Re: Mega E-Cats juz w produkcji

kochamrydzyka napisał:

> Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkowni

> k-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.

LOL, „wieloletni pracownik NATO”, czyli po prostu były wojskowy? Specjalista od jakiego *typu* badań? Zimnej fuzji itp.?

> Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.

> Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wok

> ol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

„Są przypuszczenia”, że armia amerykańska [przechowuje w Roswell wrak UFO i zwłoki ufonauty. Plotki, plotki, plotki, powielane przez niepoważnych plotkarzy. Gdzie konkrety? *Kto* wyłożył kupę kasy na „tani reaktor” Rossiego?



Gaudeamus igitur

Mega E-Cats juz w produkcji

etrucchio napisał:

> Wygląda też na to, że Uniwersytet Boloński pomału trzeźwieje:

Uniwersytet Bolonski nie bral udzialu w tescie 1MW E-Cat, 28 pazdziernika. Test byl przeprowadzany przez zespol ludzi przyslanych przez klijenta kupujacego reaktor.

Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkownik-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.

To przez niego test byl opuzniony dwie godziny, gdyz zazyczyl sobie ze reaktor bedzie testowany przy pomocy instrumentow ktore on sam przywiozl ze soba w tym celu.

Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.

Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wokol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

Rossi ma juz kilkanascie zamowien. zas nastepny reaktor majacy juz nabywce jest w trakcie budowy. Wedlug Rossiego bedzie gotowy za trzy miesiace.

Sprzedaz reaktorow nie jest dokonywana na slepo. Do transakcji dochodzi po pozytywnym tescie dokonanym przez nabywce, tak jak to jest z kazda, bydowana na zamowienie maszyna.

Obecne reaktory napewno potrzebuja dopracowania, oraz opracowania technologi ich masowej produkcji co pozwoliloby obnizyc cene reaktora z $2000,00 za 1kW do $500,00 za1kW a nawet i mniej.

Przy czym Rossi chce utrzymac kontrole nad tym……:))

Ale nawet i przy obecnej cenie $2000 000,00 za 1MW reaktor, zwazywszy ilosc energi cieplnej wyprodukowanej z malej ilosci paliwa (okolo 10kg niklu i 18kg wodoru przez 6-sc miesiecy) warte kilkaset dolarow czy tez euros. W porownaniu do ilosci wegla potrzebnego do spalenia,kosztow transportu, skladowania oraz usuniecia odpadow spalania.

Rossi ma obecnie mase swoich zwolennikow i bez wzgledu na to co pesymisci i przeciwnicy wygaduja on robi swoje.

Z podanych informacji wynika, ze tylko kilku wybranych naukowcow z Uniwersytetu Bolonia bedzie mialo prawo prowadzic badania nad procesami zachodzacymi w reaktorze E-Cat.

Najwiekszym zainteresowaniem jest produkcja energi elektrycznej z tych reaktorow, oraz mozliwosc nabycia kilku kilowatowych E-Cat reaktorow na potrzeby gospodarstwa domowego.

To jednak musi poczekac jeszcze rok lub dwa jak twierdzi Rossi.

Re: Mapa świadomości

Zgadzam się z wyrażoną to przez kilka osób opinią, że przedstawiona w pierwszym poście tego wątku ankieta jest bardzo słaba. Tym nie mniej uzyskałem przy jej pomocy ciekawe wyniki- o czym poniżej.

No ale wracając do ite’emu 8 i rónież item’u nr 1 – to chciałem przez jego treść oddać główną wartość niezwykle ciekawego narzędzia jakim jest tzw.”MAPA ŚWIADOMOŚCI” David’a R. Hawkins’a

[ chyba się otworzą pliki dostępne pod

learning.orangespace.pl/Map-of-consciousness.pdf

learning.orangespace.pl/Mapa-swiad-po-polsku.doc ]

Otóż ów nijaki David Hawkins .. napisał dwie dość nawiedzone książki, ale ma wiele racji .. On przypisuje tzw. poziom na jego mapie świadomości nie tylko ludziom, ale i książkom, wypowiedziom, filmom, grupom ludzi, narodom.

W przeprowadzonych kilku próbach porównywania kondycji psychicznej młodych ludzi (studentów) tą właśnie ankieta (Belgia, Czechy, Polska) najbardziej efektywny jest item 7. Większość( ok. 85 % ) młodych Czechów „nie znosi oglądania..” .. w porównaniu z 40 % młodych Polaków. Taką samą róznicę można wykazać dla porównania pomiędzy starszymi już studentkami pielęgniarstwa pomostowego a ich koleżankami w wieku ok. 19 lat ze studiów dziennych..

