Liczysz na drapane?

petrucchio napisał:

> … każdego, kogo to może zainteresować, do prześledzenia wątków na Usenecie. O

> szczędzi mi to tłumaczenia, dlaczego zdecydowałem raz na zawsze, że nie zamierz

> am zaszczycać Noveyya dyskusją na jakikolwiek temat. Na „wymianie myśli” z niek

> tórymi ludźmi można tylko stracić.

Nie wiem na co liczysz, ale uwazam,ze na to iz nikomu sie nie bedzie chcialo przez to wszystko przedzierać. Więc postanowilem cię wyreczyć. Napisz o jaka dyskusję ci chodzi i noveyy777 sam poda namiary i to na caly kontekst:).

Petrucchio na huki to Szweda Polak sie nie da. A tym bardziej noiveyy777 nie boi sie sapania w twoim stylu. Naciągane ogolniki to kameleonowa strategia, a nie powazna argumentacja.

>Jak widać choćby po wklejaniu tego samego te

> kstu wielokrotnie w jednym wątku (i zwykle w kilku innych), Noveyy jest klasycz

> nym spammerem — najniższą formą życia spotykaną w Internecie.

Linka wkleilem kilka raz, bo nie kazdemu sie chce zagladac do postow, ktore go nie dotycza. Ale nawet jakbym spamowal, to nie umniejsza to tresci i prawdzie zawartym w tym poscie.

Kolejny raz usilujesz sie slizgac na błedzie logicznym. Tym razem polega on na zmienianiu tematu dyskusji. Jest to syndrom kulawej kawki, ktora udaje zlamana noge,zeby odciagnac drapienika od gniazda.

Dyskutowałes (lamiac przrzeczenia:)) ze mna do konca-dopiero po tym poscie nabrałes wody w usta. Dlaczego? Ano dlatego,ze z faktami sie NIE DYSKUTUJE! Sam dajesz swiadectwo o swojej moralnej zgniliznie, poniewaz oszczerstwami i wyzwiskami usilujesz sie wykrecic od odpowiedzialności za swoje slowa.

Ja też Gorąco polecam!

petrucchio napisał:

> Nie podobał mu się katolicyzm Millera, nie jego rozumienie biologii.

> Mnie absolutnie wisi, w co Miller *wierzy* (o ile nie myli wierzeń z nauką, a n

> ie myli ani trochę)…

Millerem zajmę się w jednym z kolejnych artykułów, ale to dopiero w przyszłym roku (kolejka). Behe juz na nim suchej nitki nie pozostawil, ale Polacy mało o tym wiedzą. Temat Millera będzie tez opmowiony przy okazji kolejnego artykułu. Narazie odbój, widzisz „nawet robienie zrozumialych dla was obrazkow” zawiera duzo czasu i kosztuje wysilku.

> nie jestem ateistycznym radykałem i mam takiego uczulenia

> na religię, jak Coyne albo PZM. Podziwiam natomiast zdolności popularyzatorskie

> Millera.



Przekręty tych dwóch panów omówiłem. Namiary dostałeś.

> Nie tylko katolicy potrafią akceptować ewolucję. Dobżański był dobrym prawosław

> nym chrześcijaninem, natomiast odrzucanie ewolucji uważał dosłownie za bluźnier

> stwo — posądzanie Boga o to, że sfabrykował dowody na coś, czego nie było.

1)Juz dyskutowaliśmy o Dobrzenskim. Nie masz bliższej „rodziny”, musisz powoływać się na „antyki”? Moze zeby obalac IP wnioskowany z biologii molekularnnej zaczniesz powoływać się na Erazma Darwin?;-)

Jeżeli juz piszesz o „dowodach” na ewolucję, to lepiej zacznij opisywac te „dowody”, ponieważ nie ma o czym dyskutować. Zacząłeś juz dyskutować na dawnym poziomie,jeszcze tylko doszlifuj poziom merytoryczny,a zlego slowa nie przeczytasz z mojej strony (i twoja wiara nie ma tutaj zadnego znaczenia).



