Dobór kumulatywny,kumulowanie,mutacyjna hodowla.

petrucchio napisał:

> Może w takim razie wyjaśnisz mi, co konkretnie podważył fachowiec i dlaczego „i

> nteligentny projekt” lepiej wyjaśnia jego obserwacje.

Czy ty nie potrafisz tak od razu? Czy musi być tyle kłótni i jadu z twojej strony zanim przejszedz do istoty sprawy?Oczywiście,że ci wyjaśnię,a wręcz mam taki obowiązek skoro zacząlem ten temat-a wnioski pozostawiam tobie.

Rozumiesz, co to DOBÓR KUMULATYWNY? Zdajesz sprawę,co to KUMULOWANIE SIĘ DROBNYCH ZMIAN? Czy on odróżnia te dwa pojęcia? Czy on zdaje sobie sprawę,że teoretycznie każda mutacja musi się teoretycznie okazać korzystna, to znaczy w jej wyniku musi się pojawić przewaga selekcyjna, która pozwoli jej nosicielowi zdominować populację? Innymi słowy coś,co się z założenia przeistaczało STOPNIOWO w dłoń,to zanim skumulowały się wszystkie niezbędne mutacje taką transformację umożliwiające, musiało być użyteczne i dawać na każdym etapie swojej ewolucji przewagę selekcyjną tego organu.

Jak to mawia Richard Dawkins większa korzyść z ćwierć czy połowy skrzydła niż z żadnego skrzydła. Więc hodowla mutacyjna, nad którą prowadzono badania przez całe dziesięciolecia i badania te prowadzili przeważnie ewolucjoniści opierały się właśnie na probie selekcjonowania tych pojedynczych korzystnych mutacji.

Następnie zamierzano według modelu ewolucyjnego kojarzyć pozytywne mutacje i poprzez kumulowanie się drobnych zmian w kolejnych pokoleniach ulepszać rośliny i zwierzęta hodowlane. Teoretycznie zakładano,że dla organizmów rozmnażających się płciowo jest to możliwe. Ponieważ zawsze mogło się według takich poglądów zdarzyć,że trochę ulepszona szczęka spotka się w wyniku kojarzenia z trochę lepiej ulepszoną nogą itd.

Nic takiego podczas tych doświadczeń się nie ziściło-wiec empirycznie dowiedziono,ze neodarwinowska ewolucja nie zachodzi.

A teraz odnośnie pojęcia doboru kumulatywnego. Dobór kumulatywny według założeń miał uprawdopodabniać zachodzenie ewolucji. Więc w doświadczeniach, jak i w naturze, wywoływano mutacje u całych populacji, dużej liczby osobników. Wszystkie mutacje są indukowane, ale w naturze zachodzą wolno na przestrzeni długiego czasu (okazało się,że tempo mutacji jest nawet 3 razy wolniejsze niż zakładano).

Podczas indukowania mutacji poprzez napromieniowywanie u znacznych ilościowo populacji w krótkim czasie uzyskiwano wielka liczbę zdolnych do poddania selekcji mutantów. Większość z nich (co było do przewidzenia) ginęło w wyniku chorób genetycznych inne poddane selekcji były eliminowane przez konkurencję, a te KTÓRE PRZEŻYŁY i nawet zdobyły jakąś przewagę selekcyjną (co się rzadko zdarzało, ponieważ przeważnie nie wybijały się na prowadzenie) po kilku pokoleniach wracały do formy wyjściowej.

I nic w tych doświadczeniach nie pomagało notoryczne krzyżowanie mutantów. Mutanty nie chciały zdominować populacji (selekcyjne wymiatanie),a nowe cechy powstałe w wyniku indukowanych mutacji rozmywały się szybko w kolejnych pokoleniach zamiast się kumulować, co dowodzi tego,że dobór naturalny raczej stabilizuje genotypy i fenotypu zmienione w wyniku przypadkowych mutacji niż,że je preferuje. Istnieje wiele mechanizmów naprawczych DNA i one eliminują zmiany nawet po kilku pokoleniach!

