Re: ale 100 MLD rocznie na biurokracje rocznie!

Gość portalu: Maxxx napisał(a):

> Moze Slowacja i Estonia nie… ale nieco wieksi sasiedzi Polski (Niemcy, Rosja/

> Bialorus)

> pewnie by rozpieprzyly w kilka dni !

Niemcy zapewne tak (acz na pewno nie „w kilka dni”), ale też trudno powiedzieć o co mielibyśmy się z nimi bić, zważywszy że jesteśmy bliskimi sojusznikami. Białoruś sobie darujmy, bo jej sły zbrojne – licząc jednostki operacyjne – są ok. czterokrotnie słabsze od polskich. A z Rosją też trudna sprawa, bo „metropolia” z nami w ogóle nie graniczy, a siły w Obwodzie Kaliningradzkim są obecnie raczej symboliczne i nawet do jego obronienia dalece by nie starczyły (gdyby oczywiście nie odstraszający „parasol” atomowy)…

Pozdrawiam



Beam me up, Mr. Scott; there’s no intelligent life here!

Re: „Rz”: Ile pieniędzy utopiono przy budowie

Wojsko nigdy czegoś podobnego nikomu nie obiecywało – to władze lokalne same sobie to wymarzyły i traktowały z góry rzecz jak załatwioną.

Wyglada na to ,ze lotnisko wojskowe tuz pod Poznaniem (idiotyczna wrecz lokalizacja!)

to glownie sprawa wygody dla roznych ‚trepow”/oficerow. Nie musza daleko dojezdzac!

Re: Chiny – a Japonia – kto lepszy?

Oglądając dzisiaj TVN24 dostrzegłem na pasku biegnacym u dołu ekranu informację, iż zadłużenie Japonii wynosi 240% PKB. Wydawało mi się to niewiarygodne…

Zajrzałem więc pod en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Japan

Można tam znalezć zdanie { Public debt – $10.55 trillion / 225.80% of GDP (2010 est.) } Być moze wiele to wyjaśnia… Zakładam, że umiejętności technologiczne Japończyków i Chińczyków są podobne.. Japonia kiedyś eksportowała nagminnie i nadruk „Made in Japan” był kiedyś równie popularny jak dzisiejsze „Made in China”

Zdaje się że róznica wystąpiła na wskutej wywalczenia sobie przez Japończyków godziwej zapłaty za pracę.. Jakkolwiek – jak widać kolejne rządy w Japonii – dostrzegały ten sam prosty sposób na zadawalanie swojego społeczeństwa – w postaci brania zewnętrznych pożyczek ..

A tak apropos Chin, to znalazłem w artykule wydrukowanym w dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej pt.” Dług przygniata Włochy” zdanie, cytuję.:

„.. Na raziem europejskim przywódcom nie udało się skłonić Chin dysponujących 3,2 bln dol. rezerw walutowych do udziału w ratowaniu europejskich finansów”

Hm.. miał to być ratunek .. Ciekawe dlaczego Chyńczycy nie chcą pomóc ? ~ Andrew Wader

Re: Dlaczego nie przeludnili Afryki?

noveyy777 napisał:

> Dobra, dobra- o tym, to ja sobie mogę poczytać w kazdej ściądze dla licealistów.

Jeśli pytasz o rzeczy dość oczywiste, dostajesz takież odpowiedzi.

> 1) Dlaczego migracja z Afryki nastapila tak pózno?

>

> 2)Dlaczego nastąpila tak wcześnie, ponieważszczątki.h.dmanisi są datowane na 1

> 600 000 lat.

