Zapomniał wół i… uderzył w stół

> O ! Uderzyłeś w stół ….

Zapomniałeś być może, co pchnęło cię w stronę tej ciężkiej, wytężonej, pełnej wyrzeczeń pracy, która pozwoliła ci jako tako opanować niektóre obszary wiedzy, jako tako, tzn. na tyle,

abyś mógł sobie z dumą powiedzieć, że oto w jednym jej wąskim wycinku stałeś się

prawdziwym specjalistą.

Wiele wypowiadających się tu osób, to młodzi ludzie, którzy próbują dopiero poznać świat.

Mają swoje wyobrażenia, a wielu z nich na podstawie tylko popularnej literatury już próbuje

konstruować swój światopogląd. Stąd mniej lub bardziej niedorzeczne z punktu widzenia

osoby z takim ugruntowanym już w sposób ścisły światopoglądem teorie a właściwie hipotezy ad hoc pod adresem trudnych do ogarnięcia w tym wieku obszarów poznania.

Część z nich być może odpowiada za owe listy (które z reguły – jak pamiętam – dotyczą tej czy innej cudownej metody pozyskiwania energii z niczego, co nastraja pesymistycznie do poziomu naszego kształcenia elementarnego)…

Jednak jeśli chodzi o poruszanie się w obszarach nierozstrzygniętych, mają oni prawo do dowolnych spekulacji (tak jak ty, dajmy na to w kwestii hormezy radiacyjnej).

Na tym forum, zdominowanym przez wojnę kreacjonistów i ich przeciwników, przestali się oni w zasadzie wypowiadać.

Część próbowała przenieść te dyskusje na „Pogranicze fizyki”, które zgodnie z deklaracją jego twórcy miało być właśnie polem do popisu dla takich właśnie teorii. „Pogranicze” jednak zamarło śmiercią naturalną.

Teraz bez krępacji panoszę się tam – siłą przyzwyczajenia – traktując je jako własny blog nieomal i walcząc od czasu do czasu z jego założycielem i moderatorem o prawo do dalszego owego panoszenia się. W istocie sam je teraz moderuję wywlekając od czasu do czasu z niebytu obumarłe wątki.

Jednym z nich jest „teoria” nazwana przez swego młodego twórcę teorią grawitoru fotonowego:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,17230359,17230359,Grawitor_prosba_o_rade.html

forum.gazeta.pl/forum/w,12172,17036255,17036255,GRAWITOR_wstep.html

forum.gazeta.pl/forum/w,12172,47441027,47819486,Predkosc_swiatla.html

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=47441027&v=2&s=0

Wspominam o niej nie bez kozery. Gdy bowiem dotarło do mnie po wielu sceptycznych roztrząsaniach,

forum.gazeta.pl/forum/w,32,16401838,16735427,Re_Grawitor.html

jak złożoną (i w miarę spójną acz najzupełniej oderwaną od rzeczywistości) konstrukcję myślową wygenerowała ta osoba, doszedłem do wniosku, że mam do czynienia

z kimś co najmniej zdolnym i obiecującym i zasugerowałem poważne studia.

forum.gazeta.pl/forum/w,32,17230359,17266339,Re_Grawitor_prosba_o_rade.html

Otóż tak się ponoć stało. Osoba ta była bowiem wystarczająco samokrytyczna.

Zatem… fascynacja „nowymi teoriami” może stać się bodźcem do dalszego bardziej zdyscyplinowanego rozwoju dla wielu młodych ludzi i potępianie ich za to, czy określanie mianem nawiedzonych monomaniaków, których należy się obawiać, staje się często formą wylewania potencjalnie genialnego dziecka z kąpielą.

Nie należy też moim zdaniem z góry zakładać, że wysuwający je niespecjaliści są najzupełniej bezkrytyczni, a nawet – co gorsza – nam fizycznie zagrażają.

Na takim jak to forum, jeśli nie oni, to wielu innych pyta o zdanie w kwestii tej lub innej „nowej teorii”, vide

forum.gazeta.pl/forum/w,12172,90174444,,Zjednoczona_teoria_fizyki.html?v=2

Nadal nie widzę w tym nic zdrożnego. Forum pozwala ci na odpowiedzenie jednym listem na wątpliwości całych rzesz głodnych wiedzy i opinii specjalistów w danej materii. Masz czas – udziel się, a nie wydziwiaj. Forum spełni swą rolę – będzie odgromnikiem, który zapobiega lawinom podobnych listów, z jakimi walczyłeś w przeszłości.

> i kabaret się odzywa.

Kabaret to bardziej mi przypominają trwające od wieku perygrynacje ścisłej fizyki.

Od czasu OTW i teorii kwantów obserwuje się fascynujące zjawisko pogoni całych

rzesz młodych i ambitnych fizyków za kolejnymi modnymi tryndami, z których

niewiele lub zgoła nic nowego nie wynika. Od czasu Pauliego i Einsteina zdaje się,

że mamy do czynienia nie tyle nawet z kabaretem, co samo w sobie byłoby

zjawiskiem pożądanym, bo no bo przynajmniej dostarczającym widowni przyjemności,

co z chocholim tańcem na zgliszczach idei, które narodziły się u zarania ubiegłego wieku.

Weszliśmy w epokę stagnacji przypominającą scholastyczne czasy centralnego średniowiecza.

A dwie największe powstałe wiek temu teorie zawisły w próżni bez żadnej już zgoła nadziei na rozwiązanie dzielącego je dysonansu poznawczego, kto wie czy nawet nie w horyzoncie realnego czasu życia tej cywilizacji.

Mrówcza praca spacjalistów przypomina kopiec termitów w którym każdy niesie swoją grudkę-przyczynek do bezkształtnej budowli z błota rozdartej na dwa potężne wzgórza. Odległość między ich szczytami narasta z każdą kupką. A ci, którzy stoją na przełęczy między nimi, zdają się mieć coraz większe problemy z dojrzeniem obu wierzchołków.

W tej sytuacji „wylewanie potencjalnie genialnego dziecka z kąpielą” możem oznaczać, że akurat ta osoba, która mogła by dokonać stosownego przełomu, zostanie raczej prędzej zniechęcona, niż zachęcona do poświęcenia się w przyszłości tej jakże niewdzięcznej dyscyplinie.



95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

http://corrieredelveneto.corriere.it/Media/foto/2011/06/14/referendum_nucleare_festa--190x130.JPG

MAI=NIGDY