Mało tego: wywnioskowano,że może tutaj działać selekcja stabilizująca (teoretycznie eliminująca fenotypy skrajne), więc aby wywołać selekcję kierunkową pod kątem uzyskania pożądanych zmian ewolucyjnych nieustanie stymulowano różne populacje stosując najróżniejsze presje środowiskowe. W naturze środowisko nie zmienia się tak szybko,więc takie zabiegi powinny błyskawicznie wywołać korzystne zmiany ewolucyjne!

A więc mamy rzetelnie przeprowadzone tysiące doświadczeń, które dowodzą,że ewolucja neodarwinowska nie może zachodzić.

Na tej podstawie Wolf-Ekkehard Lönnig sformułował PRAWO POWTARZALNEJ ZMIENNOŚCI.

Ten wybitny fachowiec przez 28 lat zajmował się tymi sprawami i prowadził badania nad mutacjami roślin i hodowlą mutacyjna na renomowanym uniwersytecie, więc jest jak najbardziej uprawniony do formułowania praw naukowych zgodnych z wynikami jego badań.

Model selekcyjnego wymiatania jest podważany przez ewolucjonistów nie przez kreacjonistów, a samo to podważanie godzi w sam rdzeń neodarwinowskiego mitu i jeszcze bardziej uwiarygadnia wyniki badań nad hodowlą mutacyjną, to znaczy fakt,że w sposób proponowany przez neodarwinistów nie mogą powstawać żadne nowe odmiany, które by ewoluowały od form prostszych do form bardziej złożonych.

Nie jest to wymył samego Wolfa Ekkeharda Lounniga, tylko efekt badań kilku pokoleń badaczy!

Pod spodem zamieszcza napisany przez usenetowego ewolucjonistę maynarda model selekcyjnego wymiatania.

cz:1

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/rozpowszechnianie-sic499-mutacji-w-populacji-selekcyjne-wymiatanie-1.png?w=584

cz:2

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/rozpowszechnianie-sic499-mutacji-w-populacji-model-selekcyjnego-wymiatania-2.png?w=576

pozdrawiam.

Re: gardze psychiatria

willsmitch45678 napisała:

> dlaczego psychiatrzy kazdemu staraja sie wmowic kto sie do nich zglosi, zaburze

> nia psychiczne,depresje nerwice schizofrenie i szereg innych nienormalnosc, i z

> awsze daja pewne srodki wplywajace na mozg , swoja droga nie rozniace sie duzo

> od narkotykow , wszystko zalezy oddawki i czystosci substancji , ale oba srodk

> i otumaniaja mozg na rzeczywistosc,i kompletnie nierozwiazuja problemu pierwotn

> ego, jakim sa czesto ukryte choroby fizyczne

Po pierwsze, co do tego zawsze to wątpie, a jeżeli masz na myśli bardzo często, to jeszcze nie widzę w tym problemu, nawet jeżeli przyjąc iż leki działają wyłącznie abjawowo, to poprawiają często funkcjonowanie, i nie wspominaj tu Kirsha, mogę cię przekierować na dyskusję dotyczącą tego co opublikował tzn. (to już było wałkowane). A jeżeli masz na myśli, że robią to za często, to proszę to czymś poprzeć. (też było to o ile pamięc mnie nie zawodzi przerabiane na forum gazety)

Po drugie znajdź mi na tej liście leki psychiatryczne.

pl.wikipedia.org/wiki/Wykaz_środków_odurzających_i_substancji_psychotropowych

Co znajdziesz? ano metylofenidat na ADHD i w grupie VI benozdiazepiny: lorazapem, klonazepam itd.. a taki fentanyl masz w grupie I i bynajmniej nie jest to lek psychiatryczny, więc o co chodzi??