Częściowo sam sobie odpowiadasz. Było kilka migracji z Afryki w różnych czasach, również przed pojawieniem się współczesnego typu _H. sapiens_ ok. 200 tys. lat temu. Nie były one łatwe, bo w czasie ostatniego zlodowacenia Sahara i Pustynia Arabska były jeszcze większe i suchsze, niż dziś. Dlaczego dopiero migracja pięćdziesiąt kilka tys. lat temu była szczególnie skuteczna? Trudno powiedzieć i zapewne nie ma krótkiej odpowiedzi. Zdarzenia historyczne zależą od wielu czynników i nie mają jednej przyczyny. Może po prostu rozwój człowieka osiągnął właściwy poziom, może miało to związek z rozwojem języka mówionego — można tylko spekulować. W każdym razie gdyby główna migracja zdarzyła się wcześniej, jakiś inny Noveyy pytałby kogoś innego „dlaczego tak wcześnie” albo „dlaczego tak późno”.

> 3) Afryka była przyjazna pasterstwu, rolnictwu itd. Dlaczego nie przeludnili Af

> ryki?

Mój osobisty pogląd (nie teoria, bo nie jestem specjalistą od tych rzeczy) jest taka, że w Afryce subsaharyjskiej postęp kulturowy był stosunkowo wolny, bo była to kolebka _H. sapiens_ i nasz gatunek był dobrze dostosowany do swojego starego środowiska, stąd skłonny do konserwatyzmu i trzymania się sprawdzonych strategii przeżycia (może też dlatego megafauna afrykańska, „od zawsze” przystosowana do towarzystwa człowieka, przeżyła holocen bez wielkich strat). Motorem postępu były trudności i wyzwania, na jakie natrafiały populacje migrujące i penetrujące nowe środowiska. Tam każda innowacja była silnie premiowana.

> 4)Dlaczego nie przeludnili Afryki i nie wyemigrowali z niej setki tysięcy lat w

> cześniej i nie przeludnili świata?

Zadajesz kilkakrotnie te same pytania.

> 5)Dlaczego w Afryce nie stworzono cywilizacji?

Stworzono. Egipt leży w Afryce. Neolit bardzo wcześnie ogarnął Dolinę Nilu (prawie równie dawno, jak np. w Azji Mniejszej), a później Saharę, Sahel i Afrykę Zachodnią (stąd ekspansja ludów Bantu).



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.

Dlaczego nie przeludnili Afryki?

petrucchio napisał:

> Nie ma w tym nic dziwnego. Od czasu głównej migracji _H. sapiens_ poza Afrykę n

> ie było żadnych interglacjałów aż do nastania holocenu. Dopiero wtedy dzięki zm

> ianom klimatycznym powstały dobre warunki do pionierskiej kolonizacji ogromnych

> obszarów Eurazji i Nowego Świata, co zapewne stymulowało pomysłowość i wynalaz

> czość ludzką. Zlodowacenie skończyło się 12 500 lat temu i był to istotny impul

> s sprzyjający postępowi. Gospodarka neolityczna rozwinęła się bardzo szybko i p

> rawie jednocześnie w kilku miejscach — np. region Żyznego Półksiężyca…..

Dobra, dobra- o tym, to ja sobie mogę poczytać w kazdej ściądze dla licealistów.

1) Dlaczego migracja z Afryki nastapila tak pózno?

2)Dlaczego nastąpila tak wcześnie, ponieważszczątki.h.dmanisi są datowane na 1 600 000 lat.

3) Afryka była przyjazna pasterstwu, rolnictwu itd. Dlaczego nie przeludnili Afryki?

4)Dlaczego nie przeludnili Afryki i nie wyemigrowali z niej setki tysięcy lat wcześniej i nie przeludnili świata?

Epoka lodowcowa, która miala się zacząć 1,8 ml lat temu i trwać do 12 000 lat temu była przeplatana długimi okresami ciepła i dobrego klimatu sptrzyjającego kolonizacji. Duże ssaki dawały dostarczały pozywienia-z resztą się sądzi,ze ludzie je też wybili.

5)Dlaczego w Afryce nie stworzono cywilizacji?