Ogólnie zgadzam się że przedstawiona przezemnie ankieta jest bardzo słaba. ~ Andrew Wader

Re: zacieta płyta.

noveyy777 napisał:

> Ależ to wszystko „poznawcze”! Przez 2 000 000 lat nie mozna było tego osiągnąć

> w przeciągu ostatnich (plus minus) 5 000 lat zaawansowane cywilizacje wrosly,

> jak grzyby po deszczu. Hehe,….Bardzo to dziwne, ze az 2 000 000 lat ludzie m

> usieli kumulować swoją wiedzę,a pozniej zabrali ja do Egiptu i Meksyku….

Nie ma w tym nic dziwnego. Od czasu głównej migracji _H. sapiens_ poza Afrykę nie było żadnych interglacjałów aż do nastania holocenu. Dopiero wtedy dzięki zmianom klimatycznym powstały dobre warunki do pionierskiej kolonizacji ogromnych obszarów Eurazji i Nowego Świata, co zapewne stymulowało pomysłowość i wynalazczość ludzką. Zlodowacenie skończyło się 12 500 lat temu i był to istotny impuls sprzyjający postępowi. Gospodarka neolityczna rozwinęła się bardzo szybko i prawie jednocześnie w kilku miejscach — np. region Żyznego Półksiężyca, Azja Południowo-Wschodnia, Mezoameryka, choć oczywiście nie wszędzie, bo nie ma żadnych „praw historycznych” zmuszających wszystkie kultury ludzkie do rozwoju w tym samym kierunku i w tym samym tempie. Na przykład pismo powstało we wszystkich wspomnianych wyżej centrach cywilizacji, ale bynajmniej nie w tym samym czasie, ale w odstępach wielusetletnich. To samo dotyczy piramid. Pierwsze kamienne piramidy Olmeków powstały prawie półtora tysiąca lat później niż egipskie. Największe zbudowano w czasie, kiedy Egipt faraonów już od dawna nie istniał.



M[—-]mmm!

Re: Demogrfia,Europa i dowodzenie antytezy.

noveyy777 napisał:

> Nie są to zadne „watpliwe uogólnienia”, przynajmniej dopóki tego nie dowiedzies

> z, zamiast na okragło produkować te same ogólniki.

I Europitek, i ja już dostatecznie to uzasadniliśmy; nie widzę potrzeby poszerzania argumentacji. Założenie o współczynniku wzrostu populacji utrzymującym stałą dodatnią wartość przez stosunkowo długi czas jest nierealistyczne. Nie sprawdza się nawet w przytoczonej przez Diamonda „modelowej” sytuacji na Pitcairn, której społeczność, nawiasem mówiąc, pod żadnym istotnym względem nie przypominała wędrownych łowców późnego plejstocenu.

> Nie: ty napisz najpierw o co ci chodzi i jaka jest istota twojej argumentacji.

O pokazanie ci czegoś, co może się okazać dla ciebie pouczające. Czego się obawiasz? Że mógłbyś pod wpływem mojej argumentacji zmienić zdanie? Przecież dysponujesz niepodważalnym modelem demograficznym, który działa równie dobrze na małej wyspie, jak na kontynentach małego i dużego formatu. Jeśli jest niepodważalny, to nic mu nie grozi. Czemu nie poeksperymentować myślowo?



„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” — Stanisław Lem

zacieta płyta.

> Bo postęp z początku wymaga powolnej kumulacji wynalazków i osiągnięć kulturowy

> ch, w ogromnym stopniu zależnej od rzadkich przypadków i szczęśliwego trafu. Ro

> zwinięta kultura przyspiesza, bo sieć wymiany, współpracy, specjalizacji wytwór

> czej, interakcji między ludźmi, wzrost i zagęszczenie populacji, utrwalania myś

> li w formie materialnej (pismo) itp. zwielokratniają prawdopodobieństwo pojawie

> nia się kolejnych innowacji. Skomplikowane struktury ewoluują szybciej niż pros

> te.