Co do otłumaniania mózgu i pierwotnych problemów, którymi są według ciebie często ukryte choroby fizyczne, to po pierwsze jeżeli mówisz o znanych problemach fizycznych, które zostały przeoczone, to poprzyj to jakimiś badaniami inaczej to jest tylko hipoteza niekoniecznie wiarygodna i która nie zrobi się bynajmniej wiarygodna po przytoczeniu pojedyńczych przypadków, natomiast jeżeli chodzi tobie w ogóle o problemy natury fizycznej, to wszystkie problemy i te psychiczne też mają u podstaw problemy z ciałem i badania nad fizycznymi przyczynami depresji czy schizofrenii trwają, co prawda mało wiemy nadal na ten temat, ale nie znaczy, że trzeba zaniechać leczenie lekami, czy nawet psychochirurgię w ekstremalnych przypadkach.

Generalnie to co napisałeś w dalszej części, ale nie tylko zabrzmiało jak zainspirowane Szaszem czy „antypsychiarią”. Koncepcją choroby Sasza jest taka, że więcej moim zdaniem wyklucza chorób niż to jest wiarygodne, on uznaje, że choroba jest zmiana fizyczna: lezja, czy generalnie coś, co można wykryć badaniami laboratoryjnymi w szerokim tego znaczeniu i idąc tym tropem nie tylko schizofrenia nie jest dla Szasza chorobą, ale np. migrena czy IBS też dla przykładu nie może być chorobą. Chociaż w zasadzie myślę iż można nawet przyjąc jego definicję i zaznaczyć powiedzieć, to co nie jest chorobą nie musi być zdrowiem, czy normą, jeżeli jest pewna różnica między chorobą a zaburzeniem i obydwa nie są stanami zdrowia, to krytyka Szasza jest chybiona.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Cieszę się że ci się podoba.

petrucchio napisał:

> Vide odpustowe wycinanki i czcionka we wszystkich kolorach tęczy 🙂

O sprawach złozonych nalezy pisać prosto,zeby prawda dorarła pod kazda strzechę. Jestes jezykoznawca,czy przemawial bys do kogos po afrykansku,wiedzac,ze nie rozumie? Czy nie wolalbys mu tlumaczyc na migi? Czasami tak trzeba. Prawde naslezy przekazywac laikom nawet w obrazkach, zwlaszcza ze obrazkami sa omamieni. Ciesze sie ze i tobie moglem pomóc.

8b40.skroc.pl

8b40.skroc.pl

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer-jeden-1-na-stronc499-startowc485.png?w=800

Dwojakie normy?

petrucchio napisał:

> Nie ma za co, nie zamierzam zaszczycać cię uwagą. Spamerskie śmiecenie na forum

> Nauka kwituję kliknięciem na czerwony koszyk. Może ktoś z adminów wreszcie zro

> bi z tym porządek.

Dziwne-tyle czasu dyskutujemy o ptakach i innych takich, a w tobie nagle „konfidencka” natura się odzywa? Dzialasz tutaj na zasadzie wtyczki z ramienia Richarda Dawkinsa, czy moze sie argumenty wyczerpały?

Nie podobają ci się cytaty z naukowego atykułu?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/cvn.png?w=117



Nie podoba ci się „teoria” tytana nauki w dziedzinie biogenezy?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/robert-shapiro.png?w=398



A może problem tkwi gdzie indziej?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/co-byc582o-pierwsze-dna-rna-czy-biac582ka-co-byc582o-pierwsz-kura-czy-jajo.png?w=800

A może Administratorzy nie traktują cię poważnie oraz twoich „naukowych” pomysłów?

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/koniowi-na-ucho.png?w=640

Re: Tylko tobie się wydaje, że wygrywasz

asteroida2 napisał:

> Rzecz w tym, że tylko tobie wydaje się, że wygrywasz w dyskusjach z Petruccio a

> lbo z kimkolwiek innym. Wszyscy poza tobą widzą, że tylko robisz z siebie pośmi

> ewisko.

>

> Naprawdę, przeanalizuj może jeszcze raz swoje wcześniejsze dyskusje, zanim rozp

> oczniesz kolejną kampanię robienia z siebie błazna. Bo to, że kogokolwiek pokon

> ałeś albo zapędziłeś w ślepą uliczkę, to są wyłącznie twoje urojenia.