Myśl dalej Petrucchio.

dobranoc.

przyczyną był maltuzjanizm

w który wierzyła rządząca elita Imperium. A według tej doktryny Irlandczycy sami byli sobie winni, gdyż przedkładali pijaństwo i życie w grzechu nad pobożne cnoty. W brytyjskim parlamencie przez całe miesiące toczyła się dyskusja, czy należy pomóc Irlandii, czy nie. W końcu, Imperium było najbogatszym państwem świata i znajdowało się u szczytu swojej potęgi. A sama Irlandia leży o rzut beretem…

Stan antropogenezy w 21 wieku.

petrucchio napisał:

> Polecam „Załamanie chaosu” Jacka Cohena i Iana Stewarta (wyd. polskie Prószyńsk

> i i S-ka) o ewolucji złożoności i rozwoju organizacji

>

Bardzo dziękuję Piotrze, ale dyskusja na grupach dyskusyjnych nie polega na polecaniu literatury, tylko na jej streszczaniu. Ty natomiast przypomnij sobie, jaki jest stan wiedzy o antropogenezue w 21 wieku:

bioslawek.files.wordpress.com/2011/11/antropogeneza-w-21-wieku-przeglc485d-artykuc582c3b3w.pdf

Oraz czym ludzie różnią się od zwierząt, to może wowczas zrozumiesz,że innym czynnikom selekcyjnym podlegaja ludzie,a innym zwierzęta:

bioslawek.files.wordpress.com/2011/11/na-obraz-i-podobiec584stwo2.pdf

pozdrawiam.

Re: Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iral

noveyy777 napisał:

> Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demogr

> aficznego.

Wątpię. „Naturalnym” rozwiązaniem kryzysu demograficznego jest masowe wymieranie z głodu, zwiększona śmiertelność niemowląt itp. Tyle wiadomo od dawna i nikt za to nie da Nobla. ONZ raczej stara się ograniczyć przyrost zawczasu — sztucznie i w sposób łagodny.

> Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na

> konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przei

> naczenia
. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez t

> en czas przyrost naturalny w Irlandii?

Tak, i na dodatek była to choroba *kartofli*, nie *ludzi*, niszcząca plony przez zaledwie 5 lat. Weź jakąkolwiek historię Irlandii — to dobrze znana sprawa. Zresztą zajrzyj sobie choćby do Wikipedii:

pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Głód_w_Irlandii_(1845-1849)

en.wikipedia.org/wiki/Great_Famine_(Ireland)

A tu masz wykres „wykładniczego wzrostu ze stałą średnią prędkością”:

en.wikipedia.org/wiki/File:IrelandRepublicPopulation1841.PNG



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.

Zarazy, jak przeżyć w buszu.

petrucchio napisał:

> noveyy7[i]77 napisał:

>

> > Ciekawe dlaczego dzisiaj nie ma żadnego progu ekologicznego dla eksplozji

> demo

> > graficznej?

>

> Przeludnienie = głód i choroby, między innymi.

>

> > Jedynie działanie silnej selekcji trzymającej populację w ryzach ud

> > owodniono dla niektórych populacji Eskimosów. Już dziesiątki razy prosiłe

> m cię

> > o wymienienie tych czynników selekcyjnych odnośnie australijskiej ludnośc

> i pier

> > wotnej.

>

> To co zwykle: ograniczone zasoby żywności, choroby, trudne warunki życia. Nie p

> rzeżyłbyś tygodnia w australijskim buszu, dysponując takimi środkami, jakie maj

> ą ludy mezolityczne.

Rozważmy więc twoje ogólniki po kolei:

Zarazy:

Działają na krotką metę. Szybko koszą mało nieodpornych, a ci co przeżyją są odporni i szybko nadrabiają braki demograficzne (z górką, ponieważ szybko wypełniają zwolnione nisze ekologiczne bazując na dorobku wymarłych!). Widać to nawet dzisiaj.

Pomory są głownie efektem migracji. Australia była zasiedlana w trzech falach, ale mamy aż kilkadziesiąt tysięcy lat na odbudowę populacji. Brak opieki medycznej rekompensuje mniejsza zapadalność na choroby cywilizacyjne, a więc zysk netto jest był przyzwoity. Czy ty zdajesz sobie sprawę,ze ty, jak i twoi sąsiedzi możecie być nosicielami chorób, które przyczyniały się do pomorów, jakie miały miejsce w niedalekiej przeszłości?

