Re: Jazda w cieniu aerodynamicznym.

smutas:

> Powiedzmy, ze jedziemy w cieniu aero jakiegos „TIRa”. W naszym

> samochodzie spada zapotrzebowanie na moc, spalamy mniej paliwa, itp, itd…

> Ale jak wyglada to z punku widzenia ciezarowki? Czy w ogole „zauwazy”, ze

> ktos sie „podessal”?

Raczej nie. Główną częścią oporu aerodynamicznego jest coś, co przynajmniej w kontekście pływania po wodzie nazywa się ,,oporem falowym”. To jest moc, konieczna do tego, żeby rozepchać na boki wodę przed dziobem i utworzyć falę dziobową i różne zawirowania; albo (w kontekście ciężarówki) rozepchać na boki powietrze przed maską i utworzyć falę uderzeniową i zawirowania powietrza.

Jeśli pojazd jedzie samodzielnie, to musi to właśnie zrobić; jeśli jedzie w cieniu TIRa, to własnej fali już nie tworzy. Możesz to zobaczyć na przykładzie długiego statku, którego dziób tworzy falę dziobową, ale dalsze części burt już nie. W pewnych sytuacjach wydłużenie pojazdu (np. dodanie takich samych wagonów do pociągu) może nawet zmniejszyć opór falowy tego na przodzie.

Praktycznie to ja to wielokrotne czułem na rowerze. Od prędkości ok. 25km/h stanowi dużą ulgę wiezienie się ,,na kole” innego roweru, zamiast jazdy samodzielnej. I tego z przodu to nie spowalnia.

– Stefan

Jazda w cieniu aerodynamicznym.

Powiedzmy, ze jedziemy w cieniu aero jakiegos „TIRa”. W naszym samochodzie spada zapotrzebowanie na moc, spalamy mniej paliwa, itp, itd… Ale jak wyglada to z punku widzenia ciezarowki? Czy w ogole „zauwazy”, ze ktos sie „podessal”?

cheers



Ideałem dla starożytnych sceptyków był mędrzec, który uznaje, że nie wie, czy jest prawda, czy jej nie ma, ale nie przeszkadza mu to w jej poszukiwaniu.

Wieczorek zapoznawczy.

saucerman napisał:

> Problem odpowiedzialnosci Boga zostawmy moze na razie bo jest za trudny,i w dod

> atku

> nie jest potrzebny na poczatku.

> Otoz,ja jestem fizykiem i jako fizyk wierze ze swiat materii da sie badac i opi

> sywac poprzez

> rozne teorie i potwierdzajace je doswiadczenia.Bog nie jest mi w tym swiecie po

> trzebny w ogole.

Mówimy o przyczynach pochodzenia, chyba nie usiłujesz ominąć tego problemu w swoich rozważaniach? Ale nawet-zasada antropiczna nie przemawia ci do wyobrazni?

> Jak wyobrazimy sobie brak zycia na Ziemi to Wszechswiat bez Boga jest jak najba

> rdziej realny.

Nie, byłby to Wszechświat z Bogiem,ale bez masy ożywionej. No chyba,że potrafisz sobie wyobrazić Wszechświat bez wyższej formy zycia, jaką jest Bóg.

> bo nie ma w nim ani dobra ani zla.

To akurat żadne kryterium, bóg wcale nie musi byc z zalozenia dobry czy zly. Wiemy,że jest dobry, bo sam to pokazał i objawił. Wyobrazac sobie mozesz jednak, biorąc pod uwagę rozne opcje. Ale po co ci takie eksperymentowanie myślowe?

>Kiedy jest zycie a nawet czlowiek to dalej ni

> e wiem czy Bog

> jest do tego potrzebny,bo skad mam to wiedziec?

Przeczytaj sobie 1 rozdzial Listu do Rzymian, to będziesz wiedział skąd.

Przeanalizuj sobie materiał zawarty pod linkami, a może mnie zrozumiesz:

Na czym polega istota światopoglądu naukowego?

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033652&MID=%3Cj6c4c0%24krt%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033687&MID=%3Cj6kude%24578%241%40inews.gazeta.pl%3E

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033714&MID=%3Cj6mvcc%249vc%241%40inews.gazeta.pl%3E

Re: Stworzenie i odpowiedzialność.

noveyy777 napisał:

> 1) Jeżeli twój Bóg tego nie stworzył, to nie może być tego Bogiem.

Problem odpowiedzialnosci Boga zostawmy moze na razie bo jest za trudny,i w dodatku

nie jest potrzebny na poczatku.

Otoz,ja jestem fizykiem i jako fizyk wierze ze swiat materii da sie badac i opisywac poprzez

rozne teorie i potwierdzajace je doswiadczenia.Bog nie jest mi w tym swiecie potrzebny w ogole.

Jak wyobrazimy sobie brak zycia na Ziemi to Wszechswiat bez Boga jest jak najbardziej realny

bo nie ma w nim ani dobra ani zla.Kiedy jest zycie a nawet czlowiek to dalej nie wiem czy Bog

jest do tego potrzebny,bo skad mam to wiedziec? To co nazywamy cierpieniem (bolem) moze

byc jedynie wynikiem tego ze sa takie a nie inne systemy materii zwane oraganizmami.

Nawet jak dodamy do tego czlowieka to dalej dobro i zlo z nim zwiazane mozemy tlumaczyc

„naukowo” czyli tak jak nauka jest dzis rozumiana (ale ta defincja niedlugo sie zmieni).

I tutaj wszyscy czyli ja i ateisci (bo wierzacy juz moga cos protestowac) jestesmy zgodni.

Taki punkt widzenia czy tez taki swiatopoglad zapewnia mi komfort bycia fizykiem.

A zatem gdzie zgubilem mojego Boga? O,nie ,nie,nie zgubielm Go. On jest we mnie.

Jest we mnie i ja to potrafie udowodnic,tyle ze tylko sobie.Jest nim moja samoswiadomosc

ktora potrafi stwierdzil ze ja istnieje.Skoro ja wiem ze istnieje, istnieje Bog,bo to jest to samo.

Ja to tak czuje,zatem jest to moje doswiadzczenie ktore potwierdza istnienie Boga.Moge go

powtorzyc w kazdej chwili kiedy mam czas.Jak nie mam czasu i jestem zalatany to nie zastanawiam

sie nad tym i nie jestem swiadomy jego obecnosci.Mogbym tak zyc zawsze jak

rowniez mogbym tez zyc tak,ze po stwierdzeniu ze jestem uwazac ze ta moja samoswiadomosc

jest wlasnoscia mojego mozgu i wtedy bylbym ateista.

Ja natomiast uwazam ze ta samoswiadomosc ma swe korzenie w nad czy pod swiadomosci,

cala ta topologia nie ma znaczenia,gdyz jest tylko wlasnoscia mozgu czlowieka ktory mysli

topologicznie.

Jaka jest roznica pomiedzy tymi punktami widzenia? Nie ma. I to wlasnie na tym polega istota

Boga jako bytu obecnego przy idealnym poczuciu wolnosci.

Poczucie to sprawia ze mozemy wybrac.Dalej widze to jako moj udzial w Nim czyli w tym wszystkim

co nazywa sie ID swiata,tylko ze ja jakby polaczylem to ID z bogiem

religijnym a raczej z ta jego czescia ktora nie jest sprzeczna z moja logika jako obiektywna logika,

czyli matematyczna.

Aby to zachowac Bog nie jest mi potrzebny w tym swiecie,a zatem nie jest mi potrzebna jakakolwiek Jego interakcja z tym swiatem poza mna,czyli uwazam ze Bog nie stworzyl swiata.

Po pierwsze w oryginalnym tekscie

podanana jest wartosc 60 x 10-12 (do minu dwunastej) a wiec nie miliardowa tylko stumiliardowa czesc sekundy x 60.

Po drugie fakt poruszania sie z predkoscia wieksza od predkosci swiatla NIE oznacza ani podrozy w czasie ani cofania sie czasu.

Po prostu doganialibysmy stopniowo dawno temu „wyswietlone” zdarzenia i moglibysmy patrzec na to co sie kiedys zdarzylo,ale o braniu w tym udzialu mowy nie ma.

To tak,jakbysmy puszczali film od konca,film o historii cywilizacji.

Gdzies tam w przestrzeni pedza pierwsze transmisje naszej telewizji a stosunkowo niedaleko od Ziemi ostanie,biezace.Ktos odbierajacy je gdzies tam moze stopniowo obserwowac,jak sie rozwijalismy.Pedzac z predkoscia wieksza od swiatla stopniow dopedzilibysmy takz ei te pierwsze transmisje.

Sam fakt,ze NIE ma nikogo z przyszlosci juz dowodzi,ze to sie nie udalo.

Poza tym dopoki nie zostanie to potwierdzone i powtorzone przez inny zespol,a na razie NIE zostalo,w ogole n ie ma occzym mowic.Juz mielismy mnostwo takich wiadomosci,wystarczy przypomniec slynnego Podkletnova i jego efekt malejacej grawitacji,czego nigdy nikomu nie udalom sie potwierdzic.

Na razie to treoria Einstein a idealnie sie sprawdza doswiadczalnie i na razie nic jej nie zagraza.

Zreszta dlaczego akurat zloto??

[b]wcale przeciez nie jest najciezsze,ciezsy i to znacznie jest olow ,a wystepuje wlasnie czesto razem ze zlotem i srebrem.A co z tytanem ,rtecia itd ???

Rozumiem ze nie byly juz dla „naukowcow ” interesujace.

Idac sladem ich rozumowania,w ogole nie powinnismy miec dostepu do uranu i olowiu

([Ołów występuje w przyrodzie w postaci ośmiu izotopów, z których cztery są trwałe (m.a. 204, 206, 207, 208). Jest on podstawowym końcowym produktem rozpadu jądrowego uranu, toru i aktynu/b])

bo sa ciezkie jak diabli,wiec wedlug ich teorii powinny dawno „zatonac” i byc gdzies tam w jadrze Ziemi

synkuj sobie w swojej rodzinie :-)

Moj ojciec nie leczy sie psychicznie, wiec powinowactwo z Alsorem wykluczone 🙂

Rozbawiles mnie do lez swoim „argumentem”. LOL, a nawet ROTFALMHO… Przeciez to ty jestes na tym forum najwiekszym przeciwnikiem autorytetow. A tu nagle podpierasz sie „specjalista”? Nieslychane :-)))) Rownie dobrze mogles podac prof M. Giretycha w rozmowach o ewolucji. Pomyliles watki, ten o piorunach kulistych jest obok 🙂 Aerodynamika ma niewiele (o ile w ogole) wspolnego z plazma i promieniowaniem. No chyba, ze ten pan projektuje jakies pojazdy z napedem na zagle sloneczne…

To mowisz czym lata pan Thomas Smid? Ja przynajmniej zaliczylem w mlodosci pare szybowczykow, a i Zlinem sobie polatalem… W kazdym razie przez pare lat regularnie zaliczalem KTW przed kazdym KTP… Fakt, bylo to z gorka 20 lat temu, ale…



Einstein may have believed that God doesn’t play dice, but God need not conform to Einstein’s beliefs.

Re: ej przegiąłeś.

Twoje posty sa nieczytelne – walisz wszystko boldem, nie wiadomo, co jest cytatem, wklejasz bezmyslnie cale artykuly, jakby link nie wystarczal, nagle pojawiaja sie jakies podkreslenia, itd. Nie da sie Ciebie normalnie czytac.

A tu masz artykul, ktory obala Twoje 20 000, mozemy sie licytowac:

news.discovery.com/human/shrinking-brains-intelligence-110207.html

Jesli chodzi o rozmiar mozgu i poziom inteligencji – prawdopodobnie korelacja, jesli w ogole jest, jest niewielka. Byc moze mozg po prost zmniejsza sie, bo staje sie bardziej efektywny i nie ma potrzeby karmic tak rozbudowanego systemu, jesli prostsze uklady czynia to lepiej. Sa tez teorie mowiace o tym, ze mozgi naszych przodkow byly wieksze, bo musialy radzic sobie na codzien z niebezpieczenstwami zagrazajacymi zyciu – kiedy zaprzeglismy technike i nauke do swoich celow zagrozenia te nie byly juz tak powazne i nie bylo sensu utrzymywac tylu niepotrzebnych i skomplikowanych struktur.

A to jest ten wpis na temat racjonalisty.pl

http://daysofourlife.files.wordpress.com/2008/02/just_breathe_by_muratsuyur.jpg

bioslawek.wordpress.com/2011/06/07/kontr-atak-ewolucjonistow-z-racjonalisty-pl/#comments

Witam Serdecznie,

Znalazlem sie tu przez przypadek wpisujac w google fraze: „Racjonalista.pl skompromitowane”. Szukalem tematow tego typu, gdyz znudzilem sie rozbawianiem czytanych artykolow z tego portalu. Racjonalista.pl to komedia i tragedia, jednym slowem dramat. Ciezko jest stwierdzic, czy powinnismy zabraniac czytania tego badziewia, czy raczej pokazywac dziecia tych idiotow, chociazby dla zabawy.

http://newsimg.bbc.co.uk/media/images/44084000/jpg/_44084706_lungdisease.jpg

I Ci idioci, to tak naprawde nie tacy idioci. Oni wiedza co pisza i czego maja sie trzymac. To klasyczna strona PR, oplacana, wylansowana przez osoby stojace m.in. za marketingiem nieslawnej firmy „Monsanto”, czy w ogole za calym codzinnym politycznym syfem jaki jest dzisiaj serwowany ludzia w mediach. Czyli, ataki na WTC, terroryzm, biologiczna zywnosc, uduchowienie: religia, Bog glownie. Racjonalista.pl to glownie artykuly PR, specjalnie zaprojektowane w celu kontynuowania medialnego staus quo, poprzez pseudo naukowe przedstawianie zaistnialych problemow jak wojna, czy zatruta zywnosc, GMO itd. w pozytywnym swietle… Dla mnie to czysty dowcip, ale jak widac racjonalistapl ma jakas tam grupe zwolennikow. Miejmy nadzieje, ze idzie to ku koncowi, bo w koncu ile mozna przyjac tego gowna? Predzej, czy pozniej kazdemu powinno to zaczac ciazyc.

W ogole, Bog z definicji to wszystko, nie wazne co to dla kogo oznacza. Wiec co? Ten portal zaprzecza kazdej sekundzie istniena…? Jesli nie chcesz nazywac Wszystkiego Bogiem, nie nazywaj, ale tez temu nie neguj, bo zaprzeczasz samemu sobie. I tu jest rdzen manipulacji jaka zostala rozchustana na calym swiecie.

Trzymaj sie wiary w siebie. Ty istniejesz.

Mysl caly czas, rob wlasne dochodzenia, nie bazuj na komentarzach ktore w wiekszosci wypadkow wysmiewaja tylko zagadnienie, zamiast wyjasniac cokolwiek. Jak mawia moj znajomy: „Stac i qrwic to kazdy potrafi…”




GALERIA DLA WYOBRAZNI–OD TOLEROWANIA SMRODU BO BOLU I CIERPIENIA ,A W KONCU SMIERCI !

http://www.zurmat.com/wp-content/uploads/2010/09/Smoker_Death.jpg

http://www.socialsperm.com/content_picture/Anti_Smoking_Ads_02.jpg

http://thumbs.dreamstime.com/thumb_587/1299148496FMeDku.jpg

www.horrorphile.net/images/cemetery.jpghttp://www.horrorphile.net/images/cemetery.jpg

pozdrawiam.

Re: Mogla byc wynikiem uproszczeń, czyli

Co to znaczy „cofac sie”??

Ewolucja nie moze sie cofac. I ewolucja wcale nie oznacza rozwoju prostych organizmow w bardziej skomplikowane, a jedynie w takie, ktore w danym srodowisku i danych warunkach maja wieksza szanse na przekazanie swoich genow. Jesli jakis organ w wyniku ewolucji zanika, to nie znaczy, ze ewolucja sie cofnela, tylko ze jest to kolejny jej etap (jesli w ogole mozna mowic o etapach w ewolucji).

Re: To jest forum naukowe

🙂 Wybaczam ci :-)))

Filmik jest jak najbardziej -naukowy-. Jest relacja tego co osiagnal do tej pory program MESSENGER i opisuje najblizsze plany NASA.

Jesli uwazasz, ze NASA to taki Apple Co zajmujaca sie produkcja gadzetow – to jestes w bledzie.

cheers

BTW. Obejrzajes ten w ogole klip? Czy tak krytykujesz dla zasady ?



Certified P.E.B.K.A.C* Technician.

* Problem Exists Between Keyboard And Chair…

Re: A czy wiecie ze ?

Nie przesadzajmy tak z ta madroscia.To forum oprocz mnie czyta jeszcze

dziesiatki,a moze nawet setki ludzi ktorzy nie zabieraja w ogole glosu.

Bynajmniej nie sa to tylko ciemne masy,a w masach jest sila i wiedzial

o tym nawet tow.Lenin.

Re: Czy płatek śniegu mógł powstać przypadkowo?

kamyk_wj napisał:

> Przecież wszyscy, którzy nie chorowali podczas nauki w liceum, wiedzą że symetr

> ia płatków śniegu bierze się z bipolarności cząsteczki wody, a dokładniej stąd,

> że w wyniku oddziaływania wodorowego wodory są lekko do siebie zbliżone. Kąt m

> iędzy nimi nie wynosi 180 stopni jak we wzorze strukturalnym H-O-H, tylko mniej

> , koło 105 stopni, co w efekcie z grubsza tworzy symetrię osiową z osią sześcio

> krotną.

Forumowe ateisty chca sie zesrac ze wscieklosci ze nie rozumieja nie tylko Boga ale

w ogole malo kumaja z tego co widza,najwyzej co wysraja.

Asteroida zerzarla kalafiora i obsrala kape,kto ja bedzie teraz dupcyl?

Ale pierdzenia nikt ustawow nie zabrania

Nie pale, zyje w USA i uwazam ze odnosnie palenia ludzie wpadaja w jakas psychoze,

TAK -szkodzi, smierdzi i w ogole…..

Ale uwazam ze jak jestem dorosly to decyduje czy chce szkodzic sobie palac,l jedziac, pijac, grajac w karty czy uprawiajac wyczynowo sport.

W sumie to bieganie maratonu jest rownie szkodliwe i rownie smierdzace jak palenie.

Wolnosc jednostki to rownierz wolnosc wyboru czym chce sobie szkodzic.

————

Jedyne z czym sie zgadzam to ograniczenie miejsc do palenia aby nie-palacy mieli rowniez wybor, czy byc w srodowisku palacza czy nie