>

Ależ to wszystko „poznawcze”! Przez 2 000 000 lat nie mozna było tego osiągnąć w przeciągu ostatnich (plus minus) 5 000 lat zaawansowane cywilizacje wrosly, jak grzyby po deszczu. Hehe,….Bardzo to dziwne, ze az 2 000 000 lat ludzie musieli kumulować swoją wiedzę,a pozniej zabrali ja do Egiptu i Meksyku….

Cały czas argumentujesz na zasadzie:

http://www.elektrometalex.pl/images/recykling1.gif

Pierwszą stolicą Polski był Poznań, nie Gniezno…

www.gloswielkopolski.pl/magazynrodzinny/469421,pierwsza-stolica-polski-byl-poznan-nie-gniezno-dowody,id,t.html

Co uzasadnia tak śmiałą tezę, która oburzyła gnieźnian i niektórych naukowców?

Prof.Hanna Kóčka-Krenz: Przede wszystkim wielkość poznańskiego grodu. Składał się pod koniec X wieku z czterech warownych członów. A to dość jednoznacznie pozwala na stwierdzenie, że jego rola była bardziej doniosła niż innych grodów. W tym czasie żadna inna warownia piastowska nie składała się z tylu części. To wskazuje, że Poznań był głównym punktem oparcia rządów Mieszka I.

A Gniezno?

Prof. Hanna Kóčka-Krenz: Ten gród osiągnął wielkość poznańskiego znacznie później – dopiero w XI wieku. Bo trzeba pamiętać, że to właśnie wielkość warowni i wieloczłonowość decydowały o jej znaczeniu. A dla nas stanowią podstawę do wysunięcia wniosków co do ich roli w strukturach państwa. Powód jest prosty. Dla tego czasu nie mamy źródeł pisanych, które informowałyby nas o miejscu głównej siedziby książęcej. Nie możemy więc stwierdzić, skąd rządził Mieszko. Możemy natomiast próbować wskazać takie miejsca na podstawie badań wykopaliskowych. A te potwierdzają, że w tym czasie w centralnej Wielkopolsce funkcjonowało kilka naczelnych grodów piastowskich, z których za rządów Mieszka I największy był Poznań. Znacznie większy od Gniezna.

Prof. Hanna Kóčka-Krenz: Gdy Mieszko przyjął chrzest, jego poddani wyznawali wciąż wiarę przodków, a Gniezno było jej ostoją. Tam znajdował się ponadplemienny ośrodek kultu pogańskiego i jako taki funkcjonował w świadomości ludzi.



„Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia”

Zygmunt Bauman

www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html

Zwięzłe i krótkie podsumowanie.

petrucchio napisał:

> W zwięzłym streszczeniu: początki samoorganizacji są zawsze trudne i zajmują wi

> ęcej czasu niż bardziej zaawansowane etapy (kiedy jest już na czym budować). Z

> tego samego powodu przez pierwsze 60% czasu istnienia życia na Ziemi „zaludniał

> y” ją tylko jednokomórkowce.

>

To jest dopiero „analogia”:) Piotrze- pisząc zwięzle i raz jeszcze (i tak wytniesz) jeżeli na na ewolucję od pięściakow i kamiennych oszczepów do desek projektantów piramid, technologii do transportowania ogromnych kamieni kilometrami, wytapiania złota itd. wystarczyło 3 000 lat, to dlaczego trzeba było 1800 000 lat na to,żeby w ogóle do tego doszło?

pozdrawiam.

Dodatek-demografia zwierzeca.

Malo tego-po wybiciu megauny zakłócono wiele łancuchów pokarmowych, co przyczyniło się do utraty naturalnych wrogów, a co za tym idzie wiele zwierzat zaczęło się zastarszająco mnożyć (dobry przykład Australia). Bobry były do niedawna chronione, a jak oczyszczono Odrę i inne rzeki z braku naturalnych selekcjonerów zaczęła się ich plaga. Mieszkam nad jeziorem w lesie, to wiem, co się dzieje. Śruują wszystko do okoła, budują tamy i wszystko tonie pod wodą. A króliki, to już całkiem PLAGA. Jelenie,wszystkożerne świniowate-to już szczególnie. Niektore jeleniowane, to papierem się mogą nawet żywić. Kiedy Europejczycy przybyli do Nowego Świata zobaczyli morze bizonów i to oni dopiero wszystko wytlukli (lacznie z Indianami) poprzez rabunkową gospodarkę. Australia jest pod tym wzgledem bardzo podobna. Więc pisz proszę o Australii i Amerykach OK? W Australi kangury po dziś dzień stanowią plagę, a jakie one dobre do jedzenia!

pozdrawiam.