Trudne warunki życia:

Co konkretnie masz na myśli?

Nie przeżyłbym w australijskim buszu:

Piotrze, to jakiś dziwny argument i nie rozumiem do czego go przyszyć i do czego przyłatać.

-Terytorium Australii nie składa się z samego buszu (pisałem o tym w swoim poście).

-Zesłańcy doskonale dawali sobie w nim radę, a co dopiero TUBYLCY.

No i przeczytaj jeszcze to:

www.papilot.pl/ludzie/6558/Przez-18-lat-zyla-w-dzungli.html

http://papilot2.mykmyk.pl/img/660/0/74860124.jpg

„> Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodżańskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. Niestety, dziewczynka zgubiła się w jednej z najniebezpieczniejszych dżungli świata i ślad po niej zaginął. Rodzice wielokrotnie próbowali ją odnaleźć, ale po kilku latach stracili nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek zobaczą córkę. Jak wielkie było ich zdziwienie, gdy w lutym 2007 roku Rachom pojawiła się na terenach, które zamieszkiwali. Od początku nie mieli żadnych wątpliwości, że ich córka się odnalazła!

Tego pamiętnego dnia w wiosce nastąpiło ogromne poruszenie. Jeden z tubylców przyłapał na kradzieży nikomu nieznaną, brudną, nagą i przygarbioną kobietę, która zachowywała się jak małpa. Poinformowany o zdarzeniu policjant, który przyjechał na miejsce „przestępstwa”, od razu rozpoznał w zbłąkanej dziewczynie swoją córkę Rachom, która już jako dziecko miała na twarzy charakterystyczną bliznę. (…)”

pozdrawiam.

„Kłopot z ateizmem”, ateizm z kłopotami

„Kłopot z ateizmem”, ateizm z kłopotami

stwarzanie.wordpress.com/2011/11/08/klopot-z-ateizmem-ateizm-z-klopotami/

Kłopot z ateizmem (The Trouble With Heathem) to niezwykle aktualny film dokumentalny, którego autorem jest brytyjski dziennikarz Rod Liddle. Film powstał w 2007 roku, a emitowała go niedawno telewizja PLANETE.

Rod Liddle na przykładzie Wielkiej Brytanii analizuje zjawisko ateizmu, a zwłaszcza tzw. „nowego ateizmu”, niezwykle chwytliwej ideologii, która jest mieszanką darwinizmu i materialistycznej filozofii. Rozmawia o tym zarówno z ateistami (min. z Richardem Dawkinsem i Peterem Atkinsem) oraz uczonymi, którzy ateizm odrzucają. Dociera do źródeł współczesnego ateizmu i wyciąga wnioski, które pewnie nie wszystkim się spodobają .

„Wielka Brytania stała się jednym z najmniej bogobojnych krajów świata.

Z każdym rokiem coraz większa liczba Anglików odrzuca wiarę w Boga na rzecz zrozumienia świata jedynie poprzez naukową obserwację, doświadczenie i bezpośrednie poznanie. W dzisiejszych czasach ateizm staje się coraz bardziej atrakcyjny. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że ateiści mogą być równie nietolerancyjni, jak fanatyczni wyznawcy jakiejkolwiek wiary. Według ostatnich sondaży Wielka Brytania jest dzisiaj jednym najbardziej świeckich krajów na świecie. W 1968 roku około 75% społeczeństwa deklarowało wiarę w Boga, dzisiaj wierzący stanowią mniejszość, sięgającą zaledwie 44%. Brytyjski dziennikarz Rod Liddle twierdzi, że ateizm staje się coraz bardziej dogmatyczny, w czym upodabnia się do religii. W filmie oskarża ateistów o to, że często bywają niedouczeni i nietolerancyjni, szczególnie, jeśli chodzi o nauki religijne. Swoje krytyczne uwagi i antyreligijne hasła budują najczęściej w oparciu o przemoc, wynikającą z fanatyzmu antyreligijnego, a nie z samej religii. Liddle uważa, że bez względu na to, czy jesteśmy wierzący czy niewierzący, powinniśmy uznać pewne zagadnienia, na które nie ma naukowych dowodów. Uzasadnia przy tym, że można jednocześnie wierzyć w Boską kreację i osiągnięcia nauki, zachowując zdrowy balans. Uważa on, że właśnie takie postrzeganie świata jest naturalne dla każdego człowieka.

