Teza Diamonda jest nie do podważenia.

europitek napisał:

> > Odnioslem się już do tego argumentu, ktory jest naciąganym ogólnikiem,

>
w

> > ięc wypadałoby odnieść się do tego, co napisałem, a nie w kółko wklejać t

> o samo

> > . To jest jałowe stwierdzenie, Diamond posłużył się [b]MATERIALNYMI KONKR

> ETAMI[

> > /b], ktore ja opisałem w zalinkowanym poście i ponadto odwołał się do prz

> ykladó

> > w (tego nie cytowałem) niedawnych kolonizacji wysp.

>

> Będę się odnosił wtedy, kiedy zrozumiesz, że Diamond (w swej niewiedzy lub nadm

> iarze „szczerych chęci”) użył chybionego argumentu demograficznego. Zgadzam się

> z Petrucchio, że użył on metody „arbitralno-rachunkowej”. Jego 3,4% przyrostu

> ludności wychodzi tylko w jednym wariancie czasowym – 1858-1937 (dokładnie jest

> to 3,45%). Mogłoby się wydawać, że trafił w dziesiątkę, ale to nie takie prost

> e.

> Na wyspe powróciło 16 osób, ale w kilka lat póżniej (1864) dojechały kolejne 4

> rodziny z Norfolk i pojawiła się jedna rodzina amerykańska. Ludność Pitcairn sk

> okowo wzrosła do 43 osób na skutek migracji z zewnątrz. Jeśli teraz policzymy w

> spólczynnik przyrostu naturalnego, jak to zrobił Diamond, dla lat 1864-1935, to

> dostaniemy jego wartość równą 2,35%, co odbiega wyraźnie od 3,4%. Poza tym w l

> atach 80. XIX w. miał też miejsce napływ ludzi z zewnątrz (w tym misjonarzy Adw

> entystów Dnia Siódmego), co do ilości których nie mam pewnych danych. Przy tak

> małej populacji osiedlenie się na wyspie nawet kilku-kilkunastu osób dalej znac

> znie obniżyłoby współczynnik liczony „metodą Diamonda”, być może nawet poniżej

> 2% rocznie.

Ale ja ci już przecież napisałem, że można obnizyć nawet o połowę. I nawet wówczas, biorąc pod uwagę najbardziej pesymistyczne założenia, w ciągu 500 lat z populacji złożonej ze 100 osób bedziemy mieli grubo ponad 10 000 000 populację ludzi. A więc mamy jeszcze 500 lat na wybicie megafauny. A przy takim ucztowaniu i łatwej zdobyczy wystarczy 200 lat, żeby wszystko wytępić i jeszcze bardziej się rozmnożyć. Usiłujesz łatać dziury w swojej hipotezie pomijając niewygodne fakty. Tak pomijasz je, ponieważ już o nich do ciebie napisałem. To po pierwsze-a po drugie: mogło być tak, że populacja Nowego Świata zaczęła się od populacji zlozonej nie ze 100 osob, a z 200,300,500 ,a nawet 1000.

> Teraz doszliśmy do sedna sprawy…

Jak widzisz jeszcze nie doszliśmy do konsensusu.

pozdrawiam.