawna

sądzono. Potrafili budować tratwy, polowali na grubego zwierza i wytwarzali

biżuterię.

Czas obalić mit o znaczącej wyższości intelektualnej homo sapiens nad

poprzedzającymi go formami ludzkimi.
Ostatnie odkrycia paleoantropologów

dowodzą pomysłowości i wyjątkowej inteligencji naszych odległych przodków, od

homo erectus począwszy, na neandertalczyku kończąc. Naukowcy ustalili, że

wiele wynalazków przypisywanych homo sapiens istniało na długo przed jego

pojawieniem się na Ziemi.

(…)To kolejny dowód na pomysłowość naszego dalekiego

przodka. Rozumny był też żyjący około 790 tys. lat temu homo heidelbergensis

(będący formą pośrednią między homo erectus a neandertalczykiem). Dowodzą tego

badania prowadzone w dolinie Hula na terenie dzisiejszego Izraela przez

uczonych z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Homo heidelbergensis nie tylko wytwarzał wiele rodzajów narzędzi, lecz także

umiał organizować sobie pracę. Dzielił obozowisko na obszary związane z

różnymi typami aktywności. Narzędzia z krzemienia wytwarzał w zupełnie innym

miejscu niż narzędzia z bazaltu i wapienia. Według uczonych oznacza to, że

egzystencją tych istot rządziły pewne zasady, być może związane z jakąś

tradycją lub nawet magią, a to dowodzi, że myślenie symboliczne – uważane

dotąd za domenę homo sapiens – nie było im obce.


Przedstawiciele homo heidelbergensis byli także skutecznymi łowcami. W

niemieckiej miejscowości Schöningen archeolodzy znaleźli zrobione przez nich

drewniane oszczepy sprzed 400 tys. lat. To najstarsza broń myśliwska na

świecie. Siedem oszczepów różnej długości – od około 180 do 250 centymetrów –

było idealnie wyważonych. Tuż obok odkopano miotacz, pozwalający co najmniej

dwukrotnie zwiększyć odległość rzutu.


Znaleziskom z drewna towarzyszyły narzędzia kamienne, kości niedźwiedzia,

łasic i około 20 koni, które prawdopodobnie stanowiły ulubione pożywienie

tamtejszych myśliwych. – Pozwala nam to przypuszczać, że oszczepy były używane

do polowania, a nie do odganiania drapieżników od padliny – napisał w „Nature”

Hartmut Thieme, szef ekipy archeologów z Schöningen. To teza rewolucyjna, bo

wcześniej uważano, że homo heidelbergensis był głównie padlinożercą, a nie

myśliwym wyspecjalizowanym w polowaniu na grubego zwierza.O tym, że istoty te

nie bały się mierzyć nawet z bardzo groźnym przeciwnikiem, świadczy licząca

pół miliona lat łopatka nosorożca włochatego znaleziona w angielskim Boxgrove.

Kość nosi ślady poważnego urazu zadanego wyjątkowo ostrą bronią.

Wiele wskazuje na to, że znakomite narzędzia myśliwskie wytwarzali również

neandertalczycy. (…)”

Nie pisz więc o wynalezieniu pięściaków czy łuków…

pozdrawiam.