W dokumencie „Kłopot z ateizmem” znalazły się wywiady ze znanymi naukowcami, w dużej mierze zdeklarowanymi ateistami takimi, jak brytyjscy profesorowie Richard Dawkins i Peter Atkins z Uniwersytetu w Oxfordzie. Liddle rozmawia też z duchownym Kościoła Anglikańskiego, Johnem Polkinghorne, uznanym fizykiem i profesorem Uniwersytetu Cambridge, autorem wielu prac z zakresu nauki i religii. Kolejną rozmówczynią dziennikarza jest Ellen Johnson, wieloletnia szefowa organizacji American Atheists.”

Pokaż z czego jesteś dumny w Polsce i Polakach

Serdecznie zapraszamy do wspólnego promowania pozytywnego wizerunku Polski. Jeśli wierzycie, że nasz kraj ma w sobie wiele piękna, a jego mieszkańcy potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych, podzielcie się z nami swoją wiedzą.

Dodawajcie informacje o tym, z czego możemy być dumni do specjalnej aplikacji, która powstała na profilu „Pozytywny Atlas Polski” Facebooka. Wasze wpisy będę miały szansę pojawić się w drukowanym albumie wydanym na Euro 2012!

Więcej na www.pozytywnyatlaspolski.pl

Pradawne gatunki ssaków odczuły obecność człowieka

www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39386

Międzynarodowy zespół naukowców, pracujący pod kierunkiem Uniwersytetu w Kopenhadze w Danii sugeruje, że działalność człowieka i zmiana klimatu wprowadziły zamęt w historii genetycznej 6 dużych roślinożerców, potencjalnie doprowadzając w ciągu ostatnich 10.000 lat populacje dużych ssaków do wymarcia lub do stanu bliskiego wymarciu. Odkrycia, opublikowane w czasopiśmie Nature, pomagają zobaczyć prawdopodobny los żyjących gatunków ssaków w obliczu zmagań Ziemi z globalnym ociepleniem.

„Nasze odkrycia kładą ostateczny kres jednoprzyczynowym teoriom wymierania” – wyjaśnia autor naczelny, profesor Eske Willerslev z Centrum Geogenetyki Uniwersytetu w Kopenhadze. „Nasze dane sugerują, że należy zachować ostrożność przy budowaniu uogólnień dotyczących wymierania dawnych i obecnych gatunków. Relatywne oddziaływanie zmian klimatu i ingerencji człowieka na wymieranie gatunków tak naprawdę zależy od gatunku, któremu się przyglądamy.”

Współautorka Beth Shapiro, Adiunkt na Wydziale Biologii Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii (Penn) w USA podkreśla, że 6 gatunków – nosorożec wełnisty, mamut wełnisty, dziki koń, renifer, żubr i piżmowół – przeżywało swój rozkwit w plejstocenie (okresie trwającym od około 2 mln do 12.000 lat temu).