Przeludnienie.

petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:

>

> > No proszę cię, dlaczego nie dałeś szansy Piotrowi. On powołal się na ten

> motyw,

> > on powinien się z tego wytłumaczyć. Pokrzyżowaleś mi moje plany:).

>

> LOL, gdybyś się nad tym zastanowił, sam byś zobaczył, że przeludnienie może być

> jedną z przyczyn wyludnienia.

Zgadza się, ale najpierw:

-Trzeba zjeść wszystkie zasoby.

-Nie mieć,gdzie uciec, zeby znalezć nowe zasoby.

Kiedy Europejczycy przybyli do Nowego Świata zastali tam 50 000 000 Ondian. Mimo, że zjedli megafaune dalej polowali na bizony i inne zwierzęta, łowili ryby i co jakiś czas walczyli ze sobą na wzajem wysyłając się do „Krainy wiecznych łowów”. Na tych licznych wojnach ginęli glownie mężczyzni, kobiety były brane w „jasyr”, lub zostawaly kolejnymi żonami wojownikow, ktorzy przeżyli i albo dalej rodziły dzieci, albo pomagały przy ich wychowaniu cięzką pracą i opieką. Bywały chude lata, mrozne zimy,ale śmiertelność nie była wysoka i dotykala głownie starców, których synowie pogineli w wojnach plemiennych i ktorych nikt nie chciaL wziąć do wiwamu. Więc KOLEJNY RAZ się pytam: na jakich zasadach odnosisz swoją argumentację do dyskutowanych Ameryk i Australii (tam Europejczycy zastali tylko okolo 700 000 Aborygenów)? Stosujesz nielogiczny argument ze złej analogii i w dodatku nadużywasz przez brak precyzji, stosując tendencyjnie dobrane przykłady.

Zaproponujesz w końcu ten czynnik selekcyjny, stosując go adekwatnie do dyskutowanego przykładu?

> > Można tutaj jeszcze dodać,że Irlandia leży na mało przyjaznym terytorium

> i że b

> > yła w tamtych czasach wyspecjalizowana pod względem upraw rolnych, a wiad

> omo, ż

> > e wyspecjalizowani giną najszybciej. Co innego z wielkim ucztowaniem na m

> egafau

> > nie, w buszu i na stepie.

>

> Mistrzostwo świata w naciąganiu argumentacji 😉

>

Ciekawe dolaczego? Poza tym zaczynasz atakować personalnie-pamietaj,że mamy moderatora, a nad nim też są jeszcze moderatorzy:).

pozdrawiam.

Re: Wielki glod w Irlandii 1845-1849.

maksimum napisał:

> In 1845, 24% of all Irish tenant farms were of 0.4-2 hectares (1-5 acres) in si

> ze, while 40% were of 2-6 hectares (5-15 acres). Holdings were so small that no

> other crop than potatoes would suffice to feed a family, nor could ranching be

> a possibility due to the limited land.

>

> 24% farm mialo od 0,4-2 hektarow a 40% farm mialo 2-6 hektarow i znajac Irlandc

> zykow mieli obowiazkowo po 12 dzieci do wyzywienia w kazdym domu.

>

> Ta sama choroba ziemniakow byla w calej Europie lecz nigdzie nie poczynila taki

> ego spustoszenia jak w Irlandii.

>

> en.wikipedia.org/wiki/File:IrelandEuropePopulation1750.PNG

> Fakt ze liczba ludnosci Irlandii nigdy nie osiagnela stanu z 1845r mimo duzej u

> rbanizacji w XXI wieku swiadczy najwyrazniej ze glowna przyczyna glodu w Irland

> ii w latach 1845-1849 bylo przeludnienie i zbytnie rozdrobnienie gospodarstw ro

> lnych,a choroba ziemniaczana byla przyczyna drugorzedna.

No proszę cię, dlaczego nie dałeś szansy Piotrowi. On powołal się na ten motyw, on powinien się z tego wytłumaczyć. Pokrzyżowaleś mi moje plany:).

Można tutaj jeszcze dodać,że Irlandia leży na mało przyjaznym terytorium i że była w tamtych czasach wyspecjalizowana pod względem upraw rolnych, a wiadomo, że wyspecjalizowani giną najszybciej. Co innego z wielkim ucztowaniem na megafaunie, w buszu i na stepie.

pozdrawiam.

Re: Zarazy, jak przeżyć w buszu.

noveyy777 napisał:

> „Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodża

> ńskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. […]”

I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu takich czy innych ograniczeń. Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie lub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki. Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irlandia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Przez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środowisku Australii jednego tygodnia. Nie potrafiłbyś trafić bumerangiem (o ilebyś go miał) w cokolwiek, rozniecić ogień, upolować kangura, znaleźć źródło pitnej wody, zrobić porządne narzędzie krzemienne. Nie miałbyś czasu nauczyć się tego wszystkiego, bo padłbyś z głodu i pragnienia na początku nauki. Łatwo ci się wymądrzać, bo jesteś otoczony i chroniony wytworami cywilizacji — rezultatem wielowiekowej pracy milionów ludzi. Korzystasz z bezpieczeństwa i wygód, które w ogóle nie mogłyby istnieć bez skomplikowanej sieci zbiorowej współpracy. Używasz komputera, a sam nie potrafiłbyś wyprodukować stalowego gwoździa. Ja nie neguję faktu, że ludzie są z natury pomysłowi i potrafią się przystosować do dowolnie trudnych warunków — ale też cała pomysłowość i inteligencja Aborygenów była skupiona na przetrwaniu (bynajmniej nie łatwym).



M[—-]mmm!

największym problemem jest wymaganie tłumacza przy

sięgłego bo to kosztuje i jest kłopotliwe, tak by wynikało z tekstu, bo gdyby „nasi” naukowcy nie potrafili przetłumaczyć tego co sami napisali na język polski, to byliby naukufcami których dzieła pewnie większej wartości nie mają;]

ps. pełno jest polskich dzieł łacińskich z średniowiecza których największymi fanami są mole i pleśń, nic istotnego w nich nie ma, bo inaczej dziś, byłoby dużo ich tłumaczeń na język polski.

To jaki to był czynnik selekcyjny?

majka_monacka napisała:

> Widocznie były inne czynniki limitujące wielkość populacji.

Jakie? Kojoty, niedzwiedzie, seria pomorów, asteroida, wielkie ptaki ludożercy. latające grzechotniki? Konkrety proszę. Ludzie, ‚panowie stworzenia’, zjedli by to wszystko i jeszcze bardziej się rozmnożyli (nawet asteroidę).

>Tenże Jarred podaje

> kilkanaście czynników powodujących opóźnienie w rozwoju cywilizacji w Ameryce

> (między innymi południkowe ułożenie utrudniające wędrówki w jednej strefie klim

> atycznej).

Ja proszę o konkrety, ponieważ póki co sugerujesz,że jego argumentacja jest wewnętrznie sprzeczna.

Canceling hypotheses

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś dla uzasadnienia jakiejś hipotezy tworzy tylko inną hipotezę, zamiast podać jakieś przesłanki dla pierwszej hipotezy.

Non-support

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek na podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są dobrane tendencyjnie.

> To, że czegoś jeszcze nie wiemy, to nie powód do sensacyjnych wniosków o charak

> terze ostatecznym.

A ta teza jest oparta na dwóch błędach logicznych (a nawet trzech).

Argument to the future

Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe. Ateiści i racjonaliści często stosują tego typu nielogiczne argumenty.

Hypothesis contrary to fact

Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.

Least plausible hypothesis

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ignorujemy jakieś inne i bardziej oczywiste wyjaśnienia danej sytuacji, sprowadzając wszystko uparcie wciąż tylko do naszej jednej interpretacji.

> (A kolegów proszę o dyskutowanie z uzasadnionymi tezami o charakterze nauko

> wym, a nie blokowanie dyskusji z powodów personalnych.)

Ja też o to cały czas proszę. Ale profesor Gąsiorowski jakoś nie przyjmuje do wiadomości.

pozdrawiam.

Re: Sprawa dla policji i psychiatry

Jeżeli faktycznie były ślady, to nie ma o czym gadać. Ingerencji cudownej nie było:)

Egzorcyści donoszą o wielu przypadkach, gdy z ciała osoby „opętanej” wydobywane były różne dziwne przedmioty. I można dawać temu wiarę lub nie. Ja nie uważam, że za każdym takim przypadkiem stoi oszustwo. Ale nikogo do podzielania mojego zdania zmuszać nie bedę:)



A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.

Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.

Andrzej Sapkowski