Re: Ratunkiem – bony dolarowe banku PKO jak w PRL

Niekonwencjonalny sposób na ratowanie Unii przedstawiają dzisiaj w Gaz. Wyb. Janusz Jankowiak iMarcin Wężyk. Ten ciekawy artykuł jest dostępny pod.:

wyborcza.biz/biznes/1,101562,10656785,Patent_rodem_z_PRL_moze_uratowac_Unie.html

Aby zachęcić do przeczytania przytaczam fragment.:

[„… W ogarniętej kryzysem Unii priorytetem pozostaje stabilność strefy euro. Może warto sięgnąć po rozwiązanie dotychczas nierozważane – system waluty wewnętrznej w krajach niewypłacalnych. Podobne rozwiązanie było testowane u nas w czasach PRL

Sytuacja w strefie euro wyraźnie wymyka się spod kontroli. Już nie tylko kraje „peryferyjne”, z dużym długiem publicznym i o niskiej konkurencyjności, cierpią z powodu spadku zaufania. Problem przenosi się na „twarde jądro” Unii. Awersja do ryzyka i spadek cen długu sprawiają, że teraz już w zasadzie wszystkie kraje strefy, jedynie poza Niemcami, mogą zostać uznane za zagrożone ryzykiem niewypłacalności. Każdy może powtórzyć kazus Grecji. Włochy znalazły się już bardzo blisko przekroczenia tej granicy. Po rosnących spredach między niemieckimi Bunds a dziesięciolatkami francuskimi, austriackimi, belgijskimi, fińskimi, holenderskimi widać, że w tarapaty wpadną lada chwila kolejne kraje strefy euro. Hiszpania, do niedawna dobrze wyceniana, wróciła tam, skąd ruszała przed wdrożeniem kosztownego programu dostosowawczego. Zaproponowane pod koniec października sposoby lewarowania EFSF są nie tylko nieskuteczne, ale też potencjalnie niebezpieczne, bo instrumenty, po które trzeba będzie sięgnąć, by zwiększyć potencjał Funduszu, bardzo przypominają CDS czy CDO.

W PRL władza emitowała „bony towarowe banku PEKAO” (zdjęcie dolne) o nominalnym parytecie wobec dolarów, legalnie wymienialne na dewizy tylko w jedną stronę (tzw. wymienialność wewnętrzna) i o cenie rynkowej znacząco odbiegającej od parytetu. Za bony można było kupować towary powszechnie niedostępne w sieciach handlowych, np. w Peweksie (zdjęcie u góry). Partia wyprodukowała więc własną, domową wersję dolarów i marek niewymienialnych poza Polską, ale o realnej sile nabywczej i prawdziwej cenie odbiegającej od nominału w kraju.

* Janusz Jankowiak jest głównym ekonomistą Polskiej Rady Biznesu

* Marcin Wężyk jest bankierem inwestycyjnym z wieloletnim doświadczeniem w kraju i za granicą, zarządza funduszem privat equity o nazwie Serpent …”]

Przytoczył … pod rozwagę … ~ Andrew Wader

Re: Ku pocieszeniu…

Te procenty to niewielka pociecha – potrzebujemy ok. 5%, zeby się bardziej nie zadłużać. Dodatkowo sam PKB niewiele mówi o sytuacji. W latach 90. mieliśmy wysokie roczne przyrosty, ale wskaźnik HDI (human development index) stał nam praktycznie w miejscu, co oznaczało regres cywilizacyjny, ponieważ wzrost PKB na głowę ciągnął w górę cały wskaźnik syntetyczny. te dzisiejsze 2-3%, gdyby HDI liczono metodami z lat 90., to chyba byłby spadek całego wskaźnika.

Najlepiej pokazuje to historia naszych lokat w światowych rankingach HDI za ostatnie ćwierćwiecze. Po 20. latach ciągłyvh sukcesów gospodarczych nadal ktwimy na pozycjach okupowanych w końcówce PRL-u, a okresowo było jeszcze gorzej. Wtedy był „syf kartkowy” a teraz jest „raj supermarketowy”.

Re: :-) Pomruk ma racje, to jest forum Nauka – E

Twoja uwaga nt. propagandy byla odnosnie dosc rzeczowej dyskusji nt. ekonomii Chin. Czyli rozmowa w okolicach geografii politycznej. Ty zas nawijasz jakies bzdury o PRL-u, czyli zupelnie nie na temat. Jesli tak dobrze ci sie zylo w tamtych czasach to jest tylko jedna mozliwosc: byles (lub twoi rodzice) aparatczykiem partyjnym, milicjantem albo innym kapusiem – czyli typowym przykladem owczesnego Komucha.

Naprawde, nudny jestes.



Certified P.E.B.K.A.C* Technician.

* Problem Exists Between Keyboard And Chair…