Najgorsze jest nie tyle napisanie czegoś głupiego, ale niezdolność do przyznania się do błędu.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Tylko tobie się wydaje, że wygrywasz

Rzecz w tym, że tylko tobie wydaje się, że wygrywasz w dyskusjach z Petruccio albo z kimkolwiek innym. Wszyscy poza tobą widzą, że tylko robisz z siebie pośmiewisko.

Naprawdę, przeanalizuj może jeszcze raz swoje wcześniejsze dyskusje, zanim rozpoczniesz kolejną kampanię robienia z siebie błazna. Bo to, że kogokolwiek pokonałeś albo zapędziłeś w ślepą uliczkę, to są wyłącznie twoje urojenia.

Re: Kłopoty z ewolucją h.sapiens do Pietrucchio.

noveyy777 napisał:

UWAGA: Czekam na odpowiedzi Petrucchio i tylko z nim (o ile podejmie wyzwani

> e) będę dyskutował. Na resztę postów nie odpowidam, ponieważ doświadczenie (wie

> loletnie) nauczyło mnie, że na tym forum tylko Piotr jest godnym mnie przeciwni

> kiem.

Chyba zbyt duże masz mniemanie o sobie…

Może jakbyś podawał odnośniki i cytował z artykułów na temat badań z których to faktycznie wynikają takie wnioski jakie przedstawiasz, to by nie szło te twoje pisanie tutaj na marne. Po prostu to, co piszesz staje przez się przez te braki mało wiarygodne. Tobie się widocznie wydaje, że wyprowadziłeś bardzo silne ciosy, ale niestety nic takiego nie miało miejsca.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Petrucchio: w tobie ichna nadzieja!

Witaj Piotrze!

Bardzo mi przykro, gdy na tym poziomie oceniasz mój poziom (dawno się nie widzieliśmy, choć i tak zawsze przewyższał twój). Ale skoro już tutaj przybyleś ze swoimi mądrościami, to zajrzyj do watku na temat „coraz bardziej skutecznych replikatorów” (w nawiązaniu do twojego starego wątka. Oraz o mozliwości ewolucji ssaczego ucha (też w nawiązaniu do naszej dawnej dyskusji) być może wówczas poziom (twoich emocji) trochę opadnie. Nigdy nie kupuj po pijanemu!

forum.gazeta.pl/forum/w,32,128160132,128160410,Pochodzenie_zycia_cz_3_Replikujace_sie_rybozymy.html

forum.gazeta.pl/forum/w,32,127448570,127448570,Transformacja_zczeka_ucho_ja_nie_daje_wiary_.html

Zajrzyj też na mojego bloga i chomika. Po znajomości pozwolę ci trochę potrollować;-).

pozdrawiam i proszę wróć, bo tutaj same cieniasy z trzeciego sortu !;-)

skroc.pl/4a5a

bioslawek.wordpress.com/

Nowa systematyka naczelnych na Archeowieściach’:-)

archeowiesci.pl/2011/06/05/kobiety-praludzi-zmienialy-grupy-w-ktorych-zyly/

http://img.national-geographic.pl/images/1101/pics/ewolucja_9e0fcb587e.jpg

AUSTRALOPITEK I H.SAPIENS.

@Wojtek:

„Izotopy zawarte w zębach dawnych ludzi i praludzi dostarczają nam coraz więcej wiadomości o ich życiu. Tym razem dały nam cenną informację dotyczącą stosunków rodzinnych Australopithecus africanus i Paranthropus robustus.(….)Wygląda więc na to, że pradawne kobiety przechodziły do innych rodzin podczas, gdy mężczyźni pozostawali w grupach rodzinnych. Jest to bezcenna informacja dla badaczy dawnych ludzi i duży krok na drodze do poznania stosunków społecznych wśród praludzi. Poza tym okazało się, że wbrew oczekiwaniom naukowców te grupy dawnych praludzi żyły ciągle w jednym miejscu.”

mundds:

Szanowny Wojciechu-oto właśnie udało się Tobie mnie oświecić ,bowiem właśnie dowiedziałem się ,że australopiteki ,co się tłumaczy na małpy południowe, były (pra)ludzmi (H.sapiens). Nie wiem czy są to rewelacje potwierdzone naukowo ,czy po prostu tworzysz na swoim blogu jakieś dziwne podziemie antropologiczne ,które stoi w opozycji do całej wiedzy naukowej ,ale chciałbym się tego dowiedzieć.

Poza tym ja też postaram się odwdzięczyć i nieco oświecić Ciebie. Otóż wśród naczelnych ,a jeżeli chodzi o małpy człekokształtne, to konkretnie u goryli co jakiś czas wyganiane są z lokalnej populacji różne osobniki I PRZEWAŻNIE WŁAŚNIE SAMICE. W zamian za to przyjmowane są inne samice z innych populacji i w ten sposób pule genetyczne lokalnych populacji są zasilane świeżą krwią (co z punktu widzenia genetycznego jest bardzo korzystne ,gdyż zapobiega homogenetyczności [wsobności]). A więc wymarłe małpy południowe postępowały dokładnie tak , jak i inne małpy dzisiaj postępują.

Jeżeli dowodem na „człowieczeństwo” australopiteków ma być ta zwierzęca strategia mająca na celu zachowanie zdrowia genetycznego ,to zachęcam do tego ,abyś nie wierzył we wszystko ,co się pisze. Bowiem papier przyjmie wszystko, a z kolei nie wszystko ,co przyjmuje papier i co wypisują naukowcy jest zgodne z prawdą.

pozdrawiam.

Temu Panu już podziękujemy..

kinemator napisał:

> > ion3e. Choćby rotacyjna pompa jonowa do produkcji ATP.

> To wymień w oparciu o rzeczywiste, ludzkie projekty.

Widze ,że czapeczkę z inhibitorów nałozyłes? Po co ty wogóle dyskutujesz? Przeciez tobie nie zalezy na poznaniu prawdy, ty po prostu realizujesz wewnetrzny przymus pisania. Chcesz mnie ograbiac z czasu? Rzeczywiście pompa jonowa do produksji ATP nie kojarzy ci sie z silnikiem, na prad czy na wodę? Z wałem itd? Czytałeś ,co NAPISAłEM W ZALINKOWANYM TREKSCIE?Nie, to i ja już więcej ci nie odpisze. EOT!

(Rysunek z tekstu fachowego o produkcji ATP-w zalinkowanym opracowaniu znajdziesz namiary. I sprawdz ,co to jest ‚DESYGNAT’)

http://www.atpsynthase.info/old/images/wm1.jpg

http://xarchiwum.pl/img/15/7376/6812.jpg

nie wiem o czym mówisz

Masz magnes stały oraz zwoje na wirniku.

Gdy kręcimy wirnikiem z otwartymi obwodami uzwojeń,

wówczas tylko powstaje napięcie na końcach obwodu i nic poza tym.

Tobie chyba chodzi o coś takiego:

bierzemy zamknięty obwód – pętlę i obracamy nim w polu mag.

Ale tu chyba to samo będzie, znaczy zero prądu: prawo Gaussa.

W pewnej części obwodu powstanie napięcie U,

ale w tej samej chwili w pozostałej części powstanie -U,

i razem: U – U = 0.

Trzeba wyprowadzić druty na zewnątrz i tam dopiero zamykamy.

Tu jest konieczny kontakt ślizgowy.

Taka ciekawostka wychodzi:

gdyby odbiornik wirował równo z wirnikiem, wówczas nic nie odbierze –

jest tylko przedłużeniem wirnika, czyli: U_wirnika – U_odbiornika = 0

Naiwni poszukiwacze perpetuum mobile próbują takie coś zbudować z dysku Faradaya.

Twierdzą, że gdy zespawamy magnes z wirnikiem (dyskiem metalowym),

to wówczas nie będzie tam kontry – reakcji, która hamuje obroty.