Wprowadzilem poprawki (filmiki zrozumiale dodalem)



skroc.pl/8b40

8b40.skroc.pl

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer7.png?w=763&h=633

jest, ale coś innego

> > Stokes rozpracował te sprawy.

>

> Rozpracowac, to znaczy zbadac doglebnie pole magnetyczne, ale tego nie da sie z

> robic, bo nauka nie dysponuje narzedziami umozliwiajacymi badania struktur suba

> tomowych. Bylo i jest wielu badaczy pola magnetycznego. Szkoda, ze odmawiaja m

> u przynaleznosci do bytów fizycznych.

Rozpracował rzeczywiste pola – strumienie, przepływy, wiry, itd.

en.wikipedia.org/wiki/Plasma_%28physics%29

Heliosfera, wiatr gwiazdowy, plazma, itd. – realne sprawy,

a nie jakieś kalekie pola matematyczne.

I są narzędzia umożliwiające badanie tego czego nie widać.

Magnes możesz sobie oglądać przez 100 lat,

a nawet lizać, gryźć i wąchać – nic to nie pomoże!

Ampere i Weber wiedzieli jak się załatwia takie sprawy:

www.larouchepub.com/other/2007/sci_techs/3415weber.html

Tam na dole jest przekład oryginalnej pracy Webera z 1843r:

www.21stcenturysciencetech.com/Articles%202007/Weber_1846.pdf

Ale musiałbyś przeczytać to z 20 razy,

wtedy być może z lekka wyczujesz co on faktycznie odkrył.

A to jest tylko początek – pierwsza praca Webera,

były kolejne: o grawitacji i bezwładności.

> We wszechswiecie jest na odwrót. Przyjmujac, ze ta czesc wszechswiata, która pe

> netrujemy zwiera sie w kólku z krzyzykiem, otaczajace ja pole magnetyczne jest

> najsilniejsze na krancach wszechswiata. Ono ma mase, która robi grawitacje. Poj

> ecie matematyczne tego nie zrobi, ono nawet nie otoczy drutu z pradem elektrycz

> nym.

Wymyślasz bajki w stylu Hawkinga.

Wszech to wszech, czyli nic konkretnego.

Nie dla oportunizmu…

stefan4 napisał:

(…)

> Do pewnych rozważań dobrze jest przybliżać świat 3-wymiarową przestrzenią karte

> zjańską; do innych lepiej jest przyjąć 4-wymiarową rozmaitość z osobliwościami,

> albo zbiór dyskretnych ciągów liczbowych. Wszechświat nie jest ani jed

> nym, ani drugim, ani trzecim, ale jeśli takie abstrakcje pozwalają przewidywać

> wyniki eksperymentów, to ich autorzy dostają Nobla. I bardzo słusznie.

>

> – Stefan

>

Aż się prosi w kilku żołnierskich słowach rozprawić z Twoim oportunizmem.

Szkoda, że już za Ptolemeusza nie rozdawano nobla. Byłby pewniakiem, jego model geocentryczny b. dobrze przewidywał wyniki eksperymentów/obserwacji. Dziś ulepszony matematycznie idealnie pasuje do symulacji ruchu ciał niebieskich w planetariach.

No ale czy o to nam chodzi w rozumieniu świata ???

… no do nauki nedzy !!!

Stefanie !!!

materia i antymateria maja boskie pochodzenie

quant34 napisał:

> Ależ skąd. Jestem pewien, że pewna kobieta zaszła w ciąże z duchem, po czym uro

> dziła pozostając dziewicą, a jej syn, który był jednocześnie owym duchem i włas

> nym ojcem, wskrzeszał umarłych i chodził po wodzie.

jesli byl duchem to mogl chodzic. i co, ateuszu, moze mi powiesz ze to nie jest naukowe wyjasnienie cudu?