„W owym czasie miało miejsce wiele klimatycznych zwrotów – wahań między długimi a ciepłymi interwałami zwanymi okresami międzylodowcowymi, kiedy klimat był podobny do panującego obecnie, po których następowały długie, zimne interwały zwane okresami lub epokami lodowcowymi” – wyjaśnia profesor Shapiro. „Chociaż te przystosowane do zimna zwierzęta z pewnością lepiej sobie radziły w czasie zimniejszych okresów lodowcowych, nadal udawało im się znaleźć miejsca, w których klimat był odpowiedni – schronienia – pozwalające przetrwać cieplejsze okresy międzylodowcowe. Następnie, po kulminacji ostatniej epoki lodowcowej około 20.000 lat temu ich dobra passa zaczęła się kończyć. Ale pytanie brzmi, co się zmieniło? Dlaczego zwierzęta nie były już w stanie znaleźć bezpiecznych schronień, gdzie mogłyby przetrwać z nastaniem ciepłego klimatu?”

Aby dotrzeć do sedna, naukowcy skompilowali rozmaite dane w celu przetestowania teorii dotyczących tego jak, kiedy i dlaczego nosorożec wełnisty, mamut wełnisty i dziki koń wymarły po ostatniej epoce lodowcowej oraz powodu przetrwania renifera, żubra i piżmowołu.

„Jednym z wykorzystanych źródeł informacji było DNA samych zwierząt” – wyjaśnia naukowiec z Penn State. „Na podstawie danych genetycznych można oszacować, kiedy i w jakim zakresie populacje były w stanie rozwijać się i maleć wraz ze zmianami klimatu i kurczącymi się siedliskami.”

Zgromadzono również dane klimatyczne z okresów międzylodowcowych i lodowcowych, zwłaszcza temperatury i schematy opadów. Zespół zebrał także dane archeologiczne, aby ocenić zakres, w jakim nasi pierwsi przodkowie mogli wywrzeć wpływ na przetrwanie tych sześciu gatunków.

„Na przykład na stanowiskach, na których kości zwierząt zostały ugotowane lub przetworzone na dzidy, wiemy że żyli ludzie, którzy wykorzystywali je jako zasoby” – wskazuje profesor Shapiro. „Nawet tam, gdzie nie znajdujemy dowodów na wykorzystywanie zwierząt przez ludzi, jeżeli ludzie i zwierzęta żyli w tym samym miejscu i czasie, ludzie mogli mieć pewien wpływ na przetrwanie zwierząt.”

Zespół odkrył, że prócz nosorożca wełnistego, którego obszar występowania nigdy nie nakładał się z siedliskami ludzkimi, pozostałe pięć gatunków pozostawało pod wpływem działalności człowieka, głównie dlatego, że nasi przodkowie nie pozwalali zwierzętom na wyszukiwanie alternatywnych schronień, a to z tego przede wszystkim powodu, że gatunek ludzki zaczął się dynamicznie mnożyć.



Nauka płynie z tego taka, że w czasie ostatniego ocieplenia, kiedy to epoka lodowcowa przeistoczyła się w ciepły interwał, który mamy dzisiaj, coś powstrzymało te zwierzęta przed zrobieniem tego co zwykle, czyli przed poszukiwaniem alternatywnych schronień – gorszych od ideału, ale wystarczająco dobrych skrawków ziemi, by utrzymać masę krytyczną swoich populacji” – mów profesor Shapiro. „To coś, to prawdopodobnie my – ludzie.„(…)”

Niech sobie będzie Francuzką!!

Nie umiał biedak się pogodzić z rogami. Ponieważ MC-S sypiała często z mądrymi facetami, czyli takimi których znał, więc wstyd był nie do zniesienia. Ale spała z mądrymi aby się dowiadywać mądrych rzeczy i dążyć do celu… Głupia przecież nie była. Pod koniec kariery zadawała się z własnym asystentem, aby go potem odsunąć i przekazać wyniki córce aby i ta mogła dostać nobla. Summa summarum nie jest to osoba godna zachwytu.

karmarys napisał:

> jej mąż zginął w wypadku samochodowym (tzn. dorożkowym)?

Do siwy: asteroida2 i pomruk na moderatorow!

to dobre i powszechnie popierane tu kandydatury

wyrazili też wstępnie zgodę

pomruk

asteroida2

nie ma na co czekać (madcio raczej już się nie odezwie)



„Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin – dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały.” – Stanisław Lem

95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej